Pupil Serwis

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Pupil Serwis ośrodek opiekuńczo-szkoleniowy dla psów

-Handling na wystawach
-Przygotowanie do wystaw
-Grooming
-Szkolenia
-Fotografia
-Hotel
-Dogoterapia
-Wizyty w placówkach szkolnych

23/09/2026
22/09/2026

Takie powitania 😍

17/09/2026

Kolejny obóz przetrwania u ciotki został wylosowany przez Izzy 😂
No to ciśniemy 💪
Nad Brzegiem Narwi - FCI Akita Amerykańska, Owczarek Kaukaski & Shih tzu
Edyta Zakrzewska-Proniewska

....
19/08/2026

....

18/08/2026

Jako, że na grupach ostatnio coraz więcej postów typu czy to na pewno golden? i przepychania się stwierdzeniami że jakie to ma znaczenie trzeba kochać. No więc tak jak mleko się rozlało to już pozostaje kochać bo pies jest w tej sytuacji bogu ducha winny. W każdym razie chciałabym parę kwestii wyjaśnić.

Skoro to ma być 'tylko' członek rodziny, 'jedynie' przyjaciel i nie zależy Wam na jakiś papierkach za grube tysiące to czemu upieracie się konkretnie przy goldenie? Wiecie ile psów czeka w schroniskach i fundacjach na dobre domy? one tak samo będą kochać jak nie mocniej, są równie mądre, równie piękne, równie mocno zasługujące na Waszą miłość. Jeśli jednak zakochaliście się w danej rasie i chcecie pod swoim dachem właśnie taki egzemplarz to muszę Was zmartwić ale POTRZEBUJECIE rodowód i to nie taki wydrukowany na drukarce pieskowi z ulicy w jednym z setek powstających obecnie pseudostowarzyszeń a z ZKwP/FCI jedynej legalnej federacji kynologicznej. To właśnie dzięki temu zbędnemu papierkowi i pracy hodowców od setek lat golden wygląda jak wygląda i zachowuje się jak zachowuje. To dzięki temu że hodowca zna swoje linie może przewidzieć do jakich rodzin będą one się wpasowywały najlepiej z temperamentem i charakterem, czy wyrosną duże czy małe, puchate czy bardziej łysawe, wiemy w jakich liniach zdarzały się jakie choroby i robimy wszystko żeby tego nie nawarstwiać, generalnie lista tego co można z świadomie dobranego rodowodu wyczytać jest nieskończenie długa. Kupowanie psa 'rasowego' i tłumaczenie się że kupiliście nie z hodowli bo nie potrzebny Wam rodowód jest szczytem hipokryzji. A mieszanie hodowców z błotem za stwierdzenia że macie kundelka jest bardzo mocno nie na miejscu. Nie słyszałam ani nie przeczytałam jeszcze nigdy żeby jakiś hodowca zkwp uznał że kundel (również ten w typie rasy) jest gorszym psem i że nie należy go kochać. Wielu hodowców po prostu już ma za przeproszeniem cofkę na tą walkę z wiatrakami... pomagamy fundacjom, bierzemy psy na tymczas, pomaga rozbijać pseudo, zgarniamy bidaki z ulicy w okolicznych wsiach (ja np ostatnio z rowu wyciągnęłam sukę z łapką do amputacji i miotem 5 szczeniąt zarobaczonym i w stanie tragicznym, i wiecie co? psiska ogarnęłam wetowo i żywieniowo i wszystkie mają kochające domy i wszystkie zostały wykastrowane). Widząc na własne oczy jaki los gotujemy psom niestety często za szybko wybuchamy zamiast spokojnie tłumaczyć ale to ile razy składamy nasze serca po tym jak wybuchły gdy zobaczyliśmy obraz nędzy i rozpaczy zgotował człowiek psom po prostu sprawia że od razu atakujemy. Dodatkowo posty najczęściej dodajecie z problemami już po kupieniu psa, czy to o zdrowie czy o przynaleznosc do rasy czy o wage czy o karme czy o gryzienie szczeniaczka, tych postów są miliony dzień w dzień. Dlaczego nie szukacie przed? czy jak kupujecie telefon