20/08/2026
Ciągnięcie na smyczy nie zawsze oznacza ten sam problem.
Jeden pies ciągnie od chwili wyjścia z domu, bo chce jak najszybciej dotrzeć do zapachów. Drugi napina smycz dopiero na widok innego psa. Trzeci przyspiesza na ruchliwej ulicy, a zwalnia, kiedy znajdzie się w spokojniejszym miejscu.
Z zewnątrz wygląda podobnie: pies idzie do przodu, smycz się napina, a opiekun próbuje go zatrzymać. Przyczyna może być jednak zupełnie inna.
Pies może:
nie wiedzieć jeszcze, jak poruszać się na luźnej smyczy;
mieć szybsze naturalne tempo niż człowiek;
próbować dotrzeć do interesującego zapachu lub miejsca;
być silnie pobudzony już w chwili wyjścia;
spieszyć się w stronę czegoś, co chce zobaczyć;
zwiększać dystans od miejsca, w którym czuje się niepewnie;
reagować na frustrację, bo smycz uniemożliwia podejście do człowieka albo psa;
mieć trudność z koncentracją w środowisku pełnym bodźców.
Dlatego zanim zaczniesz wymagać „ładnego chodzenia”, zauważ moment, w którym pojawia się napięcie.
Czy pies ciągnie przez cały spacer, czy tylko w konkretnych miejscach?
Czy kieruje się do czegoś, czy raczej próbuje od czegoś odejść?
Jak wygląda jego ciało: jest swobodne, czy usztywnione?
Czy potrafi zwolnić, rozejrzeć się i wrócić do kontaktu?
Czy po spokojniejszym dniu spacer wygląda inaczej?
Takie obserwacje mówią więcej niż samo stwierdzenie: „mój pies ciągnie”.
Na początek wybierz spokojniejsze miejsce i krótszy odcinek. Daj psu trochę przestrzeni na eksplorację, a momenty, w których sam zwalnia, wraca w Twoją stronę lub rozluźnia smycz, zauważaj i wzmacniaj. To właśnie wtedy pokazujesz mu zachowanie, którego oczekujesz.
Nie czekaj wyłącznie na błąd. Jeśli reagujesz dopiero wtedy, kiedy smycz jest już napięta, pies otrzymuje niewiele informacji o tym, co może zrobić inaczej.
Nie każde ciągnięcie jest jednak zadaniem z nauki chodzenia. Jeśli pies sztywnieje, zamiera, gwałtownie rzuca się w stronę bodźców, próbuje uciekać albo na spacerach trudno z nim odzyskać kontakt, najpierw trzeba przyjrzeć się emocjom, warunkom spaceru i poczuciu bezpieczeństwa. Samo skracanie smyczy, ciągnięcie psa w swoją stronę lub wymaganie skupienia może wtedy zwiększać napięcie.
Luźna smycz nie zaczyna się od kontroli psa. Zaczyna się od zauważenia, co sprawia, że właśnie w tej chwili przestaje być luźna.
W którym momencie Waszego spaceru smycz napina się najczęściej?
Źródła i inspiracje:
Ewelina Stanclik, „Kto tu kogo wyprowadza? Mój pies ciągnie na smyczy”, „Pies z Charakterem”.
Sylwia Kowalska, „Zanim zaczniesz wymagać, naucz! Jak krok po kroku zbudować spacerową harmonię z psem”, „Pies z Charakterem”.
Dagmara Borucka, „Smyczowa frustracja: miłość, która czasem boli”, „Pies z Charakterem”.
UC Davis School of Veterinary Medicine, „Loose-Leash Walking”.
Johnson i wsp., badanie porównujące skuteczność metod ograniczania ciągnięcia i ich wpływ na dobrostan psów, 2024.