Stajnia Czereśnia

Stajnia Czereśnia JAZDA KONNA / HIPOTERAPIA / TURYSTYKA KONNA

Są takie słowa, które bardzo szybko stają się modne, a kiedy stają się modne, zaczynają tracić na wartości.  Jednym z ta...
20/08/2026

Są takie słowa, które bardzo szybko stają się modne, a kiedy stają się modne, zaczynają tracić na wartości. Jednym z takich słów jest ✨DOBROSTAN✨. Brzmi pięknie, miękko, nowocześnie, niemal bezpiecznie. Dobrostan koni. 🐴 Dobrostan w jeździectwie. 🏇
Definicja słownikowa dobrostanu koni określa go jako stan harmonii między zwierzęciem a jego otoczeniem, oparty na pięciu podstawowych wolnościach: braku głodu i pragnienia, braku dyskomfortu, wolności od bólu i chorób, możliwości naturalnego zachowania oraz braku strachu. Obejmuje on właściwe warunki w stajni, ruch oraz opiekę.
W rzeczywistości dobrostan to codzienny, kosztowny, pracochłonny i czasem niewidoczny dla klienta system decyzji. To decyzje podejmowane nie wtedy, gdy jest łatwo, ale właśnie wtedy, gdy trzeba wezwać weterynarza, odwołać jazdę, dopasować siodło jeszcze raz, zmienić plan treningowy, zrobić badania krwi, dać koniowi dzień lżejszej pracy albo powiedzieć człowiekowi, że nie, dzisiaj nie będziemy skakać, bo koń nie jest od spełniania ludzkich zachcianek.
Dobrostan koni w przypadku nauki jazdy jest sporym wyzwaniem, ponieważ konie te pracują z ludźmi niedoskonałymi. Z ludźmi, którzy dopiero uczą się równowagi, delikatnej ręki, niezależnego dosiadu, koordynacji pomocy i uważności. Koń szkoleniowy powinien być pod szczególną opieką, bo ucząc ludzi wykonuje jedną z najtrudniejszych prac w jeździectwie. Koń sportowy najczęściej pracuje z jeźdźcem, który coś już umie. Koń prywatny ma jednego człowieka, do którego stylu może się przyzwyczaić. To jest myśl, którą warto powiedzieć głośno, bo przez lata w wielu środowiskach funkcjonował stereotyp konia szkółkowego jako zwierzęcia, które ma być grzeczne, cierpliwe, odporne i w pewnym sensie gotowe znosić ludzką naukę.
Dobrostan konia szkółkowego zaczyna się od tego, że koń nie jest traktowany jak sprzęt do lekcji. Nie jest rowerem, który można wypożyczyć na godzinę. Nie jest atrakcją, którą ktoś przygotowuje, podstawia, odbiera i odprowadza po wykorzystaniu. Koń jest żywym nauczycielem. Z przykrością stwierdzam, że ludzie coraz częściej traktują konie jak samosterowalny rower.😡😭 Nigdy nie udaję, że tego nie widzę i buduję cały proces nauki człowieka wokół szacunku do konia, a nie wokół samego faktu, że ktoś chce wsiąść i pojechać. To jest jedna z największych różnic między miejscem, które rzeczywiście uczy jeździectwa, a miejscem, które sprzedaje jazdy. W prawdziwej szkole jazdy uczeń uczy się, że koń nie pojawia się gotowy jak rekwizyt. A jazda konna zaczyna się zanim jeździec wsiądzie na konia. Dlatego wymagam podstawowej wiedzy o budowie konia, jego zachowaniu, znajomości sprzętu, którego używamy do jazdy, itd. Nie traktuję czyszczenia jako przykrego obowiązku tylko jako pierwszą rozmowę z koniem i odczytanie jego nastroju przed treningiem. Nie ma prawdziwego dobrostanu koni bez edukacji jeźdźców❕Można mieć najlepsze pasze, regularnego weterynarza i piękne siodła, ale jeśli człowiek na grzbiecie konia nie rozumie, co robi, koń nadal będzie płacił za jego niewiedzę...
Dzisiaj uświadamiam wszystkich początkujących jeźdźców, że dla człowieka jedna jazda może być miłym przeżyciem, zdjęciem do albumu, wakacyjną przygodą albo spełnieniem chwilowej zachcianki. Dla konia to kolejna godzina pracy z kimś, kogo nie zna, kto nie jest elementem żadnego procesu i kto często nie wróci, aby nauczyć się więcej, poprawić swoje błędy i wziąć odpowiedzialność za to, co robi na końskim grzbiecie. Taka jazda z przypadku może być obciążeniem dla konia, ponieważ przypadkowy człowiek to nie tylko inne nazwisko w grafiku. To inne ciało, inny oddech, inny lęk, inny sposób używania łydki, inna ręka, inny brak równowagi, inny chaos. Niestety taka incydentalna jazda nie jest przyjemna dla klienta (nie wspominając o koniu), który nie wraca zniechęcony niespełnionymi oczekiwaniami.
A koń bardzo potrzebuje przewidywalności, bo daje mu ona poczucie bezpieczeństwa.
Dobra szkoła jazdy zaczyna się tam, gdzie koń przestaje być usługą. Nie ma tam przypadkowego „popatatajania”, bo koń nie jest weekendową atrakcją. Jeździec nie przychodzi tylko po godzinę w siodle, ale wchodzi w proces. A instruktor nie jest wtedy tylko osobą od wydawania komend, lecz kimś, kto równocześnie chroni rozwój człowieka i komfort konia.
Dobrostan jest sprawdzianem uczciwości. Nie wobec klientów, nie wobec rynku, nie wobec ładnych haseł, ale wobec samych koni. Dlatego o dobrostanie trzeba mówić konkretnie. Nie wystarczy powiedzieć, że kochamy konie. Miłość do koni, jeśli ma być prawdziwa, musi mieć bardzo praktyczny wymiar, a w przypadku początkujących adeptów jeździectwa dotyczy to przygotowania fizycznego i merytorycznego do treningu.

