23/09/2026
Czasem potrzeba trochę czasu, żeby odkryć, co naprawdę sprawia psu największą frajdę. ❤️
Przez kilka lat Elmo trenował ze mną agility. Lubił treningi, lubił pracować, lubił być ze mną. Ale nigdy nie miał tego charakterystycznego „błysku”, który widziałam u mojego drugiego psa.
Po urodzeniu dziecka i dłuższej przerwie wiedziałam już, że do agility raczej nie wrócimy. Wiek i dysplazja też miały tutaj znaczenie.
I wtedy pojawił się nosework.
Początkowo Elmo nie czuł się pewnie w nowych miejscach. Potrzebował czasu, żeby się otworzyć. A teraz? Coraz pewniej pracuje, coraz lepiej radzi sobie w nowych sytuacjach i przede wszystkim - widać, że naprawdę go to cieszy.
I chyba właśnie tego wcześniej nie potrafiłam dostrzec.
Nie chodzi o to, że nie lubił agility. Lubił.
Po prostu nosework dał mu coś więcej.
Dał mu możliwość robienia tego, w czym naprawdę się odnalazł.
A ja po raz kolejny uczę się, że czasem warto trochę odpuścić własne wyobrażenia o tym, co powinno podobać się psu, i po prostu zobaczyć, co wybiera on.
I tak, nadal uważam, że oglądanie psa w agility jest dużo bardziej ekscytujące niż patrzenie, jak przez kilka minut węszy po pomieszczeniu. 😂
Ale jego radość?
Tego nie da się pomylić z niczym innym.
.............
*nosework • praca z psem • aktywność z psem • psi sport • węszenie • pies i człowiek • relacja z psem • motywacja psa • enrichment dla psa • nosework dla psa
Zdjęcia: .kz