14/04/2026
WIOSENNE ZIOŁA I TRAWY. CZAS SPACERÓW I DOBREGO TRAWIENIA.
🍀 Kwiecień i maj to czas, kiedy konie nie korzystające całorocznie z dostępu do pastwisk, mogą i powinny STOPNIOWO się do niego przyzwyczaić
🍀 W naturze konie zawsze jedzą trawę jako główny składnik diety, zawsze młodą trawę chętnie skubią ALE muszą ją jeść równocześnie ze starą, zeszłoroczną, i naturalnie zaczynają od malutkich ilości, jedząc to co dostępne.
🍀W naturze trawa nigdy nie jest jednocześnie jedynym elementem diety! Zawsze jest uzupełniana przez rośliny zielne, oraz korę, gałązki, pączki i liście krzewów i drzew.
🍀 Czemu jest to ważne? Zioła mają właściwości m.in. rozkurczowe, trawienne, przeciwbiegunkowe, odkażające, przeciwpasożytnicze, łagodzące na śluzówki, przeciwzapalne. Tak jak my potrzebujemy przypraw, by prawidłowo trawić swoje obiadki i ustrzec się zaburzeń trawiennych, tak potrzebują ich konie.
🍀Ilość % ziół w diecie dziko żyjących koni to średnio około 20 % a to oznacza 2 kg z 10 kg pobranego pokarmu.
🍀 Ważne zioła trawienne to np krwawnik, rumianek, babka lancetowata, mniszek lekarski, biedrzeniec mniejszy i większy, ale też np gatunki z rodzaju trybula, czy też kminek i dzika marchew - jak większość baldaszkowatych, działające rozkurczowo.
🍀Wiele roślin ma właściwości hipoglikemiczne i przeciwcukrzycowe: to np liście borówki czarnej, głóg, mniszek, pokrzywa O zdrowy metabolizm koni dba najlepiej naturalne różnorodność diety, którą tworzą zarówno liczne gatunki traw, w większości ubogich w cukry, jak i turzyce i zioła.
🍀 Kory drzew i rośliny bogate w garbniki (bodziszki, rzepik, szałwia ale też np pokrzywa) mają wpływ przeciwbiegunkowy - dobrze by konie miały do nich dostęp przy wypasie
🍀 obumarłe drewno, pniaki, mogą być źródłem mikroflory wspierającej trawienie włókna. Początek wypasy warto też wesprzeć podawaniem gotowych pro i prebiotyków
🍀 Warto mądrze naśladować naturę, zapewniając stopniowe wprowadzenie świeżej zielonki do diety. Popasy podczas spacerów w reku lub pod siodłem są dobrą formą, podobnie jak podanie na początek koszonej zielonki, gdy odrost jest już wyższy, jeszcze przed właściwym wypędem.
🍀 Czy jest jedna magiczna data prawidłowego zaczęcia sezonu pastwiskowego? Nie ma. Są rozsądne a to takie, gdy trawa jest odpowiednio odrośnięta a gleba obsuszona, by konie miały co jeść bez tratowania jej i zostawiania dziur.
🍀 Niebezpiecznie bogata w cukry staje się trawa ZESTRESOWANA i tu warto pamiętać, co jest stresem: susza, temperatura (za wysoka, za niska, nagłe skoki), niedobory pokarmowe (przenawożenie, niewystarczające nawożenie np nowoczesne, wymagające odmiany wysokoprodukcyjnych traw na bardzo słabej glebie), nadmierna obsada i za długie użytkowanie danej kwatery. Ta rozsądna data wypada zwykle około początku maja, ale nie należy się na tym fiksować tylko przeanalizować konkretne, lokalne warunki. I tak pierwsze dni na pastwisku nie oznaczają spędzania tam wielu godzin. Rozsądek i złoty środek - ot co polecam :)