Kocibehawioryzm.pl

Kocibehawioryzm.pl Doradztwo behawioralne, rozwiązywanie problemów z zachowaniem kotów: aby ludzie i koty żyli szcz Przez 7 lat byłam też wolontariuszką Fundacji Kocie Życie.

O mnie:
Nazywam się Małgorzata Biegańska-Hendryk, jestem technikiem weterynarii, behawiorystką zwierząt towarzyszących i zoodietetyczką kotów. Z kotami żyję od ponad 20 lat, a zebrane w tym czasie doświadczenia, pogłębione kursami i szkoleniami, wykorzystuję w codziennej pracy. Swoją wiedzą dzielę się na szkoleniach i konferencjach, prowadzę warsztaty, jestem też opiekunka merytoryczną autorskiego

kierunku studiów "Behawiorystyka zwierząt towarzyszących - koty" na WSE w Krakowie. Jestem też autorką poradników dla kocich opiekunów ("Co jest, kocie?", "Stefan... czyli historia (z) przypadku", "Rozmowa z kotem") oraz prowadzę kociego bloga i profil na Instagramie. Swój dom dzielę obecnie z trzema kocimi futrami: Stefanem, Bunią i Imbirem oraz łysym sfinksem Gackiem.

Kochani, poznajcie Benka. Kota, który wczoraj trafił z ulicy do mojego domu. Co o nim wiemy? - od kilku dni przychodził ...
04/03/2026

Kochani, poznajcie Benka. Kota, który wczoraj trafił z ulicy do mojego domu. Co o nim wiemy?

- od kilku dni przychodził do ogrodu znajomej, gdzie płakał i prosił o jedzenie
- jest dużym, WYKASTROWANYM kocurem, którego nikt nie szuka (brak ogłoszeń w okolicy i w sieci)
- na 110% ma w sobie geny bengala - sami się przekonacie, jak uda mi się nagrać jego głos, z resztą umaszczenie też na to wskazuje
- ma brudne i sfilcowane futro, stwardniałe i poniszczone poduszki łap i oko w dramatycznym stanie - ten kot był na dworze długo...
- to domowe zwierzę, które potrafi pięknie korzystać z kuwety, kocha człowieka i kanapę (od wczoraj głównie śpi, jakby pierwszy raz od dawna poczuł się bezpiecznie).

Byliśmy już u dr. Karoliny z gdzie pobraliśmy krew (mi.in. na testy FIV/FeLV). Chłopak został też odrobaczony i odpchlony. Waży 5,3 kg i nie jest zagłodzony. Za to jego lewe oko wygląda fatalnie: gałka oczna jest już pęknięta i doszło do poważnej przepukliny. Niestety obawiam się, że oka nie uda się uratować, ale cóż - z jednym okiem też da się żyć ;)

Benek jest u mnie w domu tymczasowym, ale pozostaje podopiecznym fundacji KOCIołek społeczny . I to właśnie tą drogą możecie wspierać Benkowy powrót do zdrowia! Na przykład przekazując fundacji wasze 1,5% podatku. Wszystkie szczegóły znajdziecie na fundacyjnym profilu. Tymczasem my z Bankiem życzymy Wam dobrego dnia ❤️

Wzrok tęskniący za rozumem... :PDobrego weekendu życzy Imbirek :)
27/02/2026

Wzrok tęskniący za rozumem... :P
Dobrego weekendu życzy Imbirek :)

Pamiętacie kocurka, którego kastrowaliśmy tuż przed Wigilią, ale nie było go gdzie dać i musiał wrócić na zewnątrz? Na s...
25/02/2026

Pamiętacie kocurka, którego kastrowaliśmy tuż przed Wigilią, ale nie było go gdzie dać i musiał wrócić na zewnątrz? Na szczęście na początku lutego zwolniło się miejsce i Romuś (bo tak ma teraz na imię) trafił do naszej fundacji .spoleczny :) Od tego czasu minęły 3 tygodnie i proszę bardzo: taki z niego przystojniak! Zdrowy, odrobaczony, z ujemnymi testami FIV/FeLV. Do tego cudowny, kochany i przyjacielski. Trzymajcie kciuki, by jak najszybciej trafił na swojego nowego człowieka, który się w nim zakocha - tym razem na zawsze.
Romuś poleca się do adopcji!

