Sznupli W Sznupli znajdziesz:
🔸szyte maty węchowe
🔸szarpaki
🔸kule węchowe
Gwarantujemy wysoki poz

Rok temu walczyłam o życie.Dziś walczę o każdy kolejny krok, większą sprawność, samodzielność i odzyskiwanie rzeczy, któ...
16/06/2026

Rok temu walczyłam o życie.

Dziś walczę o każdy kolejny krok, większą sprawność, samodzielność i odzyskiwanie rzeczy, które dla wielu osób są oczywiste.

Po wyjściu ze szpitala ta historia się nie skończyła. Właściwie wtedy zaczęła się najdłuższa część tej drogi.

Za mną setki godzin rehabilitacji, tysiące ćwiczeń, wzloty, upadki i momenty, kiedy wydawało mi się, że już dalej nie dam rady. Ale też małe sukcesy, które dla mnie znaczą bardzo dużo.

Dlatego uruchomiłam drugą zbiórkę na dalszą rehabilitację i leczenie.
Jeśli chcesz pomóc, możesz wesprzeć mnie wpłatą.

Jeśli nie możesz - udostępnienie tego posta również ma ogromną wartość. To właśnie dzięki udostępnieniom pierwsza zbiórka dotarła do tysięcy osób i wspólnie udało nam się zebrać ponad 70 tysięcy złotych. Niestety te środki się skończyły, a ja wciąż potrzebuję rehabilitacji.

Czasem jedna reakcja, jedno udostępnienie albo jedna złotówka potrafią zrobić więcej, niż nam się wydaje.

Dziękuję, że jesteście ze mną w tej drodze. ❤️

👉 Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/63euwy

08/06/2026

Rok temu walczyłam o życie po dwóch udarach pnia mózgu.

Dziś wiele osób słyszy mnie nagrywającą podcast lub widzi publikującą rolki czy pojawiającą się w telewizji. Łatwo wtedy pomyśleć, że wszystko wróciło do normy.

Prawda jest jednak taka, że rehabilitacja nadal trwa.

Wciąż mierzę się ze skutkami udaru i muszę codziennie ćwiczyć. Ciągle uczę się funkcjonować z ograniczeniami, których często nie widać na pierwszy rzut oka.

Dzięki poprzedniej zbiórce udało mi się przejść ogromną część tej drogi. Za to jestem Wam niesamowicie wdzięczna. ❤️

Ale moja droga do sprawności jeszcze się nie skończyła.

Dlatego uruchomiłam kolejną zbiórkę na dalszą rehabilitację i leczenie.

Jeśli chcesz pomóc, napisz w komentarzu „pomagam”, a wyślę Ci link do zbiórki.

Jeśli nie możesz wesprzeć finansowo, będę wdzięczna za każde udostępnienie. To właśnie dzięki takim gestom poprzednim razem udało się dotrzeć do tysięcy osób.

Dziękuję, że jesteście 🩷
Zbiórka: https://zrzutka.pl/63euwy

23/02/2026

Kiedyś moje ciało robiło rzeczy, które wydawały się niemożliwe

Po udarach moimi sukcesami było: obrócić się w łóżku, utrzymać łyżkę, napisać jedno słowo w SMS-ie, usiąść na łóżku bez przewrócenia się

I wiecie co?
Jestem z tych małych sukcesów cholernie dumna

Bo to nie jest sprint.
To maraton 🧠💪

Jeśli jesteś w trakcie swojej walki - jesteś silniejsza/silniejszy niż myślisz

🎧 Historię opowiadam szerzej w podcaście (link w bio)

Halo? Dzień dobry.Dawno mnie tu nie było, ale pomyślałam, że może warto zrobić małe podsumowanie roku…Roku, który wywróc...
30/12/2025

Halo? Dzień dobry.

Dawno mnie tu nie było, ale pomyślałam, że może warto zrobić małe podsumowanie roku…

Roku, który wywrócił moje życie do góry nogami. Roku, w którym na początku lutego przeszłam dwa udary. Odebrały mi nie tylko sprawność — choć to przede wszystkim — ale też zabrały mi moje ukochane Sznupli, za którym, bądź co bądź, bardzo tęsknię. Jest też teoria, że udar „zabrał” z mojego mózgu to, co odpowiadało za depresję… i jeśli to prawda, to byłaby to jedna z niewielu rzeczy, które oddałam bez żalu.

I chociaż czasem chce mi się krzyczeć do losu: „dlaczego ja?”, to coraz częściej łapię się na tym, że widzę, ile dobrego z tego wszystkiego jednak wyniknęło. Od prostych rzeczy — jak zdrowe jedzenie i 3 litry wody dziennie — po coś dużo głębszego: prawdziwe spotkanie ze sobą, z własnym ciałem i głową. To dało mi większą uważność, spokój i odwagę, żeby poukładać sprawy, które od dawna czekały na swoją kolej.

Mimo wszystko jestem zła, że to ten drugi udar prawdopodobnie tak bardzo mnie rozłożył — bo zanim ktokolwiek zorientował się, że coś jest nie tak, mogło minąć nawet kilka godzin. I chociaż przy pierwszym udarze moja reakcja, reakcja męża i ratowników była wzorowa i szybka, to wciąż wraca do mnie myśl, że mogło być dużo gorzej. Ten udar dostałam, siedząc spokojnie na kanapie, a mógł mnie dopaść gdzieś w lesie na spacerze z Rubim, za kierownicą albo podczas samotnej pracy w pracowni Sznupli. Ta myśl zostaje w głowie i uczy ogromnej pokory wobec życia.

Później — i właściwie przez całą tę drogę aż do teraz — trafiałam na ludzi, którzy dali mi najlepszą możliwą opiekę. Dzięki nim, mimo wszystkiego, czułam się zaopiekowana, bezpieczna i naprawdę wdzięczna. Zwłaszcza gdy słyszę historie innych, wiem, jak wielkie miałam szczęście.

Więc co… idę dalej. Czasem wolniej, czasem ze złością, czasem ze łzami w oczach — ale zawsze do przodu. Nie poddaję się, bo życie, choć poturbowane, wciąż jest piękne i walczę, bo jest o co: o siebie, o swoje marzenia i o każdy kolejny dzień 💪

Hepi niu jer wszystkim. Dziękuję, że tu jesteście. To naprawdę wiele dla mnie znaczy 🥹

Adres

Roździeńskiego 2a/12
Piekary Slaskie
41-946

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sznupli umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Sznupli:

Skróty

Udostępnij