25/10/2026
🚨 „TO TYLKO PIES ”. Słowa, które usłyszałam rozwaliły mnie na łopatki...BARDZO RZADKO PISZĘ TAKIE POSTY... ALE MAM DOSYĆ SIEDZENIA CICHO I STRACIŁAM WIARĘ W LUDZI. 🚨Jack Daniels wrócił dzisiaj do hodowli ‼️‼️
Zazwyczaj unikam publicznego wylewania żali, ale nieodpowiedzialność i przedmiotowe podejście do zwierzęcia przelewają czarę goryczy. Nie będę udawać, że pies wraca, bo „stało się coś złego”.
Nie – pies jest cudowny. Zawiedli wyłącznie ludzie.Byliśmy też cały czas w kontakcie – jeszcze miesiąc temu podczas rozmowy nie zgłaszali większych problemów z psem.
Nasz wychowanek Jack Daniels ma 10 miesięcy. Pojechał do nowego domu jako 8-tygodniowy szczeniak. Mieli całe 9 miesięcy, zanim na świecie pojawiło się dziecko, aby z nim pracować i budować nawyki. Przed zakupem rozmawialiśmy o specyfice Border Collie, a ode mnie dostali na piśmie poradnik z najważniejszymi informacjami wychowawczymi, żywieniowymi i szkoleniowymi. Wydawało mi się, że to odpowiedzialni ludzie – niestety, bardzo się pomyliłam.
Przez ten czas nie poświęcili mu uwagi na wychowanie, traktując go jak maskotkę. A gdy pojawiło się dziecko, pies z dnia na dzień stał się po prostu zbędny.
Jako szkoleniowiec zaoferowałam im pomoc i wspólne przeprowadzenie psa przez ten etap. Początkowo się zgodzili. Problem pojawił się w momencie, gdy uświadomiłam im, że to oni muszą włożyć w to własną pracę, a ja jestem od tego, by ich poprowadzić. Po przemyśleniu stwierdzili, że... nie mają czasu ani chęci na pracę z psem, bo „on i tak nie będzie się słuchał”, a do tego szkoda im na to pieniędzy. Podsumowali to krótko – wolą się go pozbyć, bo przecież „to tylko pies”.
🛑 CO DALEJ Z JACKIEM?
Jack wraca do mnie. Jako hodowca biorę odpowiedzialność za swoje psy na całe ich życie.
Teraz spędzi czas u mnie – musimy go poznać na nowo i zobaczyć, czy i jakie ewentualnie ma problemy, by spokojnie z nim popracować. To młody pies z ogromnym potencjałem, który w odpowiednich rękach odnajdzie się idealnie.