Dziś Stefan życzy Wam dobrej soboty ❤️
21/02/2026

Dziś Stefan życzy Wam dobrej soboty ❤️

Kiedy usiłujesz uruchomić swój kręgosłup przed kolejnymi zajęciami online i nagle dostajesz pomoc, o którą nikt nie pros...
19/02/2026

Kiedy usiłujesz uruchomić swój kręgosłup przed kolejnymi zajęciami online i nagle dostajesz pomoc, o którą nikt nie prosił...
Gacek - specjalista od wbijania łap w żołądek i wątrobę. Trafia bez pudła.

Czy są tu miłośnicy kotów i fantastyki / sci-fi? Jeśli tak mam dla Was na dziś bardzo przyjemny tekst o kotach w literat...
17/02/2026

Czy są tu miłośnicy kotów i fantastyki / sci-fi? Jeśli tak mam dla Was na dziś bardzo przyjemny tekst o kotach w literaturze i filmie :) Tekst po angielsku, ale myślę, że translator sobie poradzi. Dajcie znać czy jest tam wspomniany Wasz ulubiony bohater. A może kogoś, Waszym zdaniem, brakuje? Miłego czytania :)

Many years ago, the great and incomparable Terry Pratchett uttered a truthism: "If cats looked like frogs we'd realise what nasty, cruel...

Bardzo ciekawy wpis o opiece i odpowiedzialności za zwierzę. Polecam.https://www.facebook.com/share/1Ci19RqDEW/
15/02/2026

Bardzo ciekawy wpis o opiece i odpowiedzialności za zwierzę. Polecam.

https://www.facebook.com/share/1Ci19RqDEW/

“Futrzane dzieci” - Miłość, która boli.
To, o czym dziś napisze, wielu z Was się nie spodoba.
Być może nawet mnie “odlajkujecie”.
I to wcale nie bedzie krotki tekst. Nie tym razem.

Bo po ponad dwudziestu latach pracy nie mogę już udawać, że tego nie widzę.

‼Czasami to nie choroba zabija zwierzę. Czasami zabija je nasza miłość.

‼Czasami to nie brak leczenia jest tragedią. Tragedią jest leczenie za wszelką cenę.

‼Czasami największym cierpieniem nie jest diagnoza,ale nasza nieumiejętność powiedzenia „dość, już wystarczy”.

Jeśli brzmi to jak oskarżenie, zatrzymaj się na chwilę.
Bo nie piszę tego przeciwko opiekunom ani lekarzom weterynarii.

Piszę to w obronie tych, którzy nie mają głosu.
W obronie tych ktorym poswiecilem ostatnie 26 lat swojego zycia.
Codziennie.

I zanim uznasz te słowa za atak, pozwól mi je wyjaśnić.

------------------------------------------
⚠Wczoraj wieczorem po wielu dniach walki odszedł mój pacjent.
Prowadziłem go przez ostatnie dziesięć lat. Znałem go prawie jak własnego psa. Wiedziałem, jak reaguje na dotyk, jak unosił głowę, gdy słyszał głos opiekunów, jak mimo bólu potrafił jeszcze zamerdzać ogonem.

Dwa lata temu postawiliśmy diagnozę. Uogolniona choroba nowotworowa. Już wtedy wiedziałem, że dla niego, dla mnie i dla jego właścicieli kolejne miesiące będą bardzo trudne.

Choroba postępowała powoli bo mielismy dostep do najnowszych zdobyczy onkologi, ale postepowała bezlitośnie. Gdy ostatnio wrócił do kliniki, rokowanie było złe. Nie bylo szansy cokolwiek zmienic.

