Akademia Pupila

Akademia Pupila Rozwiązywanie problemów z zachowaniem psów i kotów. Terapia behawioralna. Tylko przyjazne metody. Fotografia psów i nie tylko.

Cześć, jestem Iza – Behawiorystka i Trenerka Psów z Akademii Pupila! Pomagam psom, kotom i ich opiekunom lepiej się zrozumieć – bez frustracji, stresu i nieporozumień. Działam jako behawiorystka COAPE (specjalizacja: psy i koty) oraz trenerka psów. Ukończyłam również kurs dietetyki zwierzęcej, więc doradzam także w zakresie żywienia.

🔍 Z czym mogę Ci pomóc?
🐶 DLA OPIEKUNÓW PSÓW:

➡️ Masz szczeni

aka, który rozrabia i nie wiesz, od czego zacząć?
➡️ Pies ciągnie na smyczy, nie reaguje na przywołanie albo zjada śmieci na spacerach?
➡️ Skacze na ludzi, nie potrafi zostać na miejscu, nie oddaje przedmiotów?
➡️ Chcesz przygotować go na wizyty u weterynarza lub groomera?
➡️ A może interesuje Cię tropienie albo nauka cierpliwości? Pomagam w nauce codziennych, praktycznych umiejętności i eliminowaniu trudnych zachowań. Pracujemy w naturalnych warunkach – na spacerze, w mieście, w Twoim domu, tam, gdzie pies funkcjonuje na co dzień.
❗ Zachowania problemowe psów:

✔️ lęki i niepokój (w domu, na ulicy, przy dźwiękach)
✔️ agresja wobec ludzi i zwierząt
✔️ załatwianie się w domu
✔️ gonienie rowerzystów i biegaczy
✔️ szczenięce „gryzaki” i brak posłuszeństwa
✔️ przygotowanie psa na pojawienie się dziecka
✔️ wprowadzenie nowego psa do domu
✔️ pomoc przy wyborze szczeniaka
🐱 DLA OPIEKUNÓW KOTÓW:

✔️ kot załatwia się poza kuwetą
✔️ jest agresywny wobec domowników lub innych kotów
✔️ zjada niejadalne rzeczy
✔️ wprowadzenie nowego kota
✔️ przygotowanie kota na narodziny dziecka

🧠 Pracuję wyłącznie metodami pozytywnymi i empatycznymi – z szacunkiem do emocji zwierząt i ich przestrzeni. Zmiana zachowania wymaga czasu – jak każda terapia. Ale z zaangażowaniem i konsekwencją da się osiągnąć wiele. Pomagam krok po kroku, bez presji i oceniania.

29/05/2026
24/05/2026

Dino został odebrany człowiekowi, który bił go i głodził, bo pies nie spełniał jego myśliwskich ambicji.
Przez rok siedział zamknięty w kojcu, bez spacerów, bez regularnego jedzenia, za to regularnie dostawał łomot. Ważył zaledwie 15 kg, choć powinien ważyć co najmniej 30.
Wzięła go do siebie Basia. Podjęła się opieki i ogromnej pracy z psem, który nie umiał właściwie nic. Człowiek nie kojarzył mu się z niczym dobrym, więc dlaczego miałby chcieć cokolwiek dla niego robić?
Trafili wcześniej do trenerów, którzy twierdzili, że bez dławika i elektryka nic z tego psa nie będzie.
Gdzieś po drodze spotkałyśmy się.
Zaproponowałam pracę bez awersji, bez presji i bez przemocy. Ze skupieniem na emocjach Dina, jego potrzebach i poczuciu bezpieczeństwa. W jego tempie. Tak, żeby w końcu mógł odpuścić, zaufać i zrozumieć, że człowiek może oznaczać coś dobrego.
Pies nie potrzebuje mocniejszej ręki i leku przed Przeeodnikiem. On potrzebuje człowieka, któremu moze zaufać, ze go zrozumie, przestanie karać za strach, za nie radzenue sobie z sytuacja i emocjsmi. Dino takiego czlowieka dostał. Wlasciwie to dwoch Basie i Grzeska

04/05/2026

Mamy 2026 rok. Samochody same parkują, komputery są szybsze niż kiedykolwiek, telefony wiedzą, co potrzebujemy kupić a roboty same sprzątają. Mamy niespotykany dostęp do nauki i badań.
A jednak… w świecie szkolenia psów wciąż panuje średniowiecze.

