Warszawskie Wilki - Szkoła dla Psów

Warszawskie Wilki - Szkoła dla Psów Trenerka i behawiorystka psów. Pracuję indywidualnie, dopasowując metody do psa, opiekuna i codziennych problemów.

Stale rozwijam wiedzę, aby pomagać skutecznie, świadomie i z troską o dobrostan psa. https://linktr.ee/warszawskie_wilki?utm_source=linktree

Jeśli jesteś tu pierwszy raz, to cześć! 🐾Zebrałam tu najważniejsze rzeczy o mnie, mojej pracy i o tym, z czym możecie si...
17/08/2026

Jeśli jesteś tu pierwszy raz, to cześć! 🐾
Zebrałam tu najważniejsze rzeczy o mnie, mojej pracy i o tym, z czym możecie się do mnie zgłosić.

A jeśli nadal nie wiesz, czy mogę Wam pomóc - napisz do mnie. Pogadamy i zobaczymy, od czego najlepiej zacząć 💪

trener psów Warszawa • trener psów Legionowo • trener psów Nowy Dwór Mazowiecki • behawiorysta psów • szkolenie psów • Warszawskie Wilki

Wiem, że nie każdemu się spodoba moje podejście i to jest normalne 🫡Co byście dopisali do tej listy?trener psów • behawi...
10/08/2026

Wiem, że nie każdemu się spodoba moje podejście i to jest normalne 🫡
Co byście dopisali do tej listy?

trener psów • behawiorysta • Warszawa • relacja z psem

Dla tych, którzy zastanawiają się, dlaczego tak rzadko pokazuję tutaj Ciri - chociaż staram się, jak mogę, żeby Geralt n...
06/08/2026

Dla tych, którzy zastanawiają się, dlaczego tak rzadko pokazuję tutaj Ciri - chociaż staram się, jak mogę, żeby Geralt nie został jedyną twarzą tego konta, to jednak właśnie jego najczęściej widzicie na treningach 😅

Ciri po prostu nie jest psem, który lubi trenować, i totalnie to szanuję. Teraz na pierwszym miejscu jest jej zdrowie i komfort, a ona sama zdecydowanie bardziej woli odpoczynek, szczególnie w aktualną pogodę 🫠
Nie każdy pies trenera musi znać mnóstwo sztuczek, trenować sporty i cały czas być gotowy do działania!
Czasami najważniejsze są zwykłe spacery, spokój i bycie razem. I jestem przekonana, że Ciri właśnie tego potrzebuje najbardziej ❤ 🐾

psi senior | husky | trening psa | życie z psem | starszy pies

Kiedy Geralt był młodszy, obserwowałam mnóstwo trenerów i oglądałam wszystkie treningi, które wrzucali do internetu. I c...
04/08/2026

Kiedy Geralt był młodszy, obserwowałam mnóstwo trenerów i oglądałam wszystkie treningi, które wrzucali do internetu. I chyba trochę za bardzo dałam się wkręcić w myślenie, że ciągle robimy za mało. W efekcie zaczęliśmy ćwiczyć za długo i za intensywnie. Geralt zaczął tracić motywację, szybciej się rozpraszał i coraz mniej chętnie ze mną pracował...

Dzisiaj wiem, że znacznie ważniejsze od długości treningu jest to, żeby po prostu ćwiczyć regularnie.

Dlaczego nawet 5 minut dziennie robi różnicę?

🐾 Łatwiej wyrobić nawyk

Dużo łatwiej znaleźć kilka minut każdego dnia niż godzinę raz w tygodniu. A jeśli chcemy nauczyć psa nowych umiejętności, to właśnie regularność jest tutaj kluczem.

🐾 Pies jest bardziej skupiony

Krótki trening pomaga utrzymać motywację. Pies nie zdąży się znudzić ani zmęczyć i chętniej angażuje się w ćwiczenia.

