Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących

Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących ▪️ Behawiorystka COAPE
▪️Magister biologii
▪️Wolontariuszka w schronisku

📍Ruda Śląska i okolice ☺️

19/06/2026

👉 Kolejna edycja mentoringu dla behawiorystów rusza już w najbliższy czwartek.

Analiza przypadków z mojej pracy, planowanie terapii, współpraca z lekarzem - nauka prowadzenia konsultacji, zbierania danych i prowadzenia przypadku.

Informacje i zapisy przez wiadomość priv.

Zostały jeszcze trzy miejsca.

Zapraszamy ⬇️
05/06/2026

Zapraszamy ⬇️

Śląskie Psie Spotkania to dwudniowe warsztaty komunikacji psów stworzone z myślą o opiekunach, którzy chcą lepiej rozumieć swojego psa, jego emocje, strategie działania i sposób komunikowania się z otoczeniem.

Podczas warsztatów skupimy się na obserwacji psów w bezpiecznych, kontrolowanych interakcjach oraz na analizie ich zachowań w kontakcie z innymi psami i ludźmi. Celem spotkań jest poprawa kompetencji społecznych psów, nauka świadomego wspierania psa w trudnych sytuacjach oraz lepsze zrozumienie tego, jaką rolę pełni opiekun w codziennej komunikacji i budowaniu poczucia bezpieczeństwa.

To nie będą zajęcia oparte na wykonywaniu komend czy mechanicznym kontrolowaniu psa. Skupimy się przede wszystkim na emocjach, komunikacji, regulacji napięcia oraz indywidualnych potrzebach każdego psa. Będziemy obserwować, jakie strategie wybierają psy w różnych sytuacjach, które zachowania warto wzmacniać, a kiedy pies potrzebuje pomocy, wsparcia lub nauczenia nowych sposobów radzenia sobie.

Każdy opiekun podczas warsztatów otrzymuje bieżące wskazówki, analizę zachowań swojego psa oraz indywidualne wsparcie dostosowane do potrzeb zespołu pies opiekun.

Udział każdego psa jest kwalifikowany indywidualnie z uwzględnieniem bezpieczeństwa i dobrostanu wszystkich uczestników.

Warsztaty odbywają się na hektarowym, ogrodzonym terenie w Mysłowicach, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i pracy w komfortowych warunkach dla psów.

Warsztaty poprowadzą:
Edu-Canis
Outside The Kennel - Sevane Nowok - behawiorystka psów
Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących

Prowadzące są behawiorystkami COAPE z wieloletnim doświadczeniem praktycznym w pracy z psami. Każda z nich jest również zaangażowana w pracę z psami schroniskowymi. Od trzech lat wspólnie tworzą projekt opierający się na poprawie komunikacji i kompetencji społecznych na linii pies-pies oraz pies-opiekun.

Koszt udziału w warsztatach wynosi 400 zł za dwa dni.

Termin: 27 i 28 czerwca

Formularz do rejestracji: https://forms.gle/6gHy8qTTZ479YSXY6

Liczba miejsc jest ograniczona do maksymalnie 20 psów.

O udziale decyduje kolejność wpłat.

Bardzo ważny głos 👏🏼 Niestety wciąż zbyt często potrzeba „zrobienia czegoś fajnego dla ludzi” wygrywa z realnym dobrosta...
04/05/2026

Bardzo ważny głos 👏🏼 Niestety wciąż zbyt często potrzeba „zrobienia czegoś fajnego dla ludzi” wygrywa z realnym dobrostanem psa. Najbardziej niepokojące jest to, że takie akcje są organizowane przez osoby pracujące ze zwierzętami, które powinny umieć odczytywać podstawowe sygnały stresu, napięcia i przeciążenia.

