22/12/2025
Nie wiem, kiedy to się zaczęło,
ale dziś coraz częściej widzę ludzi, którzy są obok siebie, a jakby ich wcale nie było.
Przychodzisz do znajomych, siadasz przy stole, niby rozmawiasz —
ale oczy masz w telefonie.
Powiadomienia, stories, wiadomości, scrollowanie w ciszy.
Niby jesteś, a jednak Cię nie ma.
To przykre. Bo jeśli spotykasz się ze mną i przez połowę czasu patrzysz w ekran,
to dajesz mi bardzo jasny komunikat:
„to, co dzieje się w internecie, jest ważniejsze od Ciebie.”
A to boli bardziej niż cisza.
Zatraciliśmy umiejętność bycia obecnym.
Już nie potrafimy słuchać, patrzeć w oczy, po prostu spędzić razem czasu.
Nie potrafimy wyłączyć świata na chwilę, żeby pobyć z człowiekiem tu i teraz.
Kiedyś rozmowa przy stole była świętością.
Dziś to tło do przeglądania TikToka.
A przecież żaden filmik, żadna wiadomość, żadne „muszę to sprawdzić”
nie są warte utraty prawdziwego kontaktu.
Więc jeśli przychodzisz do kogoś — odłóż telefon.
Nie dlatego, że to ładnie wygląda,
ale dlatego, że to okazanie szacunku.
Pokazujesz wtedy: „Jesteś dla mnie ważny. Chcę Cię naprawdę posłuchać.”
Bo jeśli nie potrafisz wyłączyć telefonu,
to po co w ogóle przychodzisz?
Relacje umierają nie przez brak miłości,
tylko przez brak uwagi.
A człowiek, który nie potrafi oderwać się od ekranu,
nigdy nie zrozumie, jak wiele może stracić przez jedno: brak obecności.
– Kobus