Majestic Angels Squad - Szkoła Wyższej Jazdy z Psami

Majestic Angels Squad - Szkoła Wyższej Jazdy z Psami Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Majestic Angels Squad - Szkoła Wyższej Jazdy z Psami, Trener psów, Wałbrzych.

Z racji pasji do wszystkich psów
Sercem po cichu zawsze z Terierami Typu Bull
Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w swoim życiu.”
Konfucjusz

22/08/2026

😂 TADEUSZ I JEGO „CÓRKA”

Nasz Tadeusz, hotelowy podopieczny APBT

Podkręcam chłopa, że zaraz zobaczy swoją ukochaną „córkę”. Tadzio czeka… napięcie rośnie…

I nagle wychodzi PANI Z PSEM.
I wtedy jego nastrój zmienia się w 0,2 sekundy.

Tadeusz:
„TO NIE JEST MOJA CÓRKA! Proszę mi natychmiast usunąć ten obiekt z mojego pola widzenia, bo zrobię to sam!” 🙈

Bo Tadeusza trzeba znać. On się naprawdę cieszy… tylko trzeba wiedzieć, że jego „cieszenie się” może bardzo szybko przejść w zupełnie co innego .... 😅

Dlatego moja reakcja jest zawsze natychmiastowa. Tadeusza znam nie od wczoraj 🙈

Dlatego nie wylądujemy na pasku TVN 🤣

Ukochane dziecko w końcu wyszło i było niuniuniu 🤣❤️

Praca stadem? STADO, KTÓREGO CZASEM NIE MAKiedyś tę rolę w naszym domu pełniła świętej pamięci Ibiza. ❤️Ibiza była swois...
19/08/2026

Praca stadem?

STADO, KTÓREGO CZASEM NIE MA

Kiedyś tę rolę w naszym domu pełniła świętej pamięci Ibiza. ❤️
Ibiza była swoistym regulatorem dla psów, które do nas przychodziły.
Nie musiała ich „wychowywać”.
Nie musiała ich "dominować". Jej ogromną wartością była dojrzała komunikacja, spokój i umiejętność odpowiedniego reagowania na inne psy.

Dziś tę mądrość, wzbogaconą jeszcze większym doświadczeniem i kompetencjami społecznymi, ma Jamajka.

I obserwuję, jak Jamajka uczy Azję ❤️

Pokazuje jej, jak funkcjonować w grupie. Jak komunikować się z innymi psami. Kiedy podejść, kiedy się wycofać, kiedy odpuścić. Jak odpoczywać. Jak korzystać z przestrzeni. Jak po prostu być psem.

Bo psy uczą się również przez obserwację.

Jeżeli pies znajduje się w spokojnym, przewidywalnym środowisku, w którym nie jest nieustannie poddawany niepotrzebnej presji, zaczyna obserwować. A kiedy doświadcza bezpieczeństwa, może stopniowo nauczyć się zawierzać również nowemu przewodnikowi.

Nie dlatego, że został do tego zmuszony 🆙

Tylko dlatego, że jego doświadczenie zaczyna mówić:

„Ten człowiek jest przewidywalny.
Ten człowiek zna zasady. Jest spokojny nawet jak jest spięcie.
Przy nim nic złego nie musi się wydarzyć.
Mogę mu zaufać.”

I wtedy zaczyna się coś naprawdę pięknego.

Pies, który wcześniej nie posiadał odpowiednich kompetencji społecznych albo miał zaburzone relacje z człowiekiem, dostaje możliwość uczenia się nowej komunikacji – zarówno psiej, jak i człowiek–pies.

To nie jest „stado, które naprawia psa”.

To jest środowisko, w którym pies może się uczyć, obserwować bardziej kompetentnych przedstawicieli własnego gatunku, doświadczać spokoju i stopniowo budować własne kompetencje.

Dlatego Jamajka nie jest dla nowego psa „szefem”.

Jest dla niej doświadczonym nauczycielem życia społecznego.

A człowiek powinien być tym, który potrafi stworzyć takie warunki, żeby ta nauka była bezpieczna.

To jest właśnie jedna z najpiękniejszych dróg pracy z psem:

od napięcia → do bezpieczeństwa,
od chaosu → do przewidywalności,
od braku kompetencji → do komunikacji,
od braku zaufania → do relacji.

I czasami najlepszym nauczycielem nie jest człowiek. Czasami jest nim drugi pies, pod warunkiemz że człowiek zadbał o wszystko co trzeba było 🐾

Ibiza kiedyś robiła to dla nas.
Dziś robi to Jamajka.

