HauKa Karolina Koziej - Zoopsycholog Behawiorysta

HauKa Karolina Koziej - Zoopsycholog Behawiorysta Behawiorysta, zoopsycholog 🐕
Chcesz mieć szczęśliwego psa? Zapraszam na konsultacje 🤗

Odświeżona oferta współpracy jest już jakiś czas na stronie, teraz wrzucam ją dla Was jeszcze tutaj 🐕Trochę się zmieniło...
23/06/2026

Odświeżona oferta współpracy jest już jakiś czas na stronie, teraz wrzucam ją dla Was jeszcze tutaj 🐕
Trochę się zmieniło, trochę pojawiło się nowości, ale jedno pozostało bez zmian - nadal pracuję z psami i ich opiekunami w sposób oparty na dobrostanie, empatii i szukaniu prawdziwych przyczyn zachowań, bez maskowania samych objawów.
W ofercie znajdziecie zarówno konsultacje i miesięczną terapię behawioralną, zajęcia integracji sensorycznej, jak i nowe formy wsparcia, w tym pakiet dla szczeniaków ✨️
Jeśli zmagacie się z trudnościami w zachowaniu psa, czujecie się zagubieni w natłoku porad albo po prostu chcecie lepiej zrozumieć swojego psa - zapraszam do zapoznania się z nową ofertą, a jeśli macie pytania, wiecie gdzie mnie znaleźć 🤍

Cześć Millenialsi, jak tam Wasze wypalenie, biegacie coś? ;) Nauczyliśmy się funkcjonować w ciągłym pędzie - między prac...
26/05/2026

Cześć Millenialsi, jak tam Wasze wypalenie, biegacie coś? ;) Nauczyliśmy się funkcjonować w ciągłym pędzie - między pracą, przebodźcowaniem i presją bycia „wystarczająco dobrym” we wszystkim. Dorastaliśmy w kulturze, która chwali zmęczenie bardziej niż spokój, bo pracujący weekend i dzień wypchany tak, że „nie miałem kiedy zjeść” jest cool, a odpoczynek to coś, na co trzeba sobie zasłużyć. Zastanawialiście się kiedyś jak to się przekłada na naszą relację z psami?

Poczucie, że jesteś „niewystarczająco dobrym psim opiekunem” - pojawia się niczym syndrom oszusta i to u osób, które obiektywnie robią DUŻO. I poprzeczka nigdy nie jest wystarczająco wysoko. Próbujemy skoczyć o tyczce na 8m i wkurzamy, że nie wychodzi, gdzie rekord świata Duplantisa to 6,31. I średnio nas grzeje, że startowaliśmy z 3m, a aktualnie skaczemy 5. Bo zawsze jest coś do przepracowania, zawsze jest coś co poprzedni pies albo pies sąsiada umie lepiej i nawet nie wiemy kiedy nasz pies staje się kolejnym projektem, gdzie KPIje to sam CEO na EMEA wymyślał.

Psy też uczą się naszego tempa życia - ciągłego pobudzenia, braku zatrzymania, ciągle coś się dzieje, ciągle coś trzeba robić. Pojawia się nagle problem „mój pies nie odpoczywa”, a czy Ty odpoczywasz? Tak zwyczajnie, że nie robisz nic kiedykolwiek? Nie grzebiesz w telefonie, nie słuchasz rozwojowego podcastu, nie oglądasz Love is blind „w tle”, nie rozmyślasz nad projektami z pracy, tylko tak po prostu sobie jesteś? Jak pijesz kawę i czujesz jej smak i zapach, a nie robisz to w pośpiechu scrollując?

Zmęczenie opiekuna też przekłada się na psa - napięcie, pośpiech, mniejsza cierpliwość, mniej regulacji emocji. Spacer jak checklista: siku, kupa, kroki, skończyć ten podcast na słuchawkach, jeszcze maila sprawdzę czy nic nie wskoczyło i wracamy. I fizycznie może i na tym spacerze jesteśmy, a psychicznie nadal w pracy, w social mediach, dobodźcujemy się jeszcze odrobinkę. A tymczasem czymś, czego te małe futrzaste kulki mogą nas nauczyć, i są w tym cholernie dobre jak im pozwolimy, jest bycie tu i teraz. Zainteresowanie każdym kawałkiem trawy, radość z idealnego patyka, kawałka kałuży, a nawet stanie i gapienie się w dal z wiatrem w uszach.

Granice psa nie są stałe - zależą od relacji, kontekstu i indywidualnych preferencji. To, co dla jednego psa w jednej sy...
23/03/2026

Granice psa nie są stałe - zależą od relacji, kontekstu i indywidualnych preferencji. To, co dla jednego psa w jednej sytuacji jest bezpieczne,
w innej relacji albo innym kontekście może być przekroczeniem granicy.
Pies, który zasypia na kolanach swojego opiekuna podczas spokojnego miziania,
nie doświadcza tego samego, co pies, do którego pochyla się obca osoba "żeby go pogłaskać", gdy ten śpi.
Nie każdy pies jest taki sam. Poziom tolerancji zależy też od indywidualnych preferencji psa - jeden nastawi się do buziaka w pysk i uwielbia ten rodzaj czułości, dla innego jest to tortura.

Jak przekraczamy granice psa?