to nie szukacie o nim najpierw opinii? Mam wrażenie że wybierając psa jedyne kryteria wyboru to kolor, płeć, odległość i cena. A przypominam że kupujemy żywą istotę a nie składamy sobie auta w kreatorze i nie zamawiamy go do salonu. Nie widać postów z prośbą o pomoc od osób które zakupiły psisko z polecanych hodowli z ZKwP, nie zastanwia Was to dlaczego? a no dlatego że te osoby po zamknięciu drzwi od domu hodowcy nie zostają z problemami same i nie mają potrzeby korzystać z grup. Wybrali hodowce któremu ufają więc nie muszą na dzien dobry zmieniac karmy na lepsza, pytać czy dobrze pies waży, czy powinien chodzić po schodach, czy powinien dostawać coś na stawy, jeśli tak to co, czy oby na pewno jest goldenem, jaką szczotką go czesać i co robić żeby nas nie gryzł... Skoro umiecie trafić na te grupy po zakupie to czemu nie spróbujecie także przed? wiem że kosztuje to trochę pracy ale po zakupie szczenięcia łatwiejsze życie się nie staje. Poza czasem, pracą, cierpliwością kosztuje też troszkę pieniążków i tu przejdziemy do tematu ceny za szczenię:
otóż te tysiące to niby cena jedynie za to że dostajemy psa o jakim marzyliśmy, goldena w każdym calu (wygląd, psychika, temperament, charakter, zdrowie). Ale za tym idzie wiele rzeczy. Zaczynając od tego ile hodowca włożył pracy w odchowanie matki tych maluszków, a jeszcze wcześniej w jej wybór i kupno w innej hodowli. Ile hodowca włożył pieniążków by przebadać ją od A do Z. Potem kolejnym krokiem to dziesiątki godzin, rozmow, analiz rodowodów, dokopywanie się do zdjęć i filmików a często podróży by oglądać i wybierać najlepszego przyszłego tatusia szczeniąt. Wszystko po to by nowe rodziny mogły cieszyć się stabilnym odważnym wesołym członkiem rodziny/przyjacielem rasy na której im zależało. Potem jako, że kawaler wybrany na drugim końcu świata potrzeba czasu i finansów na odpowiednie określenie dnia randki. Pomijam już ceny takiej wyprawy i samego krycia. No i zaczyna się wyczekiwanie na usg. Wiele razy krycia okazują się puste. Wtedy na nowo jazda po weterynarzach by ustalać co się stało a za pół roku, przy dobrych wiatrach, kolejne koszta 'wokół' randki. Bo tamte przecież generalnie urosły na drzewie i wpadły do kieszeni. Jeśli zaś dziewczyna zajdzie w ciążę mamy szykowanie się do porodu. Stres czy wszystko będzie okej. Owszem najczęściej jest. Ale jest mnóstwo sytuacji w których wszystko idzie od startu nie okej. Cesarka, a jeszcze jak wypadnie na nocnym weekendowym dyżurze... No i dalej znowu może być wszystko ok a może być nie ok. Właśnie miałam miot który w zasadzie nie chce nawet wiedzieć ile leczenie mamuśki mnie kosztowało - jeśli mowa o kasie bo jeśli mowa o nieprzespanych nocach, czasie, stresie pracy to są to rzeczy których nie da się wyliczyć. Sama ogarniałam maluchy na przemian z ogarnianiem dorosłych psów, kroplówek i zmian opatrunków mamuśce plus jazda do weta na kontrole. Nie wiem czy zauważyliście ale w tym czasie nie ma miejsca na pracę taką normalną zawodową. Nie pracuję bo dwa cztery na dobę jestem w porodówce a na to macierzyńskiego nie dają ;) mogę sobie na to pozwolić tylko dla tego, że mam własny ośrodek opiekuńczo szkoelniowy dla psów, który najzwyczajniej w świecie jest na ten czas zamknięty a uwaga! wtedy pieniądzę nie wpadają magicznie same a np zus dalej trzeba opłacić i nakarmić za coś psy. Mało tego to drugi tak trudny miot