Gabinet Weterynaryjny na Bielanach aga-vet.pl

Gabinet Weterynaryjny na Bielanach aga-vet.pl GG 39338593

26/04/2026

Grafik 27 IV-3 V
Informujemy że nie ma możliwości umówienia wizyty na godzinę .Zapraszamy w/g kolejności przyjścia ( z kolejki)
Nie wystawiamy paszportów w niedzielę.USG wykonuje A.Zarajczyk najpóźniej 30 min przed końcem dyżuru
Poniedziałek Uwaga przerwa w pracy gabinetu
10.00 ÷ 15.00 lek.wet.A.Zarajczyk
16.00 ÷ 21.00 lek.wet.K.Pietrzak
Wtorek
10.00 ÷ 14.00 lek.wet.A.Zarajczyk
14.00 ÷ 21.00 lek.wet. J.Bogdański
Środa
10.00 ÷ 16.00 lek.wet. J.Bogdański
16.00 ÷ 21.00 lek.wet. A.Zarajczyk
Czwartek
10.00 ÷ 16.00 lek.wet. A.Wrocławska
16.00 ÷ 21.00 lek.wet. K.Pietrzak
Piątek
Święto Nieczynne
Sobota
Nieczynne
Niedziela
Święto Nieczynne

19/04/2026

Grafik 20-26 IV
Informujemy że nie ma możliwości umówienia wizyty na godzinę .Zapraszamy w/g kolejności przyjścia ( z kolejki)
Nie wystawiamy paszportów w niedzielę.USG wykonuje A.Zarajczyk najpóźniej 30 min przed końcem dyżuru
Poniedziałek
10.00 ÷ 14.00 lek.wet.A.Zarajczyk
14.00 ÷ 21.00 lek.wet. J.Bogdański
Wtorek
10.00 ÷ 14.00 lek.wet.A.Wrocławska
14.00 ÷ 21.00 lek.wet. J.Bogdański
Środa
10.00 ÷ 16.00 lek.wet. J.Bogdański
16.00 ÷ 21.00 lek.wet. A.Zarajczyk
Czwartek
10.00 ÷ 16.00 lek.wet. A.Zarajczyk
16.00 ÷ 21.00 lek.wet. K.Pietrzak
Piątek
10.00 ÷ 15.00 lek.wet. A.Wrocławska
15.00 ÷ 21.00 lek.wet. K.Pietrzak
Sobota
11.00 ÷ 16.00 lek.wet. A.Zarajczyk
Niedziela
11.00 ÷ 14.00 lek.wet. K.Pietrzak

Wesołych Świąt życzy Gabinet Aga- Vet 🐣 Alleluja
05/04/2026

Wesołych Świąt życzy Gabinet Aga- Vet 🐣 Alleluja

24/01/2026

Internet nauczył ludzi leczyć zwierzęta. I to jest tragedia.

Nie dlatego, że ludzie są głupi. Tylko dlatego, że internet nie uczy odpowiedzialności. Uczy pewności siebie bez zaplecza. Daje poczucie kompetencji bez konsekwencji. Anonimowość pozbawiła nas hamulców i lecimy na ślepo prosto na obicie pyska, albo co gorsza na pogorszenie stanu naszych zwierząt.

Wystarczy kilka postów na grupie, kilka komentarzy zaczynających się od „u mnie pomogło i u cioci Zdzisi też”, kilka zdjęć „przed i po” i nagle choroba przestaje być problemem medycznym. Staje się wątkiem dyskusyjnym. Ankietą. Zbiorem opinii. Takim testem Rorshacha - co widzisz na zdjęciu, z czym Ci się kojarzy. Każdy puszcza jakieś swoje wesołe sugestie i skojarzenia

To nie jest wiedza. To jest echo. Mknące po pustych głowach i pustych korytarzach internetu.

W gabinecie bardzo często słyszę: „czytałam, że to na pewno to”, „w internecie pisali, że ten lek zaszkodzi”, „na grupie mówili, że to normalne”. I w tym momencie leczenie zaczyna się dużo wcześniej niż badanie. Zaczyna się od odkręcania narracji. Czasem wygląda to jak kopanie się z płaskoziemcą - ja swoje argumenty, a po drugiej stronie obrona teorii z kupy i dykty.

Najbardziej niebezpieczne w internetowym leczeniu jest to, że czasem „działa”. Objaw znika. Zwierzę je. Przestaje kuleć. Przestaje piszczeć. Tyle że choroba zostaje. Maskowana, wygaszona, przykryta domowym protokołem z komentarzy. Powiem Wam - mało tego! Opiekunowie mają swoje placebo: "hmmm chyba rzeczywiście lepiej bo tym czystku i wcierkach z kału pająka - od razu taki jakby weselszy"

Internet nie widzi całego pacjenta. Nie widzi badań. Nie zna historii. Co najważniejsze: nie ponosi odpowiedzialności, gdy coś pójdzie źle. Znika, gdy zwierzę umiera. Zostawia opiekuna samego z pytaniem: „dlaczego nikt mi nie powiedział, że tak się to skończy?”.

