Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie

Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie
(1,5%) KRS: 0000627164
Nr konta: 05 1600 1462 1833 4109 4000 0001
BLIK📱 +48 511-521-726
(1)

Herka ma 3,5 miesiąca i pilnie szuka dobrego domku🙏🙏🙏Herka i jej rodzeństwo zostały porzucone, brat i siostra mają swoje...
14/08/2026

Herka ma 3,5 miesiąca i pilnie szuka dobrego domku🙏🙏🙏

Herka i jej rodzeństwo zostały porzucone, brat i siostra mają swoje domki a Herka wciąż czeka...😥

Herka ma 3,5 miesiąca, kocha bliskość człowieka, uwielbia ruch i aktywność psychiczną.
Jest bardzo inteligentna, szybko się uczy.
Potrafi chodzić na smyczy, reaguje na przywołanie, coraz lepiej radzi sobie z podstawowymi komendami.
Jest uczona kennelowania.
Dogaduje się z innymi psami, choć potrafi być zazdrosna o pieszczoty. Toleruje koty.

Herka jest zdrowa, została odrobaczona, zaszczepiona, zachipowana, posiada książeczkę zdrowia.
Docelowo będzie średnim psiaczkiem.

Przebywa w okolicy Gniezna.

Szukamy pilnie domu, który jest świadomy opieki nad podrostkiem i w którym Herka będzie członkiem rodziny.

Kontakt na priv lub 📞 692 687 779

🆘 LILI PILNIE SZUKA DOMU – TYMCZASOWEGO LUB STAŁEGO 🏠🐾Lili ma 7 lat i właśnie jej dotychczasowe życie wywróciło się do g...
13/08/2026

🆘 LILI PILNIE SZUKA DOMU – TYMCZASOWEGO LUB STAŁEGO 🏠🐾

Lili ma 7 lat i właśnie jej dotychczasowe życie wywróciło się do góry nogami. Przez całe swoje życie mieszkała w jednym domu, ze swoją właścicielką. Niestety z powodu choroby alkoholowej opiekunki musiała ten dom opuścić.

Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy nie zostawili jej bez pomocy i zabrali Lili do siebie. To jednak tylko rozwiązanie awaryjne – sunia nie może tam zostać dłużej, dlatego bardzo pilnie szukamy dla niej nowego miejsca. Może być to dom tymczasowy, który da nam czas na spokojne znalezienie rodziny na zawsze, albo od razu odpowiedzialny dom stały. ❤️

Lili jest bardzo sympatyczną, łagodną i kontaktową sunią. Lubi ludzi, szuka bliskości i chętnie się przytula. Jest nauczona życia w domu, zachowuje czystość. Ładnie chodzi na smyczy – na spacerach nie ciągnie i naprawdę przyjemnie się z nią spaceruje.

Jeśli chodzi o inne psy, Lili nie wykazuje wobec nich agresji, choć jej reakcje są indywidualne. Do jednych podchodzi spokojnie i bez większych emocji, na inne zdarza jej się poszczekać lub zachować większy dystans. Jak w przypadku wielu psów, dużo zależy od konkretnego psiego towarzysza, sposobu zapoznania i czasu na oswojenie się z nową sytuacją. Dlatego nie wykluczamy domu z innym psem – po prostu wcześniej warto byłoby psiaki spokojnie ze sobą zapoznać i zobaczyć, czy przypadną sobie do gustu. 🐾

Kilka miesięcy temu Lili przeszła zabieg usunięcia tłuszczaków. Obecnie nie jest jeszcze wysterylizowana. Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie pokryje koszty jej szczepień oraz kastracji. Jeśli uda się wykonać zabieg jeszcze podczas pobytu w domu tymczasowym – zrobimy to. Jeśli wcześniej znajdzie swój dom stały, również zapewnimy finansowanie kastracji. Jej przyszli opiekunowie nie zostaną z tym sami. ❤️

Lili nie zrobiła nic złego. Po prostu z dnia na dzień straciła świat, który znała przez całe swoje siedem lat. Teraz najbardziej potrzebuje stabilizacji, spokoju i człowieka, przy którym znowu poczuje, że jest u siebie.

🙏 Najpilniejszy jest w tej chwili dom tymczasowy. Jeśli możesz dać Lili kawałek swojego domu i trochę czasu – odezwij się do nas. A jeśli nie możesz jej przyjąć, prosimy o udostępnienie.

