Bracia Mniejsi - Kocham Więc Ratuję

Bracia Mniejsi - Kocham Więc Ratuję Ratuję porzucone, chore i starsze zwierzęta. Daję im schronienie i opiekę. Dziękuję.
(1)

Możesz pomóc: karmą – ocalonelapki.pl/bracia-mniejsi, przelewem: 92 1140 2004 0000 3102 8075 3130 (tytuł: Darowizna dla zwierząt) lub PayPal: [email protected].

Z ogromnym bólem w sercu informuję Was, Kochani, że Ivanek przegrał swoją walkę. 🖤Wczoraj późnym wieczorem jego serduszk...
12/08/2026

Z ogromnym bólem w sercu informuję Was, Kochani, że Ivanek przegrał swoją walkę. 🖤

Wczoraj późnym wieczorem jego serduszko przestało bić.

Tak bardzo chciał żyć… Tak dzielnie walczył do samego końca. Niestety, pomoc dla niego przyszła za późno.

Zrobiłam dla niego, razem z lekarzami, wszystko, co było możliwe. Jednak tym razem to nie wystarczyło. Ivanek zasnął z głową na moich kolanach, patrząc na mnie z wdzięcznością i miłością. Byłam przy nim od początku aż do ostatniego oddechu.

To była niezwykle ciężka, trzynastodniowa walka. Bywały lepsze i gorsze dni, była ogromna nadzieja, ale były też chwile całkowitego załamania. Przez ponad tydzień nie przespałam ani jednej nocy. Cały czas byłam przy Ivanku.

Był leżący, więc załatwiał się pod siebie. Miał uporczywe biegunki, dlatego bez końca zmieniałam podkłady, myłam go, pielęgnowałam i robiłam wszystko, żeby było mu choć odrobinę lżej. Razem z mężem wynosiliśmy go na trawę, podawałam mu leki, karmiłam, poiłam, czuwałam nad nim dzień i noc. Non stop jeździłam z nim do kliniki, szukając ratunku i wierząc, że jeszcze uda nam się go ocalić.

Ta opieka ani przez chwilę nie była dla mnie ciężarem. Wręcz przeciwnie. Dawała mi ogrom szczęścia, bo wiedziałam, że Ivanek wreszcie czuje moją miłość, troskę i obecność. Że nie jest już sam. Że ma człowieka, który jest przy nim i zrobi wszystko, co tylko może, żeby go uratować.

Nie udało mi się uratować jego życia…

Ale udało mi się sprawić, że jego ostatnie dni były inne. Że nie odchodził samotny. Że do ostatniego oddechu był kochany, głaskany i otoczony troską.

I chyba właśnie to pociesza mnie teraz najbardziej.

Jego diagnostyka i leczenie pochłonęły ogromne koszty. Dzięki ludziom o cudownych sercach udało się jednak wszystko opłacić. Z całego serca Wam za to dziękuję. Pozostałe środki przeznaczę na kolejne zwierzęta potrzebujące pomocy – te, które obecnie są pod moją opieką, oraz te, które jeszcze do mnie trafią.

Dziękuję wszystkim, którzy przez te 13 dni razem ze mną walczyli o Ivanka. Tym, którzy pomagali, wspierali nas, dzwonili, pisali i pytali o niego. Dziękuję za każdą wpłatę, każde dobre słowo, każdą myśl i każde wsparcie.

Moje serce rozpadło się na kawałki. Bardzo boli. Tak bardzo, że brakuje mi słów.

Brakuje mi słów, żeby opisać, jak cudownym, kochanym i cierpliwym psem był Ivanek. Zasługiwał na życie. Zasługiwał na więcej czasu. Zasługiwał na dom, bezpieczeństwo i miłość.

Nie zdążyliśmy uratować jego życia…

Ale zdążyliśmy pokazać mu, czym jest miłość. 🖤

I choć to teraz tak bardzo boli, chcę wierzyć, że te 13 dni były najpiękniejszym czasem jego życia.

Bo Ivanek nie odszedł sam.

Odszedł z głową na moich kolanach, otoczony miłością człowieka, który zrobił wszystko, co było w jego mocy.

Razem z Ivankiem umarła część mnie. 🖤

‼️Edycja‼️Z ogromnym bólem w sercu informuję Was, Kochani, że Ivanek przegrał swoją walkę. 🖤Wczoraj późnym wieczorem jeg...
30/07/2026

‼️Edycja‼️

Z ogromnym bólem w sercu informuję Was, Kochani, że Ivanek przegrał swoją walkę. 🖤

Wczoraj późnym wieczorem jego serduszko przestało bić. Tak bardzo chciał żyć… Tak dzielnie walczył do samego końca. Niestety, pomoc dla niego przyszła za późno.

Zrobiłam dla niego, razem z lekarzami, wszystko, co było możliwe. Jednak tym razem to nie wystarczyło. Ivanek zasnął z głową na moich kolanach, patrząc na mnie z wdzięcznością i miłością. To był jeden z najtrudniejszych momentów w moim życiu.

Razem z Ivankiem umarła część mnie. 🖤 Zostawił po sobie ogromną pustkę i ból, którego nie potrafię opisać słowami.

Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy przez te 13 dni razem ze mną walczyli o jego życie. Wszystkim, którzy pomagali, wspierali nas, dzwonili i pisali, pytając o Ivanka. Dziękuję za każdą pomoc, każde dobre słowo i każdą myśl skierowaną w jego stronę.