Przy pierwszej rozmowie po przeanalizowaniu wynikow, powiedziałem wprost, że z medycznego punktu widzenia najbardziej humanitarną decyzją jest eutanazja.
To mial byc w koncu kres jego dlugiej walki. Nic wiecej nie moglem im zaoferowac. Dalsze leczenie oznaczało przedłużanie cierpienia bez realnej szansy na poprawę jakości życia.

👉Usłyszałem jednak: „To nasze dziecko. Nie potrafimy sie z nim rozstać. Proszę robić wszystko!”

Przez kolejne dni walczyliśmy by odwrocic to co z medycznego punktu bylo nieuchronne. Kaniule w łapach, pompy infuzyjne, monitory odmierzające każdy oddech i bićie serca. Procedury, o których od początku mówiliśmy jako o wątpliwych, ale które dawały nadzieję, choćby minimalną.

Przestał jeść. Coraz rzadziej podnosił głowę. Coraz częściej patrzył gdzieś obok nas, jakby powoli wycofywał się ze świata. Bylem obok niego w szpitalu przez ostatnie dni.

Wczoraj wieczorem jego serce zwolniło. A potem się zatrzymało.
Nie w domu, nie w swoim legowisku, nie przy zapachu ludzi, których kochał. Odszedł pod światłem lamp, wśród cichego dźwięku aparatury.

A ja zostałem z poczuciem, że znałem go wystarczająco długo, by wiedzieć, kiedy cierpienie zaczyna wygrywać z nadzieją.

Potem musiałem zadzwonić.

Po drugiej stronie długo było słychać tylko oddech. Później łamany głos. I ta cisza, która mówi więcej niż słowa.

Odłożyłem telefon i przez moment miałem wrażenie, że w tym wszystkim zabrakło jednego głosu.

Głosu pacjenta.

I postanowilem napisac ten tekst.
Dla niego.
------------------------------------------
🟩Jestem lekarzem weterynarii od ponad dwudziestu lat.
Chirurgiem, ortopedą, klinicystą. Przez moje ręce przeszły tysiące pacjentów. Widziałem łzy po amputacjach z powodu nowotworów. Widziałem ulgę po udanej stabilizacji zerwanego więzadła krzyżowego. Widziałem też ciche, trudne decyzje o eutanazji.

Przez te niemal trzy dekady widziałem również, jak bardzo zmienia się stosunek opiekunów do zwierząt. Jak z towarzyszy życia stają się pełnoprawnymi członkami rodzin. Jak z czasem stają się ich centrum. Często najważniejszymi istotami w domu.

W tym czasie zmieniło się bardzo wiele. Technologia. Diagnostyka. Możliwości leczenia.

Ale w ostatnich latach jedno zjawisko zmieniło praktykę kliniczną bardziej niż nowe implanty, leki czy tomografia komputerowa.

To zjawisko nazywa się „futrzane dzieci”.

I nie jest to hasło z mediów społecznościowych. To głęboka zmiana społeczna, która przekształca medycynę weterynaryjną od środka.
------------------------------------------
◾️Gdy zwierzę przestaje być „zwierzęciem”

W wielu krajach Europy Zachodniej ponad 40 procent gospodarstw domowych posiada psa lub kota. Jednocześnie rośnie liczba jednoosobowych gospodarstw i par bezdzietnych. Zwierzę przestaje być towarzyszem życia. Staje się pełnoprawnym członkiem rodziny, często jej emocjonalnym filarem.

Psychologia więzi pokazuje, że relacja człowiek–zwierzę uruchamia mechanizmy neurobiologiczne zbliżone do tych, które obserwujemy w relacji opiekuńczej. Wzrost oksytocyny. Obniżenie poziomu kortyzolu. Regulacja reakcji stresowej. Poczucie bezpieczeństwa. To nie metafora. To mierzalna fizjologia.

Z klinicznego punktu widzenia oznacza to jedno.
Decyzje medyczne przestają być wyłącznie analizą parametrów klinicznych. Stają się decyzjami dotyczącymi istoty, której utrata byłaby doświadczeniem porównywalnym z utratą bliskiego.

Z mojej perspektywy ta zmiana jest widoczna w gabinecie każdego dnia. Rozmowy są dłuższe. Cisza bywa cięższa. Pojawia się język walki, nadziei, „robienia wszystkiego”.
Coraz rzadziej słyszę pytanie: „Co jest dla niego najlepsze?”. Coraz częściej: „Co jeszcze możemy zrobić?”.

I to jedno przesunięcie w pytaniu zmienia bardzo wiele.

Bo medycyna zaczyna wtedy odpowiadać na lęk, a nie wyłącznie na biologię.
A to zasadniczo zmienia sposób myślenia o leczeniu, cierpieniu i granicach terapii.
------------------------------------------
◾️Postęp, który wyprzedził nasze granice.

Współczesna medycyna weterynaryjna dysponuje narzędziami, o których dwadzieścia lat temu mogliśmy tylko czytać. Zaawansowana diagnostyka obrazowa. Chirurgia małoinwazyjna. Intensywna terapia. Onkologia, która realnie potrafi wydłużyć życie.

Możemy więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Ale możliwość nie jest obowiązkiem.
I właśnie w tym miejscu zaczyna się napięcie.

W gabinecie wygląda to bardzo konkretnie. Pada diagnoza. Pada słowo „poważne”. Pada statystyka. A chwilę później słyszę: „Zrobimy wszystko”. Szukamy kolejnej opcji. Kolejnej konsultacji. Kolejnej procedury. Granica przesuwa się niemal niezauważalnie.

Tymczasem zwierzę nie myśli o jutrze w taki sposób jak człowiek. Nie analizuje przeszłości ani nie projektuje przyszłości. Funkcjonuje w teraźniejszości. Żyje tu i teraz.

Ból odczuwa tu i teraz.
Dyskomfort odczuwa tu i teraz.
Stres odczuwa tu i teraz.

Nie analizuje median przeżycia. Nie rozumie pojęcia „kilku dodatkowych miesięcy”. Nie prowadzi wewnętrznej narracji o walce. Nie tworzy planów na przyszły tydzień. Nie snuje wizji tego, co będzie za rok.

Jeśli ma jeszcze siłę, cieszy się chwilą. Zapachem. Dotykiem. Obecnością opiekuna.

To my myślimy o czasie. Ono doświadcza stanu.

To fundamentalna różnica.
I jeśli o tym zapomnimy, bardzo łatwo pomylimy przedłużanie życia z przedłużaniem cierpienia.

------------------------------------------
▪️Dwie prawdy, które muszą współistnieć

Pierwsza prawda jest taka, że uczłowieczanie zwierząt przyniosło ogromne dobro.
To dzięki niemu rozwinęła się nowoczesna medycyna bólu.
To dzięki niemu szybciej reagujemy na pierwsze objawy choroby.
To dzięki niemu standard dobrostanu zwierząt wzrósł do poziomu, o którym dwie dekady temu mogliśmy tylko marzyć.
Bez tej zmiany nie bylibyśmy dziś w tym miejscu gdzie jesteśmy dziśiaj.

Druga prawda jest mniej wygodna...

Uczłowieczanie może prowadzić do nadmiernej medykalizacji. Do sytuacji, w której przedłużanie życia staje się celem samym w sobie, a nie środkiem do poprawy jego jakości.
Do momentu, w którym każda dostępna procedura zaczyna wydawać się moralnym obowiązkiem.
W literaturze medycznej mówi się o "nadmiernym-leczeniu". W weterynarii coraz częściej o nadmiernej-terapi ( overtreatment) i nadmiernym-testowaniu (overtesting).

Czy każda zmiana w badaniu obrazowym wymaga interwencji?
Czy każdy pacjent geriatryczny potrzebuje pełnego panelu badań w krótkich odstępach czasu?
Czy każda możliwość terapeutyczna musi zostać wykorzystana tylko dlatego, że jest dostępna?