🐾 Łatwiej utrwalić nowe rzeczy

Regularne treningi pomagają psu szybciej zrozumieć i zapamiętać nowe rzeczy. Warto też co jakiś czas wracać do tego, co już umie, żeby nic mu nie „uciekło”.

🐾 Budujecie relację

To nie jest tylko nauka nowych rzeczy. To też kilka minut wspólnej uwagi, lepsza komunikacja i kolejne momenty, w których pies uczy się, że fajnie jest z Tobą współpracować. Takie krótkie treningi łatwo wpleść w codzienność.

I nie chodzi o to, że jeśli trenujecie np 20 minut, dobrze się przy tym bawicie i taka długość Wam odpowiada, to nagle musicie wszystko zmieniać. Chcę tylko pokazać, że trening z psem nie musi trwać niewiadomo ile, żeby miał sens i przynosił efekty

31/07/2026

Przyszła kolejna fala upałów, więc małe przypomnienie dla wszystkich - i tak, wyjątkowo występuję tu w letniej stylówce, bo w momencie nagrywania było jakieś 35 stopni 😅

Nie chodzi o to, żeby przy pierwszym cieple odpuszczać wszystkie spacery i szukać wymówek. Chodzi po prostu o zdrowy rozsądek, plan dnia z psem nie musi wyglądać zawsze tak samo, niezależnie od pogody

Na Instagramie bardzo łatwo wkręcić sobie, że robi się za mało, bo wszędzie widzimy psy, które codziennie trenują, biegają i mają milion atrakcji - a przecież to nie jest cała rzeczywistość!

Przy takich temperaturach warto trochę zwolnić, przenieść większą aktywność na chłodniejsze godziny i nie robić niczego na siłę. Jeden czy dwa spokojniejsze dni naprawdę nie zrujnują psu życia

Dobrze też, żeby pies umiał odpoczywać w domu i nie potrzebował codziennie miliona atrakcji, żeby jakoś przetrwać dzień. Takie sytuacje jak upały, choroba opiekuna czy gorsza pogoda będą się zdarzać, więc ta umiejętność naprawdę się przydaje 💪

Nie szukajmy wymówek, ale też nie róbmy z siebie bohaterów przy 35 stopniach. Czasem mniej naprawdę znaczy lepiej ❤

Trzymajcie się tam w te upały! 🐾

Warszawa | Legionowo | Nowy Dwór Maz. | trener psów | behawiorysta | życie z psem | spacery w upały

25/07/2026

1. Nie używałam sygnału nagrody

Na początku dawałam Gerciowi smaka i tyle. Dzisiaj wiem, jak dużą różnicę robi tzw. sygnał nagrody. To może być np. słowo “Tak” lub “Yes”, które wypowiadasz dokładnie w tym momencie, w którym pies robi to za co go nagradzasz

Dzieki temu pies nie musi zgadywać, za co dostał nagrodę, bo wie dokładnie, które zachowanie było tym właściwym

2. Za szybko podnosiłam poprzeczkę

Geralt zrobił coś dobrze 3 razy? No to teraz bez smaka, w nowym miejscu i jeszcze obok innych psów 🤪
Pies potrzebuje czasu żeby utrwalić sobie jakieś zachowanie, a dodawanie jeszcze trudności w postaci nowego miejsca albo psów latających powinno się dokładać dopiero, kiedy pies już perfekcyjnie rozumie czego od niego oczekujemy

3. Każdą nagrodę traktowałam tak samo

Bez względu na to, czy Geralt zrobił coś byle jak, czy idealnie, dostawał taką samą nagrodę. Teraz wiem, jak ważny w treningu jest jackpot 🔥
Jackpot to po prostu wyjątkowa nagroda - np. garść karmy zamiast jednego chrupka lub jakie super ekstra smaczek
To jasne info dla psa: “Właśnie dokładnie o takie wykonanie mi chodziło!”