Mimo ogromnego bólu po jego stracie jestem przekonana, że te 13 dni były dla Ivanka najpiękniejszym czasem jego życia. W końcu poczuł, że jest kochany. Że jest ważny. Że ma człowieka, który zrobi wszystko, żeby go uratować.

Nie zdążyliśmy uratować jego życia… ale zdążyliśmy pokazać mu, czym jest miłość. 🖤

Razem z Ivankiem umarła część mnie. 🖤

💔𝗜𝗩𝗔𝗡 𝗨𝗠𝗜𝗘𝗥𝗔😭🖤
𝗕Ł𝗔𝗚𝗔𝗠 𝗢 𝗣𝗢𝗠𝗢𝗖🙏
⬇️⬇️⬇️
pomagam.pl/w8ee83

Zostałam poproszona o pomoc dla psa, który jest w stanie agonalnym. Bez chwili zastanowienia ruszyłam w drogę. Pokonałam blisko 200 kilometrów, żeby choć spróbować zrobić cokolwiek, żeby przynajmniej dać mu szansę.

To, co zobaczyłam na miejscu, złamało mi serce. Nie mogłam przestać płakać. Wiedziałam, że liczy się czas…

Z pomocą mojego męża zabrałam ledwo żywego Ivana. Pies nie jest już w stanie sam się podnieść. Jego organizm jest skrajnie wyczerpany.

Natychmiast trafił do kliniki, gdzie właśnie rozpoczęła się walka o jego życie. Czekają go badania, diagnostyka, obserwacja i leczenie, za które trzeba będzie zapłacić.

Dziś nie dam rady napisać nic więcej… po prostu nie jestem w stanie. 💔

Ivan został zabrany z miejsca, gdzie jego cierpienie nie miało żadnego znaczenia dla tych, których kochał i którym ufał.

Być może jutro będę wiedziała coś więcej. Wtedy opiszę Wam wszystko dokładnie i przekażę informacje o jego stanie.

Dziś mogę Was tylko prosić…

🙏 Pomóżcie mi walczyć o życie Ivana.
Każda wpłata, nawet najmniejsza, daje mu szansę. Jeśli nie możecie pomóc finansowo, bardzo proszę o udostępnienie tego postu.

🙏 Bardzo proszę również o karmę dla Ivana. Możecie ją zamówić z poniższego linku, nie martwiąc się o koszty i sposób wysyłki.

🐾 Karma dla Ivana:
https://ocalonelapki.pl/organizacja/220/bracia-mniejsi

👉 Można również pomóc Ivankowi, kupując dla niego specjalistyczną karmę Royal Canin Gastrointestinal Low Fat ❤️

Karmę można nabyć w dowolnym sklepie zoologicznym stacjonarnie lub zamówić w sklepie internetowym i wysłać bezpośrednio do nas.

📩 Adres do wysyłki podam w wiadomości prywatnej.

❤️ Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę, zakup karmy, udostępnienie i każde dobre słowo.

Nie pozwólmy, aby Ivan odszedł zapomniany 😔
🙏 Razem zawalczmy o jego życie. 🐾❤️

22/07/2026

. 🥰🌸 𝐄𝐃𝐘𝐂𝐉𝐀 🌸🥰

╔══════ ❣️ ══════╗
🐾 𝐏𝐈𝐌𝐏𝐔Ś 𝐌𝐀 𝐃𝐎𝐌𝐄𝐊 🐾
╚══════ ❣️ ══════╝

🖤 UMRZE ZA KRATAMI SCHRONISKA, JEŚLI TY ODWRÓCISZ WZROK 😭
🙏 TWOJE UDOSTĘPNIENIE MOŻE URATOWAĆ MU ŻYCIE 🙏

Pimpek… mały psiak o cudownie miękkim futerku, który mimo wszystkiego, co go spotkało, nadal ufa człowiekowi i całym sobą prosi tylko o jedno — miłość i bezpieczeństwo. 💔

Najprawdopodobniej został porzucony… Przez około tydzień błąkał się po ulicach Lipna, zagubiony, przerażony i samotny. Wchodził pod koła samochodów, walcząc o przetrwanie. Szukał tylko jednego — bezpieczeństwa i człowieka, któremu mógłby zaufać.

Mijało go wielu ludzi… Widzieli małego, bezbronnego psa, który potrzebował pomocy. Ale zabrakło człowieka. Tego jednego, który zatrzymałby się, otworzył serce i powiedział: „już jesteś bezpieczny”. 💔

Jego los odmienił się dopiero wtedy, gdy wyszedł na drogę przed samochód kobiety o wielkim sercu. Ona nie odwróciła wzroku. Zatrzymała się i zabezpieczyła Pimpka, choć sama ma bardzo trudną sytuację. Opiekuje się chorymi kotami oraz psem, który nie akceptuje innych psów. Dlatego jej pomoc jest tylko rozwiązaniem awaryjnym i Pimpek nie może zostać tam na dłużej.

Pomimo intensywnych poszukiwań właściciela nikt się po niego nie zgłosił. Gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem Zielone Pole i właśnie dlatego robimy wszystko, aby Pimpek nie trafił za schroniskowe kraty.

Pimpek kocha człowieka bardziej niż siebie. ❤️
Pragnie bliskości, czułego dotyku dłoni, spokojnego głosu i obecności kogoś, przy kim będzie mógł poczuć się bezpiecznie.

