19/06/2016
W czwartek przyjechała do nas dwójka koszowych chłopaków :) otrzymali imiona robocze: Agar (trochę jaśniejszy) i Dextran (ten ciemniejszy). Panowie są w wieku ok 7-9 miesięcy, ich stan jest bardzo dobry - oboje przeszli kontrolę u weterynarza. Zostali odebrani ze szkoły, pomogła w tym właścicielka Yukiego --> Yuki - szynszyla, która patrzy sercem. W szkole hałas, malutka klitka, śmieciowa karma... Co więcej mówić... Chłopaki są przerażeni, mają oczy na wierzchu, ale myślę, że to kwestia miesiąca lub dwóch i wrócą do normy :-) Agar i Dextran to dwa całkiem różne kosze, nie tylko pod względem wyglądu, ale też charakterku - Agar jest spokojniejszy, łatwiej go złapać, bierze smakołyki z ręki i jest grzeczny, natomiast Dextran to mały łobuz jak moja Marcelinka :D Przekopuje całą klatkę, wywalając z niej pellet, jedzenie i wszystko co się da. Ucieka jak szalony i nie bierze pysznego od "obcych" :D Chłopaki mieszkają na razie u mnie, ale prawdopodobnie znajdą niedługo nowy domek tu w Poznaniu. Gdyby jednak ta osoba wycofała się z adopcji to mogą u mnie jeszcze trochę pomieszkać :)
Przy okazji, zbieramy trochę pieniążków na rzecz koszatniczek, żeby zapłacić za leczenie, transport, żywność i co się da. Degu Serwis zorganizowało Bazarek na rzecz koszatniczek "w potrzebie", gdzie można licytować nie tylko fajne fanty, ale i ciekawe usługi jak np. sesja zdjęciowa :) 100zł uzbierane z licytacji moich fantów zostanie przekazane na pokrycie kosztów transportu i weterynarza dla Agara i Dextrana. (Przydałoby się jeszcze grosza na pokrycie kosztów zniszczonego w jedną noc domku! XD)
Zapraszam do licytacji!
P.S. Prócz wsparcia finansowego, domy tymczasowe można wspomóc wysyłając bezpośrednio ziółka, karmę, sianko lub co kto może dać :)