07/04/2026
Dlaczego jazda konna jest taka droga? I czy musi tak być? W tym poście przedstawię Ci, za co tak naprawdę płacisz.
Tak jak na załączonym obrazku „dobrze” i „tanio” rzadko kiedy idzie w parze. Niestety nadal zdarzają sie szkoły jazdy, w których zabiedzone, chude konie zasuwają po 4h dziennie w niedopasowanych siodłach i ogłowiach, świątek piątek czy niedziela.
Insrtuktor od lat uczy tych samych rzeczy, choć wiedza poszła już dalej, gapi się w telefon, lub wysługuje się młodymi, nastoletnimi entuzjastami jeździectwa, (bywa że uczniami tej samej szkółki), którzy za niego robią oprowadzanki czy lonże.
Weterynarz to najwyżej na szczepienie, albo i nie, a cięższa choroba zwykle nie kończy się leczeniem, bo za drogo.
Klienci często nie są tu winni. Zwłaszcza Ci, którzy się nie znają. Mogą słyszeć wyjaśnienia, „chudy, bo taka rasa”, „on tak ma”, „tego się nie leczy”, "przecież to koń".
Nie wiedzą, ile czasu pracy to dla konia ok. Kiedyś konie pracowały przecież na polach, w kopalniach. I wierzą, że tak jest prawidłowo. Albo chcą wierzyć.
Nie czarujmy się, utrzymanie konia w dobrostanie jest DROGIE i jest CZASOCHŁONNE. Postaram się napisać w kilku podpunktach, na co "idą" Twoje pieniądze w dobrej szkółce jeździeckiej.
Utrzymanie konia:
1. PASZA.
Dostęp do siana, najllepiej nieograniczony.
Co do paszy treściwej - każdy koń ma swoje potrzeby. Nie zawsze wystarczy sypnąć owsa. Kosztuje sieczka, którą dokładamy, by buforowała kwas żołądkowy. Drożdże, ewentualne suplementy i witaminy. Dla konia sportowego będzie to osobna, wysokoenergetyczna pasza. Kosztuje róznież wysyłka jedzenia (przy sianie to często wezwanie do siebie wyładowanego TIRa).
2. WETERYNARZ!
Nawet jeśli konie nie chorują, to raz do roku każdy koń powinien mieć wykonaną korektę zębów, co na ogół generuje koszt 400-500 zł za „sztukę”. Pomnóżcie razy kilka. Szczepienie to około plus minus 130 zł, do tego odrobaczanie raz na 3 miesiące lub raz na pół roku według zaleceń. W przypadku choroby koszty idą w tysiące, w przypadku operacji to już są dziesiątki tysięcy.
3. UBEZPIECZENIE.
Aby być w stanie ratować życie konia dobry ośrodek wykupuje koniom polisy na wypadek konieczności wykonania operacji ratującej życie. Koszt roczny polisy to około 1.000 zł od każdego konia. Jeśli ubezpieczamy jego życie (koń sportowy jest drogi) cena wzrasta do 3-4K w zależności od wartości rynkowej zwierzaka. Polisy obejmują też odszkodowania w przypadku, gdy zwierzę zrobi komuś krzywdę.
4. KOWAL.
Raz na 8 tygodni kowal musi dokonać korekty kopyt. Cena za jednego konia to około 120-150 zł. Przy koniu sportowym jednorazowy koszt kucia to ok 400-500 zł (założenie slajderów lub podków korekcyjnych na ogół jest droższe).
5. CZAS PRACY KONIA!
Można tanio policzyć za godzinę jazdy konnej, ale wtedy, żeby zarobić na sianko, koń musi pracować więcej. Będzie więc zmęczony i sfrustrowany. Jazda z Wami przestanie być dla niego rozwijająca i przyjemna, a w przypadku przepracowania stanie się źródłem chorób i stresu.
Wiele osób przychodząc do stajni pyta o to, ile godzin dziennie konie pracują. Widać więc, że świadomośc jeźdźców się zwiększa.
Koszty inne niż utrzymanie konia:
1. SPRZĘT:
Siodło western to dziś wydatek kilku tysuięcy zł. Dobrze dobrany sprzęt zapewni doświadczony saddlefitter, oczywiście nie w gratisie. Niektóre siodła trzeba wykonać na miarę (u nas mają takie Jaremka i Allegra). Ogłowie 200 – 300 zł. Do tego szczotki, kopystki produkty do pielęgnacji, derki, smary do kopyt, itd. Nie mówiąc już o tym, że sprzęt się niszczy i trzeba naprawiać go u rymarza, kupować pasty do konserwacji, co jakiś czas wymieniać pasy od popręgów. A szczotki dematerializują się regularnie.
2. LOKALIZACJA / STAJNIA:
a. Ameryki nie odkryję. Jeśli ktoś wynajmuje boksy, a nie trzyma koni u siebie – będzie drożej, bo dochodzą opłaty dla wynajmującego. Będzie również różnica pomiędzy wsią, małym miastem i dużym miastem.
b. Czystość, porządek, utrzymanie obiektu to również niełatwe zadanie. Konie to niszczyciele. Co chwilę leży jaskiś płot, coś jest podeptane, pozrywane.
c. Obecność hali. Hala to koszty utrzymania i napraw budynku, podłoża, wody do jego polewania i prądu. W Poznaniu koszt wymiany 1 płata plandeki dachowej to około 4 tys. zł. (dla przykładu takich płatów na naszej hali jest 9), a wymiana jednego z 18 modułów bocznych to ok 800 zł.
3. INSTRUKTOR:
Instruktor, któremu zależy, będzie się uczył. Będzie kupował szkolenia wterynaryjne, żywieniowe, treningowe. Sam wyjedzie, czasem ze swoim koniem, aby uczyć się od innych, poznać nowe metody. To wszystko są koszty od paru stówek do kilkudziesięciu tysięcy (szkolenia z koniem – transport konia, hotel dla konia i instruktora, wypłata dla renomowanego trenera).
Instruktor, poza szkoleniami, powinien w mojej opinii wykupić sobie również polisę (OC trenera), w razie gdyby klient uległ wypadkowi podczas jazdy (koszt ok 200 zł rocznie).
4. CZAS:
Przy koniach jest mnóstwo pracy. To są godziny za które bezpośrednio nikt nie płaci. Czyszczenie, szkolenie koni (instruktor wisada na każdego konia od czasu do czasu), karmienie, szykowanie paszy, podawanie leków, smarowanie kopyt, odśnieżanie budynków, polewanie podłoża, uprzątanie gnoju z padoków, konserwacja sprzętu i wiele, wiele innych. Myślę, że dlatego najczęściej ludzie nie wytrzymują pracy w tej branży. Trzeba to kochać – bo spędzasz życie w stajni.
5. KOSZTY "FIRMOWE":
Jeżeli działalność jest "na legalu", z czym w tej branży bywa różnie, to dojdą standardowe koszty prowadzenia firmy. Będą to opłaty księgowe, kadrowo-płacowe, bankowe, ZUS lub KRUS dla właściciela szkółki oraz ewentualnych pracowników.
Wybierając jazdę konną wybierajcie więc mądrze. Z większą empatią dla koni a mniejszą, niestety :) dla swojego portfela.
pozdrawiam
Eric