Często po takich wydarzeniach widzę na fb filmiki z komentarzem zadowolenia "pieski ucieszone, bo wyszły na spacer". Na tym samym filmie widzę psy ciągnące na krótkich smyczach, dyszenie, ziajanie, uszy położone do tyłu, skakanie czy nadmierne pobudzenie. Przecież to nie radość, tylko komunikat: „to dla mnie za dużo”. Jeśli ktoś pracuje z psami i interpretuje to jako entuzjazm, to jest to poważny problem.
Na takich wydarzeniach psy wychodzą z losowymi ludźmi, niejednokrotnie są wydawane po dwa razy na spacery bo zgłosiło się więcej osób. Już nie wspomnę o rewolucjach żołądkowych dzień po takiej imprezie.

Otwartość schronisk na ludzi jest potrzebna, ale nie kosztem komfortu i poczucia bezpieczeństwa zwierząt. Można budować kontakt człowieka z psem mądrze: spokojnie, świadomie, z poszanowaniem granic, pod kontrolą i z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb psa. To właśnie tak wygląda realna pomoc.
Przecież można zorganizować dzień otwarty na przykład raz w miesiącu i przyjąć ludzi z zewnątrz na spacery, ale w towarzystwie stałego wolontariusza, który opowie ludziom coś więcej o psie, powie na co zwrócić uwagę, jak się zachowywać, co robić, czego nie robić. Nie wyobrażam sobie sytuacji że psy są wydawane nieznajomym osobom bez żadnej kontroli. Przecież to jakiś absurd.

Tutaj ważne jest aby osoby zarządzające schroniskami miały odpowiednią wiedzę i odwagę podejmowaniu właściwych decyzji.
Niestety w wielu przypadkach tej wiedzy i decyzyjności brakuje.

Do napisania tego posta skłonił mnie argument, który pojawia się bardzo często: że tzw. „dni spacerkowe”, czyli zbiorowe wyprowadzanie psów przez mieszkańców, to dla psów radość, coś na co czekają, okazja do nawiązania relacji i doświadczenia przyjemności.

Problem w tym, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie.

Brak poczucie bezpieczeństwa to nie miejsce na relację. To, co człowiek widzi jako radość, w przypadku psa schroniskowego bywa wysokim pobudzeniem i próbą poradzenia sobie z sytuacją, która jest dla niego trudna. Żeby to zobaczyć, trzeba rozumieć komunikację psa. W takich sytuacjach bardzo często obserwujemy ciągnięcie na smyczy, które nie jest „entuzjazmem”, tylko próbą ucieczki lub poradzenia sobie z napięciem. Widzimy skakanie na ludzi, które bywa próbą zatrzymania interakcji albo zwiększenia dystansu. Widzimy dezorientację, uszy położone do tyłu, napięte fafle, intensywne ziajanie. To są sygnały stresu, a nie komfortu i radości.
Jedzenie z ręki dostają psy, które mają trudność w kontaktach z człowiekiem. Nikt tego nie zauważa, ale może to mieć katastrofalne skutki w postaci pogryzień i jeszcze większego braku zaufania do ludzi.

Psy w schroniskach to w ogromnej części zwierzęta po przejściach, traumach z trudnościami w kontaktach z ludźmi i niskim poczuciem bezpieczeństwa. W takich warunkach spacery z przypadkowymi osobami oznaczają dla nich brak kontroli nad sytuacją, brak przewidywalności i ogrom bodźców. Pies nie ma wpływu na to, kto go wyprowadza, jak ta osoba się zachowuje, czy respektuje jego granice. Zdarza się, że psy są przekazywane z rąk do rąk, wychodzą kilka razy pod rząd, wracają i niemal natychmiast trafiają do kolejnej osoby lub rodziny.

Dochodzi do tego dotykanie przez obcych, obecność dzieci, podawanie smaczków bez jakiejkolwiek kontroli. To ma realne konsekwencje zdrowotne. Psy z alergiami, problemami przewodu pokarmowego, ale też psy zdrowe, bardzo często reagują biegunkami po takich dniach. To nie przypadek, tylko fizjologiczna reakcja organizmu na stres i chaos.

