12/05/2026
„Zwierzęta nie przestają być rodziną, kiedy się starzeją.”
Dziś w gabinecie spotkała nas sytuacja, o której trudno po prostu milczeć.
Przyjechał starszy, około 15-letni pies - niewidomy, słabo słyszący, mający problemy z poruszaniem się i trzymaniem moczu. Nigdy wcześniej nie był leczony. Właściciel chciał poddać go eutanazji, tłumacząc, że razem z żoną nie mają już siły się nim opiekować.
Kiedy lekarz odmówił pochopnego uśpienia i zaproponował najpierw diagnostykę, żeby sprawdzić, czy można jeszcze poprawić komfort życia psa, usłyszeliśmy, że „najwyżej wrzuci go do rzeki”.
Tak właśnie czasem wygląda „miłość” do zwierzęcia po kilkunastu latach wspólnego życia.
Mimo emocji zrobiłyśmy to, co najważniejsze - pobrałyśmy krew, czekamy na wyniki i sprawdzamy, czy można mu jeszcze pomóc.
Ten post nie powstał po to, żeby kogokolwiek atakować. Powstał po to, by przypomnieć, że zwierzę nie jest rzeczą „na wygodne lata”. Starość, choroba i opieka są częścią odpowiedzialności, którą bierze się razem ze zwierzęciem.
Chcemy też przypomnieć, jak ważne jest czipowanie zwierząt. W sytuacjach skrajnych pomaga ustalić właściciela i reagować wtedy, gdy zwierzę zostaje porzucone lub skrzywdzone. Zwierzę nie powinno pozostawać anonimowe.
Pamiętajmy o swoich zwierzęcych seniorach. One całe życie były przy nas. ❤️🐾