30/04/2026
Robert Maślak
·
Tylko do dzisiaj do północy. Proszę wejdź na stronę projektu i wyraź krytyczną opinię: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12408700 (tam do: Wyślij komentarz do projektu)
Możesz krótko swoimi słowami, możesz skorzystać z mojego tekstu. Więcej przeczytasz na profilu Green REV Institute. Ja napisałem tak (daję ten tekst też w komentarzu, bo z niego łatwiej skopiować):
Ważnym problemem projektu jest brak realnego rozróżnienia między rodzinnym gospodarstwem rolnym a fermą przemysłową. Tymczasem to właśnie wielkoskalowa produkcja zwierzęca generuje najpoważniejsze konflikty społeczne: odory, hałas, wzmożony transport oraz emisje związane z utrzymaniem zwierząt i zagospodarowaniem odchodów. Projekt wzmacnia ochronę działalności rolniczej w sposób jednolity, obejmując nią również produkcję przemysłową, co w praktyce ogranicza prawa mieszkańców do dochodzenia roszczeń z tytułu uciążliwości środowiskowych.
Szczególnie niepokojące jest wprowadzenie domniemania, że działalność rolnicza nie zakłóca korzystania z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę, jeśli jest prowadzona zgodnie z przepisami i zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. W praktyce oznacza to przerzucenie ciężaru dowodu na mieszkańca, który musi wykazać ponadprzeciętną uciążliwość mimo jej codziennego odczuwania, co znacząco ogranicza realną możliwość ochrony jego praw.
Odory z ferm nie są marginalną niedogodnością. Badania wskazują, że uciążliwość zapachowa jest jednym z głównych stresorów środowiskowych, powiązanym z objawami zdrowotnymi, takimi jak podrażnienie dróg oddechowych, bóle głowy, zaburzenia snu i pogorszenie samopoczucia. Problem ma charakter trwały i powtarzalny, a nie incydentalny.
Nie chodzi tu o sporadyczne uciążliwości związane z pracami rolnymi, lecz o ciągłe oddziaływanie odorów, które uniemożliwia normalne funkcjonowanie: otwieranie okien, korzystanie z ogrodu czy odpoczynek na świeżym powietrzu. Odór przenika do wnętrza domów, wpływa na komfort życia i prowadzi do spadku wartości nieruchomości. Mieszkańcy dotknięci tym problemem nie sprzeciwiają się rolnictwu, lecz bronią podstawowych warunków życia.
Projekt prowadzi do uprzywilejowania interesu produkcyjnego nad prawem mieszkańców do zdrowia i spokojnego korzystania z nieruchomości i może stać się instrumentem ochrony dużych podmiotów prowadzących produkcję przemysłową kosztem lokalnych społeczności. W związku z tym projekt powinien zostać odrzucony w całości, gdyż jego przyjęcie grozi pogłębieniem konfliktów społecznych i dalszym pogorszeniem jakości życia mieszkańców wsi.
Tylko do dzisiaj do północy. Proszę wejdź na stronę projektu i wyraź krytyczną opinię: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12408700 (tam do: Wyślij komentarz do projektu)
Możesz krótko swoimi słowami, możesz skorzystać z mojego tekstu. Więcej przeczytasz na profilu Green REV Institute. Ja napisałem tak (daję ten tekst też w komentarzu, bo z niego łatwiej skopiować):
Ważnym problemem projektu jest brak realnego rozróżnienia między rodzinnym gospodarstwem rolnym a fermą przemysłową. Tymczasem to właśnie wielkoskalowa produkcja zwierzęca generuje najpoważniejsze konflikty społeczne: odory, hałas, wzmożony transport oraz emisje związane z utrzymaniem zwierząt i zagospodarowaniem odchodów. Projekt wzmacnia ochronę działalności rolniczej w sposób jednolity, obejmując nią również produkcję przemysłową, co w praktyce ogranicza prawa mieszkańców do dochodzenia roszczeń z tytułu uciążliwości środowiskowych.
Szczególnie niepokojące jest wprowadzenie domniemania, że działalność rolnicza nie zakłóca korzystania z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę, jeśli jest prowadzona zgodnie z przepisami i zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. W praktyce oznacza to przerzucenie ciężaru dowodu na mieszkańca, który musi wykazać ponadprzeciętną uciążliwość mimo jej codziennego odczuwania, co znacząco ogranicza realną możliwość ochrony jego praw.
Odory z ferm nie są marginalną niedogodnością. Badania wskazują, że uciążliwość zapachowa jest jednym z głównych stresorów środowiskowych, powiązanym z objawami zdrowotnymi, takimi jak podrażnienie dróg oddechowych, bóle głowy, zaburzenia snu i pogorszenie samopoczucia. Problem ma charakter trwały i powtarzalny, a nie incydentalny.
Nie chodzi tu o sporadyczne uciążliwości związane z pracami rolnymi, lecz o ciągłe oddziaływanie odorów, które uniemożliwia normalne funkcjonowanie: otwieranie okien, korzystanie z ogrodu czy odpoczynek na świeżym powietrzu. Odór przenika do wnętrza domów, wpływa na komfort życia i prowadzi do spadku wartości nieruchomości. Mieszkańcy dotknięci tym problemem nie sprzeciwiają się rolnictwu, lecz bronią podstawowych warunków życia.
Projekt prowadzi do uprzywilejowania interesu produkcyjnego nad prawem mieszkańców do zdrowia i spokojnego korzystania z nieruchomości i może stać się instrumentem ochrony dużych podmiotów prowadzących produkcję przemysłową kosztem lokalnych społeczności. W związku z tym projekt powinien zostać odrzucony w całości, gdyż jego przyjęcie grozi pogłębieniem konfliktów społecznych i dalszym pogorszeniem jakości życia mieszkańców wsi.