09/06/2026
Co się robi z psem, gdy stanie się stary i chory?
No co Wy, jakie leczy i kocha!
Wyrzuca się na ulicę, „zapomina” zawołać na spacerze w lesie, ewentualnie nie domyka furtki i problem z głowy. Tak właśnie zrobili właściciele Frytki. No przecież pies ma być maskotką – bezproblemową, cieszącą oko i taką, którą można chwalić się przed rodziną i sąsiadami. Stary pies nie spełnia tych wymagań.
A my? My lubimy brać sobie na głowę więcej, niż powinnyśmy i więcej, niż pozwalają nam nasze możliwości, a później nie spać po nocach, rwać włosy z głowy, zastanawiając się, skąd wziąć pieniądze, i liczyć na cud.
Nasza asertywność poszła szukać kogoś, kto będzie potrafił z niej korzystać, i do dziś nie wróciła.
A teraz na serio, bo sprawa jest poważna. Do zrobienia na już!
U naszej Frytki problemem są zęby. Każdy jeden to ropień, korzeń na wierzchu i niewyobrażalny ból... Ale listwa mleczna też nie może czekać. Rak uwielbia czekanie, bo wtedy może rozwijać się w pełni.
Podsumowując najbliższe działania:
➡️ Jutro badania krwi.
➡️ Po niedzieli echo serca.
➡️ Pod koniec przyszłego tygodnia, o ile wyniki badań będą dobre, sanacja jamy ustnej.
Koszty? Około 3–4 tysięcy złotych.
Błagamy, pomóżcie nam uzbierać na ratowanie Frytki. Albo poszukajcie z nami naszej zaginionej asertywności, żebyśmy w końcu nauczyły się odmawiać pomocy tym wszystkim biedom, kiedy nie mamy już na to środków.
❤️ Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają znaczenie.
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/frytaa