12/07/2026
I myślę, że to właśnie po niej odziedziczyłam siłę. Tę, która pozwala mi każdego dnia walczyć o psy. Nie odwracać wzroku od cierpienia. Wstawać po porażkach. Robić swoje, nawet kiedy jest ciężko.
Bo siła nie polega na tym, żeby nigdy nie upaść. Siła polega na tym, żeby mimo własnych problemów znaleźć w sobie miejsce na empatię.
Dlatego tak trudno jest mi zrozumieć to, co widzę dzisiaj "w tym całym zwierzęcym świecie" 💔 .....
Każdego roku, szczególnie przed wakacjami, w trakcie ich, tysiące zwierząt zostaje porzuconych. Często przez ludzi, którzy kupili je „dla dziecka”.
Tamte czasy były biedniejsze. Dziś mamy więcej możliwości, większą wiedzę i łatwiejszy dostęp do pomocy. A jednak coraz częściej zwierzę staje się rzeczą – czymś, co można oddać, wyrzucić lub wymienić, kiedy przestaje być wygodne.
Jakie wzorce przekazujemy dzieciom?
Bo empatii nie uczą słowa.
Empatii uczą nasze codzienne decyzje.
Jeżeli chcemy wychować ludzi, którzy będą szanować innych, musimy najpierw pokazać im, że życie – niezależnie od tego, czy ludzkie, czy zwierzęce – nigdy nie jest przedmiotem.
Pamiętam siebie jako dziecko z podstawówki, kiedy przyniosłam do domu pierwsze moje zwierzę.
Był to chomik od koleżanki z podwórka, mimo sprzeciwu w domu chomik został. Był to czarno biały chomiczek, którego wszyscy pokochali. Moja mama brała go na ręce a starszy brat pomógł mi zbudować tunel z pustych rolek po papierze toaletowym. Był z nami do jego śmierci i mimo, że jako dziecko byłam mało obowiązkowa w sprzątaniu akwarium po chomiku i domowych czynnościach to szybko mama zgodziła się na drugiego chomika, który też z nami był do końca.
Oprócz psów, mnie i brata mama miała mnóstwo obowiązków jak to lata 80/90 XX w.
I mimo nerwów, że ma tyle obowiązków nigdy nie wyrzuciła mnie z żadną przybłedą.
Czy to chory kot, czy chomik czy szczur; których się brzydziła czy pies to zawsze pomogła choćby kotu, który umierał w rzeczywistości kazała iść przed pójściem na lekcje do weterynarza bo ona wiedziała, że kot się męczył. I zawsze mówiła, że ten kto zwierząt nie szanuję to i człowieka nie będzie ale nie znoś więcej obowiązków. Paradoksalnie ale jak wyżej nie odmówiła zwierzęciu.
Więc zachodze w głowę teraz kiedy sama jestem matką i widzę z roku na rok coraz więcej "rodziców", którzy biorą pupile dla dzieci a na wakacje je porzucają 😥
Tamte czasy były przecież gorsze, biedniejsze.
Więc dlaczego teraz kiedy wszyscy wszystko mają są takimi egoistami?
Jakie wzorce przekazuję się dzieciom teraz?
Jakie te pokolenia wyrosną, na ignorantów, egocentryków, cyników?
Bez poszanowania innych i w tym samego siebie 😥
Na foto moja śp Mama i Sarka Pitbullka 2001 rok