13/08/2026
Kiedy Zoja trafiła do mnie na terapię behawioralną, opiekunowie byli na etapie, w którym Zoję należało momentami całkowicie izolować, żeby nie stwarzała zagrożenia dla otoczenia. Spacery w pobliżu placu zabaw były trudne, a dynamika dzieci za każdym razem wywoływała silną reakcję. 😶
❗️Zoja wybiegała agresję, którą nieświadomie wzmocnili opiekunowie. Działała? Tak, bo gdy zaczynała szczekać to opiekunowie momentalnie oddalali ją od dzieci/ludzi. ,,No więc należy szczekać...".
Co było powodem tych reakcji? W mojej ocenie był to strach, niepewność i brak umiejętności radzenia sobie z bodźcem, którego pies nie rozumiał.
➡️ Zaczęliśmy od "pracy na bezpiecznym dystansie i osobach dorosłych, zanim w ogóle przeszliśmy do przepracowywania dzieci. Uczyliśmy Zoję zachowań alternatywnych, nastawiając się przy tym na długotrwały proces.
⚠️ Praca nad agresją wobec dzieci wymaga szczególnej ostrożności, bo bezpieczeństwo zawsze będzie na pierwszym miejscu, a zadbać należy nie tylko o dobre samopoczucie psa czy jego opiekunów, ale również dziecka, wobec którego pies przejawia trudniejsze zachowania. ⚠️
Dziś Zoja:
✅️ potrafi przebywać w pobliżu dzieci pod kontrolą opiekunów,
✅️ nie reaguje agresją, gdy dziecko pojawi się w najbliższej przestrzeni,
✅️ dużo lepiej znosi chaotyczne ruchy małych ludzi.
Cały ten proces pokazuje, że nawet trudne przypadki agresji można przepracować, ale wymagają one cierpliwością, konsekwencji w działaniach i przede wszystkim właściwych metod. 🐕
U Was pogodzenie psa z dzieckiem przyszło z łatwością, czy było/nadal jest trudnym wyzwaniem? Ciekawa jestem Waszych historii — piszcie w komentarzach 🐾