20/02/2026
POST JEST TYLKO EDUKACYJNY( Ogólny) - zdjęcia psów są losowe nie tyczy się to jednego psa tylko wielu różnych i nie każdy z tych przedstawionych w poście to zaniedbania długotrwałe , czasami włosy psów są na tyle problematyczne że klienci sami nie potrafią sobie z nimi poradzić mimo regularnych wizyt . Więc 🙏 nie bierzcie tego posta bezpośrednio do siebie !!!
Praca groomera to nie Instagram. To nie tylko zdjęcia „przed i po”, kokardki i pachnące, puchate kuleczki do tulenia ( tak w większości przedstawiam wam mój profil) ale chciałam też wspomnieć o tej innej stronie .
To też ciemna strona, o której mało kto mówi.
Praca groomera nie polega wyłącznie na strzyżeniu czystych, zadbanych, grzecznych piesków naprawdę muście zdać sobie sprawę z tego że w większości przypadków piesek nie stoi nieruchomo na stole przez całą wizytę tak jak my u fryzjera . Bardzo często trafiają do nas zwierzęta skołtunione do granic możliwości, z filcem przy samej skórze, z odparzeniami, stanami zapalnymi, pasożytami. Psy przerażone, po przejściach, które nigdy wcześniej nie były na stole groomerskim które panikują .
To nie jest „tylko fryzura”. To ODPOWIEDZIALNOŚĆ za żywe stworzenie.
To CIĘŻKA praca fizyczna.
Plecy bolą od wielogodzinnego stania w jednej pozycji.
Ręce drętwieją od trzymania nożyczek i maszynki przez kilka godzin dziennie.
Nadgarstki, barki, kręgosłup – to nasze codzienne pole walki.
Często jesteśmy pogryzieni.
Podrapani do krwi.
Kopnięci, uderzeni, zalani moczem-obsikani przez psa ze stresu, zdarzają się przypadki że psy załatwiają się w trakcie wizyty lub krótko po niej jescze w salonie .
A mimo to trzymamy spokojny głos. Oddychamy głęboko. Uspokajamy. Przytulamy. Dajemy psu poczucie bezpieczeństwa.
Mało kto widzi łzy bezradności, gdy pies jest w tak złym stanie, że jedyną opcją jest ogolenie „na zero”, a my wiemy, że właściciel będzie NIEZADOWOLONY z efektu, dodatkowo dochodzi stres żeby nie skaleczyć psa podczas wycinania filcu .
Mało kto widzi zmęczenie po 10godzinach pracy bez przerwy.
Mało kto widzi stres i odpowiedzialność, gdy pracujemy ostrymi narzędziami tuż przy oczach, uszach i delikatnej skórze. Pies to nie manekin to żywa istota .
Groomer to zawód wymagający siły, cierpliwości, empatii i ogromnej ODPORNOŚCI PSYCHICZNEJ !
To zawód, w którym kochasz zwierzęta – ale codziennie płacisz za tę miłość własnym ciałem.
Zanim więc ktoś powie: „Ale fajnie, bawisz się z pieskami cały dzień” – niech pamięta, że za piękną fryzurą stoi pot, ból pleców, zadrapane ręce i ogrom pracy, której nie widać na zdjęciu.
Groomer to nie tylko nożyczki i kokardki.
To serce, siła i wytrwałość !
Musicie mi uwierzyć nie każdy mogłyby zostać dobrym groomerem nie każdy zdaje sobie sprawę jak ta praca wygląda i nie wszyscy są na to przygotowani i odporni psychicznie.
Może moje koleżanki groomerki wypowiedzą się również na ten temat ?
Dlatego często wam dziękuję za wsparcie i dziękuję wszystkim klientom które są od początku i doceniają tą ciężką pracę ❤️