Nektar-Północy FCI

Nektar-Północy FCI Hodowla Nektar Północy FCI
Siberian Husky & Havanese

16/05/2026
Kochani! I my będziemy! 🐺Pod naszym namiotem spotkacie wielu przemiłych hodowców i członków naszego oddziału. Będzie moż...
15/05/2026

Kochani! I my będziemy! 🐺
Pod naszym namiotem spotkacie wielu przemiłych hodowców i członków naszego oddziału. Będzie można porozmawiać, popytać, pogłaskać pieski. Zapraszamy wszystkich serdecznie by chociaż się przywitać ❤️

04/05/2026

Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych Babimost
Pogoda dopisała, a nasze hawańczyki, mimo bujnego włosa nie narzekały na upał!
Wręcz przeciwnie, zaprezentowały się pierwsza klasa!
CHANEL Nektar Północy (FCI), BOS CACIB
A tym razem BILBO Nektar Północy (FCI) BOB CACIB
💪🏻💪🏻💪🏻

Jeśli planujesz wyjazd na majówkę z psem – koniecznie przeczytaj ten tekst! Chociaż dzisiejszy tekst przyszedł mi do gło...
27/04/2026

Jeśli planujesz wyjazd na majówkę z psem – koniecznie przeczytaj ten tekst!
Chociaż dzisiejszy tekst przyszedł mi do głowy przez husky, bo to rasa wybierana często przez osoby aktywne – to tyczy się to wszystkich psiaków, z którymi planuje się pierwszy w tym roku aktywny wyjazd.

Niestety co roku, szczególnie po pierwszych wiosennych wyjazdach, gabinety weterynaryjne zaczynają się zapełniać psami z kontuzjami. Skręcenia, przeciążenia, naderwania – często to efekt nagłego powrotu do intensywnego ruchu po zimie, kiedy aktywność była mniejsza albo zupełnie inna. A przecież naprawdę sporo z tych problemów można ograniczyć…

Bo tak jak my nie wychodzimy na długi bieg bez przygotowania, tak samo nasze psy nie powinny zaczynać szaleńczych spacerów „z marszu”. Organizm potrzebuje chwili, żeby się rozruszać. Brak rozgrzewki to większe ryzyko mikrourazów, które często na początku są niewidoczne, a kumulują się i dają o sobie znać dopiero po czasie.

Dlatego warto wprowadzić prostą rutynę przed aktywnością. Kilka minut spokojnego ruchu na smyczy, zmiany kierunków, lekkie slalomy, powolne wchodzenie na niewielkie przeszkody – to już robi ogromną różnicę. Do tego można dorzucić elementy psiego fitnessu: świadome stawianie łap, delikatne ćwiczenia równoważne, aktywację tyłu ciała. I nie musi to być nic skomplikowanego ani co wymaga specjalnego sprzętu – często wystarczy krawężnik, łagodna górka czy kawałek trawnika przed blokiem.

Najlepszym krokiem, jaki możecie zrobić, jest jednak konsultacja u zoofizjoterapeuty. I wiem – wiele osób podchodzi do tego sceptycznie. Dopóki pies biega, skacze i „wydaje się okej”, temat jest odkładany na później. Tylko że psy rzadko pokazują dyskomfort. To mistrzowie ukrywania – potrafią długo funkcjonować mimo napięć, ograniczeń czy nawet przewlekłego bólu.

Dobry fizjoterapeuta spojrzy na psa całościowo. Sprawdzi nie tylko stawy i mięśnie, ale też wzorce ruchu, symetrię pracy ciała, napięcia powięziowe, a nawet obszary związane z układem pokarmowym czy oddechowym (co może być też przydatne dla psa na wystawy 😉). Czasem problem, który „wychodzi” w ruchu, ma swoje źródło zupełnie gdzie indziej. A przy okazji dostaniecie konkretne wskazówki: jakie ćwiczenia robić, jak powinna wyglądać rozgrzewka, na co zwracać uwagę podczas spacerów czy treningów. Takie indywidualne podejście może oszczędzić sporo stresu, szczególnie u aktywnych psów, które wiosną nagle wracają na pełne obroty.

