Super Łapa

Super Łapa Zoopsycholog, behawiorysta, trener psów. Chcesz być jeszcze lepszym opiekunem swojego psa? Coś się zadziało i się nie dogadujecie? Dzwoń
697-095-603

Masz psa z adopcji, chcesz dać mu wsparcie? Twój pies choruje, nie wiesz jak go wesprzeć?

Super łapa i idzie nowe część 2czas biegnie szybko, jesteście 1-2 miesiące przed porodem, czas na zabawę z rekwizytami. ...
27/05/2026

Super łapa i idzie nowe część 2

czas biegnie szybko, jesteście 1-2 miesiące przed porodem, czas na zabawę z rekwizytami. Lalka baby born przyjdzie nam z pomocą. Trenujcie 3-4 razy w tygodniu noszenie i "przewijanie" przy psie. Oswajamy dźwięki, dziecko będzie płakało, do tego też musimy przyzwyczaić psa puszczając płacz dziecka w tle. Dajmy zwierzakowi czas na oswojenie nowych bodźców. Pokażmy,że nic mu nie grozi, ale też, że my jesteśmy spokojni. Mówcie do psa "uśmiechniętym" głosem. To czas kiedy "na sucho" możecie oswoić psa z nowymi sprzętami. Dajcie powąchać wózek, przetestujcie spacery z nowym rekwizytem. Pamiętajcie, że dla psa wszystko, co nieznane może budzić lęk. Nie ciągniemy psa na siłę, żeby powąchał koła. Pozytywnie motywujemy i nagradzamy każdy krok w dobrą stronę. Wytyczcie strefy bezpieczeństwa. Bramki rozporowe ograniczą miejsca dostępne dla psa. Jeśli do tej pory pies miał dostęp do każdej przestrzeni trzeba budować pozytywne skojarzenia. Nagradzać za dobre zachowanie, spokojne czekanie = smaczek.
Te zabawy mogą wydawać się dziecinne, zbędne. Zapewniam Was, że im więcej potu na poligonie, tym mniej krwi na polu walki. 😄

Super łapa i idzie nowe część 1to nowe symbolizuje bocian, bo jak powszechnie wiadomo przynosi dzieci 😉 i wózek ( u mnie...
24/05/2026

Super łapa i idzie nowe część 1

to nowe symbolizuje bocian, bo jak powszechnie wiadomo przynosi dzieci 😉 i wózek ( u mnie w wózku Lea) dziecięcy. Tak mnie pchanie tego wózka (i inne okoliczności) natchnęły, że temat ważny i warto poruszyć.
Mowa o nowym życiu, które wywraca nasze stare do góry nogami. A my wiemy, planujemy, oczekujemy. Pies też coś tam rozkminia po swojemu, ale musimy mu pomóc gładko przez ten proces przejść.
W części pierwszej o przygotowaniach na kilka miesięcy przed porodem. Już tu pisałam, że pies lubi rutynę i czuje się dobrze gdy zna zasady. Teraz ma rutynę, dużo uwagi opiekunów i zasady stawiające go w centrum uwagi. Zadanie nr 1 brzmi zatem: zmieniamy psu ustawienia. Delikatnie, dzień, po dniu ograniczamy czas poświęcany psu. Nie dajemy naszej uwagi na każde szczeknięcie. Próbujmy żyć tak, jakby dziecko już było z nami. Tak planujmy spacery, pory karmienia... Jeśli pies nie zna komendy na miejsce i zostań koniecznie teraz je wprowadźmy. Pies poznaje świat nosem, ale i uszami. Dajmy mu szansę na zapoznanie się z kosmetykami, które będziemy stosować. Nie smarujmy nimi psa😁, użyjmy na swoich rękach przy zabawie z psem, w tle (na początku cicho) płacz dziecka. Damy szansę na delikatne, zrozumiałe dla psa przeprogramowanie zasad. Łączenie zapachu oliwki, płaczu dziecka i zabawy zbuduje nowe, przyjemne skojarzenia.
Dla mnie ważne więc wspomnę: zbadajcie zwierzaka. Chory pies w dyskomforcie w nowych warunkach może nie podołać i wszyscy będą w kłopocie.
Jak uczyć komend, jak bawić się z psem, żeby był szczęśliwy i zmęczony, jak planować spacer i co na nim robić...
Powiem, że to zależy😄, rasa, wiek, obecny stan, Wasz plan dnia to wszystko trzeba uwzględnić, by plan był realny się powiódł.
Wszystkich zaciekawionych zachęcam do odwiedzania strony(będą dalsze części) i kontaktu😘

