12/09/2026
Dzień dobry. Chciałabym dać małą aktualizację, jak mają się nasze maluchy.
Po tym, co zobaczyliśmy na początku, naprawdę baliśmy się o ich życie. Ich oczka były w tragicznym stanie, a choroba nie dawała im zbyt wiele szans. Dziś jednak mam mała iskierkę nadziei, że może nie będzie tak źle.
Dzięki surowicy od mamy, antybiotykom, kroplom i pozostałym lekom wydaje się, że jest trochę lepiej. Nie wiemy jeszcze, czy uda się uratować wszystkie oczka. Być może nie wszystkie maluchy będą widzieć, ale na ten moment walczymy o każde z nich i wierzymy, że może wydarzy się mały cud.
A wiecie, co dziś ucieszyło mnie najbardziej? Czarno-biała koteczka zaczęła jeść.
Nie wiemy, czy będzie widzieć. Nie wiemy, jak potoczą się jej dalsze życie. Czy ktoś będzie chciał dać jej dom. Ale dziś je… i to dla nas naprawdę ogromnie dużo. Bo skoro zaczęła jeść, to znaczy, że chce żyć.
Trzymajcie za nasze maluchy mocno kciuki. Przed nami jeszcze długa walka, ale póki one walczą, my nie odpuszczamy.
Gdyby ktoś chciał wspomóc kocią rodzinkę karma lub żwirkiem. Bardzo dziękuję, bo kociaki mają ogromny apetyt.
https://ocalonelapki.pl/organizacja/139/muniatkowy-zakatek
Gdyby ktoś z Państwa chciał dorzucić grosik do ich leczenia, również będę bardzo wdzięczna
https://pomagam.pl/n6wn7h
Dziękujemy też wszystkim, którzy są, pomagają i udostępniają. Bardzo bałam się, że zostanę z tymi biedami sama… A jednak mam wokół siebie ludzi, na których mogę liczyć. To naprawdę ogromnie dużo dla mnie znaczy.