tej suczki więc w wieku 4 lat przechodzi na emeryturę, ma ją zapewnioną u mnie. Nie zostanie oddana do fundacji czy wywieziona do lasu bo staje się darmozjadem tylko będzie przez mam nadzieję naście jeszcze lat z nami jako nasz członek rodziny, razem z pozostałymi naszymi zasłużonymi weteranami, które też potrzebują weta, potrzebują jeść itd itp. Nawet jeśli wszystko idzie bajkowo i kolororowo to ośrodek działa na jakieś 30% i to poza naszym lokum co kosztuje mnie za każdym razem szorowanie się, przebieranie się dwa razy więcej prania i dezynfekowania żeby nie zwlec maluchom żadnego świństwa od obcych psów. Tak więc na 2 miesiące jestem w zasadzie w robocie całodobowo a nie zarabiam nic. Kolejna kwestia w tej wygórowanej cenie macie na całe życie malucha moje wsparcie, wiedze, doświadczenie. Jestem dla Was w nocy o północy we wszystkie święta i weekendy. Odbieram telefony o każdej porze, zawsze wywracam wszystko do góry nogami żeby pomóc co by się nie działo. A uwierzcie mi że jak jest tych szczeniąt już trochę i dajmy na to że w jednym miocie jest 12 to zazwyczaj mam 12 okienek messengera otwartych i odpisuje każdemu na te same pytania o kupce, szelkach, smyczkach, podgryzaniu, wadze, karmieniu.... czyli wszystko to co zobaczycie przewijając grupę goldenią ja mam razy X na messengerze. Dzięki tu dla kogoś kto wymyślił tworzenie grup na messengerze :D Każde pytanie traktuje tak samo i na każde odpowiadam jakby od tego zależało życie mojego wnusia i tak przez naście lat każdego z nich. Tego oczywiście też nikt nie liczy do ceny. Zresztą przed tym jak powierzę komuś psa z każdym mam spotkanie u siebie, poświęcam wiele godzin, odpowiadam na pytania w zasadzie tracę weekend albo popołudnie które mogłabym spędzić z rodziną albo pracując albo po prostu na odpoczynku. Nie raz i nie dwa zawracał ktoś głowę wypytał o wszystko zajął cały dzień a potem już się nie odezwał nawet. Nie lubię też tego co sami hodowcy wykreowali że ludzie boją się pytać o cenę. Poświęcam komuś miesiąc rozmów, spotkania, dziele się wiedzą a na koniec pytanie o cenę i 'sorry ale dla nas za drogo'. Nie można od tego zacząć i oszczędzić nam wszystkim czasu? Ja doskonale rozumiem że ktoś może nie chcieć albo może być nie stać kogoś na wyłożenie takich pieniędzy na psa. Nie mam o to pretensji a to pytanie wtedy jest podstawą żeby wiedzieć na czym się stoi. Całe te wolne od pracy jest też niezbędne by mieć czas na odpowiedni socjal maluchów, odpowiednie stymulowanie a co za tym idzie zapewnienie wypadów w różne miejsca, zapewnienie różnych zabawek, dźwięków. Pomijam już cuda wianki z wyżywieniem jak trafi się miot z delikatniejszymi brzuszkami. Zresztą jak chce się psa odpowiednio przygotować do nowych domów to jest zabawa żeby maluchy były i na miesku, które nie moze byc byle jakie i na karmie tez najlepszej. Bo przeciez w nowym domu moze ktos chciec barfowac a ktos moze chciec karmić karma suchą jeszcze ktoś puszkami więc brzuszki musza przyswajac wszystko. Oczywiscie w miedzyczasie owoce i warzywa do chrupania. Szczepienie i odrobaczenia nie byle czym i nie tylko po to by wbic w ksiazeczke albo i nie. Tylko tez z wetem u nas w domu żeby nie ciagac po lecznicach czyli tez dodatkowe koszty wizyty domowej. Dodatkowa kwestia to koszty związkowe czyli te potrzebne do wyrobienia jakże zbednych dla Was papierów. Ale dzięki tym kosztom sa