22/05/2022
Bardzo prawdziwy tekst dla niecierpliwych przewodników psów m.in. dla mnie też 😉
Dziś będzie o ... oczekiwaniach i wymaganiach względem psów. Ponieważ temat bardzo często jest na tapecie w ostatnich tygodniach i wzbiera we mnie złość na niezrozumienie pewnych naturalnych procesów, zachodzących w żywym organizmie.
Kupujemy psa, słodkiego szczeniaczka z jego większymi czy mniejszymi papisiowymi problemami. Ale jakoś sobie radzimy, piesek jest mały i taki ... Słodki. Czasem dokładamy cegiełek do przyszłych poważniejszych problemów, a czasem robimy wszystko jak należy ALE...
W pewnym momencie papiś nam się "psuje".
Bo papiś dorasta i staje się psim nastolatkiem. Ot, wydawać by się mogło naturalna kolej rzeczy! Jednak psi nastolatek często staje się krnąbrny, prowokujący, testujący granice względem nas czy otoczenia, a już na pewno nie jest taki wpatrzony w paniunię i pędzący na każdy cmok i żarełko...
A wiecie dlaczego? Bo taki pies próbuje zdefiniować kim jest w otaczającym go świecie. Kształtuje swoją osobowość i buduje pewność siebie, właśnie poprzez różne doświadczenia.
Dlaczego jest w tym sporo chaosu?
💥Ponieważ kora nowa (odpowiedzialna za analizowanie procesów poznawczych i logiczne myślenie) nie jest w pełni rozwinięta, z kolei układ limbiczny (odpowiedzialny za emocje) hula już na całego :)
💥Co więcej, taki pies zużywa bardzo dużo energii na integrację sensoryczną czyli odbieranie i przetwarzanie informacji płynących ze świata wszystkimi zmysłami, a także na przetwarzanie wewnętrznych procesów zachodzących w dorastającym organizmie. W związku z czym zostaje niewiele zasobów na inne rzeczy, jak na przykład trening czy słuchanie przewodnika, co może się objawiać swoistą "głuchotą".
💥Do tego dochodzi burza hormonalna związana z okresem dojrzewania i wybuchowy koktajl gotowy 🤯
To, co ostatnio zauważyłam, to fakt, że nie dajemy psom do tego prawa. By były psimi nastolatkami, z całym bagażem trudności jakie niesie ten okres. Oczekujemy, że jak staje się "dorosły" (czyt. przestanie być papisiem) to mówiąc brutalnie - "produkt ma być gotowy"‼️
Bardzo często pojawia się wówczas pytanie: co zrobić żeby on robił to i to oraz co zrobić żeby nie robił tego i tego! I całe życie z psem kręci się wokół tego tematu ... bycia "grzecznym".
Skupianie się na zachowaniu, ciągła potrzeba jego interpretacji i "naprawiania", ignorowanie procesów emocjonalnych zabija pasję, ciekawość w relacji z psem i z pewnością nie stworzy balansu emocjonalnego w grupie społecznej. Nie zbuduje wzajemnego zaufania.
💥Pamiętaj, Twojemu psu też nie jest łatwo!!
Opiekun powinien być uzupełnieniem tego, co się dzieje. Wbrew pozorom, to nie jest trudne ale wymaga wnikliwiej obserwacji i przede wszystkim zrozumienia:
🦴Gdy mój pies nie radzi sobie z bodźcem (jest zagrożony), chronię psa;
🦴Gdy bodziec nie radzi sobie z moim psem , chronię bodziec;
🦴Gdy uważam że mój pies sobie poradzi mimo że jest mu trudno, pozwalam mu znaleźć balans w tej sytuacji ( może zostać lub może odejść). Ja zostaję i czekam na moment adaptacji mojego psa, a jeśli tego potrzebuje, wspieram lub stawiam granicę by pomóc w procesie.
W taki sposób pies bezpiecznie zbiera doświadczenia i buduje swoją tożsamość, a człowiek staje się punktem referencyjnym, a nie obsesyjnym kontrolerem.
🍀Dla mnie życie z psem jest wspólną fascynującą podróżą. Z ciekawością i pasją obserwuję jak się zmienia. Jak coś, co jeszcze roku temu było trudne, dziś tak naprawdę nie jest w ogóle tematem do pracy.
🌱Na to wszystko potrzeba czasu. I cierpliwości. I odstawienia wymagań i oczekiwań na bok.
🧨 I co z tego, że czasem jest trudno, że czasem człowiek się złości. Daj sobie do tego prawo ale również daj prawo swojemu psu do popełniania błędów.
Po prostu cieszcie się wspólnym życiem 💚 Wspólnym byciem 💛
Z Runą zaczynamy trzecie wspólne lato, czyli wiele za nami 😉 Ten pies nie przestanie mnie zadziwiać. Mimo wspólnych wzlotów i upadków...
Kocham❤️❤️❤️
Dziękuję że jesteś 😘