21/08/2026
Świat luksusu to ciągła walka o status.
jest to odosobnione zdanie jesteśmy tego pewni Rekreacja konna do sposób życia inny na południu Europy inny w Polsce .
Jedno jest niezmienne : ludzie wszędzie na świecie mają podobne potrzemy
W Ośrodek jeździecki "Casablanka" obozy konne nad Bałtykiem mamy jasną filozofię i chcielibyśmy abyście ja znali
O to, kto ma więcej, lepiej, drożej, bardziej wyjątkowo. Lepszy samochód, większy dom, bardziej ekskluzywne wakacje. W świecie koni też to widać. Koń za 70 tysięcy, za 200, za 700. Lepszy papier,hodowla, wyniki, bardziej znane nazwisko. Do tego coraz piękniejsze i bardziej nowoczesne stajnie. Większe hale, lepsza infrastruktura, piękniejsze boksy. I nawet jeśli nikt nie mówi tego głośno zaczynamy się porównywać. Patrzymy na innych i myślimy: oni mają lepiej, ładniej, nowocześniej. Sama przez długi czas patrzyłam w ten sposób na naszą filozofię
Zaczynając te przygodę chcieliśmy tylko jednego żeby w centrum był koń i człowiek jako uzupełnienie energetyczne którym przesiąkniesż. Nasze obozy
to nie jest obiekt wybudowany od podstaw za ogromne pieniądze, tylko zaadaptowana przestrzeń i natura. Patrzyłam na inne stajnie i widziałam przede wszystkim to czego u nas nie ma.
Dzisiaj patrzę na to inaczej. Bo przecież cały ten wyścig kiedyś się kończy. Koń który dzisiaj jest symbolem sukcesu kosztował setki tysięcy i ma wspaniałe wyniki..kiedyś też się zestarzeje. Przestanie startować być inwestycją, podnosić prestiż właściciela. Zostanie po prostu starym koniem. I wtedy nagle okazuje się że najważniejsze jest zupełnie coś innego. Czy ma gdzie spokojnie żyć, czy ma przestrzeń, siano, ruch, bezpieczeństwo i człowieka, który zna jego potrzeby. Czy ktoś, kto kiedyś kupił go za ogromne pieniądze, będzie chciał dać mu równie dużo troski wtedy, kiedy nie będzie już niczego wygrywał. I chyba właśnie dlatego dzisiaj tak bardzo lubię to, co stworzyliśmy. Bo Emerytura dla koni jest trochę poza tym wyścigiem. Tutaj nie liczy się cena konia, jego sportowa kariera ani to, ile jeszcze można na nim wygrać. Liczy się to, żeby miał dobre życie. I może z ludźmi jest dokładnie tak samo. Możemy całe życie patrzeć w górę. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ma większy dom, droższy samochód, lepszego konia, większą stajnię czy więcej pieniędzy. Porównywanie się w górę jest wyścigiem bez mety.
Dlatego dzisiaj wolę porównywać się tylko z jedną osobą: z sobą z wczoraj. Czy stworzyliśmy lepsze miejsce niż kilka lat temu? Czy naszym koniom żyje się lepiej? Czy mamy więcej spokoju? Czy jesteśmy bliżej życia, którego naprawdę chcemy? Bo może największym luksusem wcale nie jest posiadanie tego, czego inni mogą nam zazdrościć. Może największym luksusem jest mieć wystarczająco i umieć to zauważyć. Usiąść wieczorem przed domem popatrzeć na konie wiedzieć, że są bezpieczne i pomyśleć: mam wystarczająco. Jest mi dobrze. Nie muszę mieć tego co ma ktoś inny. I chyba właśnie wtedy naprawdę wychodzimy z wyścigu.
Jeśli doczytałeś do końca napisz mi w komentarzu: czym dla Ciebie dzisiaj jest luksus. Jestem ciekawa, czy jeszcze potrafimy go definiować inaczej niż przez to, co posiadamy.