30/12/2025
Sylwestrowe fajerwerki – coroczny koszmar tysięcy psów. Problem, o którym
wciąż mówi się za mało
Co roku, gdy zegar wybija północ w noc sylwestrową, niebo nad Polską rozświetlają
fajerwerki. Dla wielu ludzi to symbol radości, celebracji i nowego początku. Dla tysięcy psów
– oznacza to jednak godzinny, a czasem wielodniowy terror. Strach, panika, ucieczki, a
nawet zagrożenie życia. Mimo, że temat wraca każdego roku, wciąż nie doczekał się
odpowiednio szerokiej debaty i realnych rozwiązań.
Psy słyszą nawet czterokrotnie lepiej niż ludzie. Dźwięki o częstotliwościach
niewyczuwalnych dla naszego ucha są dla nich całkowicie słyszalne, a nagłe, głośne
wybuchy powodują potężny stres. Wiele psów reaguje na fajerwerki skomleniem, drżeniem
ciała, chowaniem się w zakamarkach domu, a u niektórych pojawia się nawet autoagresja
czy próby ucieczki.
W okresie sylwestrowym internet zalewają ogłoszenia o zagubionych psach. W panice
potrafią wyrwać się z obroży, przeskoczyć płot, a nawet wbijać się w ogrodzenia, raniąc się
przy tym. Dla nich to nie „zabawa”, a instynktowna walka o życie.
Choć coraz więcej miast w Polsce decyduje się na pokazy laserowe, wiele osób wciąż
wybiera domowe fajerwerki. Problemem jest nie tylko sam Sylwester – wystrzały zaczynają
się już kilka dni wcześniej, a często trwają długo po północy, co uniemożliwia właścicielom
przygotowanie psa na stresujące bodźce.
Nasi specjaliści w rolkach z poprzednich lat zalecają budowanie tzw. „bezpiecznego
miejsca” w domu oraz wcześniejsze przyzwyczajanie psa do hałasu poprzez treningi
dźwiękowe. Jednak żadne z tych rozwiązań nie daje 100% skuteczności, zwłaszcza jeśli
wystrzały pojawiają się nagle i w niekontrolowany sposób.
Warto podkreślić, że przerażenie dotyka nie tylko zwierzęta domowe. Cierpią koty, ptaki,
zwierzęta leśne i gospodarskie. Co roku dochodzi do licznych wypadków – od poparzeń
przez wybuchy w rękach po pożary, które niszczą domy, garaże czy altany. Skutki są więc o
wiele szersze niż chwilowe widowisko na niebie.
Debata na temat zakazu fajerwerków trwa od lat, jednak wciąż brakuje jednoznacznych
przepisów ograniczających sprzedaż i użycie materiałów pirotechnicznych. W wielu krajach
wprowadzono pełne zakazy fajerwerków amatorskich, zastępując je miejskimi pokazami
laserowymi lub świetlnymi. Efekty? Mniej zagubionych zwierząt, mniej wypadków i cichsze,
bezpieczniejsze powitanie Nowego Roku.
W Polsce ruch w dobrą stronę już się rozpoczął – niektóre miasta ograniczają pokazy
pirotechniczne, a kampanie prozwierzęce zdobywają coraz większe zasięgi. Jednak pełna
zmiana może nastąpić dopiero wtedy, gdy społeczeństwo zrozumie, jak ogromne cierpienie
powoduje jeden „efektowny” wybuch.
Jeśli istnieją sposoby świętowania, które nie ranią zwierząt, nie zanieczyszczają środowiska,
nie powodują poparzeń i nie generują potężnego stresu – czy mamy jeszcze jakiekolwiek
argumenty za utrzymaniem tradycyjnych fajerwerków?
Sylwester to czas radości, ale nie powinien być czasem strachu. Dla właścicieli psów każda
minuta wystrzałów to walka o komfort i bezpieczeństwo ukochanego zwierzęcia.
Nagłośnienie problemu to pierwszy krok. Kolejnym powinna być realna zmiana mentalności
– i decyzja, aby fajerwerki stały się już tylko wspomnieniem dawnych czasów.