To nie są pytania przeciwko medycynie. To pytania o proporcję.
O cel.
O granicę, której nie wolno nam zgubić.
------------------------------------------
◾️Jakość życia jako kompas

W medycynie weterynaryjnej nie możemy oddzielić leczenia od etyki.
Pacjent nie wyrazi świadomej zgody.
Nie powie „chcę kontynuować”.
Nie powie „mam dość”.
Nie zada pytania o sens kolejnej procedury.

Dlatego jakość życia musi być naszym kompasem.

Nie tylko parametry laboratoryjne. Nie tylko obraz z tomografii. Nie tylko liczba miesięcy, które statystycznie możemy jeszcze zyskać.

Ból.
Zdolność do poruszania się.
Apetyt.
Kontakt z opiekunem.
Zainteresowanie światem.

To są realne wskaźniki dobrostanu. To one powinny ważyć więcej niż ambicja terapeutyczna.

Z mojego doświadczenia wynika, że opiekunowie często nie potrzebują kolejnej procedury. Potrzebują rozmowy. Potrzebują lekarza, który nie tylko wyliczy opcje, ale pomoże nazwać rzeczy po imieniu.

Czasem potrzebują usłyszeć, że rezygnacja z dalszej terapii nie jest porażką.
Że pozwolenie odejść może być aktem odpowiedzialności.
Że zakończenie leczenia bywa formą ochrony, a nie kapitulacji.

Miłość nie zawsze oznacza przedłużanie.
Czasem oznacza zatrzymanie się w odpowiednim momencie.

------------------------------------------
◾️Cichy ciężar lekarzy

W tej zmianie jest jeszcze jeden wymiar, o którym rzadko mówi się głośno.

Lekarze weterynarii coraz częściej funkcjonują między presją emocjonalną a własnym osądem klinicznym. Między nadzieją opiekuna a biologiczną rzeczywistością choroby. Gdy kultura „zróbmy wszystko” staje się normą, granica proporcji zaczyna się przesuwać niemal niezauważalnie.

Lekarz ma być ekspertem.

Ma być wsparciem emocjonalnym.
Ma proponować najnowsze rozwiązania.
Ma dawać nadzieję.

Ale jednocześnie ma chronić dobrostan pacjenta.

To oznacza, że czasem musi powiedzieć „nie”, gdy wszyscy wokół chcą usłyszeć „spróbujmy jeszcze”.

To wymaga odwagi.

Odwagi nazwania terapii nieproporcjonalną.
Odwagi postawienia granicy, nawet jeśli jest trudna do przyjęcia.
Odwagi przyjęcia na siebie niezadowolenia, by nie przerzucać kosztu decyzji na zwierzę.

Bo w świecie „futrzanych dzieci” najłatwiej jest kontynuować.
Najtrudniej jest się zatrzymać.

------------------------------------------
◾️Granice, których nie wolno zgubić

Zwierzę nie jest dzieckiem człowieka.
Jest odrębnym gatunkiem.

Ma inną percepcję czasu. Inną fizjologię. Inną wrażliwość sensoryczną. Inny sposób doświadczania świata.

To, co dla nas jest „jeszcze jedną szansą”, dla niego może być kolejnym stresem. Kolejną hospitalizacją. Kolejnym bólem, którego nie potrafi zrozumieć.

Miłość nie zwalnia z odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie.

Rolą lekarza jest stać pomiędzy emocją a biologią.
Rolą świadomego opiekuna jest dopuścić do głosu obie te perspektywy, nawet gdy są ze sobą w konflikcie.

Nie chodzi o to, by przestać kochać jak rodzinę.
Chodzi o to, by decyzje podejmować w imieniu zwierzęcia, nie w imię własnego lęku przed stratą.

Granice nie są przeciwko miłości.
Granice są jej dojrzałą formą.

------------------------------------------
🟩Przyszłość

Medycyna weterynaryjna będzie coraz bardziej zaawansowana.
Terapie regeneracyjne. Personalizowana farmakologia. Algorytmy wspierające diagnostykę. Technologie, które jeszcze niedawno wydawały się futurystyczne, staną się codziennością.

Możliwości będą rosły szybciej niż nasza zdolność do stawiania granic.

Po ponad dwudziestu latach pracy wiem jedno.
Największym wyzwaniem przyszłości nie będzie technologia.
Nie będzie nim dostęp do terapii. Nie będzie nim brak narzędzi.
Największym wyzwaniem będzie odwaga do stawiania granic.

Odwaga, by w tej coraz bardziej zaawansowanej medycynie nadal widzieć zwierzę, a nie tylko projekt terapeutyczny.

Odwaga, by powiedzieć „wystarczy”, kiedy biologia przestaje dawać realną szansę na komfort.

Odwaga, by nie mylić możliwości z obowiązkiem.

„Futrzane dzieci” to nowa rzeczywistość. Tego nie cofniemy i nie powinnismy.

Pytanie nie brzmi, czy ją zaakceptujemy.

Pytanie brzmi, czy w tej rzeczywistości zachowamy rozsądek, proporcję i wierność temu, co powinno być fundamentem naszej pracy.

Dobro zwierzęcia.

------------------------------------------
Jeśli dotarłeś do końca, wiesz już, że ten tekst nie jest o winie. Jest o odpowiedzialności.

Jeśli wierzysz, że dobro zwierząt powinno zawsze stać na pierwszym miejscu — udostępnij ten artykuł.

Nie dla zasięgów. Dla rozmowy, która może komuś pomóc podjąć mądrą decyzję w najtrudniejszym momencie.
------------------------------------------
Źródła i inspiracje naukowe:
Azkona A. et al. The Impact of Psychosocial Factors on the Human–Pet Bond. Animals. 2025.
Fulmer AE. et al. Quality of Life Measurement in Dogs and Cats: A Scoping Review. 2022.
Clutton RE. Anthropomorphism in Veterinary Practice. In: Veterinary Controversies and Ethical Dilemmas. CRC Press; 2025.

Imbir na dziś
03/02/2026

Imbir na dziś

Pamiętacie kocurka, który trafił do mnie po kastracji tuż przed Wigilią? Kochany słodziak, najpewniej wyrzucony z auta w...
02/02/2026

Pamiętacie kocurka, który trafił do mnie po kastracji tuż przed Wigilią? Kochany słodziak, najpewniej wyrzucony z auta w jednej z podgliwickich miejscowości? Wtedy nie było go gdzie dać, musiał więc wrócić na dwór. Ale na szczęście wczoraj jego los się odwrócił! W fundacji .spoleczny zwolniło się miejsce i chłopak mógł trafić z zimnego pola do ciepłego mieszkania, z pełną miseczką i kocykiem do spania.
Na razie jest na kwarantannie oraz poznaje innych kociołkowych mieszkańców - stąd klatka. Czekają go wstępne badania (krew, testy, kał) no i... wybór imienia! A ja mam nadzieję że to będzie początek jego nowego, lepszego życia...

Jeśli poniedziałek Was przytłacza i nie wiecie jak się odnaleźć w rzeczywistości, to Benia prezentuje Wam swoją skarpetk...
26/01/2026

Jeśli poniedziałek Was przytłacza i nie wiecie jak się odnaleźć w rzeczywistości, to Benia prezentuje Wam swoją skarpetkę do podziwiania. Pomogło? To nie ma za co 😎

Uwaga uwaga! Jeśli jesteś ze Śląska, wybierasz się na zimowe ferie i nie masz w tym czasie opieki dla swojego kota / kot...
22/01/2026

Uwaga uwaga!
Jeśli jesteś ze Śląska, wybierasz się na zimowe ferie i nie masz w tym czasie opieki dla swojego kota / kotów, to zapraszam - 1 pokój hotelowy wciąż jest wolny :)
Szczegółowe informacje dotyczące warunków i zasad określających pobyt kota w hotelu znajdziesz na mojej stronie www - link w pierwszym komentarzu pod postem :)

Adres

Gliwice

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00

Telefon

+48606250315

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kocibehawioryzm.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kocibehawioryzm.pl:

Udostępnij

Kilka słów o mnie:

Nazywam się Małgorzata Biegańska-Hendryk, jestem technikiem weterynarii, behawiorystką kotów i dietetykiem zwierząt (kotów i psów). Przez 7 lat byłam też wolontariuszką Fundacji Kocie Życie. Z kotami mam styczność od ponad 15 lat, a zebrane w tym czasie doświadczenia, pogłębione kursami i szkoleniami, staram się wykorzystać przy rozwiązywaniu kocich kłopotów. We wrześniu 2015 ukazał się pierwszy polski poradnik behawioralny mojego autorstwa, zatytułowany "Co jest, kocie? Wszystko, co musisz wiedzieć, aby zrozumieć swojego kota", który serdecznie polecam. Z kolei w 2017 roku ukazał się SuperQuiz KOTY - edukacyjna gra dla dzieci od 7 lat, także mojego autorstwa. Ponadto piszę artykuły dla branżowych czasopism i portali oraz biorę udział w audycjach radiowych poświęconych tematyce zwierząt, gdzie wypowiadam się w roli eksperta. Od grudnia 2017 prowadzę też blog, na którym dzielę się z Opiekunami ciekawostkami z kociego świata. Zasięg: Choć na co dzień mieszkam w Gliwicach, swoim bezpośrednim doradztwem obejmuję większy obszar, sięgający od Opola do Tarnowa. W celu ustalenia terminu porady proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny. Porada behawioralna: Porada bazuje na kontakcie behawiorysty z opiekunem kota oraz z kocim pacjentem. Podstawowym elementem porady jest wizyta behawioralna, którą doradca przeprowadza w domu pacjenta. Elementy wizyty to m.in: - wywiad z opiekunem kota - obserwacja i badanie kota - zapoznanie się z warunkami w jakich mieszka kot - analiza wyników badań diagnostycznych Czas trwania wizyty to zazwyczaj ok. 120 minut. Efektem wizyty jest opinia behawioralna, przesyłana do opiekuna drogą mailową w ciągu kolejnych 3 dni roboczych. Opinia zawiera podsumowanie informacji zebranych podczas wizyty, analizę problemu występującego u pacjenta oraz plan działań i zalecenia do wdrożenia przez opiekuna w przyszłości. Ze względu na odpowiedzialność zawodową NIE UDZIELAM PORAD WYŁĄCZNIE NA PODSTAWIE KONTAKTU MAILOWEGO - wizyta w domu zwierzaka to ważny element, którego nie można pominąć. Niektóre ogólne zagadnienia, dotyczące kocich zachowań, można czasami omówić "na odległość", jednak zawsze należy pamiętać, że skuteczność takiej konsultacji jest mniejsza, a jej efekty są wdrażane przez opiekuna kota na własne ryzyko. Opinię behawioralną, po jej otrzymaniu, zawsze warto skonsultować z lekarzem weterynarii opiekującym się zwierzakiem. Zagadnienia, których może dotyczyć porada behawioralna: - problemy z higieną i zachowaniem czystości w domu, - zaburzenia agresywne, - pomoc przy likwidacji nawyków destrukcyjnych u kota, - kłopoty w relacjach pomiędzy kotami, - wprowadzenie nowego kota do domu, - zaburzenia jedzenia, - problemy kotów nieśmiałych i zestresowanych, - doradztwo przy adopcji kota, - ocena charakteru kociaka, - porady związane z wychowaniem kociego malucha, - inne zagadnienia wymagające konsultacji behawioralnej. Poza doradztwem behawioralno-dietetycznym prowadzę też szkolenia z pierwszej pomocy dla psów i kotów, z zakresu kocich zachowań, opieki nad kotami miejskimi i wolnożyjącymi oraz z reakcji służb przy wypadkach z udziałem zwierząt. Zapraszam do skorzystania z moich usług!