A moja Azja… po prostu patrzy, obserwuje i uczy się, jak to robić. ❤️

A nowy pies? Dlatego, że po raz pierwszy od dawna nie musi już cały czas walczyć o poczucie bezpieczeństwa.

Stado nie jest terapią samo w sobie.
Dobrze funkcjonująca grupa może natomiast stać się częścią środowiska, w którym pies odzyskuje spokój.

Do tego jeszcze jest potrzebny stabilny psychicznie człowiek, przewodnik....

I to jest ogromna różnica! 🐾

Nowy pies w domu oddaje swoje dzieci, z którymi przyszła pod opiekę moich psów...

Babcia Jamcia kocha z daleka bo małe są cały czas głodne, Azja oddaję suche cycki i jest matką chrzestną 🙈
Muszę to nagrać!

Uwielbiam patrzeć na atletykę psów ❤️Nie na psy przesadnie wychudzone, z zerową ilością tkanki tłuszczowej, ale też nie ...
18/08/2026

Uwielbiam patrzeć na atletykę psów ❤️

Nie na psy przesadnie wychudzone, z zerową ilością tkanki tłuszczowej, ale też nie na psy oblane tłuszczem. Lubię ten zdrowy balans — mięśnie, sprawność, kondycję i odrobinę tkanki tłuszczowej, która również jest organizmowi potrzebna i pełni swoje funkcje ochronne.

Moje psy przez ostatnie upały miały trochę mniej ruchu. Były zawiedzione, wiadomo 😅 ale zdrowie przede wszystkim. Kiedy temperatura spadła i dostały możliwość trochę pobiegać, ich sylwetki od razu pięknie się pokazały.

I właśnie to uwielbiam — efekt zdrowego żywienia, ruchu i pracy nad psem, a nie „robienia sylwetki” pod zdjęcie. Chociaż można było by wydobyć z nich jeszcze więcej 💪🏻

Azja jest na BARF-ie, natomiast Jamajka i Kromka jeszcze jedzą suchą karmę zimnotłoczoną.

Jeśli już ktoś decyduje się na karmę suchą, to osobiście zdecydowanie wolę rozwiązania zimnotłoczone niż wysoko przetworzone granulaty — choć oczywiście sama technologia produkcji nie czyni jeszcze karmy automatycznie idealną.

A zdjęcia? Tylko wyostrzone
Żadnego dorabiania mięśni, odchudzania psów czy sztucznego podkręcania sylwetki. Chciałam po prostu, żeby było lepiej widać to, co już tam jest.

Tak wygląda pies zadbany — fizycznie, żywieniowo
Jamajka 9 lat, Azja 2 lata, Kromka 1 rok

11/08/2026

Wielka filozofia szkolenia psa ...

W szkoleniu psa nie liczy się wyłącznie to, CO jest nagrodą.
Liczy się również KTO ją daje, KIEDY ją daje, W JAKI SPOSÓB i jakie emocje temu wszystkiemu towarzyszą.

Jeżeli nagroda pojawia się dokładnie w momencie, w którym pies zrobił to, o co prosiliśmy, a do tego pochodzi od człowieka, z którym pies chce współpracować — jej wartość potrafi być ogromna.

Dla jednego psa będzie to kawałek mięsa.
Dla drugiego piłka.
Dla trzeciego możliwość pobiegnięcia, powęszenia albo przywitania się z kimś....

Gdy skończą się nam smaczki? Nic nie szkodzi
Dla Kromki? Kromka 😆

I właśnie dlatego w szkoleniu warto przestać szukać najlepszego smaczka, a zacząć obserwować swojego psa.

Bo dobry trener nie pyta tylko:
„Co mam w kieszeni?”

Tylko:
„Co w tej chwili naprawdę ma dla mojego psa wartość?”

Bo dobry trener potrafi nauczyć psa za kawałek chleba. A świetny trener sprawi, że pies będzie chciał na ten kawałek chleba zapracować.

I Ty możesz być najlepszym trenerem swojego psa!

Nienawidzę pożegnań. Serce boli, pęka na tysiące kawałków 💔 Kilerek trafił do mnie w bardzo nietypowych okolicznościach....
29/07/2026

Nienawidzę pożegnań. Serce boli, pęka na tysiące kawałków 💔

Kilerek trafił do mnie w bardzo nietypowych okolicznościach. Miałam wydać opinię behawioralną do eutanazji z powodu zachowań agresywnych. Wydałam opinię, ale nie taką, jakiej oczekiwano.
Nie widziałam wskazań do odebrania mu życia. Widziałam psa, który całe życie walczył o przetrwanie. Psa, którego nikt nie nauczył tego, czego powinien nauczyć się każdy pies – zaufania, komunikacji i poczucia bezpieczeństwa.