Dla tak delikatnego psa schronisko byłoby ogromnym cierpieniem. Hałas, obce miejsca, samotność i brak ukochanego człowieka mogłyby być dla niego niewyobrażalnie trudne. On nie potrzebuje boksu… On potrzebuje domu.

🐾 Pimpek to niekastrowany samiec.
🐾 Waży niespełna 9 kg.
🐾 Wiek został oszacowany przez lekarza weterynarii na około 5–10 lat.
🐾 Ma problemy ze wzrokiem, prawdopodobnie zaćmę w obu oczach.
🐾 Mimo tego bardzo dobrze radzi sobie w znanym otoczeniu.
🐾 Zachowuje czystość w domu.
🐾 Jest niezwykle spokojny, cichy i łagodny.
🐾 Nie szczeka, nie piszczy, większość dnia przesypia.
🐾 Uwielbia głaskanie i sam przychodzi po pieszczoty.
🐾 Dogaduje się z innymi psami.
🐾 Nie zwraca uwagi na koty.
🐾 Dość ładnie chodzi na smyczy.
🐾 Bardzo dobrze znosi podróże samochodem.
🐾 Preferuje mokrą karmę.
🐾 Został odrobaczony i zabezpieczony przeciw pchłom oraz kleszczom.
🐾 Do nowego domu pojedzie zaszczepiony i zaczipowany.

Ze względu na problemy ze wzrokiem Pimpek potrzebuje spokojnego i bezpiecznego miejsca. Nie czuje wysokości, może spaść z kanapy, nie potrafi chodzić po schodach i boi się wejścia do klatki schodowej.

🏡 Najlepiej odnalazłby się w domu z bezpiecznie ogrodzonym ogrodem. Najważniejsze jest jednak serce człowieka, który pokocha go takim, jaki jest.

Pimpek nie marzy o wielkich rzeczach…
Nie potrzebuje luksusów.
Nie potrzebuje przygód.

On marzy tylko o tym, żeby ktoś go wybrał. Żeby miał swoją osobę, swój kąt i pewność, że już nigdy nie zostanie sam. ❤️

🚗 Odległość nie stanowi problemu. Kobieta, u której obecnie przebywa Pimpek, jest gotowa dowieźć go wszędzie tam, gdzie będzie czekało na niego cudowne, bezpieczne życie.

📍 Pimpek przebywa obecnie we Włocławku.

📞 Kontakt wyłącznie telefoniczny:
512 706 405

‼️ POST GRZECZNOŚCIOWY ‼️

🙏 UDOSTĘPNIJ. Nie odwracaj wzroku

Może właśnie dzięki Tobie Pimpek uniknie schroniska 🙏

♥️ Więcej zdjęć Pimpka i filmik w komentarzach pod postem głównym.

🥰🌸 𝐄𝐃𝐘𝐂𝐉𝐀 🌸🥰╔══════ ❣️ ══════╗🐾 𝐏𝐈𝐌𝐏𝐔Ś 𝐌𝐀 𝐃𝐎𝐌𝐄𝐊 🐾╚══════ ❣️ ══════╝🖤 UMRZE ZA KRATAMI SCHRONISKA, JEŚLI TY ODWRÓCISZ WZR...
22/07/2026

🥰🌸 𝐄𝐃𝐘𝐂𝐉𝐀 🌸🥰

╔══════ ❣️ ══════╗
🐾 𝐏𝐈𝐌𝐏𝐔Ś 𝐌𝐀 𝐃𝐎𝐌𝐄𝐊 🐾
╚══════ ❣️ ══════╝

🖤 UMRZE ZA KRATAMI SCHRONISKA, JEŚLI TY ODWRÓCISZ WZROK 😭
🙏 TWOJE UDOSTĘPNIENIE MOŻE URATOWAĆ MU ŻYCIE 🙏

Pimpek… mały psiak o cudownie miękkim futerku, który mimo wszystkiego, co go spotkało, nadal ufa człowiekowi i całym sobą prosi tylko o jedno — miłość i bezpieczeństwo. 💔

Najprawdopodobniej został porzucony… Przez około tydzień błąkał się po ulicach Lipna, zagubiony, przerażony i samotny. Wchodził pod koła samochodów, walcząc o przetrwanie. Szukał tylko jednego — bezpieczeństwa i człowieka, któremu mógłby zaufać.

Mijało go wielu ludzi… Widzieli małego, bezbronnego psa, który potrzebował pomocy. Ale zabrakło człowieka. Tego jednego, który zatrzymałby się, otworzył serce i powiedział: „już jesteś bezpieczny”. 💔

Jego los odmienił się dopiero wtedy, gdy wyszedł na drogę przed samochód kobiety o wielkim sercu. Ona nie odwróciła wzroku. Zatrzymała się i zabezpieczyła Pimpka, choć sama ma bardzo trudną sytuację. Opiekuje się chorymi kotami oraz psem, który nie akceptuje innych psów. Dlatego jej pomoc jest tylko rozwiązaniem awaryjnym i Pimpek nie może zostać tam na dłużej.

Pomimo intensywnych poszukiwań właściciela nikt się po niego nie zgłosił. Gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem Zielone Pole i właśnie dlatego robimy wszystko, aby Pimpek nie trafił za schroniskowe kraty.

Pimpek kocha człowieka bardziej niż siebie. ❤️
Pragnie bliskości, czułego dotyku dłoni, spokojnego głosu i obecności kogoś, przy kim będzie mógł poczuć się bezpiecznie.