Dbajcie o siebie i psiaki na wyjazdach! ZDRÓWKA i dobrej zabawy w wiosenne wyjazdy 💙

Ostatni post o Balto chyba wzbudził zainteresowanie.Tylko że zastanawiam się, czy dobrze, że był pierwszym przedstawiony...
15/04/2026

Ostatni post o Balto chyba wzbudził zainteresowanie.
Tylko że zastanawiam się, czy dobrze, że był pierwszym przedstawionym przeze mnie bohaterem z tej historii…

Togo w tej sztafecie przecież odegrał bardzo dużą rolę i może to od niego powinno się zaczynać? Bo jeśli spojrzeć na fakty, to właśnie Togo był psem, który zrobił najwięcej.

Był liderem zaprzęgu Leonharda Seppali – jednego z najbardziej doświadczonych maszerów tamtych czasów. W trakcie sztafety po serum to właśnie ich odcinek był najdłuższy i najtrudniejszy.
Pokonali ponad 400 kilometrów w ekstremalnych warunkach, w tym przez skute lodem zatoki i tereny, gdzie jeden błąd mógł kosztować życie całego zaprzęgu oraz powodzenie misji.

Dla uporządkowania, bo czasem pojawia się pytanie, a co z nim dalej – Togo nie „odpadł” ani nie został zastąpiony.
Ta wyprawa od początku była zaplanowana jako sztafeta. Każdy zaprzęg miał swój odcinek do pokonania. Seppala z Togo przejechali najtrudniejszą część trasy, a potem przekazali serum dalej – kolejnym zespołom. Balto prowadził ostatni etap i to jego zaprzęg dotarł do Nome.

Ale Togo nie był przypadkowym psem. I to też nie jest historia „zmyślona po latach”. Większość tego, co o nim wiemy, pochodzi z relacji samego Leonharda Seppali – jego przewodnika, który pracował z nim na co dzień (swoją drogą ważna postać również warta lektury... chyba wyskrobie coś w przyszłym miesiącu). Opisywał go jako psa wyjątkowo inteligentnego, upartego i niezależnego. Na tyle, że jako młody pies kilka razy uciekał, żeby… dołączyć do zaprzęgu. Z czasem okazało się, że to nie problem, a ogromny potencjał! Togo stał się psem prowadzącym – takim, który nie tylko biegnie, ale też podejmuje decyzje. W zaprzęgach to właśnie lider musi czasem zignorować polecenie człowieka, jeśli wyczuje poważne zagrożenie.

Podczas sztafety jego doświadczenie i zdolność oceny sytuacji miały ogromne znaczenie. To on prowadził zaprzęg przez najcięższy etap trasy, w warunkach, które dla wielu psów byłyby nie do przejścia. A mimo to przez lata pozostawał trochę w cieniu Balto.
Nie dlatego, że zrobił mniej – tylko dlatego, że nie był na końcu tej historii.

Dziś coraz częściej mówi się o nim jako o prawdziwym bohaterze tej wyprawy. I chyba coś w tym jest. Bo ta historia bardzo dobrze pokazuje że nie zawsze ten najbardziej znany zrobił najwięcej. I trochę też pokazuje, czym naprawdę jest husky. To nie tylko pies, który biegnie. To pies, który myśli, podejmuje decyzje i bierze odpowiedzialność – czasem większą, niż byśmy się spodziewali...

No i teraz wybierzcie – zostać jeszcze chwilę przy takich historiach psów zaprzęgowych, czy pójść szerzej w temat psów pierwotnych?

