Psia Warta • Szkolenie psów w Poznaniu

Psia Warta • Szkolenie psów w Poznaniu Zespół specjalistów od szkolenia i terapii behawioralnej psów, stosujący wyłącznie metody pozytywne.

Psia Warta posiada również salę szkoleniową, która mieści się po drugiej stronie rzeki - na os. Jagiellońskim 9 to tam odbywają się zajęcia prowadzone w okresie jesienno-zimowym

🎙Czasami problemem nie jest to, że robisz za mało.Próbujesz kolejnego ćwiczenia. Zmieniasz sposób spacerowania. Oglądasz...
19/08/2026

🎙Czasami problemem nie jest to, że robisz za mało.

Próbujesz kolejnego ćwiczenia. Zmieniasz sposób spacerowania. Oglądasz filmy, czytasz, pytasz innych opiekunów.

Coś działa przez chwilę. Coś nie działa wcale. A czasami pojawia się kolejny problem.

Przy trudnych zachowaniach samo pytanie „co mam zrobić?” może nie wystarczyć.

Najpierw warto zadać inne:

„Dlaczego ten konkretny pies zachowuje się właśnie w ten sposób?”

Bo podobnie wyglądające zachowania nie muszą wynikać z tego samego.

Dlatego w pracy z psami lękowymi, reaktywnymi, agresywnymi czy broniącymi zasobów nie zaczynam od gotowego zestawu ćwiczeń.

Najpierw chcę poznać psa i jego człowieka.

Zobaczyć, jak wygląda ich codzienność. Zebrać historię. Przyjrzeć się zachowaniu, środowisku i sytuacjom, w których pojawia się problem. Jeśli coś wskazuje na możliwe podłoże zdrowotne, również uwzględnić potrzebę dalszej diagnostyki.

Dopiero wtedy możemy zastanawiać się, jak powinna wyglądać dalsza praca.

Na tym właśnie zbudowałam Żółtego Psa.

To nie jest gotowy program, przez który każdy pies przechodzi w taki sam sposób. To indywidualny proces, który zaczynamy od szczegółowej konsultacji behawioralnej, a kolejne spotkania dopasowujemy do tego, czego potrzebuje konkretny pies i jego opiekun.

I nie zostajesz z tym sam_a pomiędzy treningami.

Możemy być w kontakcie, analizować nagrania, rozmawiać o tym, co wydarzyło się podczas pracy i w razie potrzeby modyfikować dalsze działania.

Nie obiecuję szybkiej naprawy psa.

Obiecuję, że potraktuję Waszą sytuację indywidualnie.

Jeżeli czujesz, że potrzebujesz pomocy w pracy ze swoim psem, napisz do Psiej Warty wiadomość.

Porozmawiamy o tym, co się dzieje i sprawdzimy, jaki powinien być następny krok.

19/08/2026

👀 Zobacz uważnie.

Bao nie potrafi jeszcze powoli schodzić po schodach.

Mógłby po prostu się ekscytować i spieszyć na dół.
Ale kiedy zachowanie pojawia się wyłącznie w określonych warunkach, warto spojrzeć na nie szerzej.

Schodzenie po schodach nie jest tym samym co spacer po płaskim podłożu. Wymaga kontrolowanego przenoszenia ciężaru ciała, precyzyjnego ustawiania łap, równowagi oraz pracy mięśni, które muszą wyhamować ruch w dół. Badania biomechaniki psiego chodu pokazują również, że podczas schodzenia zwiększa się zakres ruchu w wielu stawach kończyn piersiowych i miednicznych.

Na nagraniu widać, że Bao nie tylko chce iść szybciej. Niepewnie szuka miejsca dla kolejnych łap i ma trudność z utrzymaniem wolnego, kontrolowanego ruchu.

Przyczyn może być wiele:
– silne pobudzenie,
– niewystarczająca koordynacja i świadomość ciała,
– zbyt mała siła potrzebna do kontrolowania zejścia,
– niepewność związana z powierzchnią lub wysokością stopni,
– ból, ograniczenie ruchomości stawów albo nieprawidłowa praca mięśni.