Dla tak delikatnego psa schronisko byłoby ogromnym cierpieniem. Hałas, obce miejsca, samotność i brak ukochanego człowieka mogłyby być dla niego niewyobrażalnie trudne. On nie potrzebuje boksu… On potrzebuje domu.

🐾 Pimpek to niekastrowany samiec.
🐾 Waży niespełna 9 kg.
🐾 Wiek został oszacowany przez lekarza weterynarii na około 5–10 lat.
🐾 Ma problemy ze wzrokiem, prawdopodobnie zaćmę w obu oczach.
🐾 Mimo tego bardzo dobrze radzi sobie w znanym otoczeniu.
🐾 Zachowuje czystość w domu.
🐾 Jest niezwykle spokojny, cichy i łagodny.
🐾 Nie szczeka, nie piszczy, większość dnia przesypia.
🐾 Uwielbia głaskanie i sam przychodzi po pieszczoty.
🐾 Dogaduje się z innymi psami.
🐾 Nie zwraca uwagi na koty.
🐾 Dość ładnie chodzi na smyczy.
🐾 Bardzo dobrze znosi podróże samochodem.
🐾 Preferuje mokrą karmę.
🐾 Został odrobaczony i zabezpieczony przeciw pchłom oraz kleszczom.
🐾 Do nowego domu pojedzie zaszczepiony i zaczipowany.

Ze względu na problemy ze wzrokiem Pimpek potrzebuje spokojnego i bezpiecznego miejsca. Nie czuje wysokości, może spaść z kanapy, nie potrafi chodzić po schodach i boi się wejścia do klatki schodowej.

🏡 Najlepiej odnalazłby się w domu z bezpiecznie ogrodzonym ogrodem. Najważniejsze jest jednak serce człowieka, który pokocha go takim, jaki jest.

Pimpek nie marzy o wielkich rzeczach…
Nie potrzebuje luksusów.
Nie potrzebuje przygód.

On marzy tylko o tym, żeby ktoś go wybrał. Żeby miał swoją osobę, swój kąt i pewność, że już nigdy nie zostanie sam. ❤️

🚗 Odległość nie stanowi problemu. Kobieta, u której obecnie przebywa Pimpek, jest gotowa dowieźć go wszędzie tam, gdzie będzie czekało na niego cudowne, bezpieczne życie.

📍 Pimpek przebywa obecnie we Włocławku.

📞 Kontakt wyłącznie telefoniczny:
512 706 405

‼️ POST GRZECZNOŚCIOWY ‼️

🙏 UDOSTĘPNIJ. Nie odwracaj wzroku

Może właśnie dzięki Tobie Pimpek uniknie schroniska 🙏

♥️ Więcej zdjęć Pimpka i filmik w komentarzach pod postem głównym.

🏡💕 𝐆𝐑𝐎𝐒𝐙𝐄𝐊 𝐏𝐎𝐉𝐄𝐂𝐇𝐀Ł 𝐃𝐎 𝐍𝐎𝐖𝐄𝐆𝐎 𝐃𝐎𝐌𝐔 💕🏡To najpiękniejsza wiadomość, jaką mogę Wam dziś przekazać Kochani ❤️.Jeszcze niedaw...
15/07/2026

🏡💕 𝐆𝐑𝐎𝐒𝐙𝐄𝐊 𝐏𝐎𝐉𝐄𝐂𝐇𝐀Ł 𝐃𝐎 𝐍𝐎𝐖𝐄𝐆𝐎 𝐃𝐎𝐌𝐔 💕🏡

To najpiękniejsza wiadomość, jaką mogę Wam dziś przekazać Kochani ❤️.

Jeszcze niedawno porzucony przy lesie, przerażony i zdany wyłącznie na siebie. Dziś Groszek rozpoczyna nowe życie u boku swojej rodziny. 🥹❤️

Dziękujemy wszystkim, którzy udostępniali jego historię, trzymali kciuki i pomogli mu dotrzeć do ludzi o wielkich sercach♥️.

To dzięki Wam kolejny bezdomny psiak dostał szansę na szczęście. 🐾

Dziękuję Pani Joasiu za adopcję Groszka 🥰.

Powodzenia, kochany Groszku! Bądź szczęśliwy i kochany już na zawsze. 🍀💕

💔TO JESZCZE PSIE DZIECKO A JUŻ STAŁA SIĘ MASZYNĄ DO RODZENIA😭💔Poznajcie Sisi – około 2-letnią sunię w typie Shih Tzu, kt...
09/07/2026

💔TO JESZCZE PSIE DZIECKO A JUŻ STAŁA SIĘ MASZYNĄ DO RODZENIA😭💔

Poznajcie Sisi – około 2-letnią sunię w typie Shih Tzu, której dzieciństwo 💔TO JESZCZE PSIE DZIECKO A JUŻ STAŁA SIĘ MASZYNĄ DO RODZENIA😭💔

Poznajcie Sisi – około 2-letnią sunię w typie Shih Tzu, której dzieciństwo odebrano, zanim zdążyła je przeżyć.

Dla ludzi, u których mieszkała, nie była żywą istotą.

Nie była przyjacielem.

Nie była członkiem rodziny.

Była tylko maszyną do rodzenia.

