30/05/2026
Moi Drodzy,
Dziś przychodzę do Was nie jako psi fryzjer, behawiorysta czy ta od "proszę nie spóźniać się po psa" 😉, ale jako córka, która potrzebuje pomocy.
Moja mama jest w ostatnim stadium choroby nowotworowej i od niedawna przebywa w hospicjum. Niestety nie jest już w stanie opiekować się swoimi kotami.
Pewnie część z Was pomyśli: "Kinga, przecież kochasz zwierzęta, to weź je do siebie". No i tutaj wkracza złośliwy los... Mam alergię na koty. I to taką, która po dłuższym kontakcie kończy się napadem astmy. Tak, wiem. Psi fryzjer, behawiorysta, technik weterynarii i alergik na koty. Życie lubi pisać dziwne scenariusze 😉.
Codziennie jeżdżę do chłopaków, karmię, sprzątam, miziam i opowiadam im, że są przystojni. Niestety wiem też, że zasługują na coś więcej niż 30 minut człowieka dziennie.
Poznajcie Adolfa i Burka ❤️
🐈⬛Adolf – czarny przystojniak, około 3 lata. 🐱Burek – bury kawaler, około 5 lat.
Obaj są wykastrowani, korzystają z kuwety, kochają ludzi i świetnie dogadują się z psami. Do tej pory były kotami wychodzącymi, ale nigdy nie urządzały wielkich wypraw – raczej pilnowały swojego podwórka i domu.
Przed przeprowadzką do nowego domu po mojej stronie będzie szczepienie i odrobaczenie ( jeśli moja mama o to nie zadbała).
Szukam dla nich domu tymczasowego lub stałego z możliwością późniejszej adopcji. Domu, w którym będą miały miękkie miejsce do spania, pełną miskę i człowieka, którego będą mogły codziennie zaczepiać o głaski.
Jeśli zdecydujecie się dać im szansę, nie zostawię Was samych. W razie jakichkolwiek pytań czy problemów służę pomocą. Są naprawdę cudownymi kotami, choć możliwe, że po zmianie miejsca będą potrzebowały trochę czasu, żeby odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Jeśli nie możecie pomóc osobiście, udostępnijcie ten post. Czasem jeden klik potrafi zmienić całe życie. A ja bardzo chciałabym, żeby życie tych dwóch futrzastych chłopaków zmieniło się na dobre. ❤️
Kontakt: priv.