kontrole hodowli, czy maluchy sa w dobrych warunkach itd. Sa niezbedne zeby eliminowac pseudohodowle ktore takich kontroli nie maja a przez to maluchy mieszkaja w chlewie i świata nie widzą... Ten papierek w postaci rodowodu jest tylko albo az potwierdzeniem całego trudu jaki hodowca włożył w to by powołać na swiat to małe cudo i w to by znalazło to cudo najlepszy dom z możliwych. A jak jesteśmy przy domu i odchowie miotu w domu a nie oborze to policzyc jeszcze prosze wszystkie środki czystości, papiery, podkłady,pranie, i jak dużo skaczą generalnie opłaty za media woda prąd... No i na koniec gratis w postaci wyprawek. Fajnie jest cos dostac nie? a nie samego psa i nara. A myslicie, że hodowcy to dostaja za ladny usmiech i ladne oczka maluszków? niestety nie. Owszem część jest z klubu hodowców ale to bardzo mylne że to jest za darmo bo są wydawane np w zależności od ilości wydanych 'stówek' na karmę albo od ilości zamówionych worków karmy od poprzedniego miotu. To oczywiscie dodatek i wedle uznania hodowcy. Ja lubię jak maluch coś dostaje od babci na nową drogę życia. I generalnie nie przeliczam tego wszystkiego na pieniądze bo po prostu się boje :D szczególnie przy takim miocie jak ostatni gdzie maluszków urodziło się 3 a kosztów było jak przy miocie 15... Jeszcze dodatkowo wybuch najtrudniejszy moment - przekazać czekającym od dwóch lat rodzinom, że dla nich zabrakło złotej kulki... Kontynuując temat $ nie wypycham maluchów od razu jak tylko zaczynają jeść stałe jedzonko. Często maluchy zostają dłużej bo ktoś np miał już zaplanowany wyjazd i wtedy takie maluchy też są dalej odpowiednio do wieku szczepione, odrobaczane, przyuczane już do życia w domu, często umieją załatwiać się już na dworzu, chodzą na smyczy, mają uwarunkowany gwizdek, są klatkowane itd. Niejednokrotnie coś poniszczą dodatkowo w tym czasie. Tego też nikt nie widzi przecież... Więc jeszcze raz w imieniu hodowców chciałam wszystkich przeprosić jeśli nas ponosi pod takimi postami Nie wiem na ile napisałam składniowo, nie wiem na ile do kogo dotrze bo po prostu nigdy tego nie robiłam. Nie żyję z hodowli a hodowlą. I tak jak pisałam nie wyliczam tego żeby nie wiedzieć ile muszę dokładać tak właściwie do tego wszystkiego więc nie wiem czy wszystko wymieniłam ale powinno już to dać pogląd na to co składa się na cenę i PAPIER szczenięcia. Jak komuś za drogo i nie potrzebny to serio jest mnóstwo bied które czekają no swoich człowieków a jeśli dalej wolicie być hipokrytami to jest oczywiście bez problemu znajdziecie mase hodowli, ktore chetnie zamkna za wami drzwi i których działania kończą się na pojechaniu na randkę ulicę dalej. Tam ceny beda nizsze ale w takiej sytuacji raz jeszcze sie powtorze polecam pekajace w szwach schroniska albo fundacje goldenie ktore tez maja zdecydowanie nadmiar psow do adopcji. Uf. chyba tyle. aaa tak tylko jeszcze będąc przy cenach nie zrozumiem nigdy hodowli, które maja suczki drozsze od psow albo tak zwane pety czy wnetry tansze od pozostalych szczeniat. U mnie kazdy maluch jest wart tyle samo. Kazdy dostaje tyle samo milosci, tyle samo uwagi, te same jedzenie, te same szczepienia, te same odrobaczenia, te same zabawki te same wszystko. Nie rozumiem czemu miałby być tańszy. Teraz to tyle. Zdjęcie niestety nie naszej rasy ale ten mem idealnie wpasował mi się w ten mój wywód ;) Przyjemnego wieczoru wszystkim :)