Dlaczego jeździec powinien znać budowę konia❔Znajomość budowy konia jest kluczowa, ponieważ pozwala bezpiecznie dopasowa...
17/08/2026

Dlaczego jeździec powinien znać budowę konia❔
Znajomość budowy konia jest kluczowa, ponieważ pozwala bezpiecznie dopasować sprzęt, chronić koński kręgosłup przed bólem, poprawnie działać pomocami jeździeckimi oraz szybko zauważyć objawy kontuzji lub bólu.
Ponadto znajomość tego, jak zbudowany jest koń, to podstawa świadomego jeździectwa. Części jego ciała tworzą niezwykle harmonijną konstrukcję, która umożliwia zwierzęciu szybki ruch, utrzymanie równowagi oraz pracę pod jeźdźcem. Poznanie tej konstrukcji pozwala zrozumieć, w jaki sposób działa jego ciało i które elementy mają największy wpływ na komfort oraz wydajność w treningu.
👇Poniżej znajdziecie opis PODSTAWOWEJ anatomii konia.
Dodatkowo wrzucam Wam MINI przewodnik po częściach ciała konia👉 https://horse-trade.pl/czesci-ciala-konia-pelny-przewodnik-po-budowie-ciala-i-anatomii
Polecam wszystkim początkującym jeźdźcom zapoznać się z tymi informacjami.🏇

12/08/2026

Dzisiaj słów kilka dlaczego wypuszczanie koni na pastwisko jest ważne, bez skupiania się nad wartościami odżywczymi roślinności łąkowej.🌱☘️🌾Pobieranie pokarmu przez większość doby to przede wszystkim naturalne zachowanie się konia wynikające zarówno z jego uwarunkowań anatomicznych i fizjologicznych, jak i psychicznych. Przebywanie konia na pastwisku skłania go do ruchu. Przede wszystkim jest to powolne przemieszczanie się stępem, noga za nogą, od jednej smakowitej kępki do drugiej. W międzyczasie koń udaje się niekiedy do wodopoju, oddaje czynnościom pielęgnacyjnym i wchodzi w interakcje z innymi końmi. Czasem też, zwykle z pobratymcami, oddaje się chwilom radosnych biegów i brykania, niekiedy bywa przegoniony przez innego, stojącego wyżej w hierarchii stadnej konia.🐴Przez większość czasu jednak ruch konia na pastwisku jest powolny, a całe zachowanie można określić jako nieco leniwe. Mimo tego pozornego rozleniwienia koń, mający wokół siebie rosnącą trawę, nie stoi w bezruchu. I taki właśnie niespieszny sposób poruszania się jest zupełnie naturalny dla zwierząt tego gatunku i nawiązuje do codziennej aktywności dzikich koni. Pastwisko zapewnia więc koniowi długotrwałe, w pełni naturalne dla niego zajęcie, przeciwdziałając nudzie i skłaniając jego ciało do lekkiego, ale stałego, wielogodzinnego ruchu. To wszystko jest olbrzymim dobrodziejstwem zarówno dla ciała konia, jak i jego umysłu. Koń spędzający regularnie wiele godzin na pastwisku znajduje się, więc zwykle w stanie komfortu fizycznego i psychicznego. Pomaga to utrzymać jego ciało w zdrowiu, między innymi przygotowując do większego wysiłku, gdy zechcemy wziąć konia na trening. 💚

Czasami w kółko koryguję ten sam błąd w jeździe, podczas gdy prawdziwym problemem nie jest to, że uczeń nie rozumie moic...
08/08/2026

Czasami w kółko koryguję ten sam błąd w jeździe, podczas gdy prawdziwym problemem nie jest to, że uczeń nie rozumie moich wskazówek, ale to, że jego ciało po prostu nie jest jeszcze w stanie utrzymać prawidłowej pozycji.🏇
Jazda konna wymaga zaskakująco dużej sprawności fizycznej. Jeźdźcy potrzebują wystarczającej siły mięśni tułowia, aby utrzymać równowagę bez opierania się na wodzy. Potrzebują siły i wytrzymałości nóg, by utrzymać pozycję bez kurczenia się w siodle. Potrzebują ruchomości bioder, kostek i ścięgien podkolanowych, aby siedzieć prawidłowo bez wymuszania pozycji ciała. Potrzebują również wystarczającej wytrzymałości sercowo-naczyniowej, by nadal myśleć, reagować i uczyć się, gdy wysiłek fizyczny staje się trudniejszy.
Właśnie dlatego niektóre problemy z pozycją jeźdźca znacznie się pogłębiają pod koniec lekcji. Na początku jeździec wygląda na dość dobrze wyważonego. Dwadzieścia lub trzydzieści minut później ramiona zaczynają opadać, podudzia stają się niestabilne, ręce zaczynają się kręcić, kolana zaciskają się, a każda korekta wydaje się znikać w ciągu kilku kroków konia. W tym momencie dalsze powtarzanie tej samej korekty może nie przynieść oczekiwanych rezultatów.
Właśnie w tym momencie wykraczam poza zwykłe wskazywanie jeźdźcowi, CO należy poprawić, i zaczynam wyjaśniać, DLACZEGO nie udaje mu się utrzymać tej korekty. Zamiast powtarzać: „przestań zaciskać kolana”, wyjaśniam, że jeździec zaciska kolana, ponieważ męczy się jego tułów i dolna część nóg. Zamiast nieustannie powtarzać: „trzymaj pięty nisko”, wyjaśniam, że utrudnieniem w utrzymaniu pozycji może być ograniczona ruchomość kostek. Dzięki temu rozmowa zmienia się z „ciągle robisz to źle” na „oto, czego potrzebuje twoje ciało, aby było ci łatwiej”.
Nie oznacza to, że jako instruktor jazdy konnej muszę stać się trenerem personalnym, a już na pewno nie oznacza to zamiany lekcji w trening, ale czasami rozwiązanie problemu jest niezwykle proste. Kilka minut ćwiczeń rozluźniających przed wsiadaniem. Krótkie interwały w półsiadzie zamiast jednego wyczerpującego utrzymania. Kilka podstawowych ćwiczeń, które jeździec może wykonywać między lekcjami. Dlatego zachęcam swoich uczniów do spacerów, pływania, jazdy na rowerze, uprawiania jogi, treningu siłowego lub po prostu do większej aktywności fizycznej poza stajnią. Bo istnieje związek między tymi rzeczami.
Może to być również niezwykle motywujące dla uczniów. Czasami jeźdźcy odczuwają frustrację, ponieważ wiedzą, co powinni robić, ale nie potrafią zmusić swojego ciała do współpracy. Zrozumienie, że siłę, wytrzymałość, równowagę i ruchomość można rozwijać, daje im konkretny cel, do którego mogą dążyć.💪🏅
W tym wszystkim nie możemy też zapominać o koniu.🐴Im silniejszy i bardziej zrównoważony staje się jeździec, tym łatwiej jest mu podążać za ruchem konia, zamiast podskakiwać, kurczowo trzymać się siodła, zapadać się w siodle lub balansować na wodzy. Poprawa kondycji jeźdźca to nie tylko kwestia ładniejszego stylu jazdy. Może ona poprawić komunikację, bezpieczeństwo oraz komfort konia, na którym jeździec odbywa lekcję.
Jazda konna bez wątpienia rozwija kondycję fizyczną, ale dla wielu uczniów jazda raz lub dwa razy w tygodniu może nie zapewniać wystarczającej ilości powtórzeń, aby wykształcić wszystkie potrzebne cechy fizyczne. Czasami najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić jako instruktor, jest uznanie, że kolejna korekta techniki jazdy nie jest rozwiązaniem, a jeździec może po prostu potrzebować fizycznej zdolności do wykonania tego, o co go proszę. Dlatego odsyłam go po zajęciach z "pracą domową" w postaci konkretnych ćwiczeń. Zachęcam Was, dbajcie o swoją kondycję fizyczną.