W swoim krótkim życiu już dwa razy została zmuszona do wydania na świat szczeniąt, aby zarabiać na zdrowych ludziach, którzy traktowali ją jak narzędzie do pomnażania pieniędzy.

To jeszcze psie dziecko, a już zdążyła poznać, czym jest cierpienie, wykorzystywanie i obojętność.

Ci sami ludzie, którzy czerpali z niej zyski, nie potrafili zapewnić jej nawet tego, co powinno być oczywiste.

Sisi nigdy nie była szczepiona.

Jest silnie zarobaczona, jej ciało oblegają pchły, w uszach ma bolesne rany, a pazury są tak przerośnięte, że sprawiają jej ból przy każdym kroku.

Jej sierść była w tak tragicznym stanie, że nie nadawała się już do uratowania.

Była skołtuniona, brudna i pełna zanieczyszczeń.

Jedynym ratunkiem było zgolenie jej jak najkrócej.

Trudno opisać zapach, który od niej czuć było z daleka.

Był przejmującym świadectwem tego, jak długo żyła w skrajnym zaniedbaniu.

❤️ A jednak…

Sisi nie przestała ufać człowiekowi.

Przytula się do każdego, kto okaże jej odrobinę czułości.

Delikatnie wtula głowę w dłonie i patrzy z nadzieją, jakby całym swoim sercem chciała uwierzyć, że gdzieś istnieje człowiek, który pokocha ją nie za to, ile może urodzić szczeniąt, ale po prostu za to, że jest.

Tak bardzo pragniemy, aby już nigdy nie zaznała bólu, strachu i samotności.

💔 Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy.

Przed Sisi długa droga do nowego życia.

Jeśli uda się zebrać jakiekolwiek środki, zostaną one przeznaczone na przygotowanie Sisi do adopcji: kastrację, czipowanie, szczepienia, odrobaczenie oraz środki na pchły i kleszcze.

Dopiero wtedy będzie mogła rozpocząć poszukiwania domu na zawsze.

Domu, w którym będzie kochana bezwarunkowo.

Domu, w którym będzie spała bez lęku.

Domu, w którym już nigdy nikt nie potraktuje jej jak maszyny do zarabiania pieniędzy.

🐾 Możesz pomóc Sisi:

🍖 Kupując karmę i potrzebne produkty:

👉 https://ocalonelapki.pl/organizacja/220/bracia-mniejsi

📲 Udostępniając ten post — być może właśnie dzięki Tobie Sisi dotrze do swojego człowieka.

Każda złotówka, każda puszka karmy i każde udostępnienie naprawdę mają znaczenie.

🙏 Nie pozwólmy, aby po tym wszystkim, co przeszła, została bez pomocy.

Pomóżmy Sisi odzyskać zdrowie i uwierzyć, że człowiek potrafi nie tylko krzywdzić, ale przede wszystkim kochać. ❤️

❤️ 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂𝐘 ❤️

🏦 Konto: 92 1140 2004 0000 3102 8075 3130

📲 BLIK: 512 706 405

📧 PayPal: [email protected]

📜 Tytuł przelewu:

„Darowizna na pomoc Sisi”

❤️ Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę, zakup karmy, udostępnienie i każde dobre słowo.

📞 Zainteresowanych adopcją Sisi zapraszam do kontaktu telefonicznego pod numerem 512 706 405.

📍 Sisi przebywa na Podkarpaciu, w okolicy Mielca.

Razem możemy sprawić, że życie Sisi wreszcie się odmieni.

Niech to, co było jej codziennością, zostanie już tylko bolesnym wspomnieniem.

Bo każdy pies zasługuje na miłość.

A Sisi czekała na nią całe swoje krótkie życie. 🐾❤️, zanim zdążyła je przeżyć.

Dla ludzi, u których mieszkała, nie była żywą istotą.

Nie była przyjacielem.

Nie była członkiem rodziny.

Była tylko maszyną do rodzenia.

W swoim krótkim życiu już dwa razy została zmuszona do wydania na świat szczeniąt, aby zarabiać na zdrowych ludzi, którzy traktowali ją jak narzędzie do pomnażania pieniędzy.

To jeszcze psie dziecko, a już zdążyła poznać, czym jest cierpienie, wykorzystywanie i obojętność.

Ci sami ludzie, którzy czerpali z niej zyski, nie potrafili zapewnić jej nawet tego, co powinno być oczywiste.

Sisi nigdy nie była szczepiona.

Jest silnie zarobaczona, jej ciało oblegają pchły, w uszach ma bolesne rany, a pazury są tak przerośnięte, że sprawiają jej ból przy każdym kroku.

Jej sierść była w tak tragicznym stanie, że nie nadawała się już do uratowania.

Była skołtuniona, brudna i pełna zanieczyszczeń.

Jedynym ratunkiem było zgolenie jej jak najkrócej.

Trudno opisać zapach, który od niej czuć było z daleka.

Był przejmującym świadectwem tego, jak długo żyła w skrajnym zaniedbaniu.

❤️ A jednak…

Sisi nie przestała ufać człowiekowi.

Przytula się do każdego, kto okaże jej odrobinę czułości.

Delikatnie wtula głowę w dłonie i patrzy z nadzieją, jakby całym swoim sercem chciała uwierzyć, że gdzieś istnieje człowiek, który pokocha ją nie za to, ile może urodzić szczeniąt, ale po prostu za to, że jest.

Tak bardzo pragniemy, aby już nigdy nie zaznała bólu, strachu i samotności.

💔 Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy.

