Kucykowa Mama

Wskazówki dojazdu Kontakt: firmę

Kucykowa Mama Napisz 💌

Pomagam jeźdźcom zbudować DOSIAD, który działa - nie tylko wygląda! 💪🏼

▪️Rozwój jeźdźca & szkolenia
▪️Stajnia edukacyjna - nauka jazdy wkrótce 🔜
▪️Efekty w siodle ✨

Jeździecki problem?

24/09/2026

No i mamy ten moment w roku… 🍂 Temperatura raz w górę, raz w dół, konie zaczynają wymieniać sierść i organizm ma trochę więcej roboty… 👷

Dlatego właśnie w takich okresach dorzucam im trochę dodatkowego wsparcia odporności. 🐴

U nas od dłuższego czasu fajnie sprawdza się Equi Immune od właśnie teraz wracamy do niego ze zdwojoną uwagą. 💚

Bo jesień jesienią, ale lepiej trochę pomóc organizmowi, zanim zacznie się maraton „czaprak, kocyk, mokro, zimno i kto znowu stoi w deszczu”. 😂

Tak jest! Poczytajcie! 👇🏻
16/09/2026

Tak jest! Poczytajcie! 👇🏻

This before and after shows perfectly what my problem with the modern horse education is.
Today I watched some sample lessons by a young, successful dressage coach. The pair he coached was a young woman and her four years old horse.
The horse had already won (!) dressage tests this year and was supposed to start in a higher class coming spring. I leave that without comment for the moment.

At the start of the lesson, the horse moved as a four year old horse should move under the rider: open poll, nose forward. You could tell that the horse wasn’t balanced yet, but it was extremely well behaved and really tried its best. I thought, what a gem of a horse.
The coach worked on forward with the pair. The task was to give a driving aid with both legs and thus drive the horse to the hand. The first few times, this looked successful. But as the lesson went on, and the coach asked for the same thing again, and again, the horse got more and more tired and behind the vertical. The rider was instructed to have more contact on the outside rein and drive the horse with the inside leg to the outside rein.

As the horse got more and more tight in the neck, I really wanted to tell the coach about the anatomy of the cervical spine, the intervertebral foramen, that building the sling takes time and more than just sending a horse into a fast trot, that a four year old needs plenty of breaks and that it starts to get heavy on the hand because it’s tired. Then you shouldn’t drive more, but let it rest, and maybe call it a day. There was no work in walk, by the way, only trot and canter. Walk was only used three times for less than a minute to let the horse rest.

As the horse’s neck got shorter and shorter during the lesson, it became stiffer in the shoulder, and the front legs pushed further under the body. I had the impression the rider had to use more and more leg aid, although the coach talked about “impulse riding”. That’s not what I saw. I saw a horse pushing itself more and more on the forehand instead of getting lighter.

I don’t agree with the idea that it’s normal that the young horse is behind the vertical. To me, this means that the horse is not strong enough to carry the rider, in which case we need to go back to groundwork and longing, or keep riding sessions short on a long rein. Yes, of course horses come behind the vertical. But it shouldn’t be for long and it shouldn’t be accepted as a feature of a young horse. And you probably need to make your reins a lot longer.

I noticed the horse’s crookedness and lack of balance. It tight roped behind and went wide in front. There was no correct power transmission from behind to front (twisting hocks and fetlocks), and this is the reason why, in my opinion, it doesn’t make sense to send a crooked young horse forward in the hope it will straighten itself out.

Why not do side movements with the young horse in walk and build coordination, strength and balance that way?

Or even better, do most of the work on the ground at that age still, and have only an occasional short ride?

We know so much nowadays about equine anatomy. Why not finally take that into account and change the modern education system?
I really don’t get it.

Nobody wants to start buying arthritis supplements when the horse is 8. So why do we train in a way that almost makes sure of that?
To me, the horse looked very narrow in the rib cage still, as if it hadn’t stopped growing (which it quite certainly hadn’t). Otherwise it was a fantastic horse with good gaits, and probably wasn’t cheap!

Why not wait a little and spend some time doing groundwork, longe work, work in hand, liberty, and focus on riding sessions like these a bit later? And then work on building self-carriage, instead of rushing the horse into your rein?

Because, with all due respect, if this is your before and after, something is not ok!

P.S.: These are AI drawings from screenshots I took. I didn’t look for the best and the worst moment, I just stopped the video randomly in the beginning and in the towards the end. I used AI because I wanted to anonymize the human and horse, but keep the exact posture. I can't draw that well.

P.P.S.: I just wanted to mention that the rider seemed like a very nice, talented young woman who probably only wants the best for her horse. I feel like I would love to send her some classical dressage books so she can make informed choices!

Od 16 lat duet niezmiennie ten sam. ✨🧡🧡🧡W świecie, w którym coraz częściej traktuje się starsze konie jako niepotrzebny ...
13/09/2026

Od 16 lat duet niezmiennie ten sam. ✨🧡🧡🧡

W świecie, w którym coraz częściej traktuje się starsze konie jako niepotrzebny balast, ja każdego dnia kocham mojego 19 letniego konia coraz mocniej… dziękuję za każdy kolejny wspólny dzień i nie mogę doczekać się następnego. 😍

Przysięgam, nigdy nie miałam tak wspaniałej relacji z moim koniem jak obecnie, a mamy za sobą wiele wspólnych lat, wiele doświadczeń i przygód...

Mam wrażenie, że z roku na rok rozumiemy się coraz lepiej i prawdziwiej. 🫶🏼

Mam nadzieję, że żadna sytuacja losowa nie zmusi mnie nigdy do podjęcia innej decyzji niż przebywanie z tymi rudymi chrapkami już zawsze, a moje starania pozwolą Majci żyć jeszcze w zdrowiu przez wiele lat.

Jest moim wymarzonym koniem, tym wyjątkowym, którego pamięta się całe życie. 🥰

🫶🏼

👉🏻 Opowiedzcie w komentarzach o swoich największych końskich miłościach, które zawsze macie w sercu. 🥰🥰🥰

…mam dzisiaj taki dzień, że chętnie porozczulam się także nad Waszymi historiami. ☺️☺️☺️

Ps. A taką piękną sesję poczyniłyśmy sobie 5 lat temu, chyba pora uaktualnić. 🙈😅

Tak, tak, tak‼️ Lepiei bym tego nie ujęła! Good rider = happy horse dziękuję za ten post, mam wrażenie, że to jeden z po...
06/09/2026

Tak, tak, tak‼️

Lepiei bym tego nie ujęła! Good rider = happy horse dziękuję za ten post, mam wrażenie, że to jeden z potrzebniejszych i ważniejszych wpisów od kilku lat! ❤️

Nie zapominajmy aby TRENOWAĆ jeździectwo!

Czytajcie koniecznie! 👇🏻

A ja podsumuje krótko: „Mądrego to dobrze posłuchać.” 👏🏻👏🏻👏🏻

PUSTA WODZA, PUSTA OBIETNICA.

Jak strach przed dyskomfortem rodzi jeździecką bezradność

Współczesne jeździectwo zachorowało na osobliwą przypadłość. W pogoni za empatią i panicznym lękiem przed sprawieniem koniowi przykrości, masowo porzuciliśmy kontakt na wodzach. Na placach treningowych coraz częściej widać ten sam schemat: wodze zwisające w łuk i jeździec, który z lękiem unika dotknięcia pyska swojego konia. Coraz większym powodem do dumy jest tez jazda na cordeo (bez ogłowia).

Kiedy pytam moich uczniów, dlaczego tak robią, odpowiedź rzadko dotyczy internetowej mody. Słyszę wtedy:
„Gdy tylko skracam wodze, mój koń zaczyna rzucać głową, otwiera pysk, całe jego ciało się napina i widzę, że jest mu potwornie nieprzyjemnie. Nie chcę go krzywdzić, więc wolę puścić”.
Patrzymy na to i chcemy wierzyć, że to humanitarne. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. To nie jest delikatność. TO JEST BEZRADNOŚĆ UBRANA W SZATKI EMPATII. To abdykacja z roli przewodnika w momencie, gdy koń najbardziej potrzebuje jasnego komunikatu.

Metafora pustej dłoni.

