22/12/2018
Dzieci często marzą o psie, a zarobieni rodzice, pod wpływem impulsu, kupują czworonoga jako prezent świąteczny. No tak, mały i pocieszny pies pod choinka wygląda uroczo. Ale co dalej? Często okazuje się, że pies przeszkadza, gryzie buty, nie ma kto z nim wyjść na spacer lub zostać na czas wyjazdów. Każdy przebiega wzrokiem po apelach tego typu, ale gdzieś z tyłu głowy ma myśl "to nie o mnie, ja taki nie jestem, inni tak, ale ja nie, nigdy!". Tyle, że później przychodzi gwiazdka i pod choinką ląduje małe, skomlące coś.
Wiele psów, które zdecydujemy się podarować w roli świątecznego prezentu trafia na ulicę lub do schroniska. Często zamarzają z zimna i umierają gdzieś w rowie, ponieważ zjawisko porzucania zwierząt nasila się pod koniec zimy oraz wczesną wiosną, gdy bożonarodzeniowe prezenty przestają być ładnymi szczeniakami. Święta mijają, zachwyt dziecka też, a prezent powszednieje i zaczyna przeszkadzać. Pogryzione buty czy obsikana podłoga wcale nie polepszają sytuacji. Dlatego udostępniajcie takie apele, oznaczajcie znajomych pod takimi postami, rozmawiajcie z rodziną, ponieważ wielu ludzi po prostu może nie zdawać sobie sprawy z nieodpowiedzialności jakiej dopuszcza się kupując psa jako prezent.