Przed Sisi długa droga do nowego życia.

Jeśli uda się zebrać jakiekolwiek środki, zostaną one przeznaczone na przygotowanie Sisi do adopcji: kastrację, czipowanie, szczepienia, odrobaczenie oraz środki na pchły i kleszcze.

Dopiero wtedy będzie mogła rozpocząć poszukiwania domu na zawsze.

Domu, w którym będzie kochana bezwarunkowo.

Domu, w którym będzie spała bez lęku.

Domu, w którym już nigdy nikt nie potraktuje jej jak maszyny do zarabiania pieniędzy.

🐾 Możesz pomóc Sisi:

🍖 Kupując karmę i potrzebne produkty:

👉 https://ocalonelapki.pl/organizacja/220/bracia-mniejsi

📲 Udostępniając ten post — być może właśnie dzięki Tobie Sisi dotrze do swojego człowieka.

Każda złotówka, każda puszka karmy i każde udostępnienie naprawdę mają znaczenie.

🙏 Nie pozwólmy, aby po tym wszystkim, co przeszła, została bez pomocy.

Pomóżmy Sisi odzyskać zdrowie i uwierzyć, że człowiek potrafi nie tylko krzywdzić, ale przede wszystkim kochać. ❤️

❤️ 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂𝐘 ❤️

🏦 Konto: 92 1140 2004 0000 3102 8075 3130

📲 BLIK: 512 706 405

📧 PayPal: [email protected]

📜 Tytuł przelewu:

„Darowizna na pomoc Sisi”

❤️ Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę, zakup karmy, udostępnienie i każde dobre słowo.

📞 Zainteresowanych adopcją Sisi zapraszam do kontaktu telefonicznego pod numerem 512 706 405.

📍 Sisi przebywa na Podkarpaciu, w okolicy Mielca.

Razem możemy sprawić, że życie Sisi wreszcie się odmieni.

Niech to, co było jej codziennością, zostanie już tylko bolesnym wspomnieniem.

Bo każdy pies zasługuje na miłość.

A Sisi czekała na nią całe swoje krótkie życie. 🐾❤️

💔TO JESZCZE PSIE DZIECKO A JUŻ STAŁA SIĘ MASZYNĄ DO RODZENIA😭💔Poznajcie Sisi – około 2-letnią sunię w typie Shih Tzu, kt...
09/07/2026

💔TO JESZCZE PSIE DZIECKO A JUŻ STAŁA SIĘ MASZYNĄ DO RODZENIA😭💔

Poznajcie Sisi – około 2-letnią sunię w typie Shih Tzu, której dzieciństwo 💔TO JESZCZE PSIE DZIECKO A JUŻ STAŁA SIĘ MASZYNĄ DO RODZENIA😭💔

Poznajcie Sisi – około 2-letnią sunię w typie Shih Tzu, której dzieciństwo odebrano, zanim zdążyła je przeżyć.

Dla ludzi, u których mieszkała, nie była żywą istotą.

Nie była przyjacielem.

Nie była członkiem rodziny.

Była tylko maszyną do rodzenia.

W swoim krótkim życiu już dwa razy została zmuszona do wydania na świat szczeniąt, aby zarabiać na zdrowych ludziach, którzy traktowali ją jak narzędzie do pomnażania pieniędzy.

To jeszcze psie dziecko, a już zdążyła poznać, czym jest cierpienie, wykorzystywanie i obojętność.

Ci sami ludzie, którzy czerpali z niej zyski, nie potrafili zapewnić jej nawet tego, co powinno być oczywiste.

Sisi nigdy nie była szczepiona.

Jest silnie zarobaczona, jej ciało oblegają pchły, w uszach ma bolesne rany, a pazury są tak przerośnięte, że sprawiają jej ból przy każdym kroku.

Jej sierść była w tak tragicznym stanie, że nie nadawała się już do uratowania.

Była skołtuniona, brudna i pełna zanieczyszczeń.

Jedynym ratunkiem było zgolenie jej jak najkrócej.

Trudno opisać zapach, który od niej czuć było z daleka.

Był przejmującym świadectwem tego, jak długo żyła w skrajnym zaniedbaniu.

❤️ A jednak…

Sisi nie przestała ufać człowiekowi.

Przytula się do każdego, kto okaże jej odrobinę czułości.

Delikatnie wtula głowę w dłonie i patrzy z nadzieją, jakby całym swoim sercem chciała uwierzyć, że gdzieś istnieje człowiek, który pokocha ją nie za to, ile może urodzić szczeniąt, ale po prostu za to, że jest.

Tak bardzo pragniemy, aby już nigdy nie zaznała bólu, strachu i samotności.

💔 Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy.

Przed Sisi długa droga do nowego życia.

Jeśli uda się zebrać jakiekolwiek środki, zostaną one przeznaczone na przygotowanie Sisi do adopcji: kastrację, czipowanie, szczepienia, odrobaczenie oraz środki na pchły i kleszcze.

Dopiero wtedy będzie mogła rozpocząć poszukiwania domu na zawsze.

Domu, w którym będzie kochana bezwarunkowo.

Domu, w którym będzie spała bez lęku.

Domu, w którym już nigdy nikt nie potraktuje jej jak maszyny do zarabiania pieniędzy.

🐾 Możesz pomóc Sisi:

🍖 Kupując karmę i potrzebne produkty:

👉 https://ocalonelapki.pl/organizacja/220/bracia-mniejsi

📲 Udostępniając ten post — być może właśnie dzięki Tobie Sisi dotrze do swojego człowieka.