4. Trenowałam tylko na smaczkach

Z czasem zrozumiałam, że przy regularnych treningach nie jest to dobry pomysł. Smaczki są bardzo atrakcyjną nagrodą, ale nie powinny stanowić dużej części codziennej diety psa. Najczęściej są bardzo kaloryczne i mają słabe składy. Dzisiaj treningi robię praktycznie tylko na karmie bytowej, smaczki zostawiam na trudniejsze ćwiczenia i właśnie jackpoty

5. Robiłam za długie treningi

Kiedyś myślałam, że porządny trening musi trwać conajmniej godzinę, a prawda jest taka, że większość psów dużo lepiej uczy się podczas krótkich sesji!
Naprawdę często 10 minut dobrze zaplanowanego treningu daje lepsze efekty niż godzina ciągłego ćwiczenia. Pies jest bardziej skupiony, mniej się męczy i nauka idzie zdecydowanie sprawniej 💪

Patrzac z perspektywy czasu, cieszę się, że popełniałam te błędy, bo to właśnie dzięki Geraltowi zaczęłam szukać wiedzy, szkolić się i lepiej rozumieć psy

A jeśli potrzebujesz pomocy w ogarnięciu treningu ze swoim psem, napisz do mnie i zapisz się na trening indywidalny!

Warszawa | Legionowo | Nowy Dwór Maz | Jabłonna

Geralt nauczył mnie bardzo dużo o psach reaktywnych.Między innymi dlatego, że sam był takim psem, przy którym nie dało s...
17/07/2026

Geralt nauczył mnie bardzo dużo o psach reaktywnych.

Między innymi dlatego, że sam był takim psem, przy którym nie dało się udawać, że „jakoś to będzie”.

To nie był mały piesek, który mruknął pod nosem i temat się rozszedł. To był duży, silny owczarek, który kiedy mocno reagował na spacerze, to naprawdę było czuć, że reaguje.

Szczekanie, napięcie, ciągnięcie, odpalanie się na bodźce - było tego sporo. I szczerze? Bywało trudno. Czasem frustrująco, czasem męcząco, czasem trochę wstyd, bo przecież „czemu on tak robi?”.

Dziś patrzę na to zupełnie inaczej.

Geralt pokazał mi, że reaktywność to nie jest temat do ogarnięcia samym „niech przestanie szczekać”. Za takim zachowaniem prawie zawsze coś stoi: za mały dystans, za dużo bodźców, frustracja, strach, napięcie albo sytuacja, która jest dla psa po prostu za trudna.

Mógł wiedzieć, czego od niego chcę. Mógł świetnie pracować w spokojnych warunkach. Ale kiedy emocje były za duże, żadne hasło nie działało magicznie.

I to była jedna z ważniejszych lekcji.

Czasem trzeba zrobić krok w tył, ułatwić sytuację, zmniejszyć napięcie i dopiero wtedy budować coś dalej.

Dzisiaj mamy to już mocno pod kontrolą.

Nie dlatego, że Geralt nagle stał się psem idealnym, który zawsze spokojnie mija psy, ludzi i cały spacerowy chaos.

Tylko dlatego, że nauczyłam się lepiej rozumieć, co jest dla niego trudne, kiedy potrzebuje wsparcia, kiedy odpuścić, a kiedy spokojnie przeprowadzić go przez sytuację.

Postęp u psa reaktywnego nie zawsze wygląda spektakularnie.

Czasem to krótsze napięcie.
Szybszy powrót do kontaktu z opiekunem.
Mniej wybuchów.
Łatwiejsze odejście.
Więcej spokoju po trudnej sytuacji.

Dla kogoś z boku to może być mała rzecz. Dla opiekuna, który wie, jak wyglądały wcześniejsze spacery - ogromna zmiana.

Jeśli Twój pies też mocno reaguje na świat i nie wiesz, od czego zacząć - napisz do mnie.

Spokojnie przyjrzymy się temu, co jest dla niego trudne i jaki pierwszy krok będzie dla Was najlepszy 🐾

Adres

Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Warszawskie Wilki - Szkoła dla Psów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria