Alpaki u Klaudii

Wskazówki dojazdu Kontakt: firmę

Alpaki u Klaudii Zapraszam wszystkich miłośników alpak do odwiedzin mojej hodowli na bezpośredni kontakt z alpakami a także na spacery z alpakami ☺️
(2)

28/09/2026

Po spacerku z alpakami przyszliśmy jeszcze pogłaskać koniki ,które ewidentnie na coś czekały 😋

Dziś Pandora zmęczyła się spacerem i po 5 min zarządała przerwy 😅 Kokos ewidentnie nie chciał na to patrzeć 😁Jeśli nie m...
28/09/2026

Dziś Pandora zmęczyła się spacerem i po 5 min zarządała przerwy 😅
Kokos ewidentnie nie chciał na to patrzeć 😁
Jeśli nie macie pomysłu na jesienne popołudnie to zapraszamy na spacerki z alpakami 😉
663-788-452

Życie toczy się dalej. Trzeba brać to co nam daje i  doceniać każdy kolejny dzień 😊 Alpaczki nie mając świadomości ostat...
26/09/2026

Życie toczy się dalej. Trzeba brać to co nam daje i doceniać każdy kolejny dzień 😊
Alpaczki nie mając świadomości ostatnich wydarzeń świetnie spędzały czas ze sobą. Szaleństw w
,, przedszkolu " nie było końca 😊. A ja patrząc na to wszystko, wiem że ich styl bycia i to że po prostu są z nami ,zawsze pomoże mi się podnieść z każdego dołka 😉
W najbliższych dniach na niebie ma również gościć trochę słońca,więc jeśli macie ochotę skorzystać z niego przy tych uroczych słodziakach to zapraszamy na nasze podwórko 😊
Miło będzie jeśli nas odwiedzicie i powiadomicie nas o tym wcześniej ♥️ 663-788-452
Zachęcam do udostępnienia posta :)

Sytuacja która opisałam miała miejsce w BESKIDZIE NISKIM 🏞️ Nie było to w Bieszczadach. 🐻Dzień dobry, chyba doszłam już ...
22/09/2026

Sytuacja która opisałam miała miejsce w BESKIDZIE NISKIM 🏞️ Nie było to w Bieszczadach.
🐻Dzień dobry, chyba doszłam już do siebie po tych traumatycznych wydarzeniach i zabieram głos w ważnej dla mnie sprawie . Myślę że chyba jest to bardzo potrzebne ze względów bezpieczeństwa. Będzie troszkę długo... Chciałabym wyjaśnić sytuację, o którą pyta mnie ostatnio wiele osób, bo pojawiły się różne wersje wydarzeń .
W piątek 18 września, około godziny 18:50 jechałam konno z kolegą w okolicy Czystogarbu, niedaleko Wachalowskiego Wierchu. Wyjazd jak każdy inny trochę galopu ,trochę spokojnej jazdy . Na jednym odcinku jadąc w stronę czerwonego szlaku grzbietem góry ,koń miał dość dużo siły po dwóch tygodniach przerwy w jeździe i mówiłam że w drugą stronę tedy nie wracamy ,tylko zjedziemy w dół w stronę domów między potokiem a lasem modrzewiowym (gdzie jeździliśmy już 100 razy) żeby koń znów nie chciał w tamtym miejscu pogonić. 🤷
Gdy zjeżdżaliśmy w dół skoszoną łąką ( myślę że było to ok 1 km w linii prostej od pierwszych zabudowań ) najechaliśmy na mężczyznę,który wybiegł z wysokiej trawy około 40 metrów przed nami . Był bardzo przestraszony, biegł ,potykał się , oglądając się za siebie przerażony. Stwierdziliśmy że jeśli on przed czymś przeraźliwie ucieka,to my również uciekniemy. Całe szczęście zawróciliśmy za wczasu, nim zobaczyliśmy przed czym będziemy uciekać i co goni przerażonego mężczyznę. Spodziewaliśmy się pędzącego jelenia i w obawie o spłoszenie koni postanowiliśmy się bardzo szybko oddalić za wczasu. Kiedy odjeżdżaliśmy kolega odwrócił się i krzyknął ,,NIEDŹWIEDŹ NAS GONI! " . Odwracając się w galopie ,zobaczyłam niedźwiedzia który za nami biegł. (KONIE NIE WIDZIAŁY NIEDŹWIEDZIA,nie oglądały się za siebie w galopie.) W momencie kiedy się odwróciłam niedźwiedź był już w miejscu w którym zawracaliśmy. Więc zaledwie chwilę wcześniej musiał być bardzo blisko mężczyzny który upadł i chował się w trawie. Później mężczyzna potwierdził nam, że niedźwiedź rzeczywiście za nim biegł. Przewrócił się dwa razy, a ja widziałam jeden z tych momentów. Wtedy niedźwiedź stracił go z oczu,bo mężczyzna leżał w trawie . Rozpędzony niedźwiedź zobaczył nasze konie i biegł pędem w naszą stronę. Uciekaliśmy z powrotem w stronę Wachalowskiego Wierchu i do domu. Niedźwiedź gonił nas przez około trzysta metrów. Najprawdopodobniej była to próba ataku! Ostatni raz wilidzieliśmy go jak dobiegał do szczytu góry ,my zjeżdżaliśmy już w dół drugą stroną. Bardzo baliśmy się że wróci po tego mężczyznę. Gdy sytuacja na to pozwoliła od razu zadzownilismy do innego Pana który najprawdopodobniej był na miejscu (poznaliśmy samochód który wiedzieliśmy niżej szczytu,jadąc w pierwszą stronę i wiedzieliśmy gdzie zadzwonić) , żeby zapytać czy z tamtym mężczyzą wszystko w porządku bo baliśmy się że niedzwiedź wróci na dół do tego Pana. Otrzymaliśmy informacje że został już odebrany przez kolegę który zjechał po niego wyżej wymienionym rozpoznanym samochodem . My jako ludzie też mamy instynkt,instynkt ucieczki. Proszę nie oceniać nas że uciekliśmy,nie oceniać mężczyzny który ,,mógł się bronić strzelbą " tam nie było na nic czasu . Każdy zareagował tak jak w tamtym momencie podpowiedziała adrenalina. Piszę o tym, bo dostaję mnóstwo pytań i nie chcę, żeby osoby nie znające faktów wierzyły w nieprawdziwe wersje tej historii. Tak, doszło do spotkania z niedźwiedziem. To nie było inne zwierzę.Mężczyzna potwierdził, że to niedźwiedź go gonił. Nie było młodych ,dokładnie widzieliśmy jednego dużego niedźwiedzia który agresywnie rzucił się w pogoń za nami. Nie byliśmy dla niego żadnym zagrozeniem,oddaliliśmy się zanim go zobaczyliśmy. Było cicho ,nie było słychać strzałów,nie było wiatru . Każdy chciał się od niego jak najszybciej oddalić. Najechalismy na tą sytuacje calkiem przypadkowo ,być może w celu uratowania życia temu Panu odciągajac od niego niedzwiedzia ,,biorąc go na siebie " . Wyobraźcie sobie co czuł ten Pan gdy leżał w tej trawie gotowy na wyrok a obok niego przebiegało to zwierzę gotowe do ataku. Całe ,,szczęście" że zdezorientowany niedźwiedź skierował się na nas myśląc że nadal goni swoją ofiarę . Nie piszę tego, żeby straszyć, tylko po to, żeby wyjaśnić, co naprawdę się wydarzyło. Wszystko dobrze się skończyło ,każdy wyszedł z tego żywy . Niestety cały czas w głowie małam wiele scenariuszy . Co by było gdybyśmy nie pojechali tamtą trasa tego dnia i niedźwiedź zaatakował by tego Pana? Co by było gdybyśmy byli 10 sekund później w tym miejscu i nie zauważyli byśmy że ten Pan leży schowany w trawie i wjechali byśmy prosto na niedzwiedzia? Co gdyby konie go zobaczyły i spłoszyły się ? Dziś już doceniam ten właściwy zestaw wydarzeń i doceniam reakcję każdego z uczestników tego zdarzenia. My mieliśmy konie ale gdybyśmy byli na rowerach czy na spacerze sytuacja mogła by się skończyć tragicznie. Nie znamy dnia ,ani miejsca i godziny w której wystartuje do nas niedźwiedź. Dodam jeszcze że tamtą trasą jeździliśmy regularnie w wakacje ,jest to miejsce którym ludzie regularnie poruszają się po szlaku. Jeszcze na koniec. Nie, nie weszliśmy mu do gawry. To jest przykład jak zachowuje się niedźwiedź który spotka człowieka na neutralnym gruncie. To nie jest normalna reakcja . My też mamy prawo wyjść z domu ,na rowery czy spacer lub konie ,myślę że o grzybach można tylko pomarzyć.... Szczególnie że najbliższe domy były ok 1 km w linii prostej a może i mniej od tamtego miejsca. Nie było to w głębokim lesie a na otwartych łąkach nieopodal zabudowań. Jeśli ktoś wybiera się w tamte okolice, proszę, zachowajcie ostrożność i uważajcie na siebie.
Zdecydowałam że ta sprawa dla bezpieczeństwa po prostu wymaga nagłośnienia . Być może mężczyzna wybiegający w tedy z trawy nieświadomie ostrzegł nas przed niebezpieczeństwem które jest przed nami i tym samym uchronił nas przed gorszym scenariuszem.
Dołączam dziś zrobione zdjęcie miejsca mojego domu i miejsce próby ataku niedźwiedzia.
Można udostępnić post .

07/09/2026

😊

07/09/2026

Czy widzieliście kiedyś smutną alpakę? 🙈 😅 Tak właśnie wyglądają tuż po kłótni (pluciu) .
Alpaki mają trzy żołądki, plują treścią z pierwszego żołądka i jest to dla nich bardzo nieprzyjemne uczucie gdy zostaną oplute. W tej sytuacji poszło oczywiście o jedzonko 🤷
Na filmie Mia po starciu z szefową Coco 🤷
Bez obaw Was nie opluja jeśli nie zrobicie im krzywdy 😉 Dla ludzi są miłe i towarzyskie 😊

Nowy rok szkolny już oficjalnie rozpoczęty! 📚🎒Z tej okazji życzymy wszystkim dzieciom owocnego czasu w szkole ,miłej atm...
02/09/2026

Nowy rok szkolny już oficjalnie rozpoczęty! 📚🎒
Z tej okazji życzymy wszystkim dzieciom owocnego czasu w szkole ,miłej atmosfery i dobrych ocen w czerwcu - bo nadejdzie zanim się obejrzymy 😊
Pamiętajcie o nas i w wolnym czasie odwiedźcie nasze alpaki 🫶 🦙
Od września spacery i spotkania z alpakami są możliwe tylko po wcześniejszym umówieniu się 📞
Telefon do nas - 663-788-452

Mamy trochę do nadrobienia jeśli chodzi o zdjęcia z wyjazdów... 🤷 Ostatnie kilka razy to Pandorka zastępuje Amorka na wy...
29/08/2026

Mamy trochę do nadrobienia jeśli chodzi o zdjęcia z wyjazdów... 🤷
Ostatnie kilka razy to Pandorka zastępuje Amorka na wyjeździe ♥️ Tatuś Kokos czasem
,, ustawi " swoje dziecko,ale ogólnie dzielna dziewczynka spisuje się na medal 🏅

Tatuś Kokos i tegoroczne maluchy 🥰Od lewej Dolce Vita, Charlotta i Bounty 🥥🥰 Który z maluchów jest waszymi ulubieńcem? A...
26/08/2026

Tatuś Kokos i tegoroczne maluchy 🥰
Od lewej Dolce Vita, Charlotta i Bounty 🥥🥰
Który z maluchów jest waszymi ulubieńcem?
A może macie zdjęcie z pobytu u nas ? ♥️

Adres

Czystogarb
Komancza

Godziny otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 18:00
Niedziela 10:00 - 18:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Alpaki u Klaudii opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Alpaki u Klaudii:

Skróty

Udostępnij