Może właśnie dzięki Tobie Lili już nigdy nie będzie musiała zastanawiać się, gdzie jest jej dom. ❤️🐾

11/08/2026

Pomóżcie Nam😭
☎️ 61 424 58 65 📱 530 568 691

Każdy powrót z adopcji jest czymś co rozrywa Nasze głowy i serca ale to co wydarzyło się dziś ruszyło całą schroniskową ekipę.
Nawet mający dziś swój wolny dzień pracownicy zjechali się na posterunek.

Chodzi o Ursę - część z Was zna ją doskonale bo nie sposób jej było nie zauważyć będąc Naszymi gośćmi.

Nasza wspólna historia zaczęła się tej zimy. Otrzymaliśmy błaganie o pomoc , które skierowała do Nas właścicielka dwóch psów w typie Owczarków Kaukaskich .Nie będziemy w tej kwestii wdawać się w szczegóły bo nie tego ma dotyczyć ten post .
Jeśli można to w ogóle tak określić, przyjmijmy ze powód dla, którego psy znalazły się w takiej sytuacji był ,,uzasadniony,,.

Dziewczyny były pozostawione na posesji. Przypięte łańcuchami do budynków gospodarczych bo teren nie był odpowiednio zabezpieczony by mogły biegać luzem . Miały natomiast możliwość korzystania z pomieszczeń by schronić się przed warunkami atmosferycznymi. Kilka razy dziennie przez początkowy okres zjawiał się sąsiad by je nakarmić.

Ponad dwa miesiące,dzień w dzień rano i wieczorem w zaspach śniegowych, mrozie Nasz człowiek jeździł do dziewczyn. Czasem gdy nie szło dojechać chodził z ciepłym jedzeniem i wodą by wypracowywać relacje na tyle stabilną z każdą z Nich by można było przetransportować je w bezpieczne miejsce.
Jak można się domyślić przy psach tej rasy ich instynktach i terytorialiźmie był to proces wymagający zaangażowania i czasu.
W międzyczasie w świat poszło już ogłoszenie o tym, że jest ktoś taki kto szuka odpowiedzialnego i świadomego domu.

Dopiero tu tak naprawdę zaczyna się cała historia…

W pewnym momencie, (nazwijmy tego kogoś Panią X ) pojawiła się ona. Wstępnie zainteresowana adopcją innej suczki również w typie Owczarka Kaukaskiego.
Dowiadując się jednak o losie Ursy i jej siostry swoją uwagę skierowała na Ursę. Kilkukrotnie była nawet na miejscu gdzie Ursa przebywała zanim trafiła do Nas. Już wówczas ku Naszej radości padły deklaracje o tym, że to jest właśnie to, że Ursa będzie miała dom.
Gdy wreszcie udało się wyrwać dziewczyny i umieścić u Nas każdego dnia zjawiała się by socjalizować swoją rodzinę i obecnego w domu rezydenta z Ursulą. Trwało to miesiącami natomiast ze względów iż budowa domu się przeciągała pełna adopcja miała zostać sfinalizowana w Lipcu.
Ursula przez ten czas zżyła się niesamowicie co wszyscy my pracownicy widzieliśmy. W międzyczasie przeszła ( właściwie nadal przechodzi ) walkę z pałeczkami ropy błękitnej które zagnieździły się w jej uchu. Pani opiekunka jeździła z Ursą do weta .Nawet wykupiła leki. Zabierała Ursulę na wycieczki. Czesto na całe dnie gdzie spędzały wspólnie czas.
Ursa po prostu była już jej tylko pomieszkiwała u Nas do czasu końca budowy.

W międzyczasie wydarzyło się kilka sytuacji, które Nas zaniepokoiły i tu był Nasz ogromny błąd bo już wtedy powinniśmy to przerwać.
Przyszły głosy rozterki …
Jednak po takiej determinacji ze strony opiekunki trwającej miesiącami a przede wszystkim przez wzgląd na miłość Ursy do tych ludzi i ich psa pozwoliliśmy by ta adopcja się dokonała.

Mamy 11 Sierpnia.
Minęło 12 dni od kiedy Ursula pojechała do domu.

Dziś WRÓCIŁA…bo atakowała koty…

Odprowadzona do boksu przez swoją właścicielkę.
Bez pożegnania, bez jakiegokolwiek słowa wobec tego psa.
Chwilę póżniej z facebooka zniknęły nawet wspólne zdjęcia.

