26/05/2026
Dziś post nie będzie o koniach. A może właśnie będzie - bo to dzięki bohaterce dzisiejszego postu wszystko się zaczęło i nabrało tempa.
Gdybyście zapytali: „jak to jest być najlepszą mamą na świecie?” - ja nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale znam jedną osobę, która doskonale wie jak to jest być najlepszą mamą na świecie.
To właśnie o niej i w dniu jej święta jest ten post.
Mamo, dziękuję Ci za każdą otartą łzę, za każde „dasz radę”, kiedy sama już nie miałam siły i za to, że zawsze pchałaś mnie do przodu, nawet wtedy, gdy droga wydawała się niemożliwa.
To Ty rozpaliłaś we mnie miłość do koni i do tej codzienności, która dziś jest częścią naszego życia.
Jesteś najsilniejszą kobietą, jaką znam. Przeszłaś przez tyle, ile nie udźwignąłby nikt. A mimo to zawsze byłaś dla mnie ostoją, wsparciem i domem.
Nie da się zmierzyć wdzięczności za wszystko, co dla mnie zrobiłaś. Ale dziś chcę powiedzieć jedno - dziękuję. Za wszystko.
Najlepszej Mamie na świecie. Kocham Cię💋