11/10/2025
Piszę ten post, bo chcę uratować inne psy przed tym, co spotkało mojego Django.
Wszystko zaczęło się kilka tygodni po obowiązkowym szczepieniu przeciwko wściekliźnie.
Django dostał szczepionkę Rabisin z partii F45544, która jak się w tym roku dowiedzieliśmy została WYCOFANA z obrotu. Dostał ją 16.01.2024 - kilka tygodni potem, z dnia na dzień zaczęła się choroba.
❗️Wycofane partie Rabisin:
• F69855 (ważna do 13.07.2026)
• F45544 (ważna do 27.04.2026)
• F42109 (ważna do 27.04.2026)
• F64387 (ważna do 27.04.2026)
Ta szczepionka zrujnowała życie mojego psa. Przez 1,5 roku walczyliśmy o jego zdrowie, metodą prób i błędów, próbując niemal wszystkiego, a diagnoza jak się okazuje nie była trafna. Postępujące objawy, dziś mocniej nabierają na sile w zastraszającym tempie. Nikt nie łączył tego ze szczepieniem, wręcz ucinał rozmowę, wszyscy mówili, że to wiek.
Nie. To nie wiek.
Jest wysoce prawdopodobne, ze Django zachorował na poszczepienne autoimmunologiczne zapalenie rdzenia kręgowego i korzeni nerwowych, ciężką chorobę neurologiczną, w której układ odpornościowy po szczepieniu atakuje własne nerwy. Skutki są dramatyczne, utrata siły, problemy z koordynacją, paraliż, zaburzenia pęcherza.
Nieprzespane noce spędzałam na czytaniu badań, forów, rozmowach… doprowadziły mnie do tej diagnozy, do której musiałam dojść sama. Niestety o rok za późno, bo nerwy Django są już mocno zniszczone. Dziś, byłam u kolejnego lekarza, ale jako pierwszy nie bał się rozmawiać o wadliwej partii, przejrzał całą grubą teczkę medyczna. Prowadzę dziennik Django, spisuję reakcje na leki i zabiegi, postępy a raczej ich brak. Dziś zostałam tak naprawdę wysłuchana i potwierdził moje przypuszczenia.
Piszę ten post, bo coraz więcej właścicieli psów zgłasza problemy neurologiczne lub padaczkę po szczepieniu Rabisin.
Wielu z tych psów niestety już nie ma na tym świecie💔
Najbardziej boli bezkarność wielkich firm farmaceutycznych.
Polska jest jednym z nielicznych państw, gdzie wymagane jest roczne odświeżanie szczepienia. Mimo, że w wielu krajach szczepi się psy tylko raz na kilka lat. Musicie wiedzieć, że w razie problemu, zostaje się samemu.
👉 Proszę, sprawdźcie, jaką partią szczepionki był szczepiony Wasz pies.
Jeśli widzicie jakiekolwiek objawy neurologiczne, utratę równowagi, sztywność, osłabienie, nie czekajcie, bo czas działa na niekorzyść. Widzę, to z miesiąca na miesiąc.
To może pomóc Wam szybciej znaleźć właściwą diagnozę i drogę leczenia.
Niech historia Django nie pójdzie na marne. Jest wyjątkowym psem. Patrzeć na jego cierpienie jest czymś, czego nie da się opisać słowami💔
Udostępnijcie ten post, może uratuje czyjegoś przyjaciela i szybciej traficie na prawidłową diagnozę.
Na koniec jeszcze chcę z całego serca podziękować Agnieszka Wielgolewska z hodowli Boski Biały Dom, z której pochodzi Django.
Mimo że od momentu, gdy pojawiłam się po mojego psa minęło już 12 lat, wciąż mamy kontakt. Mogę zadzwonić o każdej porze, nawet w środku nocy, zawsze słyszę dobre słowo, radę.
Tacy właśnie powinni być hodowcy z pasji, z sercem, z miłości do zwierząt.
Dziękuję, że na siebie trafiłyśmy.