Kim była? Co znaczyła?
Zawsze w takich chwilach zastanawiamy się co one czują. Czy Ursa po tych wspólnych miesiącach i tych 12 dniach spania w domku na miękki posłanku myśli, że wpadła do Nas tylko na chwilę?
Że jutro nadejdzie nowy dzień i Pani X wróci?

Nie wiemy czy ten post to Nasza spowiedź czy błagalny apel o dom dla tego psa.

Chcemy na pewno zrobić wszystko by ten pies dostał wreszcie to na co zasługuje dlatego błagamy Was ponieście ta historię najdalej jak się da bo gdzieś w świecie na pewno jest ten ktoś kto jest pisany Ursie.
Ktoś kto zasłuży na miłość i wierność tego molosa. Ktoś kto doceni jej delikatność i wyjątkowość. Bo taka jest właśnie Ursa….

Dalsza dyskusja z Panią X uświadomiła Nam tylko skale Naszego błędu.

Przepraszamy Cię Urso…tak bardzo Cie przepraszamy kochana.

A WY Ludzie… czy Wy się kiedyś opamiętacie…

HIREK.23 kwietnia... To wtedy świat tego czarnego kocura runął w ułamku sekundy... Potrącony przez samochód, leżał w nie...
09/08/2026

HIREK.
23 kwietnia... To wtedy świat tego czarnego kocura runął w ułamku sekundy... Potrącony przez samochód, leżał w niewyobrażalnym bólu. Los postawił na jego drodze Panią Natalię, która jako jedyna nie przeszła obojętnie. Zabezpieczyła go kocem i natychmiast pognała do weterynarza. Gdy poznaliśmy diagnozę, zamarliśmy. To był wyrok: złamana miednica...płyn przy kręgosłupie, krew z odbytu, oskalpowany ogon – skóra zdarta do żywych, zakrwawionych mięśni...Hiro umierał.
Każda godzina była walką o uniknięcie najgorszego. RTG na szczęście pokazało, że kręgosłup jest cały. Drżeliśmy o każdy jego krok, o to, czy zacznie sam się załatwiać, czy płyn z układu nerwowego się wchłonie, czy miednica się zrośnie. Nad jego ogonem od początku wisiało jednak widmo martwicy.Hiro nie wyglądał na kota wolnożyjącego. Jego piękna, czarna sierść sugerowała, że kiedyś miał dom. Dom, który go stracił lub... bezdusznie wyrzucił. Wtedy jednak liczyło się tylko jedno: PRZEŻYĆ.
Błagaliśmy Was o pomoc, a Wy otworzyliście swoje serca. Koszty leczenia, diagnostyki i silnych leków przeciwbólowych były ogromne, ale dzięki Waszemu wsparciu ten czarny wojownik dostał swoją szansę!

3,5 niezwykle intensywnej, codziennej opieki, walki z ropiejącymi ranami po szerokiej amputacji ogona oraz skóry grzbietu. Codzienne oswajanie z ludzką dłonią, która choć niosła bolesną pielęgnację, dawała też upragnione bezpieczeństwo. Przez długie tygodnie jego codziennością był niewygodny kołnierz ochronny. Dzisiaj Hirek nie przypomina dawnego, skrzywdzonego stworzenia. Przeszedł zbyt wiele bólu, ale wygrał. Nie umarł! Żyje i stał się przeogromnym, mruczącym milusińskim, który kocha człowieka całym swoim kocim sercem.
Kolejna zbiórka została założona na kastrację i zapewnienie karmy oraz żwirku:

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/hirekkot2

Mamy też poprzednią zbiórkę, którą musimy dokończyć ze względu na rozległe leczenie, które przebył:

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/hirowalczyozycie

Hirek tyle przeszedł. Ale walka nie poszła w las! Zwyciężył! Pomóżmy zakończyć tę historię happy endem! Hirek rozgląda się też za DOMKIEM! ... Prosimy o udostępnienia bezogonkowego kocurka w świat!
Hiruś jest bardzo sympatycznym kotem, który mimo naprawdę wielkiej krzywdy, jakiej doświadczył, wciąż kocha człowieka i bardzo pragnie bliskości. Potrzebuje jedynie odrobiny czasu, aby zaufać nowej osobie... Ale kiedy już ją pozna, oddaje całego siebie. Jest przytulaśny, chętnie ociera się o człowieka, zaczepia do zabawy i szuka kontaktu. Dobrze toleruje zarówno psy, jak i inne koty.

Historia kocura:

https://www.facebook.com/share/p/1EjfWJxiNn/

oraz dokumentacja zdjęciowa na przełomie tygodni.

Pomocy...W Parku Andersa był widziany 30 min temu ranny jeż... :( Pani cofnęła się po niego ale niestety prawdopodobnie ...
07/08/2026

Pomocy...W Parku Andersa był widziany 30 min temu ranny jeż... :( Pani cofnęła się po niego ale niestety prawdopodobnie sie schronił gdzieś w poszyciu...Jeśli ktosgo zauważy prosimy o kontakt. On potrzebuje pomocy...

🐾 HERKA – mały geniusz szuka świadomego i aktywnego domu! 🐾Poznajcie Herkę – uroczą, około 3-miesięczną suczkę, która ro...
06/08/2026

🐾 HERKA – mały geniusz szuka świadomego i aktywnego domu! 🐾

Poznajcie Herkę – uroczą, około 3-miesięczną suczkę, która rozgląda się za swoim własnym, bezpiecznym miejscem na ziemi 🏡
Herka została znaleziona razem z dwójką rodzeństwa. Jej brat i siostra grzeją już kanapy w nowych domach, a Herka czeka na swoją szansę w domu tymczasowym.

Jaka jest Herka? To nie jest zwykły kanapowiec – to prawdziwa iskierka i bystrzak✨
🔋 Wulkan energii i inteligencji
Herka to psiak o dużej potrzebie aktywności. Potrzebuje opiekuna, który zapewni jej nie tylko długie spacery, ale też wyzwania umysłowe. Jest niezwykle inteligentna i uczy się w błyskawicznym tempie! Coraz piękniej maszeruje na smyczy i uwielbia, gdy daje jej się zadania do wykonania.
🐱🐶 Przyjaciółka całego świata
Kocha inne zwierzęta! Świetnie dogaduje się z psami, a w domu tymczasowym ma kontakt z kotem. Jest go bardzo ciekawa i nastawiona przyjacielsko.
❤️ Cień swojego człowieka
Herka uwielbia ludzi. Najchętniej chodziłaby za swoim opiekunem krok w krok. Kocha bliskość, wspólne zabawy i pieszczoty.

⚠️ Szukamy ŚWIADOMEGO domu.
Herka uczy się odpoczywania w klatce kennelowej, jednak z racji jej ogromnego przywiązania do człowieka, zaczął pojawiać się u niej delikatny lęk separacyjny. Sunia bardzo emocjonalnie znosi rozłąkę i chciałaby mieć człowieka zawsze przy sobie.
W domu tymczasowym trwa już intensywna praca nad tym problemem.

Szukamy dla Herki domu, który:
Rozumie, czym jest lęk separacyjny i ma świadomość, że praca nad nim wymaga czasu, cierpliwości i regularności.
Będzie kontynuował trening samodzielności i wyciszania ( pomożemy z behawiorystą).
Zapewni jej odpowiednią dawkę ruchu i zmęczenia psychicznego (zabawy węchowe, nauka sztuczek), co bardzo pomaga w nauce odpoczywania.
📋 Informacje metryczkowe:
Wiek: ok. 3 miesiące
Płeć: suczka
Waga: 6 kg, docelowo będzie średniej wielkości.
Odrobaczona, zaszczepiona, zachipowana, posiada książeczkę zdrowia.

Lokalizacja: okolice Gniezna (Wielkopolska)
Stosunek do dzieci: bardzo pozytywny.
Warunki adopcji: Obowiązuje procedura adopcyjna, w tym obowiązek kastracji w odpowiednim czasie.

Nie pozwólmy, aby to cudowne i mądre psie dziecko czekało zbyt długo!

Udostępniając ten post, zwiększasz jej szansę na znalezienie idealnego człowieka. 🔄
📞 Kontakt w sprawie adopcji: na priv lub 📞 692 687 779

05/08/2026

KILLER - OFIARA MEFEDRONU 🚨

Rok temu cała Polska kibicowała temu psu. To właśnie 𝗞𝗶𝗹𝗹𝗲𝗿, zaledwie trzyletni pitbull red nose, który został wielokrotnie pocięty nożem, broniąc swojego młodego opiekuna. Walczył za człowieka do końca, a my walczyliśmy o niego. Pomogliśmy zorganizować leczenie, opłacaliśmy operację, zawieźliśmy go do lekarza i robiliśmy wszystko, by przeżył.

Udało się. Jego młody opiekun bardzo go kochał i nie chciał się z nim rozstawać. Los jednak napisał inny scenariusz. Wyjazd do pracy za granicę sprawił, że Killer został pod opieką rodziny.

I wtedy jego życie rozsypało się po raz drugi... Nie przez swoją winę. Przez narkotyki. Przez mefedron. Dziś Killer siedzi w schroniskowym boksie. Nie rozumie, dlaczego stracił dom. Płacze. Piszczy. Z rozpaczy próbuje gryźć własny ogon. Każdy dzień za kratami odbiera mu spokój.

A przecież to pies o niesamowicie łagodnym charakterze. Czysty, grzeczny, nie załatwia się w boksie - czeka, aż ktoś go wyprowadzi. Lubi inne psy, a z suczką bez problemu może zamieszkać w jednym domu. Tak bardzo chce być blisko człowieka.

On już raz oddał za człowieka niemal własne życie. Czy naprawdę jego nagrodą ma być schronisko?

Błagamy o udostępnienia. Nie pozwólmy, by historia Killera zakończyła się za kratami. On zasługuje na nowy początek i rodzinę, która już nigdy go nie zawiedzie.

Kontakt w sprawie adopcji:
📞 61 424 58 65
📞 601 076 138

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/schroniskowa-walka-z-penleukopenia
04/08/2026

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/schroniskowa-walka-z-penleukopenia

WALCZYMY Z PANLEUKOPENIĄ. BŁAGAMY O POMOC. Najgorszy koszmar każdego schroniska właśnie stał się naszą rzeczywistością… Na naszym schronisku pojawiła się panleukopenia – jedna z najbardziej śmiertelnych chorób zakaźnych kotów. Do tej pory zachorowało 5 kotów, w tym dorosły, za...

Edit. Jupiiiiiiiii! Mamy deklarację domu dla Bogarta! Już niedługo spełni się jego i nasze marzenie! ❤️❤️❤️❤️🖤 Bogart bł...
03/08/2026

Edit. Jupiiiiiiiii! Mamy deklarację domu dla Bogarta! Już niedługo spełni się jego i nasze marzenie! ❤️❤️❤️❤️

🖤 Bogart błaga o dom 🖤

Nie tak miało być… 💔

Bogart przez długi czas żył na ulicy. Miał swój rewir,był dokarmiany przez dobrą duszę, ale życie na zewnątrz okazało się dla niego bezlitosne. Zachorował na FIP.

Dziś dzielnie walczy o życie i zdrowie w Przychodnia Weterynaryjna Niki lek.wet. Piotr Biegała Każdego dnia jest coraz bliżej końca leczenia i bardzo wierzymy, że już wkrótce będzie zdrowym kotem. ❤️

Ale pojawił się kolejny problem…

Nie mamy dokąd go zabrać.

Nie chcemy, nie potrafimy i nie możemy pozwolić, żeby po wszystkim, co przeszedł, wrócił na ulicę. Bogart dostał ogromną szansę. W jego leczenie zaangażowało się wiele osób, które kibicują mu każdego dnia. Wszyscy walczyliśmy o to, żeby żył. Teraz musimy zawalczyć o jego przyszłość.

Bogart to wspaniały, oswojony kot. Uwielbia kontakt z człowiekiem, daje się głaskać i najpiękniej dziękuje za czułość swoim głośnym mruczeniem. 🖤🤍

Błagamy o dom. Stały lub choćby tymczasowy. Tylko taki, w którym będzie bezpieczny i nie będzie musiał wracać tam, gdzie zachorował.

Nie pozwólmy, żeby cała ta walka zakończyła się powrotem na ulicę. On naprawdę zasługuje na nowe życie. 🥺

Jeśli możesz podarować Bogartowi dom lub znasz kogoś, kto mógłby to zrobić, skontaktuj się z nami.

📩 Joanna U – 534 601 957
📩 Joanna K-609 415 061

Prosimy również o udostępnienia. To one mogą doprowadzić Bogarta do jego wymarzonego domu. 🖤🐾

03/08/2026

EDIT: Odnaleziona! ❤️

UWAGA, ZAGINĘŁA F**A ‼️
Gniezno, ul. Żwirki i Wigury (niedaleko Enei)

Kicia jest zaczipowana, ma uszkodzoną małżowinę uszną. Jeśli ktokolwiek ją widział, ma informacje na temat jej pobytu, prosimy o pilny kontakt z opiekunem 📞 730 104 333

Adres

Gniezno
62-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie:

Skróty

Udostępnij