A może to Twój pies ma problem z Tobą? :) Pomogę Wam nawzajem się zrozumieć, żebyście mogli zbudować relację opartą na wzajemnym zaufaniu i szacunku i żeby żyło się Wam prościej.
Życie z psem powinno być piękną przygodą dla obu stron, niestety nie zawsze tak jest. Zdarza się, że choć od początku dajemy naszemu psu niemal wszystko, jego zachowanie po jakimś czasie ulega zmianie i staje dla nas nie
logiczne, uciążliwe i trudne do zniesienia. Nie rozumiemy czemu nasz pies szczeka coraz głośniej i dużo częściej niż byśmy chcieli, dlaczego atakuje inne psy albo co sprawia, że z takim uporem ciągnie na smyczy. W końcu poddajemy się i godzimy z tym co robi, ostatecznie to pies, więc szczekać czasem musi, innych psów unikamy, a do szaleńczego szarpania na smyczy zdążyliśmy się przyzwyczaić. Bywają rzadkie momenty kiedy szczeka mniej, zna ze dwa psy, których nie chce zjeść, czasem nawet zdarzy się spacer, z którego wracamy bez wyłamanych palców... Nauczyliśmy się tak żyć i cieszyć z tych pojedynczych "sukcesów", choć nie potrafimy złożyć tego w całość i przez większość czasu czujemy złość, frustrację i bezradność. Zmęczeni jesteśmy my, zmęczony jest też pies, choć to nam akurat dużo trudniej dostrzec. Uciążliwych i irracjonalnych w naszej ocenie zachowań może być zresztą dużo więcej - nadpobudliwość, niszczenie przedmiotów, skakanie na ludzi, brudzenie w domu, gonienie pojazdów i innych zwierząt, samookaleczanie, kompulsywne jedzenie, nerwowość w stosunku do dzieci czy obcych ludzi oraz wiele innych. Zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy nad tym co sprawia, że nasz pies zachowuje się w sposób, którego nie rozumiemy. Spróbujmy postawić się na jego miejscu i odpowiedzieć na pytanie czy czuje się on dobrze ze wszystkim co robimy, co każemy robić jemu i całą masą rzeczy, która się dzieje w jego życiu. Prawdopodobnie nie, a prezentowane zachowania są tylko objawem problemu, z którego nie zdajemy sobie sprawy. Przyczynę tego problemu trzeba zidentyfikować i wprowadzić takie rozwiązania, aby i nam i psu żyło się lepiej. Jeśli nie potrafisz tego zrobić samodzielnie - zadzwoń i umówimy się na spotkanie. Ocenię z czym zmaga się Twój pies i powiem co i jak należy robić, żebyście oboje mogli odetchnąć, zbudować dobrą relację i cieszyć się codziennie swoją obecnością. Jestem zoopsychologiem i behawiorystą, od wielu lat uczestniczę w licznych seminariach i stale pogłębiam swoją wiedzę zarówno na praktycznych warsztatach jak i w codziennej pracy z psami. Zapraszam do kontaktu, pomogę Ci lepiej zrozumieć Twojego psa i sprawić, aby Wasze wspólne życie stało się prostsze.