Skończyło się tym, że zamiast podpisać zgodę na jego śmierć, zostałam jego szóstym domem, tym ostatnim.
Tak, gryzł i to mocno, do krwi, ale nie gryzł wszystkich. Gryzł wtedy, kiedy nie znał innego sposobu, by sobie poradzić 🥺

Kiedy wyjeżdżałam, Kilerek jechał do cioci Dorotki. Nauczył się żyć z moimi psami. Był ich ulubieńcem. Był najlepszym psim przyjacielem śp. Karbona. Wiedział, do kogo i kiedy przyjść po wsparcie, wiedział, że przy boku Jamajki będzie zawsze bezpieczny wśród wszystkich psów, potrafił też zawarczeć, gdy coś mu się nie podobało.
Miał swoje zdanie, swoje zasady i swój charakter.

Był pełnoprawnym członkiem naszej rodziny.

Przez półtora roku dał nam więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Pokazał, że za etykietą „agresywny pies” bardzo często kryje się po prostu skrzywdzone serce, które nigdy nie dostało szansy nauczyć się żyć inaczej.

Dziś zabrakło Kilerka 😭

Małego maltańczyka. Ulubieńca moich psów, naszego przyjaciela.

Biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem. Tam już nic nie boli, niczego nie musisz się bać i nikomu nie musisz udowadniać, że zasługiwałeś na życie.

Do zobaczenia, Kilerku.
Karbonek na Ciebie czekał 💔

💔 Nie rozumiem...Naprawdę nie rozumiem...Miałem kiedyś dom.To miało być miejsce, w którym pies jest kochany, czuje się b...
26/07/2026

💔 Nie rozumiem...

Naprawdę nie rozumiem...

Miałem kiedyś dom.

To miało być miejsce, w którym pies jest kochany, czuje się bezpieczny i zasypia spokojnie.

Ja poznałem tam tylko strach.

Krzyk.
Ból.
Krzywdę.

Potem straciłem nawet to.

Trafiłem do schroniska. Myślałem, że gorzej już być nie może...

A jednak mogłem już nigdy stamtąd nie wyjść.

Mój czas dobiegał końca. Miałem zostać zabity.

W ostatniej chwili ktoś wyciągnął do mnie rękę i powiedział, że moje życie jest warte ratowania.

Dziś jestem bezpieczny.

Mam pełną miskę.
Mam miękkie posłanie.
Mam ludzi, którzy są dla mnie dobrzy. Nauczyli mnie, że nie każdy człowiek chce mnie skrzywdzić. Znowu macham ogonem. Znowu potrafię zaufać.

Ale kiedy zapada wieczór...
..wszyscy wracają do swoich domów.

A ja zostaję.

Sam.

Każdego dnia patrzę, jak inne psy odjeżdżają z hoteliku. Widzę ich szczęście. Widzę ludzi, którzy mówią:

„Jedziemy do domu.”

Nigdy nie mówią tego do mnie.

Minęło już półtora roku. 548 dni.

Wiecie, ile osób zapytało o mnie przez ten cały czas?

Jedna.

Tylko jedna.

Czy naprawdę jestem aż tak niepotrzebny?

Czy naprawdę nikt nie chce psa, który tak bardzo pragnie kochać?

Najbardziej boli samotność.

Nie głód.
Nie chłód.

To uczucie, że każdego dnia czekasz na swojego człowieka... i każdego dnia przekonujesz się, że znowu nie przyszedł.

Ja już niczego nie chcę dla siebie.

Chcę tylko usłyszeć kiedyś:

„Chodź. Wracamy do domu.”

Jeśli nie możesz mnie adoptować...

Błagam, nie przechodź obojętnie.

Udostępnij ten post.
Zostaw komentarz.
Daj mi szansę dotrzeć do człowieka, który od półtora roku jeszcze mnie nie znalazł.

💔 A jeśli możesz pomóc moim opiekunom ratować kolejne psy i spłacić ich długi
🐾 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/na-psie-zycie

❤️ Lub wesprzeć mnie bezpośrednio:
https://www.pomagam.pl/aron_wyrwany_smierci

📨 Kontakt w sprawie adopcji:
Messenger FB DoberMania
📧 [email protected]
☎️ 791 864 564 (SMS) lub 517 568 231
📥 www.dobermania.pl/

Może właśnie dzięki Tobie po raz pierwszy od bardzo dawna przestanę być tylko psem, którego wszyscy mijają.

Może w końcu będę czyimś psem.

💙💚❤️ Poznaj! Pokochaj! Adoptuj!