Nie da się rozpoznać przyczyny na podstawie jednego filmu.
Jeżeli jednak pies ciągnie, przyspiesza, skacze lub porusza się niepewnie tylko podczas schodzenia, nie warto sprowadzać tego automatycznie do braku posłuszeństwa.
Dla psów przyspieszenie może być łatwiejsze niż poruszanie się w naszym wolnym tempie. Przy umiarkowanej prędkości wiele psów chętnie przechodzi w kłus. W porównaniu z nimi człowiek
na spacerze bywa po prostu ślimakiem.

Kontrolowane, powolne schodzenie może rozwijać siłę, równowagę, koordynację
i świadomość ciała. Nie jest jednak ćwiczeniem odpowiednim dla każdego psa. Jeżeli widzimy ból, wyraźną asymetrię, potykanie się, ślizganie lub narastającą niechęć do schodów, potrzebna jest konsultacja z lekarzem weterynarii albo fizjoterapeutą zwierzęcym.

Bo czasami napięta smycz mówi nie o wychowaniu psa, ale o tym, że określony sposób poruszania się jest dla niego trudny.
Czy obserwujesz u swojego psa sytuacje, w których przyspiesza tylko na konkretnym podłożu albo podczas określonego ruchu?

🚨 Uwaga, będzie niewygodnie.Samo wystawianie psa na to, czego się boi, nie sprawi automatycznie, że przestanie się bać.J...
17/08/2026

🚨 Uwaga, będzie niewygodnie.

Samo wystawianie psa na to, czego się boi, nie sprawi automatycznie, że przestanie się bać.

Jeśli sytuacja jest zbyt trudna, a pies nie może zwiększyć dystansu ani odzyskać poczucia bezpieczeństwa, jego organizm uruchamia reakcję stresową. Adrenalina, noradrenalina i kortyzol przygotowują go przede wszystkim do przetrwania.

To nie oznacza, że pies przestaje się uczyć.

Może jednak uczyć się czegoś zupełnie innego, niż zakładamy:

„To jest niebezpieczne”.
„Nie mam dokąd odejść”.
„Nikt nie reaguje na moje sygnały”.

Dlatego brak szczekania, wyrywania się albo próby ucieczki nie zawsze oznacza, że pies się oswoił. Czasami oznacza, że wcześniejsze strategie nie przyniosły efektu.

Dobra ekspozycja nie polega na bezradnym wytrzymywaniu.
Powinna uwzględniać odpowiedni dystans, możliwość wyboru, przerwy, stopniowanie trudności i czas na regenerację.

Celem terapii nie jest pies, który przestał reagować.

Celem jest pies, który naprawdę czuje się bezpieczniej.

Czy zdarzyło Ci się usłyszeć, że pies „musi się w końcu przyzwyczaić”?

🎙️ Powiedzmy to wprost.Cichy pies nie zawsze jest spokojnym psem.To zdanie jest ważne, bo w pracy z psami bardzo łatwo w...
14/08/2026

🎙️ Powiedzmy to wprost.

Cichy pies nie zawsze jest spokojnym psem.

To zdanie jest ważne, bo w pracy z psami bardzo łatwo wpaść w pułapkę oceniania efektów wyłącznie po tym, co widzimy.

Pies przestał szczekać.
Nie rzuca się już na smyczy.
Nie próbuje odejść.

Czyli problem rozwiązany?

Niekoniecznie.

Zachowanie jest tym, co możemy zobaczyć. Emocje są jednym z elementów, które mogą za nim stać — i nie możemy wiarygodnie ocenić stanu emocjonalnego psa na podstawie jednej reakcji lub jej braku.

Dlatego podczas pracy nie interesuje mnie wyłącznie:

„Czy pies przestał to robić?”

Patrzę również na to, jak wygląda cały pies.

Czy jego ciało jest rozluźnione?
Czy swobodnie eksploruje?
Czy potrafi odejść od bodźca?
Czy podejmuje kontakt?
Czy pojawiają się zachowania związane ze stresem?
Jak szybko wraca do równowagi po trudnej sytuacji?