Wielu trenerów dalej opiera swoje metody na dawno obalonej teorii dominacji. Jedni trzymają dławik w dłoni i mówią wprost „Musisz mu pokazać, kto tu rządzi”, albo nie robią alpha roll (przewracają psa na plecy), czy uderzają mówiąc "Czasem musi dostać w pysk to nabierze szacunku". Drudzy kamuflują to ładnymi słowami i „bezpiecznymi narzędziami” więc pojawia się (Edycja już po publikacji: Niestety dochodzą do mnie informacje, że niektórzy "specjaliści" stosują obroże półzaciskowe źle dobrane do obwodu szyi psa, przez co ich działanie jest takie jak obroży zaciskowej. Dlatego znalazła się w tym tekście, bo warto zwrócić uwagę na to komu oddaje się psa pod szkolenie i na co zwrócić uwagę)
, czy . Tłumaczą: „To tylko korekta zachowania”, „To nie robi psu krzywdy”, „Przy profesjonalnym użyciu to tylko delikatna informacja”. Serio? 😀

Być może mają rację… z ich punktu widzenia, bo w końcu każdy inaczej definiuje „krzywdę”.
Dla wielu osób klaps w tyłek dziecka to „nic takiego”, pociągnięcie za ucho to „nie przemoc”, a podniesienie ręki na żonę to „nic wielkiego”. W końcu „chcieli dobrze”.
Chcesz krzyknąć „To antropomorfizacja! Pies to nie dziecko!”? Nawet przyznam Ci rację! 😃 To inny gatunek. Ale biologia bólu i lęku u psa jak i u człowieka jest niemal identyczna. Te same receptory, te same struktury mózgu (np. ciało migdałowate), ten sam kortyzol. Nie ma znaczenia, że pies nie ma takiego samego poziomu świadomości i narracji wewnętrznej.
Ból pełni tę samą funkcję ochronną.

Jako osoba badająca emocje psów zawodowo, nie mogę milczeć, gdy biologia jest ignorowana na rzecz marketingu narzędzi. I tu nie ma już miejsca na semantykę. Ból to ból. Jeśli świadomie zadajesz psu ból, żeby zmienić jego zachowanie, to jest to po prostu przemoc. Nieważne, jak ładnie nazwiesz to „mechaniczną korektą”, „komunikacją” czy „profesjonalną pracą”. Ból nie staje się czymś innym tylko dlatego, że trwa pół sekundy i robi to ktoś z certyfikatem 😄

Teoria dominacji nie umarła. Ona tylko zrobiła sobie lifting i założyła ładniejsze ubranka. Szkoda, że większość tych „specjalistów” nie założyła sobie kolczatki albo półzaciskowej na własną szyję. Może wtedy zrozumieliby, że ich „to tylko korekta” brzmi dokładnie jak „korekta wzroku przez uderzenie w głowę”.
Pies przestaje ciągnąć nie dlatego, że nagle „zrozumiał reguły”. Przestaje ciągnąć, bo czuje ból i chce go uniknąć. Problem zostaje, ale jest teraz ukryty pod warstwą strachu.

Wytwarzanie więzi opartej na lęku i bólu to nie jest szkolenie. To prosta droga do wyuczonej bezradności i zrujnowanej relacji. To kontynuacja mitów z poprzedniego wieku, które nauka obaliła dawno temu. Badania są bezlitosne. Metody awersyjne nie tylko nie są lepsze, ale też często pogarszają problemy behawioralne, zwiększają poziom stresu i niszczą dobrostan psa. Dr. I.J. Makowska (2018, aktualizacja 2023 przez C.M. Cavalli) pokazuje wyraźnie: urządzenia awersyjne wywołują natychmiastowe objawy stresu, których nie ma przy szkoleniu pozytywnym. Marketingowe nazwy tego nie zmieniają.

Obecnie najmodniejszym gadżetem jest cienki, „niewidoczny” dławik oraz obroża półzaciskowa z ogranicznikiem. Ta ostatnia jest genialna w marketingu, bo trener może powiedzieć „Spokojnie, ma ogranicznik, nie udusi psa” 😄. Tylko że cały sens jej działania opiera się na tym, żeby przy pociągnięciu wywołać ucisk lub lekkie podduszenie. Bo jak nie boli i nie uciska, to najzwyczajniej nie działa.
To klasyczny biologiczny szantaż. Herron i in. (2009) wykazali, że takie metody w 25% przypadków prowadzą do agresji. A niektórzy dalej mówią „no ale na 75% działa!”. To nie jest argument. To błąd logiczny na poziomie podstawówki.

Największe kłamstwo awersji brzmi tak: „Da się to zrobić bez bólu” albo „Przy krótkiej korekcie przez profesjonalistę to tylko delikatna informacja”.
Nie! Nie da się!
Nie ma czegoś takiego jak bezbolesna kolczatka ani bezbolesna półzaciskowa. Działają właśnie dlatego, że powodują ból lub silny dyskomfort. Jeśli nie boli to nie działają. Ból to ból. I kropka.