Cioci grzdylek, Morris Konyo Konyowitz wraca do normy 💪🏻❤️ Trzeba pilnować jak niegdyś Jamajki 🙈 Serdecznie dziękujemy C...
22/07/2026

Cioci grzdylek, Morris Konyo Konyowitz wraca do normy 💪🏻❤️ Trzeba pilnować jak niegdyś Jamajki 🙈
Serdecznie dziękujemy Cioci Agnieszka i Wujkowi Pawel za pomoc nam w trasach do najlepszego naszego doktorka od stawiania na łapy - Macieja Piwko 💐

Jamajka melduje - szwy zdjęte! Po dwóch tygodniach w końcu przyszedł ten dzień, mogliśmy zdjąć szwy po wycięciu guzów. U...
18/07/2026

Jamajka melduje - szwy zdjęte!

Po dwóch tygodniach w końcu przyszedł ten dzień, mogliśmy zdjąć szwy po wycięciu guzów. Uff!
Nie mogliśmy się tego doczekać, bo znając naszą Jamkę...
kilka dni po operacji musieliśmy wracać na ponowne szycie. Harpagan uznał, że ograniczenia są dla innych i po prostu rozerwała sobie szwy.

Dziś rany są już zagojone. Jedynie jedno miejsce po wyciętym guzie goi się trochę wolniej, dlatego będziemy je jeszcze uważnie obserwować.

A sama Jamajka? Jak zwykle niezawodna.
U weterynarza nie ma najmniejszego problemu – można z nią zrobić dosłownie wszystko.
Jeszcze wyliże lekarza po twarzy, wycałuje go i cierpliwie poczeka na kolejne głaski. 🥹

No i oczywiście, jeśli Jamajka uzna, że będzie siedzieć na murku... to będzie siedzieć na murku bo po co położyć się na trawie, metryka mówi jedno, ale ona jest święcie przekonana, że nadal jest rocznym szczeniakiem i świat powinien się do tego dostosować. 😅

17/07/2026

Jeszcze niedawno obcy człowiek pojawiający się za rogiem był dla niego sygnałem do alarmu. Szczekanie, grożenie, rzucanie się na smyczy.

Dla wielu osób wyglądało to na agresję „bez powodu”.
Tyle że pies zawsze ma powód.
Najczęściej nie jest nim chęć ataku, lecz lęk, niepewność lub przekonanie, że sam musi zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Dziś Majkel (Pumba) coraz częściej wybiera inaczej. 💚
Zamiast skupiać się na obcej osobie, wybiera kontakt ze mną. Wybiera mój spokój. Wybiera moją nagrodę. Wybiera zaufanie.

I właśnie o to chodzi w prawdziwej pracy z psem. Nie o to, żeby przestał szczekać ze strachu.

Chodzi o to, żeby poczuł się na tyle bezpiecznie, że sam będzie potrafił podjąć lepszą decyzję.

Bo pies ma wybór.
Najpierw jednak ktoś musi mu pokazać, że ten wybór w ogóle istnieje 🤷🏻‍♀️

Każde nasze wyjście jest pracą - treningiem szkoleniowym oraz terapią behawioralną 😅💪🏻
Wykorzystuje wszystko co podaję mi środowisko, a dziś mieliśmy super treść pracy!

Idę z Majkelem i ..... widziałam już z daleka uśmiechniętego pana, który ewidentnie chciał podejść do Majkela. (W 90% są to nieświadomi problemu ludzie, a potem jesteś na pasku TVN 🙈)

Od razu uprzedziłam:
„To nie jest mój pies. Jest na szkoleniu. Proszę nie podchodzić, bo może ugryźć.”

Pan spokojnie odpowiedział:
„Dobrze, nie boję się.”

I właśnie wtedy wydarzyło się coś bardzo ważnego. Mężczyzna nie wszedł w emocje.
Nie odskoczył, nie zaczął krzyczeć, nie wykonywał nerwowych ruchów. Nie miał żadnych smaczków.
Podszedł pewnym, spokojnym krokiem.

Majkel szczekał i groził, ale kiedy mógł zweryfikować człowieka z bliska, jedynie go obwąchał. Gdy pan odszedł do samochodu, Majkel znowu zaczął ujadać.
Kiedy jednak mężczyzna ponownie wrócił, sytuacja się powtórzyła – pies znów tylko sprawdził go nosem, pozwolił się pogłaskać i nie zrobił nic złego.

To była cenna lekcja dla psa ❤️
Nie dlatego, że pies nagle przestał być reaktywny, ale dlatego, że kolejny raz przekonał się, iż spokojny, pewny siebie człowiek nie stanowi dla niego zagrożenia. Ja mogłam go za to nagrodzić i zakończyć całe doświadczenie sukcesem.

