26/04/2026
WOLNA SOBOTA? NIE U NAS!!! AŻ 11 GODZIN ZA KÓŁKIEM, ALE WITEK MA DOM ❤️❤️❤️
Wyjechały rano, wróciły w nocy. Nieludzko zmęczone, ale szczęśliwe, bo Witek ma wreszcie dom. Ciepły, troskliwy, kochający. Czekał na niego ponad 5 miesięcy. Najpierw w lecznicy, potem w domu tymczasowym Joanny. Aż wreszcie odezwała się Pani Anna Kaleta, która postanowiła go adoptować. Nawet nie wiecie, jakie to szczęście dla tej psiny ❤️❤️❤️ Jego wcześniejsze życie było wegetacją. Należał do starszego, nadużywającego alkoholu człowieka. Często był głodny, spał na chodniku. I tak do czasu, aż potrącił go samochód. Witka znalazła na poboczu drogi puławska Straż Miejska. Natychmiast trafił do lecznicy weterynaryjnej dr Marka Kuleszy. Spędził tam 3 tygodnie. Z lecznicy miał trafić do schroniska w Puławach. Ale dr Marek postanowił mu pomóc i znalazł uratowanemu Witusiowi dom tymczasowy. Tak trafił do naszej Joanny. Tu w pełni doszedł do siebie. Ale Joasia musiała wyjechać. I wtedy zintensyfikowaliśmy poszukiwania domu stałego. Na nasz apel odpowiedziała właśnie Pani Ania, która mieszka koło Wrocławia. Żeby czuł się bezpieczny podczas transportu postanowiłyśmy, że mimo dużej odległości, same go zawieziemy do jego domku. To było mordercze przedsięwzięcie. Ale nasz golfik spisał się dobrze, nie mówiąc o Ance i Joasi, które tylko zatrzymywały się na chwilę, żeby dotankować auto. Koszt paliwa - 600 zł. Serdecznie dziękujemy w tym miejscu Pani Jola Gabriel , która jako jedyna przekazała 50 zł, żeby dorzucić się do transportu Witka ❤️ Resztę, z prywatnych kieszeni, dołożyły Ania i Joanna. Bo czego nie robi się dla dobra zwierzaków? A dziś dostaliśmy zdjęcie Witusia, który spokojnie śpi na własnym legowisku❤️❤️❤️ Wiecie, jaka to dla nas satysfakcja i szczęście??? Czy warto się poświęcać, rezygnować z odpoczynku, wolnego od pracy zawodowej dnia? Tak. Dla takich chwil i takiego widoku - WARTO!!!❤️❤️❤️ Dziś - w niedzielę - też nie odpoczywamy. Jedzie do nas kotek cały w potwornych ranach. Tak wygląda nasze życie.
Tak wygląda, jak to niektórzy piszą, ,,życie ze zwierząt,,. Chcecie się zamienić Iwonki, Agnisie, Sylwusie, Monisie i tym podobne ohydne internetowe trolle??? Zachęcamy. Odklejcie się od komórek i do roboty przy zwierzakach w potrzebie.