A jeśli macie jakieś konkretne historie albo psy, o których chcielibyście poczytać – dawajcie znać w komentarzach 👇

Balto – najbardziej znany husky na świecie (i dlaczego historia nie jest taka prosta).I jeśli ktoś choć trochę interesuj...
25/03/2026

Balto – najbardziej znany husky na świecie (i dlaczego historia nie jest taka prosta).
I jeśli ktoś choć trochę interesuje się historią husky, prędzej czy później trafi na imię Balto.

To pies, który stał się symbolem wydarzenia z 1925 roku – tzw. sztafety po serum do Nome na Alasce. W mieście wybuchła wtedy epidemia błonicy, a jedynym sposobem na dostarczenie lekarstwa było przetransportowanie go przez setki kilometrów zimowej tundry.
Zorganizowano więc sztafetę zaprzęgów psów. W ekstremalnych warunkach kolejne zespoły przewoziły serum z miejscowości Nenana do Nome.
Balto prowadził ostatni odcinek tej trasy i to jego zaprzęg dotarł do miasta z lekarstwem. Nic dziwnego, że to właśnie jego zapamiętano najbardziej. Balto stał się bohaterem gazet, a w Nowym Jorku postawiono mu nawet pomnik w Central Parku.

Z czasem zaczęto jednak mówić coraz więcej o innym psie – Togo.
To zaprzęg prowadzony przez Togo i jego przewodnika Leonharda Seppalę pokonał najdłuższy i najtrudniejszy fragment trasy. W rzeczywistości był to jeden z kluczowych momentów całej akcji.

Dlatego dziś wśród miłośników rasy często pojawia się pytanie:
Balto czy Togo?
Prawda jest taka, że ta historia nie ma jednego bohatera. Sztafeta była wysiłkiem wielu zaprzęgów i wielu psów.
Balto stał się symbolem całej akcji.
Togo – dla wielu osób symbolem prawdziwego wysiłku tej drogi oraz cichego bohaterstwa bez granic.

Ale o Togo opowiem kiedy indziej, bo to historia, która zdecydowanie zasługuje na osobny wpis.

Nie wiem, jak u was, ale my mamy już piękną wiosnę. A to oznacza, że śnieżne zaprzęgi idą w odstawkę, a Nektary idą pod ...
17/03/2026

Nie wiem, jak u was, ale my mamy już piękną wiosnę. A to oznacza, że śnieżne zaprzęgi idą w odstawkę, a Nektary idą pod kocyk? No oczywiście, że nie! My lubimy aktywności z naszymi psami, więc możemy zaproponować cały wachlarz zajęć również na cieplejsze dni.

Ale zanim zacznę wymieniać, zaznaczmy jedno – każdy pies jest inny. Rasa i predyspozycje to jedno, ale…
Po pierwsze: pies wyczuje, jeśli Ty nie czerpiesz przyjemności z danego zajęcia i w dłuższej perspektywie nie będzie chciał tego robić.
Po drugie: jeden pies lubi biegać, inny woli długie wędrówki w spokojnym tempie, a jeszcze inny potrzebuje pracy głową i nosem. Z husky trzeba być drużyną i znaleźć coś, co spełni oboje.

No więc tak. Mogliście widzieć już, że nasze Nektary biegały w:
– canicrossie (czyli bieganie z psem; warto kupić odpowiednie szelki, mocną smycz z amortyzatorem i jakiś względnie dobry pas)
– bikejoringu (czyli pies biegnie w szelkach, „ciągnąc” rower; trzeba jeszcze kupić antenę do roweru i dedykowaną smycz z amortyzatorem)
– zaprzęgach – i tutaj mamy parę konfiguracji, ale o tym trzeba by się bardziej rozpisać. Ogólnie jest hulajnoga, trójkołówka, czterokołówka…
Ale to nie jedyne rzeczy, które można robić z husky.

