15/01/2026
Na początku lipca usłyszeliśmy u naszego Gucia diagnozę masywny złośliwy naciekający guz mózgu, prawdopodobnie chłoniak. Od jednej lekarki wręcz usłyszeliśmy że zostało nam parę dni na pożegnanie i żeby nie odwlekać eutanazji.
Jednak nie poddaliśmy się i wygraliśmy tą walkę 🥳
Minęło pół roku, za nami 10 frakcji radioterapii i chemioterapia doustna. Całe leczenie Gucio tolerował bardzo dobrze i po prostu korzystał z normalnego kociego życia ❤️
Gucio już nie ma guza mózgu, nastąpiła całkowita remisja ❤️ to daje nam nadzieję na rokowania nawet w latach. Chłopak czuje się doskonale i teraz nadrabia masę 💪
To był czas pełen wyzwań i stresu ale przekonałam się też że mam wokół mnóstwo wspaniałych ludzi ❤️
Dziękuję przyjaciołom, znajomym I wszystkim którzy nas wsparli ❤️
Kasi i Agnieszce z Fundacji Surowe kotki które wspierały nas w działaniach, czy po prostu wysłuchały.
Osobom z Kotów z Grochowa które nam kibicowały i nas wspierały.
Tyle osób kibicowało Guciowi że nie dałoby się wszystkich wymienić ❤️
No i nie mogę zapomnieć o jednym z najistotniejszych podziękowań dla Gucia pani doktor Jaśkiewicz i RTWet Radioterapia weterynaryjna megawoltowa bo bez nich by się to nie udało.
Gucio i my udowodniliśmy że rak to nie wyrok, a leczenie onkologiczne u zwierząt ma sens ❤️