Takie osoby są dla psów reaktywnych na wagę złota. Dziękuję temu panu za spokój, rozsądek i odwagę. 💐

I wiecie co?
Czasem kilka takich świadomych, dobrze przeprowadzonych interakcji z przypadkowo spotkanym człowiekiem daje więcej niż długie poszukiwania pozorantów i płacenie im za odegranie określonych scen.
Oczywiście pod jednym warunkiem – wszystko odbywa się w pełni świadomie, pod kontrolą i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.
W pracy z psem liczy się jakość doświadczenia a nie czas spędzony na treningu

Majkel to roczny Amstaff, który szuka odpowiedniego domu z takim właśnie podejściem...
Psiak przepiękny! Mądry i wciąż do udoskonalenia

I myślę, że to właśnie po niej odziedziczyłam siłę. Tę, która pozwala mi każdego dnia walczyć o psy. Nie odwracać wzroku...
12/07/2026

I myślę, że to właśnie po niej odziedziczyłam siłę. Tę, która pozwala mi każdego dnia walczyć o psy. Nie odwracać wzroku od cierpienia. Wstawać po porażkach. Robić swoje, nawet kiedy jest ciężko.

Bo siła nie polega na tym, żeby nigdy nie upaść. Siła polega na tym, żeby mimo własnych problemów znaleźć w sobie miejsce na empatię.
Dlatego tak trudno jest mi zrozumieć to, co widzę dzisiaj "w tym całym zwierzęcym świecie" 💔 .....

Każdego roku, szczególnie przed wakacjami, w trakcie ich, tysiące zwierząt zostaje porzuconych. Często przez ludzi, którzy kupili je „dla dziecka”.

Tamte czasy były biedniejsze. Dziś mamy więcej możliwości, większą wiedzę i łatwiejszy dostęp do pomocy. A jednak coraz częściej zwierzę staje się rzeczą – czymś, co można oddać, wyrzucić lub wymienić, kiedy przestaje być wygodne.

Jakie wzorce przekazujemy dzieciom?
Bo empatii nie uczą słowa.
Empatii uczą nasze codzienne decyzje.

Jeżeli chcemy wychować ludzi, którzy będą szanować innych, musimy najpierw pokazać im, że życie – niezależnie od tego, czy ludzkie, czy zwierzęce – nigdy nie jest przedmiotem.

Pamiętam siebie jako dziecko z podstawówki, kiedy przyniosłam do domu pierwsze moje zwierzę.
Był to chomik od koleżanki z podwórka, mimo sprzeciwu w domu chomik został. Był to czarno biały chomiczek, którego wszyscy pokochali. Moja mama brała go na ręce a starszy brat pomógł mi zbudować tunel z pustych rolek po papierze toaletowym. Był z nami do jego śmierci i mimo, że jako dziecko byłam mało obowiązkowa w sprzątaniu akwarium po chomiku i domowych czynnościach to szybko mama zgodziła się na drugiego chomika, który też z nami był do końca.
Oprócz psów, mnie i brata mama miała mnóstwo obowiązków jak to lata 80/90 XX w.
I mimo nerwów, że ma tyle obowiązków nigdy nie wyrzuciła mnie z żadną przybłedą.
Czy to chory kot, czy chomik czy szczur; których się brzydziła czy pies to zawsze pomogła choćby kotu, który umierał w rzeczywistości kazała iść przed pójściem na lekcje do weterynarza bo ona wiedziała, że kot się męczył. I zawsze mówiła, że ten kto zwierząt nie szanuję to i człowieka nie będzie ale nie znoś więcej obowiązków. Paradoksalnie ale jak wyżej nie odmówiła zwierzęciu.
Więc zachodze w głowę teraz kiedy sama jestem matką i widzę z roku na rok coraz więcej "rodziców", którzy biorą pupile dla dzieci a na wakacje je porzucają 😥
Tamte czasy były przecież gorsze, biedniejsze.
Więc dlaczego teraz kiedy wszyscy wszystko mają są takimi egoistami?
Jakie wzorce przekazuję się dzieciom teraz?
Jakie te pokolenia wyrosną, na ignorantów, egocentryków, cyników?
Bez poszanowania innych i w tym samego siebie 😥
Na foto moja śp Mama i Sarka Pitbullka 2001 rok

Adres

Wałbrzych
58-300

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Majestic Angels Squad - Szkoła Wyższej Jazdy z Psami umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Majestic Angels Squad - Szkoła Wyższej Jazdy z Psami:

Udostępnij

Kategoria