Co z tym psem

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Co z tym psem Jestem Iza, uszczęśliwiam pieski i ich ludzi! 😁

behawiorystka/petsitterka/trenerka Moją największą pasją jest psia komunikacja. O psach uczyłam się m.in.

Uważam, że zrozumienie tego, co chce nam przekazać pies jest podstawą szczęśliwego wspólnego życia. Nie ma przypadkowych zachowań – wszystko co robi pies ma znaczenie i może być dla nas cenną informacją! podczas kursu trenerskiego u Wojtków Szkolenia oraz kursu zoopsycholog/behawiorysta psów w Polskiej Akademii Zoopsychologii i Animaloterapii. Dodatkowo czerpię informacje z wielu webinarów, szkoleń i publikacji. Przede wszystkim jednak, swoją wiedzę zdobywam bezpośrednio od psów. Nic nie zastąpi praktycznego doświadczenia życia z psami, zwłaszcza z tymi, które stawiają przed człowiekiem niemałe wyzwania! Miałam okazję opiekować się, jako dom tymczasowy i hotelik domowy, kilkudziesięcioma przeróżnymi psami. W szkole Psiemiana od ponad roku prowadzę spacery socjalizacyjne, treningi grupowe i indywidualne oraz terapię węchem.

Życie Majka to nie bajka. Przypominam - jest psem z niepełnosprawnością. Mierzymy się w ostatnich miesiącach z problemem...
14/01/2025

Życie Majka to nie bajka. Przypominam - jest psem z niepełnosprawnością. Mierzymy się w ostatnich miesiącach z problemem bólu przewlekłego. Mamy górki i dołki. Teraz - po dwóch miesiącach brania na stałe leków przeciwbólowych jest lepiej pod względem jego zachowań agresywnych wynikających ze złości.

I o tej złości właśnie chciałam parę słów powiedzieć. Z góry przepraszam, jeśli komuś to otworzy głowę na nowe, ale niewygodne odpowiedzi.

Mnóstwo jest treści o lęku u psów, o agresji z niego wynikającej. A mi jakoś ostatnio pojawia się i w pracy i w życiu z Majkim temat agresji, nadmiernego pobudzenia, reaktywności, które to w mojej ocenie mają swoje korzenie głównie w złości - nie w lęku. Często w jednym i drugim, bo pies to nie prosta maszyna, ale zajmując się jedynie komponentem lęku możemy nawet zachowania agresywne wzmocnić. Dlatego tak ważna jest diagnoza, ale dziś nie o tym.

U Majka ogólny poziom życiowej frustracji jest wyższy niż u większości psów. Wyobraź sobie, że co chwile coś Cię ogranicza, że odczuwasz dyskomfort, czasem ból, że nie możesz poruszyć się tak szybko jak chcesz, tak zwinnie jak chcesz, tak sprawnie jak chcesz. Do tego będąc psem ruch Twojego ciała to nie tylko po prostu przemieszczanie się to także Twoja mowa, Twój język, który jest ograniczony. Ja bym była wiecznie co najmniej lekko wkurzona.

Frustracja Majka wynika z jego niepełnosprawności. Dla mnie jako jego opiekunki oznacza to, że jeszcze uważniej niż ze zdrowym psem powinnam dbać o jego potrzeby. Nie chce w końcu dokładać mu powodów do odczuwania irytacji.

Niezaspokojone potrzeby to w mojej ocenie główny czynnik (główny! nie jedyny) generujący w psach frustrację, która to prowadzi do złości, a ta w końcu może prowadzić do agresji.

Oceniając zachowanie psa zastanówmy się głębiej czy to na pewno jest agresja lękowa czy może jednak sporym zapalnikiem psa jest to, że jest zwyczajnie wku*wiony na swoje życie.

Jeszcze raz przepraszam za potencjalnie uwierające wnioski. Życie jest trudne, no co ja poradzę.

Fot. Wiktoria Skowron ❤️

Zarówno psy, jak i ludzie, cierpią z powodu życia w mieście. Prawie każdego dotyka przebodźcowanie. Oczywiście jednych b...
24/05/2024

Zarówno psy, jak i ludzie, cierpią z powodu życia w mieście. Prawie każdego dotyka przebodźcowanie. Oczywiście jednych bardziej, innych mniej lub prawie wcale. Niemniej myślę, że nie bez powodu “uciekamy”, gdy tylko mamy sposobność poza miasto. Nie bez powodu powstają domki na wynajem na odludziu, w środku lasu.

Jako osoba neuroatypowa, która potrzebuje narzędzi i sposobów na ograniczenie bodźców zewnętrznych tj. na przykład zatyczki wyciszające, myślę, że potrafię wyobrazić sobie jak mogą czuć się psy w mieście. I nie są to wcale przyjemne doznania.