W odpowiedzi na komentarz do posta postanowiłam edytować post i dodać coś bardzo ważnego - droższy nie równa się lepszy. Hodowle ZKwP też należy wybierać z głową, pojechać zobaczyć, poznać. Ale to na osobny post. W każdym razie cena z legalnego źródła tak na prawdę może się wachać między 3000zł a 12000zł najtańszy nie musi oznaczać najgorszy i najdroższy nie musi oznaczać najlepszy :)

Na szkoleniu stacjonarnym z posłuszeństwa z elementami handlingu przebywa u nas obecnie Rozalka 🥰 jest z nami niespełna ...
10/08/2026

Na szkoleniu stacjonarnym z posłuszeństwa z elementami handlingu przebywa u nas obecnie Rozalka 🥰 jest z nami niespełna tydzień a już zrobiła ogromne postępy :) ciężko mi dopaść ostatnio kogoś do pomocy przy zdjęciach więc szybki 'postawowy' strzał z wyjścia w gości i nauki dobrych manier przy stole a także odkrywania w sobie włącznika off ;)

Kochani Moi mam ogromną prośbę - rezerwując pobyt pamiętajcie proszę żeby rezerwować daty pobytu psa a nie daty waszego ...
06/08/2026

Kochani Moi mam ogromną prośbę - rezerwując pobyt pamiętajcie proszę żeby rezerwować daty pobytu psa a nie daty waszego wyjazdu ;) Niestety nie mam takich nadprzyrodzonych mocy żeby wiedzieć, że wyjazd macie od dajmy na to 8.8 ale w środku nocy więc pieska przywieziecie sobie dzień wcześniej bo, szczególnie w okresie wakacyjnym, będzie zaskoczenie że nie mam możliwości przyjąć Waszego pupila ten dzień wcześniej albo przetrzymać dzień dłużej bo przylecieliscie późno i jednak nie macie już siły po pieska przyjechać. Kolejna sprawa jestem z Waszymi psami praktycznie 24h ale przyjmuje i wydaje psy od 8 do 20 i tak idąc Wam na rękę nie określając do której godziny trwa doba hotelowa i nie naliczając opłaty za nowo rozpoczęta. Nie proszę też o sztywne umawianie się z tygodniowym wyprzedzeniem staram się być elastyczna ale proszę pamiętacie dawać ten dzień wcześniej znać z godzina przybycia i z godzina odbioru. Szanujmy proszę siebie i swój czas :)

Dla uwagi patrzcie jakiego przystojniaka ostatnio gościliśmy 😍

W nawiązaniu do ostatnich wydarzeń w naszym regionie zostałam poproszona o spojrzenie na to z tej psiej strony. Dziękuję...
25/07/2026

W nawiązaniu do ostatnich wydarzeń w naszym regionie zostałam poproszona o spojrzenie na to z tej psiej strony. Dziękuję redakcji za ta możliwość, za odwiedzenie nas i za trafne pytania :)

Całą rozmowę obejrzycie w materiale wideo 👇 [LINK W KOMENTARZACH]

Adres

Kamianka 37B
Rzekun
07-411

Telefon

+48888055157

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Pupil Serwis opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Pupil Serwis:

Skróty

Udostępnij