Super łapa i drabinabędzie o drabinie, drabinie agresji, czyli jak to się psy napracują, żeby nas nie ugryźć.  Naprawdę ...
20/05/2026

Super łapa i drabina

będzie o drabinie, drabinie agresji, czyli jak to się psy napracują, żeby nas nie ugryźć. Naprawdę doceńmy ich starania, bo to niespotykane u naszym ludzkim świecie, my atakujemy bez ostrzeżenia. Warto, bo unikniemy spotkania naszej garderoby, ciała z zębami psa.
Co trzeba zrobić? Obserwować i czytać sygnały. To właśnie za ich pośrednictwem psy mówią. Na początku pies w dyskomforcie ziewa, oblizuje się. Nie jest znudzony po pysznym posiłku. Mówi nam: tak mi nie rób, boję się. Potem odwraca głowę, odwraca całe ciało, siada w dystansie. Nie strzela focha. Mówi: no człowieku widzę, że poprzednio byłem mało precyzyjny, potrzebuję dystansu, daj mi spokój. Dalej nic nie uzyskał, kładzie uszy po sobie, kuli ciało, ogon pod siebie,wstaje, wbija w nas wzrok. To już lekko pomarańczowe światło. Jeszcze wszystko może się pięknie zakończyć. Tylko daj psu spokój. Jeśli tego nie zrobisz pies musi zrobić coś takiego, żebyś wreszcie zrozumiał. Usztywnia ciało, stawie sierść na grzbiecie(rośnie w oczach), warczy i podnosi fafle(czyli po naszemu prezentuje uzębienie). To już sytuacja na krawędzi, ale jeszcze do uratowania. Wystarczy odejść i dać psu odpocząć(pewnie usłyszycie, oddalając się, jak pies się otrząśnie jak po wyjściu z wody). Jeżeli nadal będziemy iść w "zabawę" zaprezentowane w poprzednim kroku zęby chwycą zapewne naszą rękę/nogę. I zacznie się dziać...
Dużo szans, mnóstwo sygnałów, ogromne zaangażowanie i cierpliwość wykazują wobec nas te cudowne zwierzęta. Proszę nie lekceważmy tych sygnałów. To naprawdę potrafi boleć.
Żeby dać psu oddech odwróćmy się, nie wbijajmy wzroku w oczy psa to dla nich sytuacja jednoznaczna - bijemy się. Nie zbliżamy twarzy do kufy psa, jak powyżej - bitwa.
Te sugestie(z całowaniem psa, zbliżaniem twarzy, wpatrywaniem się) nie dotyczą Was jeśli macie z psem relację, pies czuje się komfortowo. Ja buziaki wymieniam z moimi psami, bo się kochamy i czujemy się z sobą bardzo komfortowo.

12/05/2026
Super łapa i ciemność...a właściwie Lea i jej nowy świat. Nasza kochana dziewczyna straciła wzrok. Dotknęła ją paskudna ...
10/05/2026

Super łapa i ciemność...

a właściwie Lea i jej nowy świat. Nasza kochana dziewczyna straciła wzrok. Dotknęła ją paskudna choroba SARDS. Zespół nagłego nabytego zwyrodnienia siatkówki. To jedno słowo - nagłe - jest straszne. Nic nie można zrobić, a pies z dnia na dzień nie widzi. Tyle już przeszła, tyle wycierpiała. Życie miało dla nas kolejną niespodziankę.