Psy nie mają tylko lepszego od nas słuchu, mają także wielokrotnie czulszy węch, a ich wzrok jest bardziej wrażliwy na ruch. Dodatkowo mają także sporo większą strefę osobistą - co oznacza, że mijanie się z innymi osobnikami na ulicach miast jest dla nich problematyczne. Wyobraź sobie, że wychodząc z domu napotykasz tłok i hałas jak na płycie stadionu w trakcie koncertu. Przez chwilę będzie ok, ale na koncercie jesteś po pierwsze - z własnej woli, a po drugie - wiesz, że on się skończy i wrócisz do komfortu. A co gdybyś spędzał na tym koncercie całe Twoje życie na zewnątrz? Nie twierdzę, że psy dokładnie tak odczuwają świat. Proponuję jedynie takie ćwiczenie myślowe, żeby wczuć się w ich sytuację.

Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że otoczenie w którym żyjemy sprawia, że czujemy się źle. Sama uświadomiłam to sobie po ok. 30 latach życia! Od tego czasu staram przyglądać się uważniej swoim odczuciom, dbać o umiarkowaną ilość doznań zmysłowych, ograniczać elementy miejskiego życia, które mi szkodzą.

Wiem, że mój pies nie czuje się dobrze w mieście. Na razie nie możemy pozwolić sobie na wyprowadzkę z niego, więc robię inne rzeczy, które mam nadzieję mu pomagają. Pisząc ten tekst właśnie zamknęłam okno, bo zwróciłam uwagę na to jaki hałas jest na zewnątrz, mimo, że mieszkamy w całkiem spokojnej okolicy jak na Warszawę! Na długie spacery miejskie zabieram Majka bardzo późnym wieczorem. Kilka razy w tygodniu jeździmy na spacer poza miasto. Daję mu opcje do samoregulacji w domu tj. lizanie, gryzienie, szarpanie. Dbam o to, żeby spacer był pod każdym względem najlepszy dla niego. Staram się dbać o regulację własnego układu nerwowego, bo koregulacja istnieje i ma duży wpływ na nasze życie. Jest to, w ogromnym skrócie, wzajemna interakcja układów nerwowych. Czyli, jeśli ja jestem spokojna, to mój pies ma dużo większą szansę na osiągnięcie podobnego stanu. O ile oczywiście jesteśmy ze sobą w dobrej relacji.

Psy przebodźcowane to często psy bardziej niespokojne, reaktywne - łatwo wybuchające, strachliwe, agresywne. To samo zresztą można powiedzieć o ludziach.

Miasto nie jest ani dla psów, ani dla ludzi, ale tak wygląda nasza obecna rzeczywistość, że duża część z nas w nim mieszka i mieszkać będzie. Szukajmy sposobów na odpoczynek od niego, zauważajmy i ograniczajmy bodźce, które możemy. Wszystkim będzie żyło się łatwiej.

W internecie treści o psach jest dużo, baaardzo dużo. Ania postanowiła dołożyć swoją cegiełkę i chwała jej za to! Wiedza...
15/02/2024

W internecie treści o psach jest dużo, baaardzo dużo. Ania postanowiła dołożyć swoją cegiełkę i chwała jej za to! Wiedza poparta nie tylko doświadczeniem, ale też nauką. Polecam, nie tylko opiekunom szczeniaków! ❤️

Kim jest pies? Czy poczucie bezpieczeństwa jest ważne? Jak pomóc szczeniakowi w pierwszych dniach w nowym domu? Jak nauczyć...

21/01/2024





Dziś do grupy dołączył Daktyl - roczny Maltańczyk.
Daktyl ma problemy, jego kontakty z psami ograniczają się do interakcji z dwoma „braćmi” maltańczykami, z którymi mieszka. Daktyl obawia się innych psów i odgania je, a następnie szuka wsparcia w Opiekunach.

Jestem dumna z moich podopiecznych!
Psia mądrość jest niesamowita. Serce ♥️ rośnie.

Daktyl szedł na końcu. Wszystkie psy luzem!
Pierwsza podbiegła, moja Shams, tak podbiegła, bo już znała Daktyla, spotykała się z Nim na spacerach indywidualnych. Przywitała i poszła zająć swoimi sprawami.
Następnie podeszła Daisy - Cane Corso, bardzo delikatnie zapoznała się z Daktylem. W tym czasie pozostałe psy robiły swoje rzeczy.
Gdy Daisy odeszła, po kilku minutach podszedł Enzo - Spaniel. Gdy się witał, zauważył to Lucek - adopciak, a że jako najstarszy rodem lubi sprawdzać co, kto i gdzie, podszedł do Daktyla.
I stała się rzecz cudowna, Enzo odszedł, by nie stresować Daktyla bliskim spotkaniem z dwoma psami na raz.

Wszystkie psy dawały Daktylowi przestrzeń. Szanowały Jego komunikaty.
Grupa zna się już kilka ładnych miesięcy.
To ważne, bo z sobą czują się bezpiecznie, lubią się i sobie ufają.

Spacery socjalizacyjne w Psiemianie pod czułym nosem Luny, to spacery na których psy przez 90% czasu poruszają się bez smyczy.

