05/08/2026
❣️
Kochani!!!
Prosimy o pełną mobilizację!!!
Od dłuższego czasu na naszym pokładzie jest 5 owczarków odebranych interwencyjnie. Dwa samce pozostawione sobie w kojcu poza posesją oraz 3 młode suczki zamknięte w jednym małym mikro kojcu.
Psiaki nie znają życia... bały się nawet pseudo właściciela...
Interwencja ciężka, pełna emocji. Psy przerażone, bojące się każdego ruchu... Jednym słowem- totalna masakra...
Suczki nie zasłużyły nawet na imiona...
Na dzień dzisiejszy psom daleko do ideału. Jednak! Przyzwyczaiły się do nowego miejsca. Pobierają pokarm i "jakoś" dają radę. Choć systematycznie do nich zaglądamy to największy progres na ten moment zrobił tylko Suriel (Dino)- pozwala jednemu pracownikowi na czesanie, sam doprasza się o głaskanie, a dzisiaj pierwszy raz zaliczył wybieg.
Reszta zwierząt jest bardzo nieśmiała, nie potrafi chodzić na smyczy, raczej stara się nie wchodzić w interakcje.
Jest jednak światełko w tunelu- z dziewczyn najbardziej skłonna do kontaktu jest Vhagar czyli czekoladka :D Visenya to ta bardziej zrównoważona, nieufna- bacznie obserwująca. Valyria podejdzie na bezpieczną odległość po jedzenie. Remiel (Karmelek) jest psem, który przez pierwsze dni załatwiał się pod siebie i drżał całym ciałem na sam widok człowieka. Teraz potrafi ucieszony podejść do mokrego jedzenia.
Zdecydowanie cała piątka najbardziej i najszybciej zaskarbi sobie zaufanie człowieka poprzez jedzenie.
Dlaczego o nich wspominamy? Ponieważ:
-samce mają około 2 lat - przy ich aktualnej kondycji psychicznej nie wyobrażamy sobie kastracji
-suczki mają dopiero 7/8 miesięcy- również na zabieg jest u nich za wcześnie
Naszym celem jest doprowadzenie ich psychiki do równowagi choćby na minimalnym ale zadowalającym poziomie. To uda się tylko przy pomocy osób, które zdecydują się podarować tym psom dom- początkowo tymczasowy, następnie stały tak by już nigdy więcej nie musiały przechodzić przez piekło zmiany warunków i miejsca.
Psów nie wydamy do pilnowania podwórka. Nie będą i nie mogą po raz kolejny być pozostawione same sobie. Chcemy by w trakcie socjalizacji stawały się pełnoprawnymi członkami rodziny. Czy mieszkanie w bloku to dobry pomysł? Na ten moment zdecydowanie nie. Marzą się nam posesje z ogrodem, gdzie pies będzie miał dostęp do domu- w pierwszych tygodniach zapewne nie będą z tego korzystać ale z czasem kto wie, czy nie zechcą zagrzać kanapy.
Szukamy domów odpowiedzialnych, cierpliwych, które poświęcą tym psom uwagę i czas, którego tak bardzo potrzebują do tego by przekonać się do nowego miejsca i nowych ludzi. Psy nie zostaną wydane do domów gdzie głównym miejscem pobytu będzie kojec i brak spacerów. Można przemyśleć adopcje w dwupakach gdzie psy będą czuły się raźniej i będą dla siebie wsparciem.
Przed wydaniem na dom tymczasowy obowiązuje ankieta przed adopcyjna, rozmowa z pracownikiem.
Informujemy również, że będzie wykonana wizyta przedadopcyjna.
Kontakt ws. adopcji: [email protected] lub 798-109-196 / 512-205-738 (sms)
*na potrzeby postu zdjęcia psów złączone razem. W schronisku samce są oddzielone od samic.
wśród fanów