Bo też czasem nie powie prawdy. Internet mówi to, co dobrze się czyta. Jest wylęgarnią szurskich teorii bo skoro można człowiekowi sprzedać zaczarowany bulbulator do wody, albo lewoskrętną witaminę C z jagody himalasjkiej BIO EKO to czemu i na naiwnym opiekunie nie można zarobić?

W przypadku zwierząt egzotycznych ta tragedia jest jeszcze bardziej wyraźna. Gady, króliki, ptaki nie krzyczą z bólu. One adaptują się do cierpienia. A internet uczy, że „skoro je, to jest okej”. Że „skoro się rusza, to jeszcze nie ma dramatu”. Że „u mnie tak było i żyje”.

Tylko że medycyna nie działa na zasadzie cudzych historii. Działa na zasadzie biologii, czasu i decyzji. A każda decyzja podjęta na podstawie komentarza zamiast badania to ruletka, w której stawką jest cudze życie, a cudzym życiem przecież najlepiej obstawia się zakłady.

Najbardziej paradoksalne jest to, że internetowe leczenie często wynika z troski. Z lęku. Z potrzeby kontroli. Ale efekt jest odwrotny. Odbiera kontrolę tam, gdzie naprawdę można ją mieć.

Bo leczenie zaczyna się nie od wyszukiwarki (no chyba, że otwartego gabinetu szukasz). Zaczyna się od odpowiedzialności za to, że nie wszystko da się „ogarnąć samemu”.

Dopóki będziemy udawać, że internet jest równorzędnym partnerem dla medycyny, dopóty ta tragedia będzie się powtarzać. W ciszy. Bez komentarzy, lajków i serdeuszek. Już po fakcie.

Jeśli szukasz internetowych porad na poważne schorzenie, jeżeli jednak zwierzę nie przeżyje tych internetowych porad, to pamiętaj, że to nie internet zawiódł i anonimowi ludzie przed klawiaturą, tylko Ty. Bo to Ty jesteś odpowiedzialny za swojego zwierzaka.

11/11/2025
11/11/2025
08/11/2025
Ech, te rzetelne opinie w internetach... A tak przy okazji Wesołego Halloween ;)"Postanowiłem do Państwa napisać z tego ...
31/10/2025

Ech, te rzetelne opinie w internetach... A tak przy okazji Wesołego Halloween ;)

"Postanowiłem do Państwa napisać z tego powodu, że wiem jak ważne są dziś opinie w Internecie.

Pozyskujemy pozytywne opinie pod wizytówkami Twojej Firmy w Google oraz TripAdvisor, Oferteo, Facebook, GoWork, Aleo i wiele innych!

Dzięki większej ilości opinii zwiększysz widoczność i konkurencyjność swojej wizytówki a dzięki temu zyskasz więcej klientów!

Jak działamy??? Bardzo prosto.
- Gwarancja utrzymania opinii i bezpieczeństwa 100%
- Dodane opinie są dodawane w oparciu o informacje z Twojej wizytówki i strony www /> - Nasze opinie zachowują naturalność, pisane są w czasie rzeczywistym
- Jesteśmy w stałym kontakcie, otwarci na sugestie
- Reagujemy na komentarze negatywne aby obniżyć ich popularność
- Dodajemy reakcje dla opinii pozytywnych celem poprawy ich widoczności

Chętnie pomogę w znalezieniu odpowiedniego rozwiązania dla Państwa firmy.
Jeżeli chcą Państwo poznać więcej szczegółów, bardzo proszę o wiadomość zwrotną na adres e-mail.

Serdecznie pozdrawiam,

--

Marek Jurkiewicz
Specjalista ds. Marketingu i Reklamy
E-mail:
[email protected]"

12/09/2025

Weterynaria z zewnątrz wygląda inaczej niż od środka. Za kulisami tego zawodu kryje się pięć kłamstw, które powoli niszczą lekarzy

Oto one:

1️⃣ “Każdego pacjenta TRZEBA i MOŻNA uratować! To obowiązek lekarza weterynarii”

To przekonanie jest jednym z najcięższych brzemion naszego zawodu. W praktyce klinicznej wiemy, że wynik leczenia zależy nie tylko od naszej wiedzy i umiejętności, ale także od stanu pacjenta, współpracy właściciela, ograniczeń finansowych i biologii samej choroby.