I co teraz?
Usuwamy wszelkie przeszkody np.: schody. Lea ma nową, zieloną, pachnącą czekoladą i pistacjami rampę. Pachnie inaczej, żeby Lea mogła się zorientować, że teraz będzie schodziła na trawnik.
Innym zapachem oznaczyłam meble, znowu znak dla Lei, że zbliża się przeszkoda.
Nie zmieniamy ustawienia mebli.
Stosujemy feromony z listwy mlecznej, żeby ją uspokoić, utrata wzroku wywołała ogromny stres.
Uruchomiliśmy wózek, żeby mogła "iść" na spacer z Brego i podreptać po lesie.
Stosujemy często zabawy węchowe, dają relaks i zmęczenie głowy przyjemnościami.
Uczymy Leę nowego świata i uczymy się w tym świecie z nią być.
Jest lepiej niż miesiąc temu. Za miesiąc będzie lepiej niż jest teraz.
Jeśli macie psa, który nie widzi pamiętajcie: węch to najważniejszy zmysł psa. Wykorzystaj to np. wytyczając zapachem ścieżki w domu, oznacz przeszkody. Idąc na spacer daj sygnał dźwiękami, żeby pies mógł Cię lokalizować także uszami. Stosuj gryzaki, maty do lizania i maty węchowe - odstresujmy psiaka, minie trochę czasu nim ogarnie zmiany. Bądź uważny, czytaj mowę ciała, pies sam powie co mu pasuje, a czego nie chce. Daj psu poczucie bezpieczeństwa po nowemu.

Super łapa i kleszczedużo się dyskutuje wiosną o kleszczach, czy już są? warto zabezpieczać? może poczekamy? ja do lasu ...
07/04/2026

Super łapa i kleszcze

dużo się dyskutuje wiosną o kleszczach, czy już są? warto zabezpieczać? może poczekamy? ja do lasu nie chodzę, nie zabezpieczam.

Wszystkie te pytania i stwierdzenia są błędne. Kleszcze są obecne i gotowe do ataku cały rok i niemal wszędzie. Zabezpieczać trzeba więc cały rok i to bez względu na miejsca spacerów.
Nie pisałam tu o tematach weterynaryjnych. Nie jestem lekarzem weterynarii, nawet technikiem nie jestem. Jednak temat znam, bo jestem opiekunką czterech psów. Ostatnio byłam świadkiem rozpaczy opiekunów odbierających swojego psa z kliniki w czarnym worku. Był młody, zdrowy niestety kleszcz go powalił. Pani powtarzała "gdybym wiedziała..." Inna sytuacja, hodowca, który również stracił psa, bo tabletki są szkodliwe dla zwierzęcia, nie należy ich podawać. Jakby taka babeszjoza była prozdrowotna. Codziennie łykamy tony suplementów i mało nas interesują skutki uboczne. Przeczytajcie ulotkę jakiegokolwiek leku na receptę. Lista skutków ubocznych może zakręcić w głowie. Jednak je łykamy. Dla człowieka jedzenie chipsów jest niezdrowe i wrzucenie go pod pociąg jest niezdrowe. Jednak stopień prawdopodobieństwa zgonu jest różny.

Zabezpieczajmy zwierzęta, ale róbmy to w kontakcie z lekarzem. Dostępne środki nie są takie same. Nie wszystkie można stosować zamiennie. Z uwagi na stan zdrowia, np. incydenty neurologiczne nie powinno się stosować tabletek. Nie zawsze sprawdzi się obroża (bo nie zakładamy jej prawidłowo). Krople trzeba aplikować na skórę, kropienie sierści to za mało. Są też dostępne zastrzyki, które działają przez rok, można je łączyć ze szczepieniem p/wściekliźnie. Wypytajcie weterynarza o każdy z dostępnych środków i dobierzcie taki, który będzie najlepszy dla Waszego pupila.

Najczęściej powtarzany mit: tabletki nie działają, bo kleszcze ugryzły mojego psa. Nieprawda - tabletki nie mają funkcji odstraszającej. Kleszcz ugryzie i dopiero tabletka działa "uśmiercając" go. Po drugie, bardzo często nie pamiętamy kiedy podaliśmy tabletkę i może ona już nie działać. Ja podając tabletki ustawiam dzwonek na 3 dni przed kolejnym podaniem, żeby mieć czas na zakup i podanie kolejnej dawki.

Bądźmy mądrzy przed szkodą. Rozmawiajmy z wetami o profilaktyce zamiast o szansach na przeżycie.

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Super Łapa posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Pet Store/pet Service?

Share