Nawet jeśli powołujecie się na badanie Salgirli i in. (2012) na policyjnych malinoisach to pamiętajcie, że mówimy o ekstremalnie odpornych psach pracujących (dobieranych na podstawie wymaganych predyspozycji), a nie o zwykłym labradorze czy goldenie z kanapy. I nawet tam kolczatka powodowała ból. Tylko że te psy są tak twarde, że go lepiej znoszą.

Rezygnacja z awersji nie oznacza braku granic ani „pozwalania psu na wszystko”. Oznacza stawianie granic w sposób inteligentny i etyczny. To umiejętne zarządzanie środowiskiem, przewidywalność i trening oparty na motywacji. Granice da się postawić bez zadawania bólu? Owszem, na różne sposoby. Tylko wymaga to więcej wiedzy, cierpliwości i prawdziwych umiejętności.
Prawdziwy lider nie potrzebuje kolców, dławików ani "półdławików". Buduje szacunek miską, spacerem i konsekwencją, przez pełne 365 dni w roku.

Moja misja w Centrum Behawioralnym 360°

Odpowiedzialność to odwaga, żeby odrzucić przemoc. Nawet tę „modną”, estetyczną, szybką i „profesjonalną”.
Jeśli Twój pies Cię nie słucha, nie szukaj winy w jego „dominacji”. Sprawdź zdrowie, stres i swoją komunikację. Pies nie jest Twoim przeciwnikiem w walce o "kto kim będzie rządził". To stworzenie, które może być Ci najbardziej oddane na świecie, jeśli zbudujesz z nim więź opartą na szacunku i zrozumieniu, a nie na strachu i bólu.
W Centrum Behawioralnym 360° uczę szkolenia bez przemocy. Bez bólu. Bez strachu. Bez ściemy.

Zostaw "❤️'" jeśli wierzysz, że ból nie powinien być narzędziem edukacyjnym oraz udostępnij ten post, jeśli masz dość nazywania przemocy "komunikacją".
Chętnie się dowiem jakie jest Wasze spojrzenie na te metody i jakie stosujecie wobec swoich psiaków. Czekam na Was w komentarzach 👇🏻👇🏻👇🏻


26/04/2026

Pies odczepiony z łańcucha, z całą historią niekoniecznie miłych doswiadczeń. Praca z lękami, nieufnością do obcych. Powoli, ale do przodu. Nie ma glupich psów. Są psy ktore nie ufają glupim ludziom. Toffik to jeden z tych szczesliwcow, ktory trafił na swoich kochajacych go ludxi.

22/04/2026

Hodowca to nie jest „znaczek przynależności” do jakiejkolwiek organizacji. To przede wszystkim odpowiedzialność.

Albo ktoś ma serce dla zwierząt – dba o nie, zapewnia im opiekę, bezpieczeństwo i godne warunki życia. Albo traktuje je jak narzędzie do zarabiania pieniędzy – suki jak inkubatory, a szczenięta jak towar.

Skracanie czasu przy matce do minimum, byle szybciej „sprzedać” i nie ponosić kosztów. Brak leczenia, brak opieki, brak empatii. A potem znajdujemy zagłodzone szczenięta i chore, wyniszczone suki…

To nie ma nic wspólnego z prawdziwą hodowlą.
To jest zwykłe okrucieństwo.

Nie zamykajmy oczu tylko dlatego, że coś ma „papier”. Dobrostan zwierząt nie zaczyna się od przynależności do związku – zaczyna się od człowieka.
Dobrze byloby, gdyby ludzie przed zakupem szczeniaka, przyjzeli się komu placą i do czego pezykladaja się swoimi finansami.

https://www.facebook.com/share/p/1BZvPuMEAN/

Wakacje z pupilem na Mazurach
19/04/2026

Wakacje z pupilem na Mazurach

16/04/2026

Nauka chodzenia na luznej smyczy i przy nodze w wykonaniu 6 mies Maxa. Im szybciej taka nauka zostanie wdrozona tym lepiej, zwlaszcza dla wlascieli duzych ras. Pies nie negocjuje, pies idzie. Mozecie tworzyc zgrany duet, albo czlowiek leci "na supermana" za psem 😉

Adres

Miasto Opole I Województwo
Opole
45-219

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00
Sobota 09:00 - 16:00

Telefon

+48608079246

Strona Internetowa

https://www.facebook.com/share/1GMskrVKPi/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Akademia Pupila umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Akademia Pupila:

Udostępnij

Kategoria