I właśnie tutaj nauka daje nam bardzo ważną lekcję.

W badaniach nad dobrostanem psów również nie opiera się oceny na jednym zachowaniu. Łączy się obserwacje behawioralne z innymi wskaźnikami, a w części badań również fizjologicznymi, takimi jak kortyzol.

W badaniu Vieira de Castro i wsp. psy szkolone z większym udziałem metod awersyjnych wykazywały podczas treningu więcej zachowań związanych ze stresem i częściej prezentowały napięty stan ciała; w grupie stosującej najwięcej metod awersyjnych stwierdzono również większy wzrost kortyzolu po treningu w porównaniu z grupą opartą na nagradzaniu.

I dlatego w terapii behawioralnej nie chcemy po prostu wyłączyć zachowania, które przeszkadza człowiekowi.

Chcemy zrozumieć, dlaczego się pojawia i sprawdzić, czy wraz ze zmianą zachowania rzeczywiście poprawia się sposób, w jaki pies radzi sobie z daną sytuacją.

Bo między:

„już nie reaguje”

a

„już sobie z tym radzi”

może być ogromna różnica.

💬 Zdarzyło Ci się kiedyś spojrzeć na psa, który stał zupełnie nieruchomo, i pomyśleć: „ale jest spokojny”?

🚨 Uwaga! Będzie niewygodnie.„Nie głaszcz go, kiedy się boi. Jeszcze utrwalisz strach.”To zdanie nadal słyszę zdecydowani...
10/08/2026

🚨 Uwaga! Będzie niewygodnie.

„Nie głaszcz go, kiedy się boi. Jeszcze utrwalisz strach.”

To zdanie nadal słyszę zdecydowanie za często.

Tylko że strach nie działa w ten sposób.

Kiedy pies się boi, jego organizm naprawdę reaguje na zagrożenie. Uruchamiają się mechanizmy odpowiedzialne za reakcję stresową, zmienia się praca układu nerwowego, aktywuje się m.in. oś HPA związana z wydzielaniem kortyzolu.

Pies nie siedzi wtedy i nie kalkuluje:

„O, dostałem głaski za strach. Następnym razem przestraszę się jeszcze bardziej.” 😉

Strach jest emocją. Nie zachowaniem wykonywanym po to, żeby dostać nagrodę.

I dlatego jeśli Twój pies się boi i szuka u Ciebie wsparcia, możesz mu je dać.

Możesz usiąść obok.

Możesz spokojnie do niego mówić.

Możesz pozwolić mu schować się przy Tobie.

Możesz zwiększyć dystans od tego, co go przeraża.

A jeśli sam szuka dotyku i widzisz, że ten dotyk mu pomaga — możesz go pogłaskać.

Co ciekawe, badania pokazują, że obecność i kontakt z opiekunem w niektórych stresujących sytuacjach mogą łagodzić część reakcji stresowej psa. Zaufany człowiek może pełnić funkcję tzw. bufora społecznego.

Czyli dokładnie odwrotnie niż sugeruje popularne: „ignoruj go, bo utrwalisz strach”.

Ale jest tutaj jedno bardzo ważne ALE.

Pocieszanie psa nie oznacza automatycznie głaskania.

Jeden pies w trudnym momencie będzie chciał wejść Ci niemal na kolana.

Drugi będzie potrzebował przestrzeni.

Trzeci powie całym sobą:

„Zabierz mnie stąd.”

I dla niego najlepszym wsparciem może być właśnie odejście.

Dlatego zamiast zastanawiać się:

„Czy mogę pocieszyć psa?”

zadaj sobie inne pytanie:

„Czego mój pies potrzebuje ode mnie właśnie teraz?”

Bo dobrego wsparcia nie mierzymy liczbą głasków.

Mierzymy tym, czy potrafimy zauważyć psa, którego mamy przed sobą.

A teraz jestem ciekawa, kto z Was kiedyś usłyszał, że przestraszonego psa absolutnie nie wolno pocieszać? 👇

🎙️ Powiedzmy to wprost.Dobry spacer nie zawsze mierzy się liczbą kilometrów.Bardzo często słyszę:"Byliśmy na dwugodzinny...
07/08/2026

🎙️ Powiedzmy to wprost.

