02/11/2024
Spacer z psem po lesie – czyli moje codzienne fitness na orientację! Zawsze zaczyna się niewinnie: świeże powietrze, odgłosy ptaków, ja z kubkiem kawy, a mój pies gotowy do eksploracji. Ale kiedy tylko spuszczam go ze smyczy, zaczyna się wyścig po... kij idealny. Chociaż według mojego psa każdy kij to przecież okaz stulecia!
I tak ruszamy w podróż – on w poszukiwaniu kijów, ja w poszukiwaniu... no właśnie, gdzie on pobiegł? Co 5 minut: 'Wracaj!' i 'Nie zjadaj tego!' są już jak mantry, a moja kawa zamienia się w chłodny napój. Po godzinie pies wraca dumnie obładowany jak mały drwal, ja natomiast... ledwo mogę złapać oddech.
Spacer z psem po lesie – trening dla ciała i test cierpliwości w jednym, ale czy jest coś bardziej relaksującego? A może mój pies myśli to samo, patrząc na mnie z kolejnym kijem w pysku? 😅