Kolejna kwestia to brak weryfikacji osób, które wyprowadzają psy. W praktyce zdarzały się sytuacje, w których psa wyprowadzała osoba z wyrokiem za znęcanie się nad zwierzętami. To pokazuje, jak bardzo w takich działaniach brakuje realnej kontroli i odpowiedzialności a weryfikacja jest niemożliwa.

Warto też jasno powiedzieć, komu takie akcje służą. Dają ludziom poczucie, że zrobili coś dobrego, że pomogli, że dali psu chwilę uwagi. I to jest zrozumiałe. Ludzie chcą pomagać, chcą mieć kontakt ze zwierzętami, chcą robić coś wartościowego. Problem polega na tym, że w takiej formie nie przekłada się to na dobrostan psa. W tych działaniach zaspokajana jest przede wszystkim potrzeba społeczności, a nie realne potrzeby zwierząt.

Nie ma danych, które pokazywałyby, że tak organizowane wydarzenia zwiększają adopcje. Są natomiast liczne badania pokazujące, jak silnie stres wpływa na psy w schroniskach. Przewlekły i nagły stres wpływa na ich zachowanie, zdolność uczenia się, regulację emocji i zdrowie fizyczne, w tym funkcjonowanie układu pokarmoweg, zdolności adaptyjne.
Im więcej chaosu i nieprzewidywalnych doświadczeń, tym trudniej psu funkcjonować stabilnie, a to właśnie stabilność jest kluczowa w procesie adopcyjnym.

Schroniska w pierwszej kolejności powinny dbać o dobrostan zwierząt i to jest bezdyskusyjne.

Akcje, w których pies jest przekazywany przypadkowym osobom, wielokrotnie wyprowadzany, dotykany i dokarmiany bez kontroli, stoją w sprzeczności z tym celem.

W takich modelach organizacji zwierzę i jego samopoczucie schodzą na dalszy plan, a na pierwszy wysuwa się zadowolenie ludzi.

A przecież można to robić inaczej. Można organizować spacery w sposób kontrolowany, z ograniczoną liczbą osób, po przeszkoleniu, z przypisaniem konkretnych opiekunów do konkretnych psów. Można zadbać o to, żeby pies miał poczucie bezpieczeństwa, przewidywalność i realny wpływ na to, co się dzieje. To wymaga zmiany myślenia, zatrzymania się na chwilę nad systemem.

To nie jest trudne, ale wymaga uważności i gotowości do uczenia się od tych, którzy są decyzyjni za los tych zwierząt.

Ten temat jest ważny społecznie. Bardzo wiele osób chce pomagać, chce dawać psom chwilę „lepszego życia”, chce robić coś dobrego. I to jest ogromna wartość. Właśnie dlatego warto robić to mądrze i odpowiedzialnie.

Dlatego jako organizator zapraszam na Śląskie Seminarium Behawiorystyczne . To wydarzenie, podczas którego będziemy mówić o poprawy warunków zwierząt w schroniskach, czyli codziennych możliwości we współpracy z mieszkańcami, opiekunami, wolontariuszami- wszystko w oparciu o wiedzę i doświadczenie praktyków z różnych schronisk w Polsce. To przestrzeń do rozmowy, wymiany doświadczeń i szukania rozwiązań, które naprawdę służą zwierzętom.
Link do wydarzenia znajdziecie w komentarzu.

03/05/2026

Poziom spostrzegawczości mojego psa: 0
Żółw: 👁️👄👁️

Każdego roku schronisko musi zabezpieczyć zwierzęta przed pasożytami. Wiąże się to z ogromnymi kosztami - pod opieką sch...
03/04/2026

Każdego roku schronisko musi zabezpieczyć zwierzęta przed pasożytami. Wiąże się to z ogromnymi kosztami - pod opieką schroniska znajduje się ponad 100 psów i 90 kotów.

Można pomóc schroniskowym zwierzętom na dwa sposoby (linki wstawiam również w komentarzu)

➡️zakupić obrożę Foresto dla konkretnego psa (np. Bruna widocznego na zdjęciu)

https://zrzutka.pl/hxc85c/award/49jb3a/foresto-dla-bruna?fbclid=IwVERDUAQ8TH9leHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR5C3_-2tF8dMbEwR-LmBuU-nvw4w55sW86QCdqxRZTgDoLPdHsG4TtQaUb52A_aem_ep32vJvd3WoZC88ZvTjk9Q

➡️ wpłacić dowolną kwotę na zrzutkę:

https://zrzutka.pl/hxc85c?fbclid=IwVERDUAQ8TK1leHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR5C3_-2tF8dMbEwR-LmBuU-nvw4w55sW86QCdqxRZTgDoLPdHsG4TtQaUb52A_aem_ep32vJvd3WoZC88ZvTjk9Q

Korzystając z okazji ponownie dodaję opis staruszka Bruna z nadzieją, że ktoś się w nim zakocha ♥️

Bruno to duży pies, urodzony około 2015 roku. Pod opiekę schroniska Psitulmnie trafił po zamknięciu schroniska w Mysłowicach. Wolontariusze i pracownicy robili wszystko, by nie musiał przechodzić kolejnej zmiany miejsca, jednak los zdecydował inaczej.

Kiedyś był psem pełnym sił – uwielbiał długie wycieczki i kąpiele w stawie. Przez całe życie nie był typem „przytulasa”, ale bardzo ceni spokojną obecność człowieka i nienachalny kontakt. Potrzebuje opiekuna, który po prostu będzie obok - zapewni mu poczucie bezpieczeństwa, dobrą karmę i regularną opiekę weterynaryjną.

Dziś Bruno jest seniorem. Dużo śpi. Bywają dni, że jego łapki odmawiają posłuszeństwa i trudniej mu się wstaje, ale nadal chętnie wychodzi na wybieg i na spacery - oczywiście w tempie dostosowanym do jego możliwości i potrzeb.

Niestety Bruno zmaga się z nowotworem. Latem 2025 miał również problemy skórne, w wyniku których stracił znaczną część sierści. Ma alergie pokarmowe i musi otrzymywać karmę hipoalergiczną.
Bruno jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany.

To pies, który nie prosi o wiele – tylko o spokojny, bezpieczny dom na jesień życia i człowieka, który da mu godną opiekę.

Psitulmnie
Psitulmnie Wolontariat

Dziś kolejny raz przekonałam się, jak bardzo rozmija się to, czego potrzebują psy… z tym, czego chcą niektórzy ludzie.Je...
20/03/2026

Dziś kolejny raz przekonałam się, jak bardzo rozmija się to, czego potrzebują psy… z tym, czego chcą niektórzy ludzie.

Jestem wolontariuszką i regularnie ogłaszam "moje" schroniskowe psy na FB, IG oraz OLX. Telefon w sprawie adopcji owczarka niemieckiego - Tarzana. Już pierwsze pytanie pokazało, że ogłoszenie nie zostało nawet przeczytane ze zrozumieniem. Pani pyta czy to mój prywatny pies i czy przebywa w domu. Pies przebywa w schronisku - jest to jasno napisane w ogłoszeniu. A jednak zaczynamy od podstaw.

Szybko pojawił się roszczeniowy ton. Pani opowiada, że „pokłóciła się” już ze schroniskiem w Tychach, które nie chciało wydać jej psa. Szuka psa do kojca. Co prawda „kojec otwarty”, „pies będzie biegał po ogrodzie”… ale nadal - pies na zewnątrz. Sam.

Tłumaczę spokojnie, że dla nas, wolontariuszy i pracowników, najważniejsze jest dobro psa. Że szukamy domu, w którym jego potrzeby będą naprawdę zaspokojone. Pies musi być odpowiednio zaopiekowany behawioralnie. Spacery. Bliskość człowieka. Poczucie bezpieczeństwa. Bycie częścią rodziny. Opieka weterynaryjna (Tarzan ma chore nerki). Owczarek niemiecki to nie ozdoba podwórka. To pies, który potrzebuje relacji.
W odpowiedzi słyszę podniesiony głos i pytanie, czy uważam, że kawalerka 35 m² w bloku jest lepsza.
Tak, jeśli za tym metrażem stoi człowiek, który daje psu czas, uwagę, ruch i zaangażowanie. Jeśli mieszkanie jest dla psa azylem, a nie więzieniem. To zdecydowanie lepsze niż samotność na ogrodzie, nawet największym.
Bo prawda jest taka, że Tarzan w schronisku ma pomieszczenie wewnętrzne, wyjście do kojca zewnętrznego, codzienne wyjście na schroniskowy wybieg. Ma też spacery i kontakt z ludźmi.
Schronisko nie szuka dla niego „czegokolwiek”. Szukamy czegoś LEPSZEGO.

Na koniec usłyszałam, że Pani jest lekarzem i że żal jej mnie i moich ograniczeń i żal jej tych wszystkich psów, którym chce dać „super dom”, a schroniska je „przetrzymują”. Wykrzyczała się i rozłączyła.

I wiecie co?

Najbardziej boli mnie to, że wciąż tak wiele osób uważa, że samo „chcenie psa” wystarczy. Że dach nad głową i miska to wszystko.

Nie każdy, kto chce psa, powinien go dostać.
Bo prawdziwy dom to nie miejsce. To człowiek.

Psitulmnie Wolontariat
Psitulmnie
Miejskie Schronisko dla Zwierząt w Tychach

Tarzan 💚 Tarzan to przepiękny, długowłosy owczarek niemiecki. Urodził się w sierpniu 2022 roku. Niestety, pierwszych lat...
26/02/2026

Tarzan 💚

Tarzan to przepiękny, długowłosy owczarek niemiecki. Urodził się w sierpniu 2022 roku. Niestety, pierwszych lat jego życia nie można zaliczyć do najszczęśliwszych. Dotychczasowy opiekun Tarzana nie rozumiał, z jakim obowiązkiem wiąże się posiadanie owczarka. Chciał psa dużego, pięknego, budzącego podziw i respekt, ale nie przewidział, że wiąże się to z odpowiedzialnością, pracą, wychowaniem i poświęconym czasem. Tarzan przestał być uroczym szczeniakiem, a zaczął być postrzegany jako problem. Brak zrozumienia, cierpliwości i stosowanie awersyjnych metod wychowawczych sprawiły, że Tarzan nie mógł czuć się bezpiecznie przy swoich ludziach.

16 marca 2025 roku trafił do schroniska. To tutaj otrzymał wsparcie, spokój i bezpieczeństwo, których potrzebował. Zadbano także o jego badania i poprawę stanu zdrowia - okazało się, że ma chore nerki.
Tarzan potrzebował trochę czasu, aby zrozumieć, że pracownicy i wolontariusze nie chcą zrobić mu krzywdy.

Teraz cieszy się na widok pracowników i znanych mu wolontariuszy. Regularnie wychodzi w weekendy na spacery, podczas których jest dużo spokojniejszy. Przestał kontrolować każdy ruch człowieka. Chętnie eksploruje i coraz częściej przekonuje się do nowych tras spacerowych. Coraz lepiej radzi sobie także z mijaniem innych psów, jednak wciąż wymaga pracy. Uwielbia kąpiele w stawie. Chętnie pracuje za nagrody w postaci przysmaków.

Tarzan potrzebuje osoby doświadczonej, znającej potrzeby rasy, dysponującej czasem - kogoś, kto postawi na budowanie relacji i zaufania oraz da mu czas, uwagę i miłość, czyli wszystko to, czego nie dostał w poprzednim domu.
Zalecany dom bez małych dzieci.

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:

Schronisko dla bezdomnych zwierząt Psitulmnie w Zabrzu
ul. Bytomska 150
41-800 Zabrze-Biskupice
tel. 5 1 9 8 2 2 8 8 5

Godziny otwarcia:
poniedziałek- piątek
10.00 - 16.00
sobota, niedziela
10.00 - 14.00
dni świąteczne
NIECZYNNE

Adres

Ruda Slaska
41-706

Telefon

+48604629427

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących:

Udostępnij

Kategoria