Oczywiście są też inne formy socjalizacji. Natomiast jeśli spacer jest socjalizacyjny, to do socjalizacji potrzebne są rozmowy. A psy rozmawiają głównie za pomocą ciała.

Nie wyobrażam sobie nazwać spacerem socjalizacyjnym, spaceru, w którym psy maszerują wyłącznie na smyczach i to w sporych odległościach od siebie, bo niby jak miałyby rozmawiać? Jak miałyby stawiać granice, jak miałby decydować co jest po psiemu dobre, akceptowalne a co nie?

Oczywiście, że spacer socjalizacyjny bez smyczy i to w grupie psów jest wymagający.
Ta grupa, to nie jest zbieranina nieznanych sobie psów!

Grupę buduje się stopniowo!
Każdy pies jest najpierw konsultowany. Poznajemy psa i rodzinę. Następnie pies spaceruje na spacerach indywidualnych, z jednym odpowiednio dobranym psem. Bywa, że zanim dołączy do grupy, pozna na takich indywidualnych spotkaniach kilka psów z grupy do której ma być dołączony.
Dzięki takiemu podejściu psy zdobywają kompetencje społeczne, budują siebie, stają się pewniejsze siebie.

Mamy kilka grup spacerowych. Aktualnie 7.
Gdzie?
Warszawa - z Kingą i Izą
Góra Kalwaria - z Anią

Do zobaczenia na Psim szlaku Psiemian
Ania

Było ciepło i zielono. Byliśmy z dala od miasta. Na tyle, że Majki mógł biegać po łąkach zupełnie nagi, bez szelek, bez ...
21/11/2023

Było ciepło i zielono. Byliśmy z dala od miasta. Na tyle, że Majki mógł biegać po łąkach zupełnie nagi, bez szelek, bez obroży, bez smyczy - pewnie pierwszy raz od czasu zakończenia etapu życia psa bezdomnego. Podobało mu się to bardzo.

Na szczęście w przyszłym tygodniu ponownie odwiedzimy to miejsce i zaznamy go w wersji jesienno-zimowej. Błagam o wersje zimową, bo nie wiem jak u Was, ale u mnie już prawie nie ma śniegu i jest absolutnie najgorsza możliwa pogoda w tej strefie klimatycznej - mokro, zimno i do tego ciemno.

W ramach dodawania trochę wartości do posta: Majki na zdjęciu prezentuje minę psa analizującego czy to co widzi jest groźne czy neutralne. Zamknięty pysk, fafle do przodu, jakby zaraz miał burknąć lub zawarczeć. Uszy nasłuchujące, gotowe do zmian pozycji, żeby lepiej łapać płynące z daleka dźwięki. Widać nawet, że jedno jest rozmazane, bo przed chwilą poruszyło się. Wzrok skoncentrowany na jednym punkcie, dość mocne spojrzenie, żeby to coś co obserwuje, aby nie próbowało się zbliżyć!

Zaginął chory pies, świeżo po operacji! Proszę przeczytajcie post 👇
01/10/2023

Zaginął chory pies, świeżo po operacji! Proszę przeczytajcie post 👇

♦️♦️ PIES JUŻ BEZPIECZNY ♦️♦️

💥 Ursynów/Powsin/Józefosław 💥

Samiec rasy łajka jakucka uciekł 01.10 podczas spaceru na ul. Kobuza i pobiegł w stronę Lasu Kabackiego. Nie zna okolicy.
Był pod opieką kliniki. Jest po zabiegu.

Ma wygolony brzuch i wenflon.
Kieruje się w stronę Lasu Kabackiego.
Może się pojawić z każdej strony LK.

Prosimy nie wołać i nie gonić.

Nie podejdzie do obcych.

☎️ 501 315 511

Uwaliłem się w jakimś smrodzie, zatem spacer 10/10 💩Odkrywamy ostatnio nowe miejscówki spacerowe na wschodzie Warszawy. ...
02/09/2023

Uwaliłem się w jakimś smrodzie, zatem spacer 10/10 💩

Odkrywamy ostatnio nowe miejscówki spacerowe na wschodzie Warszawy. Wiem, że takimi rzeczami się generalnie nie dzieli, ale może ktoś będzie chętny podpowiedzieć, gdzie jeździć po prawej stronie Wisły? Może być na priv 😎. Dzisiaj byliśmy w okolicach Zalewu Bardowskiego - bardzo spoko, teren taki leśno - łąkowy.

Poznałam Piecha osobiście - uwielbiam psy w typie wyżłów/myśliwskie, więc nie mogłam sobie odmówić zabrania właśnie jego...
22/08/2023

Poznałam Piecha osobiście - uwielbiam psy w typie wyżłów/myśliwskie, więc nie mogłam sobie odmówić zabrania właśnie jego na spacer.

Wszystko o nim w poście potwierdzam. Komu się marzy myśliwiec?! Zgłaszajcie się po niego!

Adres

Warsaw
02-487

Telefon

+48795022298

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Co z tym psem opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria