27/08/2026
Przychodzimy dziś z bardzo smutną wiadomością… 🖤
Wczoraj odeszła nasza kochana Perełka. 🌈🐾
Perełka trafiła do nas dwa lata temu. Jej historia od początku nie była łatwa. Szybko znalazła dom, ale po pół roku została oddana. Później, mimo naszych ostrzeżeń i świadomości, że Perełce zdarzyło się ugryźć dziecko, wróciła z adopcji zaledwie po godzinie.
Nie chcemy jednak dziś wracać do tego, co bolało. Chcemy zapamiętać Perełkę taką, jaka była dla nas. Naszą malutką, starszą suczkę, która mimo około 18 lat potrafiła zachowywać się jak szczeniak. 🥺
Była tak dobra dla ludzi, którym ufała. Do niedawna radosna, łasa na smaczki, zawsze z ogonkiem uniesionym do góry. Uwielbiała swoje zabawki. Biegała z nimi w pyszczku, tarzała się radośnie w trawie i cieszyła się z tych małych rzeczy, które dla niej znaczyły tak wiele.
A my tak bardzo wierzyliśmy, że jeszcze zdążysz. Że pewnego dnia opuścisz nasze schronisko na zawsze i już nigdy do niego nie wrócisz. Że znajdą się ludzie, którzy pokochają Cię taką, jaka jesteś i dadzą Ci spokojną jesień życia.
Niestety, zdrowie coraz bardziej Cię zawodziło. Ostatnio nie byłaś już sobą. Walczyliśmy razem, ale wczoraj musieliśmy Cię pożegnać… 💔
Perełko, maluszku nasz… Twoja historia tak bardzo boli. Cały czas wraca myśl: może gdybyś wtedy trafiła do innych ludzi? Może Twoje życie potoczyłoby się inaczej? Przecież byłaś taka grzeczna. Tak doskonale znałaś życie w domu. Byłaś naszą kochaną, idealną Perełką.
Dziś już nie cierpisz. Miałaś obok siebie ludzi, którzy Cię kochali i szanowali. I chcemy wierzyć, że wiedziałaś, jak bardzo byłaś dla nas ważna. ❤️
Byłaś drobna. Starsza. Z pechem większym niż Ty sama. A mimo wszystko tak bardzo potrafiłaś cieszyć się życiem.
Perełko, będziemy za Tobą tęsknić. Kochamy Cię i na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. 🖤🐾🌈
Na koniec chcemy Was o coś bardzo prosić. ❤️
Prosimy o domy dla tych najstarszych. O domy tymczasowe dla tych najbardziej schorowanych, potrzebujących spokoju, bliskości i człowieka.
Dajmy im choć kawałek normalnego życia. Ciepłe legowisko, spokojny dzień, czyjąś dłoń i poczucie, że w końcu są czyiś.
Odłóżmy na chwilę nasze uczucia na bok. Pomyślmy o tym, co możemy zrobić dla tych, którzy jeszcze czekają. Miejmy satysfakcję z tego, że choć na koniec udało nam się zmienić jeden psi świat.
Żeby poza łzami smutku pojawił się też uśmiech. Żebyśmy mogli powiedzieć: zdążyliśmy. Choć przez chwilę byłeś czyjś. ❤️🐾