Dobry spacer nie zawsze mierzy się liczbą kilometrów.

Bardzo często słyszę:

"Byliśmy na dwugodzinnym spacerze, a on nadal ma mnóstwo energii."

I wtedy zadaję jedno pytanie:

A co Wasz pies robił przez te dwie godziny?

Czy miał czas spokojnie węszyć?

Czy mógł eksplorować otoczenie?

Czy spacer był dostosowany do jego możliwości i emocji?

Czy przez większość czasu po prostu szedł obok człowieka?

Coraz więcej badań pokazuje, że możliwość korzystania z węchu jest dla psa czymś znacznie więcej niż "przerwą w spacerze". To naturalny sposób poznawania świata i ważny element wzbogacania środowiska, który może pozytywnie wpływać na dobrostan oraz zachowanie psa.

To oczywiście nie oznacza, że długie spacery są złe.

Nie oznacza też, że każdy pies powinien chodzić tylko na krótkie spacery.

Psy różnią się wiekiem, zdrowiem, temperamentem i potrzebami.

Dlatego zamiast pytać:

„Ile kilometrów dziś przeszliśmy?”

warto czasem zapytać:

„Czy ten spacer dał mojemu psu to, czego naprawdę dziś potrzebował?”

Bo czasem najlepszym spacerem będzie godzinna wędrówka.

A czasem dwadzieścia minut spokojnego węszenia na długiej lince.

💬 A jak wyglądają Wasze spacery? Wasz pies bardziej lubi iść przed siebie czy zatrzymywać się i poznawać świat nosem?

🚨 Uwaga. Będzie niewygodnie.Jednym z najczęstszych zdań, jakie słyszę na konsultacjach, jest:„Ćwiczymy to już od kilku m...
03/08/2026

🚨 Uwaga. Będzie niewygodnie.

Jednym z najczęstszych zdań, jakie słyszę na konsultacjach, jest:

„Ćwiczymy to już od kilku miesięcy, ale nadal nie ma efektów.”

I wtedy prawie zawsze zadaję jedno pytanie:

A co zmieniło się przez te kilka miesięcy?

Bardzo często okazuje się, że... niewiele.

Ta sama trasa spaceru.

Te same sytuacje, które kończą się wybuchem emocji.

To samo ćwiczenie wykonywane w miejscu, w którym pies nie jest w stanie się skupić.

Więcej prób.

Więcej powtórzeń.

Więcej frustracji.

A mniej efektów.

To nie znaczy, że opiekun robi coś „źle” albo za mało się stara. Wręcz przeciwnie. Najczęściej widzę ludzi, którzy naprawdę dają z siebie wszystko.

Problem polega na tym, że większa liczba powtórzeń nie zawsze oznacza lepszą naukę.

Psy uczą się z konsekwencji swoich doświadczeń, a nie z naszych intencji.

Jeżeli każdego dnia trafiają w sytuacje, które są dla nich zbyt trudne, właśnie to zaczynają utrwalać.

Czasami największy postęp nie zaczyna się od nowego ćwiczenia.

Zaczyna się od jednej decyzji.

Zmiany trasy spaceru.

Większego dystansu od bodźca.

Przerwy zamiast kolejnej serii ćwiczeń.

To właśnie takie decyzje najczęściej otwierają drogę do prawdziwej zmiany.

Czasem największa zmiana nie zaczyna się od tego, czego nauczysz psa. Zaczyna się od tego, na co sam zaczniesz zwracać uwagę.

💬 Jestem ciekawa Waszych doświadczeń.

Czy był taki moment, w którym zmiana jednej, pozornie niewielkiej rzeczy przyniosła większy efekt niż kolejne tygodnie ćwiczeń?

Adres

Osiedle Jagiellońskie 9
Poznan
61-226

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psia Warta • Szkolenie psów w Poznaniu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Psia Warta • Szkolenie psów w Poznaniu:

Skróty

Udostępnij

Kategoria