Przypominam też, że w klasycznym sporcie jeździeckim przyjmuje się, że na 1h właściwej jazdy konnej powinno przypadać od 1 do 2h treningu kondycyjnego (uzupełniającego) jeźdźca bez siodła. Oznacza to, że jeśli jeździsz konno 2-3 razy w tygodniu, powinieneś zaplanować około 3-4 jednostki treningu ogólnorozwojowego poza stajnią.

04/08/2026

Wielokrotnie na treningach słyszeliście od Nas "koń to nie rower" 👇 polecamy posłuchać paru mądrych słów na ten temat.

Dzisiaj kolejny post z serii o inspirujących jeźdźcach i inspirujących koniach, ale niestety to będzie jeden z tych smut...
04/08/2026

Dzisiaj kolejny post z serii o inspirujących jeźdźcach i inspirujących koniach, ale niestety to będzie jeden z tych smutnych postów.
Ostatniego dnia lipca zmarł słynny amerykański pisarz, jeździec rodeo i trener koni, który na podstawie obserwacji dzikich mustangów stworzył własną metodę porozumienia z końmi, nazwaną przez niego „językiem equus”.
Marvin Earl „Monty” Roberts (1935-2026) przekonywał, że konia nie trzeba brutalnie łamać, aby godził się nosić człowieka. Trzeba nauczyć się jego języka, zrozumieć strach, zdobyć zaufanie i pozwolić mu wybrać współpracę. Monty Roberts przez całe życie powtarzał, że nie ma innej drogi w jeździectwie.
Urodził się w Kalifornii jako syn trenera. Miał trudne relacje z ojcem; był często bity, co przełożyło się na nienawiść do brutalnych metod, które stosował jego ojciec do układania koni. W 1986 po raz pierwszy zademonstrował swoją metodę układania koni (Join-Up-Methode). Trzy lata później na zaproszenie brytyjskiej królowej, Elżbiety II, trenował jej konie w zamku Windsor i został oficjalnym doradcą królowej. Od 1989 roku królewskie konie w Windsorze są trenowane metodą Join-Up Robertsa. W 1996 opublikował swoje doświadczenia w książce „Człowiek, który słucha koni”, która została przetłumaczona na 17 języków. Kontynuacja to książka „Shy Boy”, w której Roberts skupia się na jednym ze swoich połączeń z dzikim mustangiem w Nevadzie. Następne książki to: „Czego uczą nas konie” i „Konie mojego życia”.
W ciągu swojego życia dużo podróżował, aby zademonstrować swoje koncepcje przed publicznością na żywo. Odwiedził Polskę kilkukrotnie, m.in. dając pokazy w Warszawie oraz we Wrocławiu w 2019 roku. (W kraju działają certyfikowani instruktorzy jego metody (Join-Up), którzy organizują szkolenia.)
Monty Roberts zmienił sposób, w jaki miliony ludzi postrzegają konie i pracują z nimi. Nauczył nas, że zaufanie zdobywa się dzięki cierpliwości, życzliwości, komunikacji i szacunkowi – a nie strachowi czy przymusowi. Jego dziedzictwo będzie żyło za każdym razem, gdy ktoś przedkłada współczucie nad przymus i najpierw słucha, zanim o coś poprosi.
Dziękujemy Ci za inspirowanie pokoleń miłośników koni i za uczynienie świata bardziej przyjaznym miejscem dla tych wspaniałych zwierząt. 🖤

Czas wakacji niezmiennie kojarzy mi się z Indianami i książkami takimi jak "Winnetou", "Tecumseh" czy "Orle Pióra". Dlat...
31/07/2026

