19/09/2026
Niestety, ciągle bardzo wiele zwierząt egzotycznych trafia do domów dlatego, że „dziecko bardzo chciało”.
Dla dziecka to często fascynacja: coś niezwykłego, innego, trochę magicznego. Czasem jest to zwierzak prosto jak z bajki Disneya. Sama ciekawość nie jest niczym złym. Zwierzęta egzotyczne mogą być świetnym początkiem rozmowy o biologii, odpowiedzialności, potrzebach innych organizmów i szacunku do przyrody.
Problem zaczyna się wtedy, gdy dorosły traktuje zakup zwierzęcia bezpośrednio jako sposób na nauczenie dziecka odpowiedzialności.
„Będzie się nim opiekować.” „To będzie jego zwierzątko.” „Zobaczymy, czy da radę.” „Niech się nauczy obowiązków.” – słyszałem to wiele razy będąc na giełdach/wystawach i choć too brzmi niewinnie, w praktyce jest bardzo ryzykowne.
Zwierzę nie powinno być narzędziem do testowania odpowiedzialności dziecka, bo w wypadku jej braku, konsekwencje ponosi zwierzę.
Dziecko może zapomnieć, stracić zainteresowanie, nie rozumieć, dlaczego temperatura musi być w odpowiednim zakresie, dlaczego UVB trzeba wymieniać, dlaczego dieta nie może opierać się na tym, „co zwierzę lubi”, dlaczego nie wolno ciągle wyjmować zwierzęcia z terrarium, dlaczego żółw nie powinien żyć w małej misce, a ptasznika nie powinno się brać na ręce.
To nie wynika ze złej woli dziecka oczywiście (a przynajmniej w większości przypadków), a z tego, że dziecko jest dzieckiem.
Odpowiedzialność za zwierzę zawsze spoczywa na dorosłym. ZAWSZE! Powtórzę: ZAWSZE!!!!
Dorosły musi sprawdzić gatunek, przygotować warunki, kontrolować temperaturę, wilgotność, światło i dietę. Dorosły musi zauważyć objawy choroby. Dorosły musi zdecydować o wizycie u lekarza weterynarii. Dorosły musi ponosić koszty utrzymania, badań i leczenia.
To rodzic musi powiedzieć „nie”, kiedy dziecko chce zrobić coś, co jest niebezpieczne dla zwierzęcia.
Dziecko może pomagać, obserwować, uczyć się karmienia pod nadzorem, sprzątać terrarium, przygotowywać wodę, notować zachowania zwierzęcia, sprawdzać z dorosłym temperaturę itp. Itd., ale nie powinno być jedynym opiekunem!
To szczególnie ważne przy zwierzętach egzotycznych, bo ich potrzeby bywają mniej intuicyjne niż u ssaków domowych. Pies pokaże wiele problemów w sposób bardziej oczywisty. Kot zmieni zachowanie, wokalizuje, unika kontaktu, szuka pomocy albo wyraźnie cierpi. U gada, żółwia czy pajęczaka objawy mogą być subtelne, wolno narastające i trudne do zauważenia dla niedoświadczonej osoby.
Zwierzę może przez długi czas wyglądać „normalnie”, mimo że warunki są nieprawidłowe.
Może mieć zbyt niską temperaturę, nie mieć właściwego UVB, dostawać złą dietę i trwać w przewlekłym stresie. Może zacząć chudnąć powoli, mieć problemy z pancerzem, kośćmi, oddychaniem albo trawieniem.
Dziecko może tego nie wychwycić. Ba! Nawet dorosły bez przygotowania też może tego nie wychwycić. Dlatego decyzja o zakupie zwierzęcia egzotycznego musi zaczynać się od edukacji całej rodziny, a nie od zachwytu i kaprysu dziecka.
Warto też pamiętać, że zwierzę egzotyczne często nie jest zwierzęciem kontaktowym. Wiele gatunków nie potrzebuje głaskania, noszenia ani zabawy. Dla dziecka może to być trudne do zaakceptowania, bo naturalnym odruchem jest chęć dotykania, trzymania, pokazywania i budowania relacji przez kontakt.
Tymczasem dla wielu gadów i pajęczaków najlepsza opieka oznacza spokój i obserwację z dystansu.
Wąż nie jest szalikiem, żółw nie jest zabawką chodzącą po podłodze. Jaszczurka nigdy nie będzie pluszakiem, a ptasznik nie jest atrakcją do pokazywania kolegom.
Zwierzę ma swoje granice, nawet jeśli nie komunikuje ich w sposób oczywisty dla dziecka.
Kolejny temat to długość życia. Wiele zwierząt egzotycznych może żyć długo, czasem bardzo długo. Dziecko, które dziś marzy o żółwiu, za kilka lat może mieć zupełnie inne zainteresowania. Pójdzie do szkoły, potem na studia, wyprowadzi się, zmieni tryb życia. Co wtedy ze zwierzęciem?
Dlatego przed zakupem trzeba uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie:
Czy my, jako dorośli, chcemy i możemy opiekować się tym zwierzęciem również wtedy, gdy dziecku przejdzie fascynacja?
Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to nie jest dobry moment na zakup.
Zwierzę egzotyczne może być wspaniałym elementem edukacji dziecka. Może uczyć cierpliwości, obserwacji i tego, że nie każde zwierzę potrzebuje od człowieka tego samego. Może pokazać, że opieka to nie tylko przyjemność, ale też wiedza, rutyna i szacunek.
To wszystko jednak zadziała tylko wtedy, gdy dorosły prowadzi tę opiekę odpowiedzialnie!!!
Nie chodzi o to, żeby dzieciom zabraniać fascynacji zwierzętami egzotycznymi, a bardziej o to, żeby dorosły nie oddawał im odpowiedzialności, której sam nie powinien zrzucać. Zwierzę kupione „dla dziecka” w rzeczywistości zawsze jest zwierzęciem dorosłych.
To dorosły podejmuje decyzję i to dorosły odpowiada za jej konsekwencje!
Kampania finansowana przez Miasto Gdańsk