Nie mówię, że to niemożliwe, ale obedience to raczej sport dla mało którego hasiora. Rekreacyjnie spoko – ucząc od szczeniaka nawet jakoś wyjdzie – ale te skurczybyki są zbyt cwane i po czasie kombinują, jak robić coś łatwiej albo nie robić wcale…

No ale nosework to już inna rzecz. To zupełnie inny typ pracy niż bieganie, ale wiele husky bardzo dobrze się w nim odnajduje. Szukanie zapachów pozwala im używać głowy i daje sporo satysfakcji. Pozwala podejmować samodzielne decyzje i zaspokaja realizację części łańcucha łowieckiego.
Tutaj mamy wiele opcji i nie musi to być szukanie puszek z zapachem. Zabawki węchowe czy pochowane po pokoju smaczki to też intensywna praca głową i nosem.

Ogółem w aktywnościach z husky bardzo ważną rolę odgrywa łańcuch łowiecki… jeśli chcecie tekst na ten temat, zostawcie lajka albo komentarz – to może będę mieć większą motywację.

A – no i najlepsza aktywność – nauka nowych komend i umiejętności. Takie codzienne albo dla zacieśniania więzi. Możesz nauczyć psa wchodzić do kenela na słowo Azkaban, przynosić Ci puszkę z lodówki albo wkładać ubrania do pralki – daj się ponieść wyobraźni.

Nie każdy husky będzie sportowcem i nie każdy opiekun musi od razu startować w zawodach.
Ale w wielu przypadkach wspólna aktywność, bez względu na rasę, bardzo zmienia codzienne życie z psem.

________
Foto z prób pracy autorstwa: Joanna Bąk Fotografia

W tej całej naszej kynologii czasem dostaje się nagrody. Czasem są to dyplomy, czasem rozetki, czasem puchary… Fajnie je...
16/03/2026

W tej całej naszej kynologii czasem dostaje się nagrody. Czasem są to dyplomy, czasem rozetki, czasem puchary… Fajnie jest zdrowo rywalizować – a to uczucie bywa przyjemne nawet wtedy, gdy się nie wygrywa, ale można uścisnąć dłoń rywalowi. Konkurencja w naszej pasji daje motywację do rozwoju, do pracy nad sobą i do dążenia po kolejne sukcesy. I za to chcemy serdecznie podziękować naszej kynologicznej społeczności.

Dla naszej hodowli jednak nie tylko rywalizacja jest motorem działania. Kynologia to przede wszystkim pasja, którą dzielimy z przyjaciółmi i rodziną. Wspieramy się, dopingujemy, razem przeżywamy emocje. Czasem pojawiają się łzy, innym razem wielka radość – ale zawsze jesteśmy w tym razem.

W tym roku również w naszej rodzinie pojawiły się powody do dumy.
Starszy Kaczmarek został wyróżniony jako najstarszy aktywny wystawca naszego oddziału.
Córa złapała bakcyla zaprzęgów i w rankingu naszego oddziału zdobyła zwycięstwo w swojej kategorii psich zaprzęgów.

To dla nas piękne przypomnienie, że kynologia może łączyć pokolenia. Każdy z nas idzie trochę inną drogą, ale wszyscy spotykamy się w tym samym miejscu – przy psach i wspólnej pasji. Bo właśnie w rodzinie jest największa siła. A kiedy można dzielić tę pasję razem, każdy sukces smakuje podwójnie.

ZKwP Poznań
Joasia Niewola
Rafał Agnieszka Nektar Północy

12/03/2026

Shasta – wcześniej Grim Carter – opuścił naszą hodowlę, gdy miał już 6 miesięcy.

Rozstanie z tak dużymi szczeniakami jest inne. Znamy je lepiej, jesteśmy z nimi bardziej związani i włożyliśmy w niezupełnie inny rodzaj pracy niż w mioty, które wyjeżdżają do nowych domów wcześniej.