Wyobraź sobie, że prowadzisz swoje dziecko przez gęsty, ciemny i zupełnie obcy las. Las jest pełen niepokojących dźwięków i nagłych cieni. Dziecko idzie spięte, z sercem na ramieniu. Co robisz jako mądry, opiekuńczy rodzic? Czy w imię „wolności” puszczasz jego dłoń, odsuwasz się na metr i mówisz: „Idź sam, ja tylko będę stał obok, żeby cię nie urazić” ?
Nie. Złapałbyś je za rękę. Twoje trzymanie byłoby pewne, stabilne i miłe. W pierwszej sekundzie przerażone dziecko może zacząć wyrywać swoją rączkę, płakać i tupać ze strachu – bo sytuacja je przerasta. Czy wtedy puścisz jego dłoń i zostawisz je same w ciemności, bo „okazało dyskomfort”? Jeśli je puścisz, jego panika tylko wzrośnie. Przytrzymasz je – łagodnie, ale niezłomnie. I po minucie dziecko weźmie głęboki oddech, uściśnie Twoją dłoń i poczuje schronienie.

Dla wrażliwego, nieprzyzwyczajonego konia Twoje wodze są dokładnie tą dłonią w ciemnym lesie. Gdy po raz pierwszy próbujesz nawiązać kontakt, koń nie wie, o co chodzi. Nowe uczucie w pysku budzi jego niepokój. Koń się napina, próbuje walczyć, szuka ucieczki. Jeśli w tej właśnie milisekundzie wycofasz rękę i oddasz wodzę „w próżnię”, wysyłasz mu najgorszy możliwy komunikat: „Masz rację, wędzidło to coś strasznego, uciekaj przed tym”.

W ten sposób zamykasz konia w pułapce. Pozwalasz mu biegać bez równowagi, na przodzie, niszcząc jego stawy i kręgosłup, tylko dlatego, że boisz się przeprowadzić go przez krótką fazę nauki.

Jak nauczyć konia, że kontakt to nic złego?

Musisz zrozumieć, że prawda leży dokładnie po drugiej stronie: PRAWIDŁOWY kontakt nie jest dla konia karą – jest dla niego fizyczną ulgą. Koń, który zaakceptuje i oprze się na stabilnej, elastycznej ręce jeźdźca, zyska równowagę, odciąży swój przód i zacznie poruszać się z lekkością, o jakiej na wiszącej wodzy mógłby tylko pomarzyć. Korzysta z tego dialogu stokroć bardziej niż z całkowitego braku ram.

Jak jednak przeprowadzić konia przez moment usztywnienia i dyskomfortu, ucząc go zaufania do wędzidła?

1. Weź najdelikatniejszy możliwy kontakt i przeczekaj
Zapomnij o sztywnej, zabetonowanej i nieruchomej ręce. Koń w ruchu naturalnie porusza głową oraz szyją. Jeśli Twoja ręka zamrze bez ruchu, stanie się martwym kołkiem, na który koń będzie się bolesne nadziewał przy każdym kroku. Twój kontakt musi być lżejszy niż piórko, ale stały. Twoje łokcie i nadgarstki muszą miękko podążać za ruchem końskiego pyska. Zamknij palce na tym najdelikatniejszym kontakcie i... przeczekaj. Koń na początku spróbuje wszystkich możliwych uników: zadrze głowę, schowa ją, rzuci pyskiem. Nie zmieniaj nic, nie oddawaj i nie ciągnij. Bądź elastycznym cieniem jego pyska.

2. Łydka jako zaproszenie do pójścia całym ciałem.
Kiedy koń nie szuka już uniku, dodaj działanie łydki. Ale nie używaj jej jako bezmyślnego popędzacza. Daj łydkę i poczekaj, aż koń spróbuje całym swoim ciałem pójść do przodu, w stronę wędzidła. Impuls z zadu musi przejść przez grzbiet aż do Twojej dłoni.

3. Pozwól na poszerzenie ramy – Twoja najważniejsza nagroda.
Moment nagrody decyduje o wszystkim. Kiedy poczujesz, że pod wpływem łydki koń przestaje walczyć z wędzidłem i decyduje się pójść całym ciałem w przód – nie rzucaj wodzy w próżnię. Pozwól mu, cały czas pozostając w tym delikatnym kontakcie, poszerzyć i wydłużyć odrobinę ramę. Wypuść wodzę o centymetr, podążając dłonią za jego nosem w dół.
To właśnie ta chwila daje koniowi potężną fizyczną ulgę. Zyskuje wtedy absolutną pewność, że pójście do przodu, w dół i oparcie się na wędzidle to najlepszy możliwy pomysł. Koń zaczyna rozumieć zasady gry – czuje, że Twoja ręka nie jest barierą ani karą, ale bezpiecznym przewodnikiem.