Fizycznie:
🚩 przytulanie psa "na siłę"
🚩 obejmowanie, ściskanie głowy / szyi
🚩 nachylanie się twarzą nad pyskiem
🚩 całowanie psa w pysk lub głowę
🚩 kładzenie się na psie / wchodzenie w jego przestrzeń
🚩 trzymanie psa, gdy chce odejść
🚩 głaskanie, gdy pies śpi / odpoczywa

Emocjonalnie / społecznie:
🚩 zmuszanie do kontaktu ("no chodź, nie bój się"), zarówno z nami, jak innymi osobami czy z psami na spacerach ("idź się pobaw")
🚩 ignorowanie sygnałów stresu i
pozwalanie dzieciom na "zabawę" bez kontroli
🚩 śmiech z warczenia ("bo to takie zabawne", szczególnie w przypadku małych psów)
🚩 karanie za komunikację (warczenie, odsuwanie się)

Dlaczego "z miłości" bywa niebezpieczne?
Bo uczymy psa, że jego granice nie mają znaczenia, komunikacja jest ignorowana. Przez ignorowanie wczesnych sygnałów zwiększamy ryzyko ugryzienia "bez ostrzeżenia". A w efekcie nasz pies traci poczucie bezpieczeństwa i przestaje nam ufać.

Jakie są sygnały psa, które mogą świadczyć o tym, że w tym momencie coś jest dla niego niekomfortowe?
🟡 odwracanie pyska
🟡 oblizywanie się / lizanie nas (kiss to dismiss)
🟡 ściągnięte usta
🟡 odwracanie wzroku (whale eye)
🟡 ziewanie
🟡 oblizywanie się
🟡 kładzenie uszu
🟡 sztywnienie ciała
🟡 odsuwanie się

24/02/2026

Przy psach zawsze byłam bardziej sobą.
Jakby coś we mnie miękło i jednocześnie stawało się prawdziwsze.

Ich wrażliwość, sposób komunikacji, tak subtelny, a czasem tak bezpośredni, wymagający uważności. Patrzenia głębiej. Słuchania nie tylko uszami, ale całym sobą.

Przy nich nie da się udawać. One czytają emocje szybciej niż my sami zdążymy je nazwać, widzą więcej niż chciałabym komukolwiek pokazać. I właśnie to w nich kocham najbardziej - tą szczerość.

Uwielbiam to, że na zaufanie trzeba sobie zapracować. Że nie dostaje się go na dzień dobry. To proces. Czasem długi, czasem wymagający.

Uwielbiam je obserwować, zauważać małe niuanse. To niesamowite, ile można zobaczyć, kiedy przestaje się mówić, a zaczyna naprawdę widzieć. Kiedy przestaje się nadawać łatki, walczyć o wyższość. Każda reakcja ma swoją historię. Każde zachowanie coś mówi, ale nie zawsze trzeba to tłumaczyć na nasze słowa.

I nie zawsze trzeba być idealnym i lepszym. Czasem wystarczy po prostu być.

06/02/2026

Możliw. 😅 Zostawiam Was w łapach prywatnego kontrolera 🤣

23/01/2026
22/01/2026

Uwaga, jeszcze jeden ważny aspekt, o którym zapomniałam wspomnieć w filmie: często wydaje się nam, że jak pies biega za piłką to nic mu nie jest, nawet jak normalnie kuleje. Dopamina, o której więcej powiem w 3, ostatnim już filmiku, odgrywa również rolę w odczuwaniu bólu - stąd może pojawiać się złudne wrażenie, że jak pies chce się w taki sposób bawić, nic mu nie dolega. A tak na prawdę poszukuje w ten sposób dopaminy, która daje chociaż chwilową ulgę, takie działanie w dłuższej perspektywie czasu może mieć bardzo poważne konsekwencje dla zdrowia (nie tylko nowe urazy i pogarszanie stanu istniejących kontuzji, ale właśnie sposób w jaki pies odczuwa ból).

21/01/2026

Niebawem część 2 o tym jak bawić się piłką i 3, najciekawsza imo, o tym co tak właściwie się dzieje, że my musimy uważać i jakie mogą być konsekwencje 🤓

To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść 🥳Najłagodniejszy wymiar kary, mięsak 1 stopnia. Udało się...
23/12/2025

To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść 🥳
Najłagodniejszy wymiar kary, mięsak 1 stopnia. Udało się go wyciąć z marginesem. Rana ładnie się goi, dzisiaj ściągnęliśmy szwy. Kontrolujemy i patrzymy czy nie odrasta, ale Molson nie wymaga dalszego leczenia onkologicznego na ten moment.

Nawet nie marzyłam o takim prezencie na święta 🥹 nawet jak wczoraj dostałam wyniki histo na maila to jeszcze w nie nie wierzyłam i bałam się napisać Wam, że jest ok 🙈 To jakie wsparcie dostaliśmy tutaj jak pisałam o diagnozie i naszych przejściach było nieocenione, wzruszam się jak tylko myślę o wszystkich Was, że trzymaliście za nas kciuki i oddawaliście otuchy jak próbowałam się nie rozpaść 🥹🥹🥹

Dziękuję bardzo naszej wspaniałej doktor Dominice Gutkowskiej, szybka reakcja i skierowanie nas w dobre ręce były tu na wagę złota, ale doktor jest od zawsze naszym aniołem 🥹 Dziękuję ogromnie całej ekipie 🤍 Doktorowi Tomaszowi Kępińskiemu, za tłumaczenie wszystkiego i ogromny profesjonalizm, doktor anestezjolog Agnieszce Panek, która już nie pierwszy raz miała oko na tego gagatka podczas operacji, Pani Magdzie Syrokosz, jakoś uspokoiłam się momentalnie jak zobaczyłam znajomą uśmiechniętą twarz i mogłam spokojnie zostawić Molunia w Waszych rękach 🥹

Adres

Piaseczno
Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy HauKa Karolina Koziej - Zoopsycholog Behawiorysta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do HauKa Karolina Koziej - Zoopsycholog Behawiorysta:

Skróty

Udostępnij

Kategoria