30/06/2026
🐾 Nie każdy pies jest psem do dochodzenia postrzałków.
Wciąż zdarza się, że po strzale ktoś mówi: „Puśćcie psa, może znajdzie.” Niestety, w praktyce często przynosi to więcej szkody niż pożytku.
Do skutecznego poszukiwania postrzałka nie wystarczy przypadkowy pies – nawet jeśli jest psem myśliwskim. Puszczony luzem, zamiast pomóc, może roznieść ślady na dużym obszarze, zadeptać trop i znacząco utrudnić, a niekiedy nawet uniemożliwić pracę wyszkolonemu tropowcowi.
Każdy dobry tropowiec kiedyś zaczynał. To efekt wielu godzin szkolenia, mądrze prowadzonej pracy oraz systematycznie zdobywanego doświadczenia podczas rzeczywistych dochodzeń. Owszem, zdarzają się psy wybitnie utalentowane, które bardzo szybko osiągają wysoki poziom, ale są to wyjątki – jak trafienie szóstki w Lotto.
Dlatego, gdy po strzale pojawiają się wątpliwości, nie zastanawiaj się: „Kto ma tu psa?” Lepiej od razu wezwać pogotowie postrzałowe. To oszczędza cenny czas, zwiększa szanse na odnalezienie zwierzyny i pozwala uniknąć błędów, których później nie da się już naprawić.
Co ważne – jako Pogotowie Postrzałowe świadczę pomoc całkowicie bezpłatnie. Dojeżdżam na własny koszt i nie oczekuję żadnej rekompensaty finansowej. Robię to z pasji oraz po to, aby mój psi towarzysz łowów mógł wykonywać pracę, do której został przygotowany, jednocześnie pomagając skrócić cierpienie postrzelonej zwierzyny poprzez jej skuteczne odnalezienie.
📞 Jeśli potrzebujesz pomocy – zadzwoń. Im szybciej zostanie podjęta właściwa decyzja, tym większa szansa na skuteczne zakończenie dochodzenia.