Czas wakacji niezmiennie kojarzy mi się z Indianami i książkami takimi jak "Winnetou", "Tecumseh" czy "Orle Pióra". Dlatego dzieląc się swoimi zainteresowaniami dzisiaj opowiem Wam w pigułce o koniach i rdzennych mieszkańcach Ameryki.
Utrwalony w filmach i książkach wizerunek rdzennego mieszkańca Ameryki na mustangu nie do końca odpowiada faktom. Badania archeologów na stanowisku w Muaco (Wenezuela) potwierdzają wprawdzie, że już 11 tys. lat temu Indianie znali konie, jednak były wtedy zwierzyną łowną, a nie wierzchowcami. Niedługo później przez kontynent przeszedł tajemniczy kataklizm, który wytępił wiele gatunków zwierząt, w tym konie. Po raz kolejny na tym kontynencie pojawiły się dopiero w 1519 r. Wtedy to konkwistador Hernán Cortés przywiózł ze sobą 11 ogierów, 5 klaczy i 1 źrebię, które potem rozmnożono. 🐴
W XVII i XVIII wieku wiele plemion indiańskich przygarnęło dzikie konie, co było w ich życiu rewolucyjną zmianą (szczególnie w dziedzinie polowania na bizony, w transporcie i działaniach wojennych). Posiadanie konia stało się symbolem bogactwa oraz wyznacznikiem statusu społecznego. W ten sposób jeździectwo stało się integralną częścią kultury rdzennych Amerykanów.
Wśród wielu plemion jeździectwo stało się nie tylko umiejętnością, ale także formą sztuki. Trening koni był staranny i obejmował różnorodne techniki (budowanie zaufania; przyzwyczajanie koni do dźwięków i ruchów, które można było spotkać w codziennym życiu plemienia; umiejętność jazdy bez strzemion). Młodzież była uczona od najmłodszych lat sztuki jeździeckiej w trakcie specjalnych ceremonii, które symbolizowały ich wejście w dorosłość.
🏇Jak jeździli Indianie Wielkich Równin? Brawurowo i w pełnej harmonii ze zwierzęciem. Ich rząd jeździecki był minimalistyczny ale mitem jest, że najczęściej jeździli na oklep. Siodła używane przez rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej opierały się na lekkich podkładkach ze skóry i sierści lub na drewnianych terlicach wzorowanych na siodłach hiszpańskich. Łęki siodeł były drewniane lub rogowe i obciągnięte skórą. Do siodeł doczepiali proste strzemiona z drewna lub liny pełniące funkcję strzemion. A ogłowia i wodze były wykonywane z rzemieni ze skóry bizoniej🦬lub jeleniej🫎.
Prostota rzędu to jedno ale jego zdobienie to już zupełnie inna historia...Ozdabianie rzędu jeździeckiego i koni przez Indian miało głęboki wymiar duchowy, statusowy i praktyczny. Każdy element rzędu – od ogłowia po czaprak – oraz symbole wymalowane na ciele konia opowiadały historię dokonań wojownika, chroniły przed niebezpieczeństwem i zapewniały moc w walce lub na polowaniu.
Bogato obszywane koralikami; zdobione kolcami, frędzlami, muszlami, dzwoneczkami, futrem, piórami, guzikami i haftami.
Indianie zakładali koniom maski, czapraki i derki, a sierść ozdabiali malunkami.🎨Choć nie jest to rząd sensu stricto, malowanie ciała konia stanowiło integralną część jego "ubioru" przed bitwą.⚔️Używano w tym celu naturalnych pigmentów🌱(glinek, soków roślinnych) zmieszanych z tłuszczem bizonim. Kółka wokół oczu miały wyostrzyć wzrok konia i pozwolić mu szybciej dostrzec niebezpieczeństwo. Ślady dłoni (odcisk dłoni) na zadzie lub piersi konia oznaczały walkę wręcz z wrogiem lub powalenie przeciwnika. Linie i zygzaki (błyskawice) symbolizowały prędkość i niszczycielską siłę pioruna, mającą porazić wroga. A ślady kopyt namalowane na ciele konia oznaczały liczbę udanych wypraw po konie przeciwnika.
Jeśli myślimy o koniach i Indianach to pierwsze co przychodzi Nam do głowy to właśnie jazda bez siodła, te piękne kolorowe i oryginalne zdobienia oraz konie o charakterystycznym umaszczeniu.
Koń Appaloosa to znana na całym świecie rasa z Ameryki Północnej i potomek mustanga, którą w XVIII wieku wyhodowało nad rzeką Palouse w stanie Oregon indiańskie plemię Nez Percé. Słyną z niezwykłej, tarantowatej (plamistej) maści, dużej wytrzymałości oraz spokojnego charakteru. To nieduże (142-162cm) łagodne konie, które są chętne do współpracy z człowiekiem i bardzo pojętne. Rasa ta zyskała ogromne uznanie także w czasach nowożytnych, stając się jednym z symboli dziedzictwa jeździectwa amerykańskiego. Są to konie wszechstronne, idealne zarówno do jazdy sportowej, jak i rekreacyjnej. Sprawdzają się one w jeździe rekreacyjnej, stylu reining western, rajdach długodystansowych, pracy na farmie oraz w pokazach i paradach. Ich wszechstronność oraz niezwykły wygląd sprawiają, że są jedną z najbardziej poszukiwanych ras wśród miłośników koni.
Appaloosa to nie tylko koń – to legenda, żywa historia i symbol harmonii między człowiekiem a naturą.
Nie ma chyba lepszego zakończenia dzisiejszego wpisu niż zacytowanie samych Indian: "Pies jest psem, ptak jest ptakiem, ale koń to dar od Wielkiego Ducha." dlatego "Traktuj konia jak brata, a poniesie cię nawet przez ogień.".🐴🔥