Przestańmy się bać kontaktu

Dobry jeździec nie boi się dotknąć końskiego pyska. Dobry jeździec wie, że miłość to nie jest bezradne pozwalanie koniowi na ucieczkę od wymagań. Jeśli chcesz być dla swojego konia wsparciem, musisz mieć odwagę utrzymać kontakt wtedy, gdy on okazuje niepewność. Bądź elastyczny, bądź cierpliwy, bądź czytelny. Przeprowadź swojego konia przez jego własne lęki, zamiast karmić je swoją bezradnością. Dopiero wtedy dacie sobie szansę na prawdziwy, lekki dialog.

Zdjęcie: Dressage Photoshoot, Wellington Florida — J.Klein Photos

Niezależnie co trenujecie, dbajcie o siebie

01/09/2026

Tak oto spełnia się moje marzenie o prawdziwej edukacji dzieci. 🥹🥰

Nie zaniedbywaniu rzetelnej nauki, a z drugiej zaś strony nie dla zbyt dużej presji i oczekiwań z kosmosu - konsekwentna praca, radość z małych rzeczy, nauka poprzez zabawę, wnioski z niepowodzeń i chęć coraz lepszego czucia oraz ZROZUMIENIA konia. 🫶🏼

Bo jazda konna powinna być partnerstwem! Niezależnie od tego ile koń i jeździec mają lat…

Także wtedy, kiedy na grzbiecie siedzi dziecko. Kucyk to też KOŃ i potrzebuje takiego samego traktowania.

Takie idee szerze, takie jeździectwo buduje i wzmacniam w jeźdźcach.

Kucykowa Mama. 👋🏼🦄

Dzisiaj po bardzo, bardzo długiej przerwie znowu wsiadłam na mojego konia marzeń - Majkę. ❤️Bez planu. Bez założeń. Bez ...
31/08/2026

Dzisiaj po bardzo, bardzo długiej przerwie znowu wsiadłam na mojego konia marzeń - Majkę. ❤️

Bez planu. Bez założeń. Bez presji, że coś MUSIMY zrobić. Chciałam po prostu znaleźć się na jej grzbiecie, pobyć z moim ukochanym koniem i sprawić, żebyśmy obie miały z tego przyjemność.

I dokładnie to się wydarzyło. 🥹

To była jedna z najlepszych jazd w moim życiu! Serio! 90 procent w stępie ale…bez oczekiwań, bez rozczarowań, bez nerwów. Po prostu my dwie i ogromna radość z bycia razem. 🥰🥰🥰

A do tego… pierwszy raz wsiadłam na moim własnym lonżowniku‼️😍 I to na konia, który jest ze mną już 16 lat. W stajni, która stworzyłam dla niej… 🥹

Trudno opisać, co czułam w tej chwili. Wzruszenie, ekscytacja i takie ogromne poczucie: „kurczę, naprawdę jestem dokładnie tam, gdzie zawsze chciałam być”. ❤️

Chyba dzisiaj z emocji nie zasnę. 😂
A powinnam, bo przede mną ogrom pracy i… jeszcze więcej motywacji do działania z tymi moimi wspaniałymi końmi! 🐴

I przy tej okazji chciałabym Wam dzisiaj przypomnieć 👉🏻 nie gońcie za tym, co widzicie w internecie‼️ Za wynikami, osiągnięciami, sportem, kolejnymi celami i ciągłym porównywaniem się do innych…

Bo czasami w tej gonitwie omijają nas najważniejsze chwile…

Takie jak ta, kiedy koń czuje się przy Tobie dobrze. Kiedy niczego nie robicie na siłę. Kiedy nie robicie niczego „pod publikę”. Kiedy po prostu jesteście razem. 🫶🏼

I nagle okazuje się, że właśnie to daje Ci największe poczucie spełnienia i szczęścia. ❤️