Każda złotówka, każda puszka karmy i każde udostępnienie naprawdę mają znaczenie.

🙏 Nie pozwólmy, aby po tym wszystkim, co przeszła, została bez pomocy.

Pomóżmy Sisi odzyskać zdrowie i uwierzyć, że człowiek potrafi nie tylko krzywdzić, ale przede wszystkim kochać. ❤️

❤️ 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂𝐘 ❤️

🏦 Konto: 92 1140 2004 0000 3102 8075 3130

📲 BLIK: 512 706 405

📧 PayPal: [email protected]

📜 Tytuł przelewu:

„Darowizna na pomoc Sisi”

❤️ Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę, zakup karmy, udostępnienie i każde dobre słowo.

📞 Zainteresowanych adopcją Sisi zapraszam do kontaktu telefonicznego pod numerem 512 706 405.

📍 Sisi przebywa na Podkarpaciu, w okolicy Mielca.

Razem możemy sprawić, że życie Sisi wreszcie się odmieni.

Niech to, co było jej codziennością, zostanie już tylko bolesnym wspomnieniem.

Bo każdy pies zasługuje na miłość.

A Sisi czekała na nią całe swoje krótkie życie. 🐾❤️, zanim zdążyła je przeżyć.

Dla ludzi, u których mieszkała, nie była żywą istotą.

Nie była przyjacielem.

Nie była członkiem rodziny.

Była tylko maszyną do rodzenia.

W swoim krótkim życiu już dwa razy została zmuszona do wydania na świat szczeniąt, aby zarabiać na zdrowych ludzi, którzy traktowali ją jak narzędzie do pomnażania pieniędzy.

To jeszcze psie dziecko, a już zdążyła poznać, czym jest cierpienie, wykorzystywanie i obojętność.

Ci sami ludzie, którzy czerpali z niej zyski, nie potrafili zapewnić jej nawet tego, co powinno być oczywiste.

Sisi nigdy nie była szczepiona.

Jest silnie zarobaczona, jej ciało oblegają pchły, w uszach ma bolesne rany, a pazury są tak przerośnięte, że sprawiają jej ból przy każdym kroku.

Jej sierść była w tak tragicznym stanie, że nie nadawała się już do uratowania.

Była skołtuniona, brudna i pełna zanieczyszczeń.

Jedynym ratunkiem było zgolenie jej jak najkrócej.

Trudno opisać zapach, który od niej czuć było z daleka.

Był przejmującym świadectwem tego, jak długo żyła w skrajnym zaniedbaniu.

❤️ A jednak…

Sisi nie przestała ufać człowiekowi.

Przytula się do każdego, kto okaże jej odrobinę czułości.

Delikatnie wtula głowę w dłonie i patrzy z nadzieją, jakby całym swoim sercem chciała uwierzyć, że gdzieś istnieje człowiek, który pokocha ją nie za to, ile może urodzić szczeniąt, ale po prostu za to, że jest.

Tak bardzo pragniemy, aby już nigdy nie zaznała bólu, strachu i samotności.

💔 Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy.

Przed Sisi długa droga do nowego życia.

Jeśli uda się zebrać jakiekolwiek środki, zostaną one przeznaczone na przygotowanie Sisi do adopcji: kastrację, czipowanie, szczepienia, odrobaczenie oraz środki na pchły i kleszcze.

Dopiero wtedy będzie mogła rozpocząć poszukiwania domu na zawsze.

Domu, w którym będzie kochana bezwarunkowo.

Domu, w którym będzie spała bez lęku.

Domu, w którym już nigdy nikt nie potraktuje jej jak maszyny do zarabiania pieniędzy.

🐾 Możesz pomóc Sisi:

🍖 Kupując karmę i potrzebne produkty:

👉 https://ocalonelapki.pl/organizacja/220/bracia-mniejsi

📲 Udostępniając ten post — być może właśnie dzięki Tobie Sisi dotrze do swojego człowieka.

Każda złotówka, każda puszka karmy i każde udostępnienie naprawdę mają znaczenie.

🙏 Nie pozwólmy, aby po tym wszystkim, co przeszła, została bez pomocy.

Pomóżmy Sisi odzyskać zdrowie i uwierzyć, że człowiek potrafi nie tylko krzywdzić, ale przede wszystkim kochać. ❤️

❤️ 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂𝐘 ❤️

🏦 Konto: 92 1140 2004 0000 3102 8075 3130

📲 BLIK: 512 706 405

📧 PayPal: [email protected]

📜 Tytuł przelewu:

„Darowizna na pomoc Sisi”

❤️ Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę, zakup karmy, udostępnienie i każde dobre słowo.

📞 Zainteresowanych adopcją Sisi zapraszam do kontaktu telefonicznego pod numerem 512 706 405.

📍 Sisi przebywa na Podkarpaciu, w okolicy Mielca.

Razem możemy sprawić, że życie Sisi wreszcie się odmieni.

Niech to, co było jej codziennością, zostanie już tylko bolesnym wspomnieniem.

Bo każdy pies zasługuje na miłość.