26/07/2026

Uwaga koński sucharek🍞
Znacie 100% skuteczny, ekologiczny i ekonomiczny środek na owady w terenie? 🦟🪰🐝 GALOP 😁

W świetle ostatnich wydarzeń w świecie jeździeckim dzisiaj zwiększam Waszą świadomość, że jazda konna jest uznawana za j...
23/07/2026

W świetle ostatnich wydarzeń w świecie jeździeckim dzisiaj zwiększam Waszą świadomość, że jazda konna jest uznawana za jeden z bardziej urazowych sportów. Niestety wiele osób o tym zapomina kiedy wsiądą na koński grzbiet. 🏇
Jakie są fakty❓
Jeździectwo jest uznawane za jedną z najbardziej urazowych aktywności fizycznych, generującą więcej hospitalizacji niż sporty motorowe czy narciarstwo. Urazy wynikają zazwyczaj z upadków, przygnieceń lub kopnięć, a do najczęstszych należą wstrząśnienia mózgu, złamania obojczyka i żeber oraz skręcenia.
Wypadki śmiertelne w jeździectwie zdarzają się rzadko (np. statystyki dla niektórych regionów szacują je na około 1 przypadek na 10 000 jeźdźców), jednak ryzyko ciężkich obrażeń jest wysokie ze względu na dynamikę i nieprzewidywalność zwierząt.
Oczywiście każdy kraj będzie dysponował innymi danymi i statystykami. Często też wypadki z udziałem koni nie są oficjalnie odnotowywane, jednak jedno jest pewne - nie ważne czy jesteś jeźdźcem rekreacyjnym czy profesjonalistą...wypadek może zdarzyć się każdemu. Czy ktoś potrzebuje dowodu❓
Brytyjskie środowisko jeździeckie pogrążyło się w żałobie po dwóch tragicznych wypadkach, które wydarzyły się w miniony weekend. W odstępie zaledwie kilku godzin podczas dwóch różnych zawodów zginęły dwie zawodniczki – 34-letnia Sophie Fouracre i 42-letnia Kerry Donoghue.
Należy pamiętać, że wsiadając na konia bierzemy odpowiedzialność również za zdrowie i życie zwierzęcia‼️Niestety w sporcie profesjonalnym zawsze największym poszkodowanym są konie.
Z danych wynika, że w okresie od stycznia do kwietnia w tym roku podczas wyścigów konnych na torach w Wielkiej Brytanii padły już 24 wierzchowce. Ale dane te mogą się różnić od rzeczywistej ilości zgonów, ponieważ konie, które poddano późniejszej eutanazji w wyniku kontuzji odniesionej na torze wyścigowym nie są już wliczane do tych statystyk. Jak wyglądają dane dotyczące wypadków w USA? Chyba wolą żyć w nieświadomości.
Dlatego tak ważne jest zachowanie zasad bezpieczeństwa w kontaktach z końmi, poznanie ich psychiki oraz świadoma i odpowiedzialna jazda w odpowiednich warunkach. Trzeba być świadomym, że mimo to wypadek zawsze, ale to ZAWSZE może się zdarzyć. Dlatego apeluję - dbajcie o bezpieczeństwo swoje i koni❕

Adres

Lipka 31
Stryków
95-010

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stajnia Czereśnia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria