03/09/2026
Były zachwyty. Były czułości. Była wdzięczność za „cudownego psa”.
Było też dużo deklaracji, chęci pracy i cierpliwości z psem, który przecież został skrzywdzony przez człowieka….
Wystarczyło raptem niespełna trzy miesiące… Pianka wróciła z adopcji
I znów jesteśmy razem. 💔
Pianka wróciła do Joanna Mordalska :
Tym razem już na zawsze.
Nie będzie kolejnego domu, kolejnej zmiany, kolejnego rozczarowania.
Pianka zostaje tutaj. ❤️
Bo czasami pies potrzebuje nie kolejnej szansy na adopcję, tylko człowieka, który po prostu nie odejdzie.
Witaj z powrotem, Pianko.
Już nigdzie Cię nie oddamy . 🐾
P.S :
Coraz częściej widzę, jak łatwo dziś pozbyć się „problemu”.
W ankietach przedadopcyjnych są deklaracje: „będziemy pracować”, „pomożemy”, „skorzystamy z behawiorysty”, „damy jej czas”. A później… wystarczy kilka tygodni czy miesięcy i pies wraca. Bo świat nauczył nas, że kiedy coś nie działa od razu, można to po prostu wymienić.
Tylko że pies nie jest rzeczą. Nie można go odłożyć na półkę i kupić sobie innego.
Wiem, co kolejny powrót oznacza dla takiego psa. Dla Pianki to kolejne rozczarowanie i kolejne pytanie: dlaczego znowu mnie zostawili?
Wiem też, co to oznacza dla Joasi. To właśnie u niej Pianka była w domu tymczasowym. Joasia podjęła decyzję, że Pianka już nigdzie nie pójdzie. ❤️
Tym samym kończy swoją działalność jako dom tymczasowy, bo Pianka będzie jej piątym psem.
Czasami człowiek planuje pomagać wielu psom.
A czasami jeden pies po prostu zostaje na zawsze. 🐾❤️
Trzymajcie się : ściskam z całego serca