A Sisi czekała na nią całe swoje krótkie życie. 🐾❤️

❣️𝐄𝐃𝐘𝐂𝐉𝐀❣️🥰🏡💕 𝐆𝐑𝐎𝐒𝐙𝐄𝐊 𝐌𝐀 𝐃𝐎𝐌𝐄𝐊! 💕🏡💔𝐖𝐘𝐑𝐙𝐔𝐂𝐎𝐍𝐘 𝐏𝐑𝐙𝐘 𝐋𝐄𝐒𝐈𝐄 𝐙 𝐎𝐂𝐙𝐀𝐌𝐈 𝐏𝐄Ł𝐍𝐘𝐌𝐈 𝐒𝐓𝐑𝐀𝐂𝐇𝐔 𝐈 𝐁Ó𝐋𝐔 𝐂𝐙𝐄𝐊𝐀 𝐍𝐀 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂 ‼️💔📍𝐏𝐢𝐞𝐜𝐡𝐨𝐭𝐲 / 𝐉𝐨...
09/07/2026

❣️𝐄𝐃𝐘𝐂𝐉𝐀❣️🥰
🏡💕 𝐆𝐑𝐎𝐒𝐙𝐄𝐊 𝐌𝐀 𝐃𝐎𝐌𝐄𝐊! 💕🏡

💔𝐖𝐘𝐑𝐙𝐔𝐂𝐎𝐍𝐘 𝐏𝐑𝐙𝐘 𝐋𝐄𝐒𝐈𝐄 𝐙 𝐎𝐂𝐙𝐀𝐌𝐈 𝐏𝐄Ł𝐍𝐘𝐌𝐈 𝐒𝐓𝐑𝐀𝐂𝐇𝐔 𝐈 𝐁Ó𝐋𝐔 𝐂𝐙𝐄𝐊𝐀 𝐍𝐀 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂 ‼️💔

📍𝐏𝐢𝐞𝐜𝐡𝐨𝐭𝐲 / 𝐉𝐨́𝐳𝐞𝐟𝐨́𝐰, 𝐰𝐨𝐣. 𝐩𝐨𝐝𝐤𝐚𝐫𝐩𝐚𝐜𝐤𝐢𝐞

Ktoś wyrzucił go przy lesie… jak niepotrzebną rzecz. 💔

Zostawił młodego psa samego, bez opieki i bez szansy. Psa, który zamiast bezpieczeństwa i miłości dostał strach, samotność i cierpienie.

Groszek ma około półtora roku. Waży zaledwie około 7 kg.

Jest skrajnie zaniedbany, wychudzony i wycieńczony. Jego małe ciałko pokrywają pchły i kleszcze. Jest tak słaby, że ledwo trzyma się na łapkach… 😔

Na szyi pozostał wyraźny ślad — ślad, który prawdopodobnie świadczy o tym, że przez długi czas był trzymany na łańcuchu.

A jednak…

W tych pięknych, przestraszonych oczach wciąż jest nadzieja.

Patrzy nieśmiało na człowieka z cichą prośbą, jakby pytał:

„Czy tym razem ktoś mnie zauważy,
pokocha i już nigdy nie zostawi?” 💔

Poznajcie 𝐆𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐚. ❤️🐾

To niezwykle łagodny, młody pies. Przy pierwszym kontakcie jest trochę nieufny, ale po chwili zaczyna szukać bliskości i bardzo potrzebuje człowieka.

Nie ma w nim agresji.
Nie ma złości.

To cudowny mały piesek, który został bardzo skrzywdzony przez ludzką obojętność i teraz potrzebuje szansy na nowe życie.

Groszek został przeze mnie zabezpieczony i obecnie przebywa pod moją osobistą opieką. ❤️

Teraz szukam dla niego najlepszego domu — takiego, w którym już nigdy nie zazna samotności, strachu i obojętności.

🙏 Groszek zasługuje na człowieka, który pokaże mu, że życie może być też dobre.

Jeśli ktoś chciałby podarować Groszkowi dom i miłość, zapraszam do kontaktu telefonicznego:

📞 512 706 405

W ostatnim czasie trafiło do mnie bardzo wiele nowych psów i kotów. Każde z tych zwierząt potrzebuje codziennej opieki, dobrej karmy, zabezpieczenia i przygotowania do adopcji.

To ogromne koszty, których sama nie jestem już w stanie udźwignąć. 😔

🙏 Dlatego proszę również o pomoc dla Groszka i pozostałych uratowanych zwierząt.

🐾 Możesz pomóc:

❤️ przekazując darowiznę na ich utrzymanie,

🍖 kupując karmę dla naszych podopiecznych:
👉 https://ocalonelapki.pl/organizacja/220/bracia-mniejsi

📲 udostępniając ten post — bo może właśnie dzięki Tobie Groszek dotrze do swojego człowieka.

Każda złotówka, każda puszka karmy i każde udostępnienie naprawdę mają znaczenie.

🙏 Nie pozwólmy, aby Groszek po tym wszystkim, co przeszedł, został sam.

Pomóżmy mu uwierzyć, że człowiek potrafi też pomagać. ❤️🐾

❤️ 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐌𝐎𝐂𝐘 ❤️

🏦 Konto: 92 1140 2004 0000 3102 8075 3130
📲 BLIK: 512 706 405
📧 PayPal: [email protected]

📜 Tytuł przelewu:
„Darowizna na pomoc bezdomnym zwierzętom”

❤️ Dziękuję z całego serca za każdą pomoc, udostępnienie i dobre słowo dla Groszka. 🐾

Adres

Mielec Gmina
39-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bracia Mniejsi - Kocham Więc Ratuję umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij