12/08/2026
Tak jest u nas, jest to opis moich osobistych doświadczeń na bardzo małej grupie badawczej 😁
Jesteśmy już gotowi do porodu, tylko Auri się nie spieszy 🤣 Ostatni spacer po ogródku, oczywiście poszła pod wolierę do Forka, ostatnio bardzo lubiła się tam wylegiwać. Czytałam, że kotka instynktownie szuka wsparcia i poczucia bezpieczeństwa, które daje jej znany samiec - ojciec jej dzieci (dla mnie relacja kocur-kotka, to zupełna nowość i cały czas się uczę ich reakcji) a proszę mi wierzyć mam koty temperamentne i każde uważa, że jest tutaj w stadzie najważniejsze i jedyne 😀
Dodatkowo koty mają poczucie bariery, więc czuła się bezpiecznie, wiedząc, że kocur jej nie zdominuje i może ustalić dystans na własnych zasadach.
Teraz trochę o porodówce:
Z racji tego, że ostatecznie mam jedną kotkę hodowlaną i porody raz na rok, to zrezygnowałam ze stałej porodówki i służy mi do tego duży karton (porodówka jednorazowa). Na czas porodu rozcinam jeden bok, żeby mieć łatwy dostęp do kotki podczas porodu, później go sklejam lub wymieniam na nowy. Porodówkę przygotowuję 1-2 tygodnie przed porodem żeby kotka mogła się do niej przyzwyczaić. Zawsze organizuję sobie tak czas, żeby być z kotką podczas porodu i żeby mieć kogoś w razie czego do pomocy. Aurora bardzo szuka wsparcia w tym czasie i sama chodzi za mną krok w krok.
Mamy ogolony brzuszek,(tutaj Auri również świetnie współpracuje, efektów pracy proszę nie oceniać - fryzjerem na pewno bym dobrym nie była 🙈😂). Podgalam również portki ze względów higienicznych i żeby łatwiej było się kotce oporządzić po porodzie.
Aurora świetnie sobie radzi, ale odrobinę jej pomagam. W tym zeszycie mam wszystkie porody, wagę wszystkich 21 kociąt, które powitałam na świecie (w tabelce pod hasłem c*c zapisuje czy kociak pił już siarę i o której godzinie). Z czasem przed kryciem zaczęłam obliczać kiedy kotka potencjalnie urodzi i żeby nie wypadało to w święto lub niedzielę, kiedy dostęp do weterynarza jest ograniczony, chociaż i tak mam szczęście mieszkając w sąsiedztwie Krakowa, gdzie są kliniki 24/7.
Na ten moment koniec z podróżami, Auri zostaje już ze mną w sypialni z dostępem do łazienki (porodówki), Abi została wyproszona (jej się zawsze porodówka Aurory bardzo podoba) i czekamy w spokoju na rozwiązanie.