17/08/2026

Zioła były w lecznictwie o wiele wcześniej niż współczesne leki, dlatego nie warto z nich rezygnować lub wątpić w ich skuteczność, tylko dlatego, że nie są lekami… mogą naprawdę wesprzeć nasze działania w trosce o zdrowie koni, ale także i nasze! ☺️ Natomiast warto, a nawet trzeba, trzymać się poniższych punktów oraz… być cierpliwym, czego bez przerwy uczy nas przebywanie z końmi. 🙃

Zioła działają wtedy gdy:

👉🏻 podajemy je regularnie i w odpowiedniej gramaturze ‼️

👉🏻 wiemy, czego dokładnie potrzebuje nasz koń i w jakiej formie najlepiej podawać dane zioła ‼️

👉🏻 wybieramy produkty o sprawdzonym pochodzeniu, najlepszej jakości i dbamy o odpowiednie przechowywanie ‼️

Każdy mój koń ma trochę inne potrzeby, dlatego moje ziołowe zestawy dla koni, też wyglądają zupełnie inaczej.

👑 Królowa Majcia, z pięknymi szczotami wymaga dodatkowego wsparcia dla skóry. Dlatego przy skłonności do chorób skóry na owłosionych pęcinach, CPL, itd. Z pomocą przychodzą nam:

🌸 nagietek,
🥚 babka jajowata,
🫚 korzeń łopianu oraz
🪴 przytulia czepna.

A dla najsłodszego kucunia Januszitka, działamy pod kątem wsparcia układu oddechowego oraz wzmocnienia odporności. 🌬️

🌸 nagietek,
🌿 babka lancetowata,
🌼 mniszek lekarski i
🍃 prawoślaz.

👉🏻 Prawoślaz jest tutaj takim moim numerem jeden, jeśli chodzi o wsparcie błon śluzowych dróg oddechowych.

I właśnie to lubię w ziołach, nie wrzucam wszystkim koniom tego samego. Nie ma złotego rozwiązania na wszystko. Dobieram je pod konkretne potrzeby konkretnego konia, w konkretnym momencie - wybór jest ogromny! 😍

A zioła najlepszej jakości, ogromny wybór i wsparcie w odpowiednim doborze znajdziecie w sklepie .pl 🧡🧡🧡

👉🏻 a z kodem „Kucykowamama10” macie rabat 10% na CAŁY ASORTYMENT‼️ ❤️❤️❤️

💚

Minął pierwszy tydzień, odkąd Kuba dołączył do Stada Kucykowej Mamy. 🤍To był tydzień pełen emocji, obserwacji i… końskic...
27/07/2026

Minął pierwszy tydzień, odkąd Kuba dołączył do Stada Kucykowej Mamy. 🤍

To był tydzień pełen emocji, obserwacji i… końskich rozmów. 😉 Każdy z nich sprawdza swoje granice, uczy się siebie nawzajem i powoli odnajduje swoje miejsce w stadzie. Czasem jest wspólny odpoczynek, czasem machanie uszami, a czasem trzeba sobie coś wyjaśnić. I to jest całkowicie normalne. 😜

Ja też uczę się nowego rytmu. Trzy konie to więcej obowiązków, więcej planowania i więcej odpowiedzialności, ale też ogrom radości. 🥰

Przed nami jeszcze trochę czasu, zanim wszystko się ułoży, ale nie zamierzam niczego przyspieszać. Stado potrzebuje czasu, żeby stać się… stadem. ❤️

Majka i Janusz tak naprawdę dopiero po roku naprawdę się zaprzyjaźnili i dograli, ciekawa jestem jak będzie tym razem i ile zajmie to z Kubusiem.

Trzymajcie za nas kciuki! Jestem bardzo ciekawa, jak ta historia będzie wyglądała za kilka kolejnych tygodni.🐴✨

A jak Wasze doświadczenia z łączenia koni w stada, zaobserwowaliście jakieś ciekawe sytuacje? Podzielcie się w komentarzach.👇🏻

Ps. A o zdrowe brzuszki (i nie tylko) moich koni standardowo dba Equibiotic | Suplementy i pasze dla koni i Cavella Vitalis - naturalne żywienie koni 💚🌿 - dziękuję ❤️❤️❤️, a od pewnego czasu także o Kubusia, który jako astmatyk korzysta z Equi Breath. 💙

Adres

Ogrodowa 66
Lubsza
49-313

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Kucykowa Mama opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Kucykowa Mama:

Skróty

Udostępnij