W przypadku sepsy, rozsianych nowotworów, ciężkich urazów wielonarządowych czy chorób przewlekłych w stadium końcowym – medycyna daje szansę na przedłużenie życia, ale nie gwarancje.

Często stajemy w sytuacji, gdzie wdrożenie intensywnej terapii mogłoby przedłużyć życie o dni lub tygodnie, ale nie przyniesie realnej poprawy dobrostanu co nie jest zgodne z etyka.

Poczucie, że „musimy uratować każdego”, prowadzi do obwiniania siebie za biologiczne granice, których nie przeskoczymy. W praktyce skutkuje to wypaleniem, bezsennością, PTSD i odejściem z zawodu.

2️⃣ “Nadgodziny w pracy lekarza dowodzą jego oddania pacjentom!”

Kultura zawodu w Polsce i wielu innych krajach gloryfikuje „pracę po 12 godzin dziennie” jako dowód lojalności i pasji.
W rzeczywistości nadgodziny mają druzgocące skutki:

-brak odpoczynku zwiększa ryzyko błędów medycznych, komplikacji podczas zabiegów i nietrafnych decyzji,

-chroniczne zmęczenie prowadzi do wypalenia, chorób psychosomatycznych i uzależnień,

-brak równowagi między pracą a życiem prywatnym skutkuje rozpadem relacji rodzinnych i poczuciem izolacji.

Oddanie nie mierzy się liczbą nieprzespanych nocy.
Profesjonalizm to zdolność do pracy skutecznej, bezpiecznej i długofalowej – a nie heroicznej, ale krótkotrwałej.

3️⃣ “Mówienie “NIE” oznacza u lekarza brak serca”

To jedno z najtrudniejszych słów w naszej pracy, bo często zderza się z oczekiwaniem właścicieli, że lekarz „zawsze znajdzie sposób”

Odmowa antybiotyku, gdy nie ma wskazań, chroni przed antybiotykoopornością – jednym z największych zagrożeń zdrowia publicznego.

Odmowa operacji u pacjenta w ciężkim stanie krążeniowo-oddechowym chroni przed cierpieniem i śmiercią na stole.

Odmowa przedłużania uporczywej terapii bywa aktem empatii wobec zwierzęcia i jego rodziny.

„Nie” nie oznacza braku serca – to dowód odpowiedzialności i odwagi.

4️⃣ “Jeśli lekarz naprawde kocha swoją pracę,to tak naprawde nigdy się nie zmęczy!”

To romantyczne kłamstwo o „pasji”. Prawda jest inna: nawet największa miłość do zawodu nie chroni przed przeciążeniem biologicznym i psychicznym.

Wielogodzinne dyżury, 12–16 godzin pracy, nocne operacje prowadzą do zaburzeń rytmu dobowego, problemów sercowo-naczyniowych, insulinooporności i przewlekłego zmęczenia.

Przewlekły stres i ciągłe decyzje o życiu i śmierci skutkują zaburzeniami lękowymi i depresją.

Nawet najbardziej oddani lekarze tracą koncentrację, co zwiększa ryzyko błędów medycznych.

5️⃣ “Klient zawsze ma rację. Placi wiec moze wymagac!

Opiekun jest kluczowym partnerem, ale nie absolutnym decydentem. Stawianie jego oczekiwań ponad dobrostanem pacjenta i zdrowiem zespołu prowadzi do patologii.

-Żądanie „najtańszego rozwiązania” przy konieczności diagnostyki,

-domaganie się „zrobienia wszystkiego” w przypadku zwierzęcia w terminalnym stadium,

-obwinianie lekarza za brak efektów przy odrzucaniu zaleceń – to przykłady sytuacji, w których mit ten wyrządza ogromną krzywdę.

Pacjent, lekarz i właściciel muszą być równorzędnymi elementami trójkąta decyzyjnego.

--------------------------------------
Niech ten tekst zobaczy więcej osób.
Udostępnij

Właściciela prosimy o sprzątnięcie kupy po swoim psie. Jak zrobi na klatce to też zostawia sąsiadowi pod drzwiami , bo n...
19/07/2025

Właściciela prosimy o sprzątnięcie kupy po swoim psie. Jak zrobi na klatce to też zostawia sąsiadowi pod drzwiami , bo nie ma w okolicy kosza?

18/07/2025

Adres

Wrzeciono 33
Warsaw
01-963

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 21:00
Wtorek 10:00 - 21:00
Środa 10:00 - 21:00
Czwartek 10:00 - 21:00
Piątek 10:00 - 21:00
Sobota 11:00 - 16:00
Niedziela 11:00 - 14:00

Telefon

690-071-411

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Weterynaryjny na Bielanach aga-vet.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Gabinet Weterynaryjny na Bielanach aga-vet.pl:

Udostępnij

Kategoria