Niezależnie jednak od wieku psa, bardzo ważny jest dla nas kontakt z nowymi opiekunami.
W tym przypadku mamy piękną możliwość – dzięki regularnym relacjom nowej Pańci naszego Nektara możemy obserwować, jak chłopak dalej się rozwija. Widać w nim wciąż dużo naszej pracy, ale równie wyraźnie widać, jak dobrze radzi sobie jego nowy dom.

Ale to daje nam też wiele przemyśleń. Rzeczy, które są dla nas automatyczne, instynktowne…

______

Ostatnio sporo się działo, więc nie było czasu pisać, ale wróciliśmy! Kontakt z nowymi opiekunami naszych szczeniąt nasu...
11/03/2026

Ostatnio sporo się działo, więc nie było czasu pisać, ale wróciliśmy! Kontakt z nowymi opiekunami naszych szczeniąt nasunął mi nowe pomysły na teksty, więc dziś parę słów o tym, kiedy husky przypomina, do czego został stworzony…

Często mówi się, że husky to pies zaprzęgowy i genów nie wydłubiesz (wiadomo) – ale co to oznacza w codziennym życiu? Zaprzęgi zapewne kojarzą wam się z saniami i absolutnym śniegiem. Ale instynkty w psie nie hibernują na lato. Niektóre zachowania podyktowane rasą, bez odpowiedniego prowadzenia psa, mogą być uciążliwe. (O sportach z husky wiosną będzie niedługo wpis).

Najpierw weźmy pod lupę CIĄGNIĘCIE NA SMYCZY – tak, husky lubi być przed człowiekiem i czuć napiętą smycz. Ile w tym zachowania psiego, a ile haszczego, to już ciężko stwierdzić. Da się nauczyć również haszczaka, aby nie ciągnął – wiele naszych psiaków, również tych pracujących, szybko pojmuje zasadę: obroża to spacer, szelki to praca (i ciągnięcie❤).

Rzeczą nie do przeskoczenia jest ich ogólny sposób bycia – duży indywidualizm. W takim sensie, że husky potrafi i chce myśleć samodzielnie, zwłaszcza w nowych sytuacjach. Jeśli od początku pies zna zasady, dobrze łączy schematy i raczej wybiera akceptowalne dla nas rozwiązania. Problem zaczyna się, gdy nie nauczymy psa tych zasad i w jego głowie nie zbudują się owe „schematy”. Wówczas, tak jak nasza relacja z psem, tak i jego zachowanie może być nieprzewidywalne.

Na otuchę – drugą stroną medalu w sposobie bycia husky jest ich chęć współpracy z człowiekiem. Dla dorosłego, stabilnego psa jego opiekun jest PARTNEREM i jeśli widzi opłacalność (i nie muszą to być smaczki) w oczekiwanych przez nas działaniach czy zachowaniach, będzie je robił bez zastanowienia.

No i ostatnia kwestia, której intensywność jest zależna od temperamentu: wytrzymałość i energia.
Zawsze szokujemy, gdy mówimy, że wiele z naszych Nektarów kocha spać na kanapie, a jak ma biegać, to patrzy się na opiekuna z wyrazem co najmniej takim, jakby chciał powiedzieć, że oszalał. Mimo to rasa ta ma w sobie ogromną wytrzymałość i raczej mocną energię. Jeśli pies nauczony jest spacerów, to spokojnie przejdzie z wami całodniową wycieczkę po górach. Jeśli lubi pływać, załóż mu kapok, a przy dobrej kondycji przepłynie z tobą całe jezioro.

Jeśli więc szukasz psa, który będzie Twoim kompanem w podróżach, to chyba nie muszę więcej wyjaśniać, dlaczego SIBERIAN HUSKY jest idealnym kandydatem.

27/02/2026

Adres

Różyczkowa 14, Poznań
Plewiska
60-175

Telefon

+48508118990

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nektar-Północy FCI umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Nektar-Północy FCI:

Udostępnij

Kategoria