02/07/2026
RIKO ZOSTAŁ PORZUCONY!
Mówił, że wyjeżdża tylko na kilka tygodni. Mówił, że Riko jest dla niego wszystkim i że ciężko znosi rozłąkę. Dzwonił, pytał, co u niego. Martwił się, że spędzi bez niego Wielkanoc. Powtarzał, że nie może się doczekać dnia, kiedy znowu pójdą razem na spacer, a potem zamilkł.
Przestał odbierać telefony. Przestał odpisywać na wiadomości. Przestał opłacać pobyt swojego psa. Po prostu go zostawił.
Kiedy otwierałam hotel nie przypuszczałam, że przyjdzie mi być świadkiem porzucenia i że będę musiała patrzeć, jak pies dzień po dniu traci nadzieję.Od ponad miesiąca właściciel Riko nie odpowiada na żadne próby kontaktu. Z informacji, które otrzymałam od osób znających go osobiście, wiem, że nic złego się z nim nie stało. To nie tragedia życiowa rozdzieliła go z psem. To była decyzja, a za tę decyzję zapłacił Riko.
Być może wielu z Was go pamięta z moich relacji. Jeśli Wasze psy były gośćmi hotelu w ostatnich miesiącach, prawdopodobnie miały okazję go poznać.
Dziś to właśnie dla niego proszę Was o pomoc!
Riko szuka domu "tymczasowego" tylko z nazwy, ze względu na jego nieuregulowaną sytuację prawną. Szuka miejsca, które będzie jego ostatnim domem, człowieka, który już nigdy nie pozwoli mu zastanawiać się, czy ktoś po niego wróci. Riko naprawdę na to zasługuje. To młody, niespełna dwuletni pies o cudownym charakterze. Jest niezwykle łagodny, pogodny i zakochany w ludziach. Kocha bliskość. Świetnie dogaduje się z innymi psami, lubi dzieci, dobrze odnajduje się w nowych miejscach i bez problemu podróżuje samochodem. Nie ma w nim ani grama agresji. Spokojnie znosi zabiegi pielęgnacyjne i z ogromnym zaufaniem oddaje się w ręce człowieka.
Ma też jedną słabość. Czasem, pod wpływem stresu i emocji, zdarza mu się załatwić w domu. To zachowanie, nad którym już pracujemy — przez ostatnie dwa tygodnie nie miał ani jednej wpadki w swoim hotelowym pokoju. Wierzę, że przy odrobinie cierpliwości ten problem zniknie całkowicie. Nowemu opiekunowi przekażę wszystkie wskazówki i będę służyć pomocą.
Riko jest zaszczepiony, odrobaczony i zabezpieczony przeciwko kleszczom. Nie jest wykastrowany. Najbardziej potrzebuje jednak czegoś, czego nie da się kupić. Potrzebuje człowieka!
Człowieka, który dotrzyma obietnicy, który nie zniknie i który będzie przy nim nie przez kilka tygodni, ale przez całe jego życie.
Zainteresowanych proszę o kontakt w wiadomościach prywatnej lub pod numerem telefonu 600147400.
Jeśli nie możesz dać mu domu, udostępnij ten post, na pewno bardzo mu tym pomożesz. Być może właśnie dzięki Tobie Riko już nigdy nie będzie musiał czekać na kogoś, kto nigdy nie wróci.