27/09/2026
Są takie rzeczy, których pewnie nigdy byśmy nie zrobili, gdyby ktoś obok nie powiedział: „Dawaj. Spróbuj. Dasz radę.”
I chyba właśnie za to najbardziej jestem wdzięczna. Za inspirację, za namówienie mnie do wyjścia ze swojej strefy komfortu i za to, że mogłam przeżyć coś, czego jeszcze niedawno zwyczajnie bym się bała.
Debiut w Runmageddon pokazał mi moje mocne strony, ale jeszcze bardziej pokazał mi moje słabości i lęki. Były przeszkody, przy których czułam się pewnie. Były takie, przed którymi miałam respekt. I były takie, które powiedziały mi bardzo wyraźnie: „Tu masz jeszcze trochę do zrobienia.” 😉
I wiecie co? To jest chyba najlepsza część całej tej historii.
Bo fajnie jest czasem zobaczyć, czego się boisz. Zobaczyć, gdzie jesteś słabsza. Nie po to, żeby się za to krytykować, tylko żeby pomyśleć: OK. To teraz nad tym popracuję.
Chcę być silniejsza. Sprawniejsza. Zdrowsza. Chcę mieć więcej odwagi i mniej przeszkód, przed którymi pojawia się w głowie „nie dam rady”.
Dlatego to nie jest koniec. To jest dopiero początek. ❤️
Dziękuję za Wrocław. Za błoto, zmęczenie, śmiech, emocje, adrenalinę i za ludzi, z którymi mogłam to przeżyć. ❤️
I jeśli ktoś kiedyś zainspiruje Was do zrobienia czegoś, czego trochę się boicie… może warto podjąć rękawicę.
Bo czasami właśnie po drugiej stronie tego strachu czeka coś, co daje nam niesamowitą energię. 💪🔥
Dziękuję Ani, Krystianowi, Moni, Michałowi.
Fantastyczne emocje, które niosą mnie nadal i będą niosły przez najbliższe dni.
Cudownie jest inspirować ludzi do wyjścia ze strefy komfortu ale w tym wszystkim piękne jest poddać się komuś i dać się poprowadzić do czegoś nowego 🐾❤️
Łapa na tak dla Runmageddon 🐾🐾❤️❤️💪💪
Czekam na 08.05.2027 start w Szczecinie